Marta i Wika Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 [quote name='GoniaP']Bobcio, pies na piłkę ;) http://img181.imageshack.us/img181/9049/feb13yj0.jpg Czaruś :crazyeye: Piękne zdjęcia :razz: Quote
Marta i Wika Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 [quote name='GoniaP']Bobcio, pies na piłkę ;) http://img181.imageshack.us/img181/9049/feb13yj0.jpg Czaruś :crazyeye: Piękne zdjęcia :razz: Quote
PaulinaT Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Super spacerek był! Tosia w błocku wymiata :p Quote
GoniaP Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Dziś pieski ćwiczyły umiejętności piłeczkowe, a pańcia robienie zdjęć w ruchu ;) Pogoda sprzyjała (i humorki też) :razz: Quote
GoniaP Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Tosiulek powoli dogania piłeczkowego mistrza :razz: Bardzo się cieszę, że udało mi się ją tak fajnie nakręcić na piłeczkę :loveu: Dla mnie natomiast spacery stały się bardzo męczące ;) Jest co robić z dwoma wulkanami energii :lol: Quote
PaulinaT Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 No ciotka zdjęcia coraz lepsze :lol: Brawo!!! Quote
GoniaP Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 PaulinaT napisał(a):No ciotka zdjęcia coraz lepsze :lol: Brawo!!! Dziękować :lol: Do Mistrzyni Marty mi jednak daleko, ale robię co mogę ;) Quote
PaulinaT Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 No Marta to wymiata - poziom dla mnie nieosiągalny... :shake: Quote
GoniaP Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 PaulinaT napisał(a):No Marta to wymiata - poziom dla mnie nieosiągalny... :shake: Trzeba Jej ukraść aparat :evil_lol: Aha, no i wziąć jako zakładniczkę, że by jeszcze tajniki zdradziła ;) Quote
Marta i Wika Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 [quote name='GoniaP']Trzeba Jej ukraść aparat :evil_lol: Aha, no i wziąć jako zakładniczkę, że by jeszcze tajniki zdradziła ;) Gonia, Twój aparat jest o wiele lepszy od mojego :evil_lol: A Twoje fotki z Diabłami Tasmańskimi - super :p To mi się podoba: http://img148.imageshack.us/img148/6215/febr17xp3.jpg Jaka mina! :lol: http://img509.imageshack.us/img509/3034/febr26sk3.jpg Ta Tosia super - ogonem równowagę utrzymuje ;) http://img509.imageshack.us/img509/5642/febr4ex7.jpg Quote
GoniaP Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Marta i Wika napisał(a):Gonia, Twój aparat jest o wiele lepszy od mojego :evil_lol: Mówisz, że "dużo sprzętu, ale brak talentu", tak?? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Marta i Wika Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 GoniaP napisał(a):Mówisz, że "dużo sprzętu, ale brak talentu", tak?? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: To nie jest kwestia talentu, tylko rozpoznania możliwości sprzętu ;) GoniaP napisał(a):http://img246.imageshack.us/img246/2156/joguzlusimc7.jpg Ja chcę więcej zdjęć tego rudego! :loveu: Quote
GoniaP Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 To może przedstawię moje kocurki :) Lucha (nie żadna Lusia), to rodowodowy kot orientalny, po Albercie Śmiałym, Długozębym (:evil_lol:), urodzona w marcu 2000 roku. Jej rodowodowe imię to Bazylia, Józefina (a fuj!) Ze mną jest od czerwca 2000, więc prawie 8 lat. Tak, już 8 lat... Gruba Lucha (cały czas się odchudza z miernym skutkiem) przeżyła już dwie towarzyszki "niedoli". Kocmołucha (to była kotka), która została zatruta wodą z kranu :angryy: oraz Zuzula, która to kicia zmarła w wieku 2,5 roku z powodu wady serca :-( Lucha ze mną śpi, zawsze "wali mi się" na nogi... I lubi drapanie po brzuszku :loveu::loveu::loveu: Umiem z nią rozmawiać :loveu: Czasami sobie miałkamy... Lucha zawsze mi odpowiada :loveu: I lubi chodzić ze mną siedząc mi na ramieniu :loveu: Jogurt (Jogo-Joguś) to jeden z dwóch pierwszych kotów, który trafił do mnie na tymczas, i zwyczajnie się zasiedział :evil_lol: To moja żywa pamiątka po Fundacji FCEF... Przyniosła mi go MonikaP (jego, i siostrę), w kartonie, prosto ze schroniska poznańskiego... Szkoda, że nie mam jego zdjęć z pierwszych tygodni bytności u mnie... Joguś, i jego siostra Bella, miały bowiem wszystkie grzyby świata... Walczyłam z tymi grzybami 4 miesiące...Myślalam, że nigdy, przenigdy tej walki nie wygram... Joguś miał łysy pyszczek, łyse łapki i boki. Wyglądał jak karykatura kota, a nie kot. Miesiące smarowania, kąpieli, wreszcie środki doustne, i z pokraki przeobraził sie w lorbasa, którym jest do dziś :loveu: Joguś jest kotem podwójnej natury. Z jednej strony niesamowity pieszczoch i przytulanka, z drugiej zaś, dziki ulicznik i łajza. Jako pierwszy i jedyny z moich kotów, sforsował specjalne anty-kocie ogrodzenie, i ku mojej rozpaczy, wałęsa się swobodnie po okolicy, podczas gdy Lucha grzecznie siedzi w ogrodzie.... Joguś zawsze towarzyszy mi przy kąpieli... Nie opuści łazienki, póki ja bezpiecznie nie wyląduję suchą stopą na posadzce ;) To kot, który kwili... Z takim okrzykiem biegnie po pieszczoty i wpycha (no dosłownie wpycha) łepek pod rękę by go głaskać... Niejednokrotnie przynosil mi prezenty... Niekiedy jeszcze żywe, czasem już martwe :shake: Quote
PaulinaT Posted February 5, 2008 Posted February 5, 2008 Piękne to zdjęcie Luśki i Jagurta :loveu: Jestem miłośniczką Luśki wiesz? Taki najprawdziwszy kot z niej. Quote
Marta i Wika Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Ja też dołączam się do miłośników. Cudowna jest!! Wygląda jak ryś, a nie kot. Ja poproszę jeszcze jakąś fotkę gdzie widać te zielone oczyska :loveu: Jako pierwszy i jedyny z moich kotów, sforsował specjalne anty-kocie ogrodzenie, i ku mojej rozpaczy, wałęsa się swobodnie po okolicy, podczas gdy Lucha grzecznie siedzi w ogrodzie.... Bo Lucha to arystokratka, co się będzie włóczyć. A Jogurt to rasowy dachowiec - musi się włóczyć ;) Dla mnie kot musi się włóczyć, taka jest natura kota - wiem, że to niebezpieczne, i dla kota, i np. dla ptaków na które poluje - ale jakoś szkoda mi tych kotów "wewnętrznych"... Quote
GoniaP Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 [quote name='PaulinaT']Piękne to zdjęcie Luśki i Jagurta :loveu: Jestem miłośniczką Luśki wiesz? Taki najprawdziwszy kot z niej. Lady Lu :evil_lol: [quote name='Marta i Wika']Ja też dołączam się do miłośników. Cudowna jest!! Wygląda jak ryś, a nie kot. Ja poproszę jeszcze jakąś fotkę gdzie widać te zielone oczyska :loveu: Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem ;) [quote name='Marta i Wika'] Bo Lucha to arystokratka, co się będzie włóczyć. A Jogurt to rasowy dachowiec - musi się włóczyć ;) Dla mnie kot musi się włóczyć, taka jest natura kota - wiem, że to niebezpieczne, i dla kota, i np. dla ptaków na które poluje - ale jakoś szkoda mi tych kotów "wewnętrznych"... Jak wiecie, Lady Lu poluje tylko na gotowane piersi kurczaka :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
bumerang Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 ale sprawiłas radość Goniu fotkami kotkow mojej drugiej gorszej połowie Markowi:lol: piał z zachwytu:multi::multi: Quote
GoniaP Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 [quote name='bumerang']ale sprawiłas radość Goniu fotkami kotkow mojej drugiej gorszej połowie Markowi:lol: piał z zachwytu:multi::multi: A co Wy tak cichaczem nas obserwujecie i się tak mało odzywacie???:mad: Buziaczki dla Was i mojej Cezarkowej miłości :loveu: To specjalnie dla Was jeszcze jedno zdjęcie ;) Quote
bumerang Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Piekne:loveu: a u nas zagościł smutek:shake: Cezarka synek wczoraj miał skręt jelita:placz: jest po operacji i cały czas czekamy by jelita podjeły pracę bo jak nie to czeka go rozcinanie żoładka:placz: Quote
GoniaP Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 bumerang napisał(a): a u nas zagościł smutek:shake: Cezarka synek wczoraj miał skręt jelita:placz: jest po operacji i cały czas czekamy by jelita podjeły pracę bo jak nie to czeka go rozcinanie żoładka:placz: Ojej, a jak to się stało??? Trzymam kciuki, żeby wszystko się dobrze skończyło... Quote
bumerang Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 samoistnie ale wpierw było podejrzenie że ma jakąś szmatę w żołądku, miał badania zdjęcia z kontrastem ale dopiero dokładnie bylo widać przyczynę że jest skręcone jelito i to powodowalo że wymiotował i nie mogł jeść i nawet przestał pić bardzo schudł. Na szczeście jelito nie było zapalne ani nie było martwicy, wet rozplątał wymasował wszystko i czekamy czy dziś jelita podejmą pracę.Ma od wczoraj gulgotanie i puste odbijania co świadczy że praca podjeta ale dzis pierwszy maleńki posiłek no i czekamy:-o Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.