agusiazet Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Fusica jest na Kaszubach do 26 sierpnia, pisze, ze nie ma dostępu do netu, ale jak się pali to dzwonić 696438060. Ja z Anglii nie chcę nabijać jej i sobie komórki, ale jeśli to jest blisko to może warto spróbować!!! Quote
Wilejkaros Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Nie ma netu. W podpisie ma numer tel, ale mogę go tu podać 696438060 Dzwońcie! Jeśli tylko będzie mogła, to pomoże. Czy Amorek dostaje leki przeciwbólowe? Quote
Dea Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Kurcze żal go rozłączać z mamą, sugarr czy oba psiaki wchodziłyby w grę? Jeśli będzie pomoc finansowa dla nich co miesiąc? Widać, że są związane ze sobą, a i małemu lepiej pójdzie rekonwalescencja, jak będzie przy mamie... Czy wet w ogóle określił, z czego to jest, tutaj chyba będzie potrzebny przeszczep skóry:-( Ja też coś wpłacę w miarę możliwości jutro. Quote
Mysha792 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 kupuje jutro cegiełke :-( musi bardzo cierpieć, co jeszcze sie stanie na tym świecie? biedne psisko :placz: trzymam kciuki!! Quote
AMIGA Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 [quote name='kon trojanski suwalki']=============================================== Kurczaczki - dla "Amorka" - nie "Amirka" Sprawdz czy dobrze napisalas, zeby nie bylo pozniej problemu Dziekujemy Ci slicznie w imieniu psiaka..........:buzi: Szczeniak jest tez umieszczony na samej gorze na naszej stronie www.sercedlazwierzat.suwalki.pl =============================================== Oczywiście, że dla Amorka, dopisałam też że z Suwałk. Oj jak mi pięknie napisałaś - kurczaczku - choc to nie było tylko do mnie, ale ja to taki wieeeelki Big Kurczak jestem :evil_lol: Quote
sugarr Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Bardzo chciałabym wziąć też mamę, ale mam już swojego psa, a mały on nie jest + nasz szczenior to i tak w moim mieszkaniu będzie komplet Do tego muszę myśleć rozsądnie, sama nie dałabym rady z trzema psami w tym jednym w takim stanie... Jak często w ciągu dnia trzeba zmieniać opatrunek? Quote
agusiazet Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Ja już kupiłam cegiełki (krzysiu66 to ja) - kasę na AFN przeleję jutro!!! Co z tym transportem? Quote
agusiazet Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Zatem mamie coś trzeba szukać! Przecież nie zostawimy jej tak po utracie dziecka bez pomocy!!! Szkoda, że jest nieoswojona! I nikt nie wie jak się zachowa!!! Quote
sugarr Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Mój pies jest bardzo energiczny, zastanawiam się teraz czy nie zrobi mu przypadkiem krzywdy? Co myślicie. Chcę pomóc, nie zaszkodzić. Powiedzcie co o tym myślicie? Chociaż na razie nie mamy chyba wyboru Quote
agusiazet Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 A masz możliwość chociaż chwilowej separacji zwierząt, jak ten chory będzie zmęczony lub obolały? Quote
basia0607 Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Jutro kupuje cegielke ! Moja kotka byla tak podobnie obdarta ze skóry ! Obecnie śladu nie ma ! Quote
sugarr Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Mam 3 pokoje w mieszkaniu, także na pewien czas da się izolować, np przy zmianie opatrunku, ale na dłuższą metę może być ciężko bo Portos na pewno będzie drapał w drzwi, wył i wariował chcąc się z pieskiem zobaczyć. Ja jestem gotowa przyjąć psiaka od zaraz, ale musimy wszyscy zadecydować czy będzie mu dobrze, czy mój pies mu nie zrobi krzywdy, czy tak daleka droga nie będzie dla niego zbyt ciężka. Serce krwawi na jego widok :( Quote
agusiazet Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Ja się nie znam, weterynarz powinien zadecydować, ale jak mu dotąd nie zaszkodziło włóczenie się po ulicach to i do Krakowa dojedzie!!! Quote
clockwork Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 osz....... brakło mi słów... emdziołku dzięki za linka- jestem gościnnie na kompku- jutro w pracy poczytam całość.... gdzieś mi sie rzuciło słowo cegiełka- naturalnie zakupie, ale to wszystko jutro. wrzuce go też na stronke naszą www.... może nasi klienci i potencjalni klienci okażą troche serca i wsparcia finansowego :placz::placz::placz: a tera sie rozpłake chyba Quote
Rybc!a Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Okej, jutro wyślę 20zł. Jako, że jestem osobą uczącą się i nie zarabiającą, nie stać mnie na więcej, a nie mogę wziąż czerpać pieniędzy rodziców. Myślę, że gdyby każdy zrzucił 20zł, powstałaby spora suma. Mam nadzieję, że chociaż w jakimś stopniu pomogę. Sugarr, jesteś wspaniała. Pozatym, chciałabym zwrócić uwagę na matkę- wszyscy zajęli się maluchem. Na nią też trzeba zbierać pieniądze! Musicie oddać ją do hotelu! Quote
martasuwałki Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Rybc!a napisał(a): Sugarr, jesteś wspaniała. Pozatym, chciałabym zwrócić uwagę na matkę- wszyscy zajęli się maluchem. Na nią też trzeba zbierać pieniądze! Musicie oddać ją do hotelu! Masz rację, dlatego trzeba zbierać i na mamę:-( Quote
malagos Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Ten malec ma też cos na pysiu, z jednej strony jest zaczerwienienie :shake: Quote
sugarr Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Mogę prosić jeszcze o linka do cegiełek maluszka? edit. już mam :) Quote
Wilejkaros Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Kaszuby chyba dosyć daleko od Suwałk. Przynajmniej wg tej mapy. http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Kaszuby.png To chyba ciotka Fusica nie da rady? Quote
Brucio Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 tragedia ,biedny maluszek:shake: .Ja sie dorzuce ale dopiero w przyszlym tygodniu :-( Quote
kon trojanski suwalki Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 ================================================== Cioteczki - dalam link do watku Amorka Pani Alicji, ktora sie nim opiekuje. Mam nadzieje ze niedlugo wejdzie na watek i bedzie mogla odpowiadac na Wasze dokladniejsze pytania. ================================================== Quote
sugarr Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Pojawiła się druga możliwość, mama mojej znajomej kocha zwierzęta i już wieloma się opiekowała. Mają duży dom, jednego spokojnego psa. Niestety ta mama wyjeżdża we wtorek na jakieś cztery dni, ale być może wtedy psiak mógłby przyjechać do jej powrotu do mnie, przez krótki czas mogłabym ich izolować, a potem do tejże mamy. To byłby na prawdę idealny domek tymczasowy, lepszy niż u mnie z moim wariatem. Trzymajcie mocno kciuki. Quote
Wilejkaros Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Czy wtedy i mama Amorka mogłaby dołączyć do niego, kiedy ta Pani wróci? Quote
Gonitwa Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 Kurcze może mogli by pojechać razem? Serce jej pęknie.. I jemu też... Szybciej by zdrowiał mając matkę przy boku... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.