Jump to content
Dogomania

Pepsi - okruszek z Chrcynna - w BDT u Kejciu - dzikusek w trakcie oswajania


Recommended Posts

Posted

Dzień za dniem nam spokojnie mija - o tyle ile dzisiaj gdy jedliśmy ciasto drożdżowe które upiekłam - Pepsi nauczyła się żebrać od moich ogonków i aż łapkami stawała tacie na kolanach - operając się i prosząc o kruszonkę jak moja Saba - dała się pogłaskać itp - ale gdy wychodzilyśmy z domu bo jechaliśmy do Dziadka na obiad - tata założył inną kurtkę niż zwykle - Pepsi podniosła taki krzyk że myślałam że psy zaczęły się gryźć!
cała się nastroszyła, sierść stanęła od czubka głowy do końca ogona i bojowo do taty hehe :)

zaczął do niej mówić i dopiero po jakimś czasie chyba obczaiła że to jednak mój tata a nie obcy :)

jak wróciliśmy od Dziadka zachowywała się jak zwykle - dostała jeść i potem troszkę biegała z zabawkami - ale jak podchodziłam do łóżka na którym siedziała - przyjmowała pozycję strachową i bojową - ale nie warczała :)

kilka króciutkich filmików i zdjęć za chwilkę


Aha - bardzo ważna sprawa - udało mi się w zabawie zakropić ją preparatem na kleszcze - tzn nie było to snatdardowe zakropienie jak u psa - brałam fiprex na rękę i jak tarmosiłam się z nią - drugą ręką wcierałam w szyjkę kark i koniec dupki fiprex - lepsze to niż nic. Ale spokojnie do buźki jej się nie dostało i smarowałam w takich miejscach że nei zliże najwięcej na karku - pozatym fiprex jamniczkowy to tylko kilka kropelek. Musiałam to zrobić bo moje psy przynoszą na grzbiecie kleszcze zdworu - jest u nas masakryczny wysyp. Moja mama złapała boreliozę nie koniecznie od kleszcza jakiego przyniósł nasz psiak ale fakt jest taki że ugryzł ją i w badaniach się potwierdziło - od tygodnia jest na leczeniu :(


https://www.youtube.com/watch?v=E_evHEpBE1s&feature=youtu.be

Posted

Filmik śliczny. U nas z kleszczami względnie spokojnie, ale swoje psy, kropię co miesiąc, a Bliss ma dodatkowo kiltix - od wiosny, ponownie Bravecto. Ja Lerkę też czasem tak "psikam" ;) fiprexem, bo jest mała i ruchliwa :). Bardzo współczuje Twojej Mamie poreliozy. Dobrze, że szybko zaczęli Ją leczyć, ale powinna dostać antybiotyk, zaraz po ugryzieniu przez kleszcza(ja jestem z tej starej szkoły ;)).

Posted

 

Filmik śliczny. U nas z kleszczami względnie spokojnie, ale swoje psy, kropię co miesiąc, a Bliss ma dodatkowo kiltix - od wiosny, ponownie Bravecto. Ja Lerkę też czasem tak "psikam" ;) fiprexem, bo jest mała i ruchliwa :). Bardzo współczuje Twojej Mamie poreliozy. Dobrze, że szybko zaczęli Ją leczyć, ale powinna dostać antybiotyk, zaraz po ugryzieniu przez kleszcza(ja jestem z tej starej szkoły ;)).


Krysiu nie wiadomo kiedy kleszcz ją ugryzł - najpierw leczyli ją na stawy bo wszystko ją bolało, kości, kolana, nadgarstki i dopiero trzeci lekarz wpadł na to aby sprawdzić pod kątem boreliozy - dostała antybiotyk ale nie mogła go brać wcześniej bo miała biopsję tarczycy w poniedziałek i żaden lekarz a pytała trzech nie potrafił powiedzieć czy jak zacznie brać antybiotyk - to czy może on zaburzyć wynik biopsji więc każdy zalecał aby poczekać - w poniedziałek miała badanie więc od poniedziałku dopiero bierze antybiotyk :(
Posted

Czyli niestety z opóźnieniem :(.   U mojej koleżanki, też  wykryto zakażenie Borelią póżno i to  na Jej sugestię (przeczytała artykuł o boreliozie w prasie kobiecej ), na etapie boreliozy stawowej i udało się ją wyleczyć. Będzie dobrze :)

Posted

Dobrze, ze borelioza juz zdiagnozowana i kuracja zaczeta. Na ktoryms watku czytalam, ze b wazne jest dlugie kontynuowanie kuracji antybiotykiem.

Glaski dla strachulca. Sabcia juz lepiej?

Posted

Dobrze, ze borelioza juz zdiagnozowana i kuracja zaczeta. Na ktoryms watku czytalam, ze b wazne jest dlugie kontynuowanie kuracji antybiotykiem.

Glaski dla strachulca. Sabcia juz lepiej?

Posted

Okropnie współczuję boreliozy. Leczenie bardzo długie Mamę czeka, niestety :(

Ja kleszcza sobie kiedyś wyjęłam i wtedy dostałam od razu antybiotyk na 21 dni. Potem badanie krwi pod kątem boreliozy i na szczęście nie było. Ale jak człowieka kleszcz ukąsi, gdy nawet o tym nie wie? Albo jak u mojej koleżanki - choroba da o sobie znać dopiero po wielu latach! Co za plaga z tymi kleszczami :(

 

Pepsik uroczy i robi postępy, a to najważniejsze :)

Posted

I chwilę po zrobieniu powyższych zdjęć gdzie przyjęła pozę strachobździla - ja stałam w tym samym miejscu a ona zaczęła się prężyć i przeciągać przez Cygankiem i zachęcać go do zabawy :) 06ccad96e4e74f8dmed.jpg a39577e7776ff301med.jpg 1326cdc1aee90cc4med.jpg b7662c586aa84605med.jpg 84cc9fc2b4d8166dmed.jpg

Posted

W weekend mój wet nie dyżurował więc albo jutro albo w czwartek podpytam - w zależności kiedy uda mi się złapać mocz Stefana bo znowu powtórka z rozrywki :(:(:(

Posted

Kurcze szkoda, że nie pomyślałam bo przed chwilą wróciłam od Doktora, mogłam zapytać w Twoim imieniu.

 

 

Maryś dziękuję - ale wolę sama ustalać z doktorem kwestie prowadzenia psiaka jakiego mam pod opieką :)

a że będę przy okazji z kotem to zapytam :)

 

zresztą chyba obowiązuje jakaś tajemnica lekarska co ? :) hehehe

Posted

W weekend mój wet nie dyżurował więc albo jutro albo w czwartek podpytam - w zależności kiedy uda mi się złapać mocz Stefana bo znowu powtórka z rozrywki :(:( :(

Z tym łapaniem moczu, to taka historyjka mi się przypomniała: Kolega mojego Michała miał złapać siuśki swej suni, wyszli więc z żoną rano na dwór, przed blok, z łyżką wazową i jak sunia kucnęła, dawaj łapać mocz. Na to przybiegło ochroniarz osiedla i mówl: "panie, kupę to trza sprzątać, ale siusków to nieeee"

  • Upvote 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...