Kejciu Posted November 29, 2015 Author Posted November 29, 2015 Dzień za dniem nam spokojnie mija - o tyle ile dzisiaj gdy jedliśmy ciasto drożdżowe które upiekłam - Pepsi nauczyła się żebrać od moich ogonków i aż łapkami stawała tacie na kolanach - operając się i prosząc o kruszonkę jak moja Saba - dała się pogłaskać itp - ale gdy wychodzilyśmy z domu bo jechaliśmy do Dziadka na obiad - tata założył inną kurtkę niż zwykle - Pepsi podniosła taki krzyk że myślałam że psy zaczęły się gryźć! cała się nastroszyła, sierść stanęła od czubka głowy do końca ogona i bojowo do taty hehe :) zaczął do niej mówić i dopiero po jakimś czasie chyba obczaiła że to jednak mój tata a nie obcy :) jak wróciliśmy od Dziadka zachowywała się jak zwykle - dostała jeść i potem troszkę biegała z zabawkami - ale jak podchodziłam do łóżka na którym siedziała - przyjmowała pozycję strachową i bojową - ale nie warczała :) kilka króciutkich filmików i zdjęć za chwilkę Aha - bardzo ważna sprawa - udało mi się w zabawie zakropić ją preparatem na kleszcze - tzn nie było to snatdardowe zakropienie jak u psa - brałam fiprex na rękę i jak tarmosiłam się z nią - drugą ręką wcierałam w szyjkę kark i koniec dupki fiprex - lepsze to niż nic. Ale spokojnie do buźki jej się nie dostało i smarowałam w takich miejscach że nei zliże najwięcej na karku - pozatym fiprex jamniczkowy to tylko kilka kropelek. Musiałam to zrobić bo moje psy przynoszą na grzbiecie kleszcze zdworu - jest u nas masakryczny wysyp. Moja mama złapała boreliozę nie koniecznie od kleszcza jakiego przyniósł nasz psiak ale fakt jest taki że ugryzł ją i w badaniach się potwierdziło - od tygodnia jest na leczeniu :( https://www.youtube.com/watch?v=E_evHEpBE1s&feature=youtu.be Quote
Kejciu Posted November 29, 2015 Author Posted November 29, 2015 https://www.youtube.com/watch?v=xillO9dedH4&feature=youtu.be Quote
konfirm31 Posted November 29, 2015 Posted November 29, 2015 Filmik śliczny. U nas z kleszczami względnie spokojnie, ale swoje psy, kropię co miesiąc, a Bliss ma dodatkowo kiltix - od wiosny, ponownie Bravecto. Ja Lerkę też czasem tak "psikam" ;) fiprexem, bo jest mała i ruchliwa :). Bardzo współczuje Twojej Mamie poreliozy. Dobrze, że szybko zaczęli Ją leczyć, ale powinna dostać antybiotyk, zaraz po ugryzieniu przez kleszcza(ja jestem z tej starej szkoły ;)). Quote
Kejciu Posted November 29, 2015 Author Posted November 29, 2015 Filmik śliczny. U nas z kleszczami względnie spokojnie, ale swoje psy, kropię co miesiąc, a Bliss ma dodatkowo kiltix - od wiosny, ponownie Bravecto. Ja Lerkę też czasem tak "psikam" ;) fiprexem, bo jest mała i ruchliwa :). Bardzo współczuje Twojej Mamie poreliozy. Dobrze, że szybko zaczęli Ją leczyć, ale powinna dostać antybiotyk, zaraz po ugryzieniu przez kleszcza(ja jestem z tej starej szkoły ;)). Krysiu nie wiadomo kiedy kleszcz ją ugryzł - najpierw leczyli ją na stawy bo wszystko ją bolało, kości, kolana, nadgarstki i dopiero trzeci lekarz wpadł na to aby sprawdzić pod kątem boreliozy - dostała antybiotyk ale nie mogła go brać wcześniej bo miała biopsję tarczycy w poniedziałek i żaden lekarz a pytała trzech nie potrafił powiedzieć czy jak zacznie brać antybiotyk - to czy może on zaburzyć wynik biopsji więc każdy zalecał aby poczekać - w poniedziałek miała badanie więc od poniedziałku dopiero bierze antybiotyk :( Quote
Kejciu Posted November 29, 2015 Author Posted November 29, 2015 https://www.youtube.com/watch?v=wmR4AAKFtfM&feature=youtu.be Quote
konfirm31 Posted November 29, 2015 Posted November 29, 2015 Czyli niestety z opóźnieniem :(. U mojej koleżanki, też wykryto zakażenie Borelią póżno i to na Jej sugestię (przeczytała artykuł o boreliozie w prasie kobiecej ), na etapie boreliozy stawowej i udało się ją wyleczyć. Będzie dobrze :) Quote
Mattilu Posted November 29, 2015 Posted November 29, 2015 Dobrze, ze borelioza juz zdiagnozowana i kuracja zaczeta. Na ktoryms watku czytalam, ze b wazne jest dlugie kontynuowanie kuracji antybiotykiem. Glaski dla strachulca. Sabcia juz lepiej? Quote
Mattilu Posted November 29, 2015 Posted November 29, 2015 Dobrze, ze borelioza juz zdiagnozowana i kuracja zaczeta. Na ktoryms watku czytalam, ze b wazne jest dlugie kontynuowanie kuracji antybiotykiem. Glaski dla strachulca. Sabcia juz lepiej? Quote
Nutusia Posted November 29, 2015 Posted November 29, 2015 Okropnie współczuję boreliozy. Leczenie bardzo długie Mamę czeka, niestety :( Ja kleszcza sobie kiedyś wyjęłam i wtedy dostałam od razu antybiotyk na 21 dni. Potem badanie krwi pod kątem boreliozy i na szczęście nie było. Ale jak człowieka kleszcz ukąsi, gdy nawet o tym nie wie? Albo jak u mojej koleżanki - choroba da o sobie znać dopiero po wielu latach! Co za plaga z tymi kleszczami :( Pepsik uroczy i robi postępy, a to najważniejsze :) Quote
Poker Posted November 29, 2015 Posted November 29, 2015 Prześmieszna jest, taki cudaczek wyśmiewaczek. Widać ,że robi postępy. Quote
Kejciu Posted November 29, 2015 Author Posted November 29, 2015 I chwilę po zrobieniu powyższych zdjęć gdzie przyjęła pozę strachobździla - ja stałam w tym samym miejscu a ona zaczęła się prężyć i przeciągać przez Cygankiem i zachęcać go do zabawy :) Quote
Kejciu Posted November 29, 2015 Author Posted November 29, 2015 i chwilę PO tych powyżej znowu było tak Quote
Nutusia Posted November 30, 2015 Posted November 30, 2015 Ech, Pepsiku, co siedzi w tym Twoim małym łepeczku?... Quote
konfirm31 Posted November 30, 2015 Posted November 30, 2015 Ech, Pepsiku, co siedzi w tym Twoim małym łepeczku?... Tego się pewnie nie dowiemy, ale widać że Pepsiątko jest coraz mniej lękowe - psycho i farmakoterapia - działają :) Quote
Kejciu Posted November 30, 2015 Author Posted November 30, 2015 W weekend mój wet nie dyżurował więc albo jutro albo w czwartek podpytam - w zależności kiedy uda mi się złapać mocz Stefana bo znowu powtórka z rozrywki :(:(:( Quote
Marysia R. Posted November 30, 2015 Posted November 30, 2015 Kurcze szkoda, że nie pomyślałam bo przed chwilą wróciłam od Doktora, mogłam zapytać w Twoim imieniu. Quote
Kejciu Posted November 30, 2015 Author Posted November 30, 2015 Kurcze szkoda, że nie pomyślałam bo przed chwilą wróciłam od Doktora, mogłam zapytać w Twoim imieniu. Maryś dziękuję - ale wolę sama ustalać z doktorem kwestie prowadzenia psiaka jakiego mam pod opieką :) a że będę przy okazji z kotem to zapytam :) zresztą chyba obowiązuje jakaś tajemnica lekarska co ? :) hehehe Quote
malagos Posted December 1, 2015 Posted December 1, 2015 W weekend mój wet nie dyżurował więc albo jutro albo w czwartek podpytam - w zależności kiedy uda mi się złapać mocz Stefana bo znowu powtórka z rozrywki :(:( :( Z tym łapaniem moczu, to taka historyjka mi się przypomniała: Kolega mojego Michała miał złapać siuśki swej suni, wyszli więc z żoną rano na dwór, przed blok, z łyżką wazową i jak sunia kucnęła, dawaj łapać mocz. Na to przybiegło ochroniarz osiedla i mówl: "panie, kupę to trza sprzątać, ale siusków to nieeee" 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.