Kejciu Posted December 2, 2015 Author Posted December 2, 2015 Powroty dla wszystkich trzech psów są najprzyjemniejszym momentem dnia - wszystkie wyją z radości - Pepsi oczywiście nauczyła się tych manier od Saby i Cygana. Wczoraj jak rodzice weszli do domu biedna z radości nie wiedziała co zrobić i wyjąc ugryzła mamę za kurtkę i wisiała w powietrzu i wyła merdając ogonkiem!!!! :) podobno komicznie to wyglądało :) Więc otwiera się dziewcina otwiera i fotka z dzisiaj Quote
malagos Posted December 3, 2015 Posted December 3, 2015 Masz wspaniałych Rodziców, Kasiu :) A Mama ma wspaniałą kurtkę, że taką wiszącą psicę wytrzymała :P Quote
Kejciu Posted December 3, 2015 Author Posted December 3, 2015 A Mama ma wspaniałą kurtkę, że taką wiszącą psicę wytrzymała :P Pepsik ważył niecałe 4kg jak do mnie przyjechał - no teraz może ze 4,5 kg :) a mój kot 7,1 kg :D a wydaje mi się że jest lekki jak piórko :D ale już na dietce :D Quote
Nutusia Posted December 3, 2015 Posted December 3, 2015 O matko, odnalazłam wątek - dogo mnie dobije!!!! :( Quote
Mattilu Posted December 3, 2015 Posted December 3, 2015 Szacun dla Mamy. No i dla Ciebie Kasiu nieustajaco. Quote
Poker Posted December 4, 2015 Posted December 4, 2015 Pepsinka dziewczynka robi postępy. Komicznie musiała wyglądać wisząc na kurtce mamy.A mama to zuch kobieta. Quote
Kejciu Posted December 5, 2015 Author Posted December 5, 2015 I kolejne dobre wieści :) rodzice wyjechali na weekend więc opiekę całodobową nad psami i kotami sprawuję ja :) Dzisiaj w nocy Pepsi wpakowała mi się do łóżka- dawała się głaskać, miziać, ale musialam być w pozycji plecami do niej - jak odwróciłam się na wznak od razu jej postawa uległa zmianie na bardziej wystraszoną ale nie uciekła :) nagrywałam ją ręką odsuniętą do tyłu jak bawiła się z moją Sabą w łóżku w którym ja leżę - niewiarygodne :):):) no i rano wskoczyła mi na plecy i zaczęła lizać mnie po uchu budząc - bo ani Cygan ani Saba nie chcieli się z nią o 4 bawić więc pomyślała że spróbuje ze mną:) niestety zabawka od Ziutki skończyła żywot :( została tylko wydmuszka ... :) Zobaczymy co będzie dzisiaj w nocy :) Piesy pierwszy raz zostały dzisiaj wszystkie razem - najpierw na 1,5h - kontrolnie wpadłam sprawdzić czy wszystko wporządku - i teraz na dłużej https://www.youtube.com/watch?v=gOBp9lS-ZxU&feature=youtu.be Jeśli chodzi o ewentualną wizytę Pepsi u weta - byłam porozmawiać we wtorek - pokazałam doktorowi zdjęcia pazurków powiedział że możemy poczekać jeszcze ze 2-3 tyg na spokojnie - u mojej Saby jest taki problem że ma strasznie długie pazury i chodzimy co 2 tyg max na podcięcie bo ma strasznie przerośniętą miazgę czy jakoś tak i skrócić więcej nie można więc wygląda cały czas jakby miała okropnie długie - mam ją przynieść w kocim transporterku a resztą zajmie się on. Aaaa i zapomniałabym - wczoraj miałam na ręku założoną obroże i 3 razy udało mi się w zabawie nałożyć Pepsi na głowę ale ta obróżka jest za duża - odskakiwała i w sekundzie ją zdejmowała - ale to i tak sukces że już podchodzi jak mam ją na ręku - dzisiaj ponownie będę tak ćwiczyła Quote
konfirm31 Posted December 5, 2015 Posted December 5, 2015 Kejciu, ogromne zmiany na plus u Pepsi, a Saba ma wspaniałe zdolności psiej psychoterapeutki - może to od Pańci nabyła tych umiejętności ;)? Quote
Kejciu Posted December 5, 2015 Author Posted December 5, 2015 https://www.youtube.com/watch?v=sBH4yWai1Y8&feature=youtu.be Quote
Nutusia Posted December 5, 2015 Posted December 5, 2015 Sabcia to będzie nieszczęśliwa, jak jej kumpela pójdzie do adopcji... Postępy ogromne - nasza Imka też zaczęła swoje kontakty ze mną gdy byłam w pozycji leżącej ;) Quote
Mattilu Posted December 5, 2015 Posted December 5, 2015 I zdaje sie, ze tez gdy bylas odwrocona do niej plecami... Kasiu, tyle cierpliwosci i zaangazowania z Twojej strony - jestes wielka. Quote
Poker Posted December 5, 2015 Posted December 5, 2015 Niesamowite postępy u Pepsi. Jeszcze trochę i całkiem znormalnieje. U nas nie jest tak różowo. Quote
Kejciu Posted December 6, 2015 Author Posted December 6, 2015 Problemem jest to że ja mam ograniczony dla niej czas w tygodniu - mam chorego kota i biegiem pędzę po pracy najpierw do rodziców do psów potem do kotełów - nie mogę poświęcić Pepsi tyle czasu ile bym sobie życzyła i czasem mam takie doły że czuję że zaniedbuję psy albo że zaniedbuję koty i zdarza mi się popłakać z tego powodu. Ale nie można wszystkiego połączyć - gdyby Pepsi była u mnie napewno socjalizacja szła by inaczej - została u rodziców bo tam są psy i ona tworzy z nimi niesamowite stado. Dzisiaj w nocy oczywiście spała ze mną w łóżku obok Saby - Cygan zrezygnował:) Rano obudziło mnie lizanie po twarzy ale nie wiedziałam czy Saby czy Pepsi i nie otwierałam oczu ale jak lekko podniosłam jedną powiekę - " ciało liżące" aż drgnęło więc nie miałam wątpliwości kto to :)chwilkę popatrzyła na mnie i spitoliła aż pazurkiem odbiła mi się od brody robiąc mały ślad :) I jeszcze jedna rzecz jaką zauwazyłam - rano jak tata wychodzi z psami to zostaje mama w domu - wczoraj jak wyszłam z moimi rano było słychać wycie aż na dworzu, myślałam że to nowy piesek sąsiadów tak koncertuje. Dzisiaj gdy o 7 powtórzyła się taka sytuacja jak wyszłam rano na spacer już wiem że to nie sąsiedzi mają kłopot - to PEPSI tak wyje jakby ją obdzierano ze skóry jak zostaje sama!!!! Quote
konfirm31 Posted December 6, 2015 Posted December 6, 2015 Może już niedługo, wyjdzie z Wami razem? Quote
Kejciu Posted December 6, 2015 Author Posted December 6, 2015   Może już niedługo, wyjdzie z Wami razem? Bardzo bym tego chciała - zawsze jak ubieramy nasze psy na spacer - wołamy je do pokoju w którym jest Pepsi - wcześniej takie czynności zawsze odbywały się w przedpokoju :) Pepsi widzi co się dzieje - że zdejmuję szelki z wieszaka i obrożę i psy grzecznie stoją i nic im się nie dzieje jak je zakładam. Wczoraj podleciała jak ubierałam Cygana - rozłozylam obrożę i dałam jej powąchać - nie uciekała już tak jak wcześniej na spokojnie powąchała i odeszła, obserwując jak Cysio pięknie wygląda w niebieściutkiej obroży :) 1 Quote
Mazowszanka13 Posted December 6, 2015 Posted December 6, 2015 Ja też nie mogę wyjść tylko z jednym, bo przy ubieraniu jest wielka radość i poruszenie. Quote
Nutusia Posted December 6, 2015 Posted December 6, 2015 Kasia i Poker mają po prostu inne odcienie... różowości ;) Czasem człowieka dopada dół - wiadomo. Ale potem jakiś mały kroczek do przodu i wraca nadzieja :) Quote
konfirm31 Posted December 7, 2015 Posted December 7, 2015 Lerka też pracuje jako brakarka pluszaków. Bo są źle uszyte i już ;). Widzę, że w Pepsi, ma koleżankę po fachu ;) Quote
jola_li Posted December 8, 2015 Posted December 8, 2015 Przestawienie z tak długiej samotności na życie w towarzystwie to niełatwa zmiana. Uważam, że Pepsi radzi sobie świetnie :). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.