Jump to content
Dogomania

Pepsi - okruszek z Chrcynna - w BDT u Kejciu - dzikusek w trakcie oswajania


Recommended Posts

Posted

Powroty dla wszystkich trzech psów są najprzyjemniejszym momentem dnia - wszystkie wyją z radości - Pepsi oczywiście nauczyła się tych manier od Saby i Cygana.

Wczoraj jak rodzice weszli do domu biedna z radości nie wiedziała co zrobić i wyjąc ugryzła mamę za kurtkę i wisiała w powietrzu i wyła merdając ogonkiem!!!! :) podobno komicznie to wyglądało :)

Więc otwiera się dziewcina otwiera

i fotka z dzisiaj


pisia_zps7q79pdjd.jpg

Posted

A Mama ma wspaniałą kurtkę, że taką wiszącą psicę wytrzymała  :P

 

Pepsik ważył niecałe 4kg jak do mnie przyjechał - no teraz może ze 4,5 kg :) a mój kot 7,1 kg :D a wydaje mi się że jest lekki jak piórko :D ale już na dietce :D

Posted

I kolejne dobre wieści :)
rodzice wyjechali na weekend więc opiekę całodobową nad psami i kotami sprawuję ja :)
Dzisiaj w nocy Pepsi wpakowała mi się do łóżka- dawała się głaskać, miziać, ale musialam być w pozycji plecami do niej - jak odwróciłam się na wznak od razu jej postawa uległa zmianie na bardziej wystraszoną ale nie uciekła :)
nagrywałam ją ręką odsuniętą do tyłu jak bawiła się z moją Sabą w łóżku w którym ja leżę - niewiarygodne :):):)

no i rano wskoczyła mi na plecy i zaczęła lizać mnie po uchu budząc - bo ani Cygan ani Saba nie chcieli się z nią o 4 bawić więc pomyślała że spróbuje ze mną:)


niestety zabawka od Ziutki skończyła żywot :( została tylko wydmuszka ... :)


Zobaczymy co będzie dzisiaj w nocy :)

Piesy pierwszy raz zostały dzisiaj wszystkie razem - najpierw na 1,5h - kontrolnie wpadłam sprawdzić czy wszystko wporządku - i teraz na dłużej

https://www.youtube.com/watch?v=gOBp9lS-ZxU&feature=youtu.be


Jeśli chodzi o ewentualną wizytę Pepsi u weta - byłam porozmawiać we wtorek - pokazałam doktorowi zdjęcia pazurków powiedział że możemy poczekać jeszcze ze 2-3 tyg na spokojnie - u mojej Saby jest taki problem że ma strasznie długie pazury i chodzimy co 2 tyg max na podcięcie bo ma strasznie przerośniętą miazgę czy jakoś tak i skrócić więcej nie można więc wygląda cały czas jakby miała okropnie długie - mam ją przynieść w kocim transporterku a resztą zajmie się on. Aaaa i zapomniałabym - wczoraj miałam na ręku założoną obroże i 3 razy udało mi się w zabawie nałożyć Pepsi na głowę ale ta obróżka jest za duża - odskakiwała i w sekundzie ją zdejmowała - ale to i tak sukces że już podchodzi jak mam ją na ręku - dzisiaj ponownie będę tak ćwiczyła

Posted

Sabcia to będzie nieszczęśliwa, jak jej kumpela pójdzie do adopcji...

Postępy ogromne - nasza Imka też zaczęła swoje kontakty ze mną gdy byłam w pozycji leżącej ;)

Posted

Problemem jest to że ja mam ograniczony dla niej czas w tygodniu - mam chorego kota i biegiem pędzę po pracy najpierw do rodziców do psów potem do kotełów - nie mogę poświęcić Pepsi tyle czasu ile bym sobie życzyła i czasem mam takie doły że czuję że zaniedbuję psy albo że zaniedbuję koty i zdarza mi się popłakać z tego powodu.

Ale nie można wszystkiego połączyć - gdyby Pepsi była u mnie napewno socjalizacja szła by inaczej - została u rodziców bo tam są psy i ona tworzy z nimi niesamowite stado.


Dzisiaj w nocy oczywiście spała ze mną w łóżku obok Saby - Cygan zrezygnował:)

Rano obudziło mnie lizanie po twarzy ale nie wiedziałam czy Saby czy Pepsi i nie otwierałam oczu ale jak lekko podniosłam jedną powiekę - " ciało liżące" aż drgnęło więc nie miałam wątpliwości kto to :)chwilkę popatrzyła na mnie i spitoliła aż pazurkiem odbiła mi się od brody robiąc mały ślad :)


I jeszcze jedna rzecz jaką zauwazyłam - rano jak tata wychodzi z psami to zostaje mama w domu - wczoraj jak wyszłam z moimi rano było słychać wycie aż na dworzu, myślałam że to nowy piesek sąsiadów tak koncertuje. Dzisiaj gdy o 7 powtórzyła się taka sytuacja jak wyszłam rano na spacer już wiem że to nie sąsiedzi mają kłopot - to PEPSI tak wyje jakby ją obdzierano ze skóry jak zostaje sama!!!!

Posted

 

Może już niedługo, wyjdzie z Wami razem?

Bardzo bym tego chciała - zawsze jak ubieramy nasze psy na spacer - wołamy je do pokoju w którym jest Pepsi - wcześniej takie czynności zawsze odbywały się w przedpokoju :)

Pepsi widzi co się dzieje - że zdejmuję szelki z wieszaka i obrożę i psy grzecznie stoją i nic im się nie dzieje jak je zakładam. Wczoraj podleciała jak ubierałam Cygana - rozłozylam obrożę i dałam jej powąchać - nie uciekała już tak jak wcześniej na spokojnie powąchała i odeszła, obserwując jak Cysio pięknie wygląda w niebieściutkiej obroży :)
  • Upvote 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...