Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 295
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Diuna,mój numer telefonu jest podany w pierwszym poscie: oczywiscie możesz go podawac w sprawie adopcji..oto on:0-601-559-178, poza tym jesli masz kogoś kto chciałby Pregusa to możemy go w każdej chwili odebrać ze schroniska - nawet dziś. Teraz pies jest na kwarantannie podobno(schronisko nie chciało przyjać psa po przedstawieniu prawdziwej historii - nasze tereny należą do schronu w Glinczu - wiadomo ze tam szanse na adopcje praktycznie zerowe, wiec Pręgus jest zapisany jako znaleziony w gdańsku).Co do zimna to powiedzieli nam w schronie, ze Pręgus bedzie miał wybieg, ale i mozliwość przebywania w budynku(?)ale nie wiem czy to prawda..natomiast spójrzcie na zdjęcia:tam jest chyba buda Pręgusa w naszej wsi:to zbitych kilka desek więc wiatr tam hulał jak chciał...ogłaszam go na trójmiasto,pl i w anonsach ale bez skutku całkowicie.Diuna jeśli masz znajomych ,którym leży na sercu dobro tej rasy i mają jakiekolwiek lokum lepsze dla niego niż schron to moze wyślij mi na maila ich nr tel - chętnie się skontaktuję i moze jakos nam pomogą..

Posted

Wstyd sie przyznac ale przez ciagle hopanie na dg na niektore watki wchodze jak mi sie nagromadzi kilka postow. Tak bylo i teraz...

Napisalam do Natalii - wolontariuszki, ktora mieszka w Gdynii. Moze tu zajrzy.

Posted

Witam :) Ja jestem ta wspomniana przez Kasię Natalia z Gdyni, chwilowo do konca roku wprawdzie mam urlop, ale na prosbe olenka_f (Oli - wolontariuszki z Gdanska, ktora uwaga... boi sie astow, a Chico od razu zapadl jej w serducho, a teraz wychodzi z wszystkimi astami z gdanskiego schroniska na spacery :evil_lol:) pojechalam wraz z nia zobaczyc chorego i nijakiego (czyt. bez wyrazu) asta w gdanskim schronisku... Jak sie okazalo to własnie nasz Chico :)

Wiec:
1) "chory" - pies mial przez kilka dni biegunke, przez co troszke schudl a bylo to zapewne w wyniku stresu a takze tego, iz sam wybral sobie "karme" - Chappi, zapewne z racji walorow zapachowym
2) "nijaki" - pies nie wykazywal agresji, ale wylewny tez nie byl, po prostu ot taki sobie ast.
Pojechalam tam w sumie z zamiarem zabrania go na DT, ale poniewaz rozpoczal leczenie, jest na suchej diecie, karmiony dobra karma, a warunki, w ktorych przebywa sa naprawde jak na schronisko rewelacyjne, nie bylo takiej potrzeby. Psu trafil sie boks z wejsciem do ocieplanego budynku, wiec marznac slodziak nie marznie :)

Jak przyjechalam do schronu, to p. Kasia, osoba odpowiedzialna za socjalizacje psow i ich adopcje wlasnie siedziala w boksie z Chico miziajac go i glaskajac. Pani Kasia sama stwierdzila, iz pies nabiera zaufania do ludzi, ja oczywiscie jak to ja od razu musialam lapska do niego wetknac, ale o dziwo mnie nie zjadł :evil_lol:
Wyprowadzilismy slodziaka przed biuro, tam mial sesje fotograficzna, choc ciezko mu bylo zrobic fotki, bo wiercil sie skubany niemilosiernie :)

Po rozmowie z p. Kasia, okresleniu warunkow wspolpracy w adopcji astow, dowiedzialam sie, ze najdluzej przebywajacy (półtora miesiaca) w schronie bullowatych to ok 10 letni mix pitbulla, takze pies jest w dobrych rekach i napewno szybko znajdzie domek :) Dowiedzialam sie tez ze przewaznie wszystkie tego typu psiaki sa kastrowane i ze w cale nie tak latwo u p. Kasi adoptowac psa w typie tej rasy... :evil_lol:
Ponadto kazdy pies wychodzacy ze schroniska zostaje zachipowany :D

Krotko mowiac, pies rewelacyjny, psie dziecko, ktory az prosi sie o choc odrobine milosci...

A oto ten slodziak:



I z ciotkami, ciotka Ola (olenka_f) z lewej i ciotka Natalia z prawej :)






Posted

Bardzo dziekujemy za dobre wieści!!!!!!czyli jednak ostatecznie dobrze że chico trafił do schroniska:no i tak jak pracownicy powiedzieli mojemu mężowi ma on mozliwość przebywania w budynku:))to chyba najwazniejsze, ze ma ciepło i jedzenie...a i dom , jak piszecie, na pewno się znajdzie..w naszej wsi pies przeżył koszmar(choc może nie znał innego zycia) samotności. Z ta biegunką to chyba stres - my czasami tez podrzucaliśmy mu sucha karmę i z tego co widziałam miał normalna kupkę..piszcie co tam nowego, a w poniedziałek jeszcze zadzwonimy do schronu to moze tez się coś dowiemy nowego.

Posted

byłam z tym diabłem na spacerze w sobotę i w niedzielę, odstawia taką szopkę jak przechodzę koło jego boksu że nie sposób go nie zabrać na spacer, jest lament na cały schron:evil_lol:
na spacerku przytula się i biega ze mną ale jak chwyci smycz to jest walka strasznie szarpie:evil_lol:
kompletnie nie mam pojęcia jak wychowywać astki i ten czort robi co chce
biegunki już nie ma



Natalka ma zdjęcia takiej srebrnej dziewczynki , jest teraz w boksie z dwoma psami ale nie astki i jestem pewna że jeden odgania ją od miski jest koszmarnie chuda, straszna przylepka kochana dziewczynka, myśle że trzeba szybko ją wyciągać

Posted

Lubie dobre wiesci :loveu: Dziewczyny,a co z kastracją? Jest mozliwosc sie dowiedziec czy bedzie czy nie? Boje sie troche takich przypadkowych domow przy AST... zwlaszcza jak chlopak bedzie mial jajka:cool1: ale najwazniejsze zeby znalazl dobry domek. Ja bede w Gdansku w drugi dzien swiat i zostaje do 8 stycznia wiec na 100% maluszka odwiedze mam nadzieje ze juz z jakims potencjalnym wlascicielem przyjade :razz: Doddy, moze maluszka na stronke fundacji daloby sie wrzucic?

Posted

na uszach stanę a będzie wykastrowany

z DT w naszym schronie są problemy

ja bardzo proszę o pomoc tej sunieczce astkowej to piękna srebrna dziewczynka zdominowana chuda i głodna, będę przemycać jej jedzenie ale jej dom potrzebny strasznie trzęsie się z zimna

Posted

Olenka_f, a przemycisz jakies zdjecia malej? Moze uprosimy Doddy o dwa miejsca na fundacyjnej stronce...:cool3: A jaka jest jej historia? cos wiadomo? jak do dzieci/kotów/innych_psów?

Posted

jej zdjęcia ma Natalka, do psów jest uległa nawet tak że musiałam ją bronić przed tym kundlem złośliwym, na koty nie zwraca uwagi testu na dzieciach nie robiłam
jej historię wywiem się w czwartek
to jest tak jak ja to widzę: roztrzęsione dziecko zmarznięte i głodne, jest tak chuda że nawet dziwnie chodzi, czas jest do soboty potem dopiero po świętach ją wydadzą, schron jest usytuowany w takim miejscu że np w Gdańsku gł jest -0,5 stopnia tam przez te wiatry i miejsce jest -8 stopni, jak będzie mróz to ja to czarno widzę, na dt schron nie wyda, ten kundel nie wpuszcza jej do budy

Posted

spróbuję ale ona została niedawno tam przeniesiona jak byłam z Natalką to była w tym samym budynku co Choco a czemu teraz jest tam nie wiem
nie wolno u nas karmic psów karmą z zewnątrz ale ja się naprawdę zastanawiam czy nie będę przemycać jej kurczaka z ryzem cholerka pomyślcie coś bo mi serce pęknie i ten przytulasty bandzior Choco to też bida taka kochana
ja się boje astów przysięgam ale te pierdołki to takie słodziaki dwa:loveu::placz:

Posted

Po pierwsze to trzeba zwerbowac Doddy na wątek i wyprosic o miejsce na stronce fundacjii, czekamy tez na zdjecia malej- trzeba jej osobnego watku na dogo... No i szukamy, szukamy.

Posted

Postaram sie dzisiaj poznym wieczorem, zalozyc tej slicznotce osobny watek... Tylko ona generalnie to takie chucherko ona jest tak malenka ze wylada ja polroczny szczeniak asta... Jak zaloze watek to podam Wam link

Posted

Diuna napisał(a):
Po pierwsze to trzeba zwerbowac Doddy na wątek i wyprosic o miejsce na stronce fundacjii, czekamy tez na zdjecia malej- trzeba jej osobnego watku na dogo... No i szukamy, szukamy.


Doddy pisala ze nie ma netu :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...