Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 295
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malwinette napisał(a):
Bylismy dziś na spacerze z Pręgusem:)Pies jest cudowny. Dawał sie głaskać i zachowywał się jak prawdziwy szczeniak. Byliśmy z nim i z naszym dwoma psami. Nasz pies (samiec) lizał Pręgusa po pyszczku, a Pręgus był cały zadowolony:)))czyli do zwierząt zero agresji:)))napisze później, bo mi zupa kipi:)


no to swietnie :multi: :multi: :multi: z tego wynika ze preguskowi brakuje domku gdzie mogl by byc kofanym pieszczochem :p

Posted

Sprawa z domniemanym rodowodem ucichła:facet coś tam kręcił, ze nie pamięta gdzie go włożył itp, ale patrzyłam w pachwinach i tatuażu raczej nie ma...najgorsze jest to pies bardzo pokochał syna tego faceta( chłopak ma 15 lat)i z wzajemnością. Ten chłopak byl z nami na spacerze, mówił, ze chciałby go zatrzymać ale tata się zgodzi itd, jak wzięłam Pręgusa na chwilę na smyczy to on wyrywał się i chciał iść tylko z tym chłopakiem.Smutno mi się zrobiło, bo rodzice kategorycznie nie chcą psa (mówią że się boja groźnej rasy). Chłopak mówi, ze z nim wychodzi na spacery codziennie( ale go nie spuszcza, tylko chodzi z nim na smyczy) i tak mądrze mówił, ze rodzice niepotrzebnie się boją, bo jak się go nie będzie bić to on będzie dobrym psem:(Proponowałam żeby wybudować Pręgusowi jakiś kojec, ale oni wciaż nie chcą..Szkoda mi tego chłopaka, bo to nie wstrętny 15 latek , tylko mądry chłopak, który szanuje psa..

Posted

Tengusia napisał(a):
ja mysle sobie ze z tym rodowodem to oni cos krecili ... mam nadzieje ze znajdzie sie domek dla preguska :modla:


z rodowodem czy bez - psiak jest cudny i zasługuje na wspaniały domek

Posted

Pewnie! Wiec moze anonse jednak? Znalazlam tak domu dla paru amstaffow, odzew byl WIELKI ale i sporo panow w "dresach" i pseudohodowcow jesli chodzi o suczki. Jesli masz czas na weryfikacje to bosko bo i pelne rodziny z dziecmi sie zdarzaja czy samotni starsi kawalerowie potrzebujacy bratniej duszy :lol:

Posted

Nie chcę zapeszać, ale.....może Pręgus będzie miał dom w Gdańsku!!!!Coś niecoś może będę wiedziała dziś późnym wieczorem, a wszystko rozegra się w ten weekend! Także proszę kciuki trzymać:multi:

Posted

malwinette napisał(a):
Nie chcę zapeszać, ale.....może Pręgus będzie miał dom w Gdańsku!!!!Coś niecoś może będę wiedziała dziś późnym wieczorem, a wszystko rozegra się w ten weekend! Także proszę kciuki trzymać:multi:


trzymamy trzymamy mocno :thumbs:

Posted

No i lipa:-( w piatek zadzwoniła do mnie Pani z gdańska, że chętnie weźmie Pręgusa. Przedstawiła się nazwiskiem i chciała podac swój tel ,a le byłam w pociągu i nie miałam nic do pisania.( dzwoniła z zastrzezonego).zapisała nasz adres i miała sprawdzić w internecie jakim pociągiem dojedzie do nas w weekend.Miała zadzwonic w piątek o 19, zeby powiedzieć o której przyjedzie...no i nie zadzwoniła, ani wczoraj, ani dziś:shake: Po rozmowie z nią byłam pewna na 100% że go weźmie.....pozostaje wznowić ogłoszenia i chyba rzeczywiscie dam go do anonsów.

Posted

Póki co Pregus wciaż w naszej wsi..dostałam parę maili w jego sprawie, nawet z deklaracją, ze czeka na niego dom, ale odnosze wrazenie, ze to maile od dzieciaków. Z reszta jakby ktoś był powaznie zainteresowany to by zadzwonił, a nie pisał..każda z tych osób chciałaby żeby pies był dowieziony np. do Wałbrzycha. A dla mnie ktoś z wielkim sercem jakoś razem kombinowałby transport...dzwonił jeszcze jeden facet z gdańska, ale tez jakoś nie jestem przekonana...smutno mi i czuje bezsilność i w ogóle jakoś stresa mam:od poniedziałku zaczynam pierwszy raz pracę w szkole i boję się bardzo, a amstaff wciaż na łańcuchu...:(

Posted

Myślę,że dobrze by było go wykastrowac!!! Czy jest taka mozliwosc u was? Wtedy na pewno było by spokojniej o domek.
I tez jestem zdania ,ze po psa powinien zainteresowany sam przyjechac...
A moze jakies fotki ze spacerku by były mozliwe???

Nie wiem czemu ale na tych wydaje mi sie ze on ma z mordki cos tez z bullka....

Posted

Co do kastracji to jestem za, ale wiem, ze pies nie ma na to warunków: nasz pies był kastrowany i wiem jak to wygląda: chodzenie w kołnierzu i w ogóle szok pooperacyjny i pilnowanie żeby nie wylizał: to nie warunki na budę..nawet na czas rekonwalescencji( wiadomo, ze to około 10 dni) nie mogłabym go wziać do nas bo tu dwa psy, dwa króliki, szynszyla - wszystko żyje swoim życiem i roczne dziecko i na dokładkę większość dnia w domu z całym inwentarzem jest opiekunka, więc jej dowalić taki obowiązek to już w ogóle odpadka...jak ktoś do mnie pisze maila, ze by wział psa i że miał poprzedniego bernardyna, który żył(uwaga!!) 20 lat !! to mi si.ę nawet odpisywac nie chce...:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...