Jump to content
Dogomania
Ewa Marta

Semik - moja miłość - 13 września o godzinie 16:20 pobiegł za TM

Recommended Posts

Guest WitusiowaEwa

Przytulamy cieplutko i życzymy lepszego dzionka, trzymamy łapeczki i  dalszej wytrwałości i tak pięknej miłości dla wszystkich ogonków, a Tobie Ewuniu siły i też dużo,dużo zdróweczka,cierpliwości i zawsze jak teraz dobrych seduszek na waszej drodze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witamy sie ze wszystkimi bardzo serdecznie:)

Semiczku, ale dzisiaj jest piękny dzień :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie:) Semik od rana we wspaniałym nastroju mimo, że z siusiaczka wycieka niestety krew. Ponieważ do piątku włącznie Semik wydala z siebie toksyczną chemię, ganiamy i sprzątamy każdą kropelkę odkażając od razu to miejsce jak kazał wet.

Na szczęście wyciek zupełnie nie przeszkadza Semikowi w wycieraniu się w trawie, bieganiu i poszczekiwaniu wesoło na dworze. Myślałam, że spacer skrócimy dzisiaj ze względu na Semcia, a on poprowadził nas dłuższą trasą i zamiast godziny maszerowaliśmy prawie półtorej:)

Uwielbiam patrzeć na te trzy radosne pyszczki:) Tak bardzo się od siebie różnią, ale każde jest wspaniałe:)

Semik - przywódca stada ogarnia wszystko, obserwuje i jak tylko coś mu się wyda podejrzane obszczekuje. Najtrudniej utrzymać go z dala od innych psów, bo on kocha wszystkich i koniecznie chce się witać rozdając całusy.

Peruszka - wielbicielka kopania dołów, lew w skórze małej suni uważa się za ochroniarza stada i potrafi pogonić podejrzane elementy:)

Barsa - autystka z duszą zabłąkanego w skórę psa kota. Ma swój świat, swoje zapachy, tropy i to ona musi chcieć podejść żeby można ją było pogłaskać. Jednocześnie ma słabą konstrukcję psychiczną i trzeba pilnować, żeby nie wyoutowała się zupełnie ze stada.

Tak różne, a jednocześnie razem tworzą idealną całość, dopełniają się wzajemnie i jeśli coś złego się dzieje, to zawsze są blisko siebie i wspierają się. Sunie lubią być obok Semika, Peruszka często kładzie się obok niego na posłanku i wtula w niego. Marzę o tym, żeby ta całość mogła się dopełniać jak najdłużej....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trafiłam do Semisia ze ślicznego bazarku...

Semiś to NAJ-cud-niej-szy Piesio :) !!!!!!!!!!!

Będę zaglądać tu z wielką przyjemnością i kibicować Pięknemu Seniorowi :)

A póki co wykochaj Ewuniu Semika ode mnie :) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trafiłam do Semisia ze ślicznego bazarku...

Semiś to NAJ-cud-niej-szy Piesio :) !!!!!!!!!!!

Będę zaglądać tu z wielką przyjemnością i kibicować Pięknemu Seniorowi :)

A póki co wykochaj Ewuniu Semika ode mnie :) !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

Saruniu_Niuniu, z największą radościa wykocham go dzisiaj po raz setny:) Bardzo dziękuję!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje najdroższe kochanie przestawiło się zupełnie na gotowane jedzenie. Wie mądrala co dobre i zdrowe:) Ugotowalam mu wczoraj cały gar pysznego jedzonka i na gorąco zakręcilam w słoikach na kilka dni.

Z samego rana pierwszy krótki spacer robi z nimi Jacek. Czasami ja śpię tak mocno, że on sam daje im śniadanie, żeby mnie nie budzić. Dzisiaj  był właśnie taki dzień, a Jacuś został wczoraj poinstruowany przeze mnie ile ma dać ugotowanego dla Semika ryżu , a ile mięska z warzywami.

Jacek jedzenie przygotował, postawił psiakom miski. Peruszka i Barsiczka wciągnęły je nosem, a Semik powąchał, popatrzył Jackowi głęboko w oczy, zamerdal ogonkiem i poszedł do sypialni obudzić mnie. Jacek poleciał za nim, budzi mnie i mówi, że Semik nie tknął nawet śniadania. Zerwalam się na równe nogi, od razu złapałam termometr, żeby zmierzyć jak co rano temperaturę - wszystko w normie 38 stopni. Idę do kuchni i widzę w misce stojącej na stole masę ryżu i gdzieniegdzie kawałeczek mięsa albo warzywka. Trudno się dziwić naszemu mądremu psu, że nie chciał jeść :) Podgrzałam mu sporą porcję kurczaka z warzywami, 3/4 ryżu wyrzuciłam, żeby zostało go 1/3 w stosunku do mięsa i warzyw i Semisko natychmiast zaczął jeść :)

 

Dzisiaj kolejny dzień wspaniałego samopoczucia i dobrego nastroju Semika, więc i dla mnie świat jest piękny mimo wielu innych kłopotów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No proszę, jaki z Semika mądrala :)

Miłego spaceru w ten piękny, słoneczny dzień! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Jacuś został wczoraj poinstruowany przeze mnie ile ma dać ugotowanego dla Semika ryżu , a ile mięska z warzywami.

Jacek jedzenie przygotował, postawił psiakom miski.................................. Idę do kuchni i widzę w misce stojącej na stole masę ryżu i gdzieniegdzie kawałeczek mięsa albo warzywka. Trudno się dziwić naszemu mądremu psu, że nie chciał jeść :) Podgrzałam mu sporą porcję kurczaka z warzywami, 3/4 ryżu wyrzuciłam, żeby zostało go 1/3 w stosunku do mięsa i warzyw i Semisko natychmiast zaczął jeść :)

 

Dzisiaj kolejny dzień wspaniałego samopoczucia i dobrego nastroju Semika, więc i dla mnie świat jest piękny mimo wielu innych kłopotów.

Ja myślałam, że to tylko u mnie tak jest, ale widać więcej facetów tak ma ;)

 

Cieszę się, że Semik ma dobre samopoczucie, co podnosi Wam nastrój. Oby tak dalej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękujemy za życzenia i dobre myśli:) Dzisiaj rano robiliśmy kolejne badanie krwi po 3 chemii. Spodziewamy się spadków, ale trzymamy kciuki, żeby nie były zbyt gwałtowne:)

 

Semik nadal w doskonalym nastroju. Szliśmy do weta na piechotę przez naszą psią górkę. Zebrał tam masę achów i ochów, że nie wygląda na chorego, że jest w doskonalej kondycji:) Ja pękałam z dumy i radości, że tak się nim wszyscy znajomi zachwycają :)

 

Barsiczka będzie miała za to wycinany guzek, który w ostatnich tygodniach znowu zaczął rosnąć. Ma go na przedniej łapce, właściwie na końcu łapki przy klatce piersiowej. Wygląda na tłuszczak, ale trzeba wyciąć, żeby się z tego coś gorszego nie zrobiło. Dodatkowo panienka nabawiła się zapalenia spojówek i będziemy zakrapiać kropelki do oczu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę, Ewuś, że i u Ciebie zadziałało prawo serii .... :(

 

Serdeczne myśli zostawiam i trzymam kciuki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj nie miałam jak zaglądnąć do Semisia, ale historia o śniadaniu mnie dzisiaj powaliła :)

Cudny, mądry Piesio <3 , tak trzymaj Semisiu :)

Mam nadzieję, że wyniki krwi Semiczka okażą się dobre, czego z serca życzę.

Buziaki dla Was, dobrego dnia :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę, Ewuś, że i u Ciebie zadziałało prawo serii .... :(

 

Serdeczne myśli zostawiam i trzymam kciuki

 

No niestety, od 13 lutego co i rusz coś nam się przytrafia. jacek ostatnio powiedzial nawet, że to najgorszy rok w naszym życiu, ale ja staram się myślec optymistycznie i nie dac się złym myślom, bo to tylko pogarsza sprawy. Trzeba wierzyć w to, że za moment zła passa się odkręci i wszystko się jakoś poukłada.

 

Wczoraj nie miałam jak zaglądnąć do Semisia, ale historia o śniadaniu mnie dzisiaj powaliła :)

Cudny, mądry Piesio <3 , tak trzymaj Semisiu :)

Mam nadzieję, że wyniki krwi Semiczka okażą się dobre, czego z serca życzę.

Buziaki dla Was, dobrego dnia :)

 

Wyniki są niezłe:) Spadki w normie:) Nie umiem ich wgrać z pdf-a,  ale są naprawdę zadowalające:) W biochemii Semik ma za dużo ALT. Trzeba pomyśleć o dodatkowej ochronie wątroby i przewodu pokarmowego. Od 17.04 bierze jeszcze 2 razy dziennie Venter.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyniki są niezłe:) Spadki w normie:) Nie umiem ich wgrać z pdf-a,  ale są naprawdę zadowalające:) W biochemii Semik ma za dużo ALT. Trzeba pomyśleć o dodatkowej ochronie wątroby i przewodu pokarmowego. Od 17.04 bierze jeszcze 2 razy dziennie Venter.

 

Bardzo dobre wieści, to cieszy :)

Ja wiem, że Semiś ma pewnie podwyższony ALAT z powodu choroby, chemii, ale 3 lata temu, jak adoptowałam Maxia ten miał normy wątrobowe przekroczone krytycznie, no więc kuracja farmakologiczna, dieta, ponowne wyniki i co? jeszcze gorzej... następnie diagnostyka: pełna USG jamy brzusznej ze szczególnym uwzględnieniem wątroby, echo serca....

wszystko jak na wiek (ok. 7 lat) dobrze... przyczyna była prozaiczna i prosta... trzeba było przeprowadzić szczególną kurację... odrobaczającą...

I czasem najprostsza, prozaiczna wręcz przyczyna daje złe wyniki...

Życzę zdrówka, a powyższe to tylko tak dla jakiejś wskazówki i dla pocieszenia....

Buziaki dla Was <3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cieszę się, że wyniki w normie. To znaczy, że podanie kolejnej chemii nie jest zagrożone.

Semiku, jesteś dzielnym pieskiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sarunia-Niunia, Semik jest odrobaczany regularnie. Teraz w czasie chemii nie jest to wskazane, ale ostatnie odrobaczenie miał w grudniu.

 

 

Dzisiaj przeżyłam szok na spacerze. Spotkaliśmy przechadzającą się lochę dzika z małymi. Byłam z koleżanką i jej Kulfonem. Odwołałyśmy natychmiast psy i szybko posżłyśmy dalej. Kiedy jednak chciałyśmy wrócić po 20 minutach okazało się, że mamusia spaceruje sobie po ścieżce, więc znowu dałyśmy nogę i trzeba było obejść ten teren dookoła. Spacer trwal prawie 2 godziny, co zmęczyło Semika mocno i teraz śpi mocno na balkonie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coraz częściej dziki wchodzą do osiedli mieszkaniowych. Czują się tam zupełnie jak u siebie.

Semik miał przymusowy przedłużony spacer.

Miłego odpoczynku piesku :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...