Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No i mamy kolejne ofiary wakacji...


Suńka z dwoma pełzaczowatymi kluskami i 7-8 miesięcznym szczeniakiem płci męskiej, zapewne efektem poprzedniej cieczki:angryy: ...
Jakiś kretyn nie zasługujący na miano czlowieka wyrzucił całą czwóreczkę w lesie, a dokładniej na wjeździe do lasu przy drodze. Dwa starsze psiaki od razu wybiegały na asfalt, ledwie usłyszały nadjeżdżający samochód - cud, że jeszcze ich ktoś tam nie rozjechał... A już maluchy leżały po prostu bezpośrednio na gruntowej leśnej drodze, jakby tamten ktoś specjalnie chicał je wpakować pod koła. Suńka nigdzie ich nie przeniosła - może za ufna, za mało doświadczona w "dzikim życiu"?


Pieski ufne, czyste, z gładka sierścią, widać, że odkarmione - lewdo świeżo zaczęły chudnąć. Przejeżdżająca na rowerach para: "Już dwa dni tak leżą, widzi pani, co za *** ludzie". Oczywiście im ani do glowy nie przyszło, żeby przez te dwa dni coś zrobić!

Suńka i starszy piesek są naprawdę miniaturowe - dłuzsze od kota, ale na łapkach krótszych, niż kot. Szczeniorki zapowiadają się na takie same. Są już kontaktowe, oczka otwarte i "aktywne", ale jeszcze nie chodza, tylko pełzają z brzuszkami przy ziemi. Kolorki całego towarzystwa - czarne z odrobinką bieli, gładkowłose. Postaram się w miarę szybko o zdjęcia.

Psiaki są świetne, ufne, pieszczochy, a przy tym malusieńkie, idealne dla szukających malutkiego domownika. Ale poza tym... trzeba szybko znaleźć im coś tymczasowego! U mnie niestety znajomi albo zapsieni i zakoceni, albo na wakacjach. a dla tych maluchów liczy się czas. Więc:
POMOCY!!!

****
Aktualizacja:
Siedmiomiesięczny szczeniak (który po bliższych oględzinach okazał się suczką ;)) znalazł dom prawie od razu. Młodsze szczeniaki, po pobycie w domu tymczasowy, tez już znalazły opiekunów.

Asia też już w stałym domu!




To nieduża (wysokości kota, tylko dłuższa i trochę cięższa) sunieczka w wieku około 1,5 roku, może dwóch lat. W pełni domowa, spokojna - może być doskonała towarzyszką zarówno dla starszej osoby, jak i dla rodziny z dziećmi. Ma na imię Asia - od osoby, która ją (i dzieci) w lesie znalazła i jako pierwsza się pieskami zaopiekowała. W tej chwli przebywa w domu tymczasowym w okolicach Warszawy, ale do końca wakacji musi znaleźć dom stały.

Znalazła już dom!







  • Replies 371
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted


One zostaly w lesie ?

Nie, tego bym im nie zrobiła! Mają tymczasową miejscówkę, ale dość marną - w zasadzie można powiedzieć "w krzakach na działce". Ogrodzony teren (nie żeby je tamto ogrodzenie powstrzymało, jeśli bardzo zapragną wyjść - są takie miniaturowe, że wszędzie się prześlizgną). Ale przynajmniej nic większego nie wlezie z zewnątrz.

Same raczej nigdzie się nie oddalą - suńka będzie się trzymała małych, a starszy szczeniak - suńki (oraz całe towarzystwo - michy:cool3: ). Ale - co najważniejsze- nie mogą tam zostać dłużej, niż do poniedziałku. Poza tym - nawet gdyby mogły dłużej, to nie powinny. Po pierwsze, warunki na otwartym powietrzu, z paroma marnymi deskami jako zadaszeniem, nawet nie porządną budą. Po drugie - zwłaszcza dla smarkaczy, jeśli miałyby trafić do jakiegos domu, bardzo ważna byłaby teraz socjalizacja - towarzystwo czlowieka na dłużej, nie dwa razy dziennie po dwadzieścia minut.

Posted

Zdjęć dziś nie będzie, ale postaram się o nie jutro. Wiem, że to priorytet, jesli chodzi o szukanie domku, po prostu dziś nie starczyło czasu! O psiakach dowiedziałam się o 18, no i trzeba było się nimi zająć, zanim zrobi się ciemno - w pośpiechu nawet nie myślałam o fotkach!

Posted

Zeby te wakacje sie wreszcie skonczyly :roll: moze by do tych ludzi ktos wreszcie przemowil ..nie wiem ksiadz na ambonie czy ktos inny...ze krzywdzic nikogo nie wolno :mad: Ile dzisiaj pojawilo sie nowych watkow na pwp :shake:

Posted

To czekamy na zdjęcia, wtedy jakoś zawsze łatwiej coś wykombinować. Do poniedziałku mało czasu... Ja na taką odległość niestety mogę chyba tylko podnieść

Posted

Malutko czasu do poniedzialku
Walercia czy np mozesz je przywiezc do Warszawy czy jestes z innego miasta
Tam trzeba szukac na gwalt tymczasu
I zmien Tytul SZCZENIAKI Z LASU MUSZA MIEC DOM OD PONIEDZIALKU - i miasto czy wojewodztwo
moze cos takiego ..to tylko jeden dzien a jesli nie znajdziesz no to co????co sie z nimi i z sunia stanie?

Posted

Tak, moge podwieźć psiaki do Warszawy, czy w okolicach.

Do poniedziałku... cóż, w głębi ducha wierzę, że w ostatecznej ostateczności będzie się dało jeszcze dwa - trzy dni wybłagać, ale może się okazać, że się mylę.

Moja współtowarzyszka w wyłapywaniu psiaków, która w ogóle dała mi o nich cynk, myślała o schronisku - ale ja uważam to za baaardzo ostateczne wyjście. Starszy szczeniak pewnie miałby spore szanse na wyadoptowanie, mamusia może też, ale kluski, boję się, bardzo łatwo mogą złapac jakieś paskudztwo:-( , nim dojdą do wieku "adopcyjnego". Nie mówiąc o tym, że mam wątpliwości, czy udałoby się je wcisnąć do Korabiewic - a to jedyne okoliczne schronisko, gdzie można by w ogóle zaufać, że tak małym szczeniakom dadzą szansę.
Ale formalnie okolica podlega chyba pod Żyrardów, a może i Krzyczki?
To już nawet w lesie lepiej...

Posted

Zdjęcia zaraz będą - zrobione już rano, ale dopiero teraz mogę wstawić - kolejna w tym miesiącu burza stulecia :cool3: zerwała łączność, dopiero teraz zdołałam się dorwać do komputera z internetem.

Poza zdjęciami psiaki zostały zakroplone Frontlinem, bo - zwłaszcza kluski - roiły się od pcheł (a jak się roił od nich mój samochód po wczorajszym transporcie!) Maluchy to też chłopcy.


Do licha, nie mogę wstawić zdjęć! Może to wina tego, że ten komputer pracuje tylko pod Mozillą, a ja jestem przyzwyczajona do Eksplorera... Tak to jest być analfabetą.

Chyba w końcu się udało wrzucić obrazki! Ale ja jestem wielka.
Jak brukselka.


Mama i jeden z dzieciaków:


Dzieciaki, mama zagląda:


Starszy braciszek - okazało się, że boi się aparatu!


Mama i dzieciak - na zdjęciu wyglądają na większe, niż są w rzeczywistości


Tu widać, jakiego są rozmiaru:




Posted

No jeszcze, jeszcze, podrap mnie po brzuszku (i pozbieraj na siebie z tuzin panicznie uciekających z zakroplonego psiaka pcheł:cool3:)


Jeszcze raz starszy szczenior:


To czarne trzaskające w ręku człowieka na pewno gryzie...


...ale może jednak wyjrzę z krzaków?


I mamuśka:
Co one robią moim dzieciom? Lepiej będę łypać jednym oczkiem;)






Czarny szczeniak jakoś nie dorobił się prywatnego zdjęcia, a dokładniej żadne z tych, które mu robiłam, nie wyszło. Będzie powód do kolejnej sesji, i może uda się do niej zaprząc kogoś, kto UMIE fotografować;).

Posted

To glutki to same chłopaki? Widzą już?, w jakim mogą być wieku?
Uwaga donosić będę: Chrupek jakiś czas temu miała chętnych na "kieszonkowych" chłopaków. Nie wiem czy to jeszcze aktualne. Spróbuję ja dopaść i zapytać. To z rudymi znaczeniami śliczne.

Gdyby debil były właściciel suczkę wysterylizował.............problemu by nie było. Teraz to się jemu/jej znaczy się "właścicielowi" sterylizacja należy:mad:

Posted

Neigh, one jeszcze nie chodzą. Brzuchy ciągają po gruncie...
Ostatnio wpadłam w jakiś zaczarowany świat szczeniaków :placz: Wszędzie pudełka ze szczeniakam...


Neigh, a chodź odszukamy sobie tego byłego właściciela :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...