Samba Posted September 5, 2004 Posted September 5, 2004 Ale, jak sie zastrzeglam na poczatku, ja kominka nie mam 8) Ale szafę z całą pewnoscią masz :roll: I zapewne jest ona typu 'Komandor" ... "Senator" :lol: :wink: I tu Cie mam! W pokoju nie mam szafy, mam dwa przepastne regaly, zawalone literatura. A na ciuchy mam komody, takie z szufladami na kolkach - normalnie miodzio. Szafy typu "semafor" czy inny "komodor" sa u moich rodzicow w sypialni. Ja preferuje ciuchy nie gniotace sie, co to mozna nozka upchnac i nic im nie bedzie. Jako, ze szafy nie mam, szkieletow w szafie tysz nie :D Z innej beczki: mam juz tabelke wyzywienia laba i od jutra sprobujemy z tymi szyjami labedzimi... obaczymy, jak bedzie... Quote
argo Posted September 6, 2004 Posted September 6, 2004 I tu Cie mam! W pokoju nie mam szafy ... Jako, ze szafy nie mam, szkieletow w szafie tysz nie :D Ale stawiasz zagadki. :roll: To gdzie te 'szkieletory' som ? :roll: Na biurku przy regałach z literaturą ? Na stryszku ? Pod łożem ? A może som pokawałkowane, obwiazane wstążeczką i schowane do puzderka? :wink: A teraz z innej beczki. :lol: Informuj, z łaski swojej, o reakcjach żywieniowych u psicy. A jak rozwiążesz problem 'stopniowego' przechodzenia na nowy sposób karmienia ? A może rezygnujesz z tej zasady ? :D BTW - 'łabądki' jednak bym wyeliminował z karmy :roll: :wink: Quote
Samba Posted September 6, 2004 Posted September 6, 2004 Ale stawiasz zagadki. :roll: To jest a'propos takiego jednego angielskiego idiomu o sekretach. Jak ktos ma szkielet w szafie, to znaczy, ze ma sekret. A ja nawet szafy nie mam... Bueeeeeeee..... A teraz z innej beczki. :lol: Informuj, z łaski swojej, o reakcjach żywieniowych u psicy. A jak rozwiążesz problem 'stopniowego' przechodzenia na nowy sposób karmienia ? A może rezygnujesz z tej zasady ? :D Samba je dwa razy dziennie, pierwszy o pol do siodmej rano, drugi o 15tej. I na razie "do wykonczenia worka" mysle, zeby jej dawac suche rano, a popoludniowy posilek na razie rozbic na dwa: najpierw szyja, a wieczorkiem pasza + podroby (zeby nie miala rano klopotow z kupka :D ). Oczywiscie chrupki w ilosci "polowa dziennej racji" i BARF tez w ilosci "polowa dziennej racji". A jak sie worek skonczy, to juz bede miala wprawe w przygotowywaniu BARF'a i nawet rano, na zaspanego, bedziem barfowac :D . Gorzej, ze nie mam pomyslu, jak mielic kurze skrzydelka. Chyba bede musiala sie w jakiejs masarni popytac, czy maja maszyne. Bo ja mam jeszcze siedem kotow i one sa od niedawna na suchych bobkach, ktore jedza, ale maja po nich problemy zoladkowe. I tez chcialam BARF'a wyprobowac. Tyle, ze kotek nie poradzi sobie z indycza szyja i trzeba mu troche rozbabrac... BTW - 'łabądki' jednak bym wyeliminował z karmy :roll: :wink: A co, sa pod ochrona??? :o 8) Quote
argo Posted September 6, 2004 Posted September 6, 2004 Psica z szyją indora se poradzi bez mielenia. Ale 'szyja' potrafi ważyć i z 70 deko. Na luźną qupe dobre są, oprócz wątróbek, suszone śliwki. A skrzydełka trzeba mielić ? Przeca Samba je schrupie. Argo tyż jada 2x dziennie. Rano boby - oczywiście gdy ma apetyt na nie i wieczorem, PO głównym spacerku. Potem zawiązuje się mu sadełko. :wink: :lol: Quote
Samba Posted September 6, 2004 Posted September 6, 2004 A skrzydełka trzeba mielić ? Przeca Samba je schrupie. Argo tyż jada 2x dziennie. Rano boby - oczywiście gdy ma apetyt na nie i wieczorem, PO głównym spacerku. Potem zawiązuje się mu sadełko. :wink: :lol: Przeca pisalam, ze nie w krokodylu Sambie problem, tylko w wampirkach koteczkach :D Drobne to to i delikatne... Quote
argo Posted September 6, 2004 Posted September 6, 2004 Psi BARF dla kotów :o :hmmmm: Moje koty ... 'onegdaj' zajadały sie rybami. Nawet same se wyławiały płotki, karasie i okonki z miski napełnionej wodą. :) A ile radochy miały. No nie martwiłem się o 'mielenie'. :hand: Quote
Samba Posted September 6, 2004 Posted September 6, 2004 Psi BARF dla kotów :o :hmmmm: Moje koty ... 'onegdaj' zajadały sie rybami. Nawet same se wyławiały płotki, karasie i okonki z miski napełnionej wodą. :) A ile radochy miały. No nie martwiłem się o 'mielenie'. :hand: Koci BARF dla kotow, prawie bez roslinek. Ja nie mam karasi w stawiku, mam pyszczaki, bocki, kosiary i bojowniki w akwariach. Nie dam lowic w moich akwariach!!!! Quote
argo Posted September 6, 2004 Posted September 6, 2004 Ja nie mam karasi w stawiku, mam pyszczaki, bocki, kosiary i bojowniki w akwariach. Ja tyż, do takich drapieżników nie dopuściłbym kota. :roll: A w stawiku karpie królewskie nie mienią się złotą łuską ? :roll: Daj 'użyć' kociarom 8) :lol: :wink: Quote
Samba Posted September 6, 2004 Posted September 6, 2004 A w stawiku karpie królewskie nie mienią się złotą łuską ? :roll: Daj 'użyć' kociarom 8) :lol: :wink: Tylko skad ja stawik wytrzasne...? W Swidrze plywaja glownie butelki po wodzie mineralnej, poza tym, jak ja znam zdolnosci lowieckie moich kotkow, to potem by mi recznikow nie starczylo, zeby towarzystwo wysuszyc... (suszarki sie boja, sprawdzalam) Quote
argo Posted September 10, 2004 Posted September 10, 2004 Ja nie mam karasi w stawiku , Z tego wynika, że stawik masz :wink: A zreeeesztą :lol: ... cóż to za problem aby 'stawik' WYKOPAĆ ?:roll: :HUT012: :gent: Quote
Samba Posted September 11, 2004 Posted September 11, 2004 Ja nie mam karasi w stawiku Z tego wynika, że stawik masz :wink: A zreeeesztą :lol: ... cóż to za problem aby 'stawik' WYKOPAĆ ?:roll: :HUT012: :gent: Nic mi nie mow, w przyszla srode przyjdzie pan i bedzie kopal u nas druga studnie... A stawiku nie mam, koty lowia amury od sasiada. Sasiad ma glupie pomysly i hoduje amury w kanale samochodowym :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o ps. barfujemy juz na calego i jest cool. Samba chodzi i wgapia sie we mnie jak ciele w gnat. Czy jakos tak. Pochlania zielona pape z dodatkiem podrobow w trzy sekundy. Pochlania surowe kosciste miecho, az trzeszczy, i uwielbia jogurcik naturalny firmy ******** :lol: zmieszany z wypestkowanymi sliwkami :o A dzisiaj na kolacyjke zjadla bialy ser z pomidorkiem :o odlot :o Jutro chce zrobic eksperyment (odzywa sie we mnie natura doswiadczalnika fizyka) i wlozyc jej do miski jajko surowe, takie w calosci bez pukniecia i zobaczyc jej reakcje. Czy sobie jakos umiejetnie stlucze, czy bedzie sie obchodzic jak z jajkiem...? Quote
PIKA Posted September 11, 2004 Posted September 11, 2004 Samba nie chcę się wtrącać, ale z tym surowym jajkiem to uważaj :roll: Pies może złapać salmonelle tak jak człowiek :roll: Sasiad ma glupie pomysly i hoduje amury w kanale samochodowym :o :o :o rzeczywiście głupie pomysły :o :o :o Quote
Evelina Posted September 12, 2004 Posted September 12, 2004 Moja psica z surowym jajkiem obchodzila sie jak "z jajkiem". :o Nosila w mordzie, lizala, popychala nosem i dlugo, dlugo go nie stlukla :lol: . Ale przyszedl moment, ze zaniosla je na swoje poslanie, jak ma to w zwyczaju robic z zabawkami polozyla na nim lape no i bylo po jaju. Wyskoczyla z poslania wielce oburzona co za zabawki jej daje :evil: . I kazala mi posprzatac :oops: PIKA, u nas przeprowadzono kiedys ankiete na ulicy pytajac ludzi "Co to jest salmonella ?" Ludziom kojarzylo sie to z rodzajem spiewu :lol: Samba, ja doskonale wiem ze Otwock to niezla wylegarnia "swirkow" :wink: :lol: W szczeniectwie latalam wieczorami "po stadionie" i wywracalam z kolezanka lawki :oops: Quote
argo Posted September 12, 2004 Posted September 12, 2004 Argo, gdy dostaje jajco na twardząco to wypluwa białko. Gdy był szczeniakiem to dodawałem mu do karmy zmieloną skorupkę. Oczywiście z jajka na twardo. :lol: Pika , a jaką jeszcze 'przypadłośc' może złapać psiur ? :lol: No i człek OD 'psiura' :roll: :wink: Samba - a po CI dwie studnie? 'Schron' tyż budujesz? Bojasz siem ataku ... ? :roll: Evelina :o :o A ja myślałem, że Ty ... :roll: Aleee 'Ktuś' stał na czatach ? Grzecznie ? Cierpliwie. Czekając asz siem wyszalejesz. :roll: Wczoraj, nad jeziorkiem, spotkałem dwa 3-miesieczne wyżełki. 'On' był troszku bojaźliwy. 'Ona', wręcz przeciwnie. Oblizała natychmiast Argo a potem i mnie 'zaszczyciła' pocałunkiem :lol: Wiec teraz znowu 'tam' jadymy. Może znowu trafi się mi ... :roll: :wink: Quote
Evelina Posted September 12, 2004 Posted September 12, 2004 Evelina :o :o A ja myślałem, że Ty ... :roll: Aleee 'Ktuś' stał na czatach ? Grzecznie ? Cierpliwie. Czekając asz siem wyszalejesz. :roll: Tak sie dopytujesz, tez chcialbys sprobowac tych emocji ? :roll: :lol: Wiec tak... siadasz z kolezanka na lawce... hmmmm chyba to niedobry przyklad :oops: Oblizała natychmiast Argo a potem i mnie 'zaszczyciła' pocałunkiem :lol: Wiec teraz znowu 'tam' jadymy. Może znowu trafi się mi ... :roll: :wink: Aaaaa pocalunek z psim jezyczkiem ci sie marzy 8) Quote
argo Posted September 12, 2004 Posted September 12, 2004 Ależ Thally ma 'języczek' :roll: :gent: Quote
Samba Posted September 12, 2004 Posted September 12, 2004 PIKA przekonali mnie barfowcy (podsylajac stosowne artykuly), ze problem salmonelli mozna miedzy bajki wlozyc. Przeprowadzone badania wykazaly, ze w co trzeciej psiej kupie spotkanej na ulicy jest salmonella. A przeciez co trzeci pies nie ma jej objawow. Nasze psiska z salmonella stykaja sie wiec na spacerkach i nic im nie jest... Podobno spotyka sie salmonelle w wiekszosci suchych karm... I tez psom nic nie jest. Evelinka czy my sie aby nie znamy w realu??? Bo ja tez miewalam glupie pomysly na stadionie w Otwocku :-) Argo w pierwszej studni mam ochibna wode, poziom azotanow (NO3) wynosi ponad 80 mg/l, gdzie normy europejskie dopuszczaja 50 mg/l dla ludzi. Ja dodatkowo mam ponad 800 litrow akwariow w domu i musze obecnie wozic wode do podmian od rodzicow z pracy. Bo rybki musza miec max do 20 mg/l azotanow w wodzie, a same ze swoich kupek produkuja ich jeszcze wiecej. Wiec sie podmienia czesciowo wode, zeby te azotany rozcienczyc. A czym ja mam rozcienczyc, jak w kranie mam 80 mg/l???!?!?!?!?!? :bigcry: No i probujemy wywiercic nowa, moze bedzie lepiej. Przy starej podejrzewamy, ze stare rury przekorodowaly i te azotany przesiakaja do rur z powierzchniowych syfkow (szambo u sasiada i takie tam). Quote
Evelina Posted September 12, 2004 Posted September 12, 2004 Ależ Thally ma 'języczek' :roll: :gent: Baaa , moja szkola 8)Evelinka czy my sie aby nie znamy w realu??? Trudno powiedziec :roll: . Przyjdzie nam kiedy to sprawdzic :lol: Bo ja tez miewalam glupie pomysly na stadionie w OtwockuA wypisywalas kreda na drzwiach sasiadek "Glupia baba" ? :oops:Samba, co do wody w akwarium sa przeciez srodki chemiczne obnizajace poziom azotanow. Quote
argo Posted September 12, 2004 Posted September 12, 2004 problem salmonelli mozna miedzy bajki wlozyc. Przeprowadzone badania wykazaly, ze w co trzeciej psiej kupie spotkanej na ulicy jest salmonella. ... Twój wybór i decyzja. :hmmmm: Osobiście wolę, przewrażliwienie ? :oops: , niż ... :oops: ryzykować. Jako 'fizyk doswiadczalny' wiesz, jak się ma statystyka do ... 'indywidualnego przypadku'. P .... rzezorny Z .... zawsze U .... :lol: :wink: Wole 'dmuchać na zimne' :lol: Evelinka czy my sie aby nie znamy w realu??? Bo ja tez miewalam glupie pomysly na stadionie w Otwocku :lol: Najsampierw 'przewracałyście' ławki aby POTEM na nich 'siadać' :roll: ? Nooooo .... :lol: To już 'SZCZYT WYRAFINOWANIA' :roll: :lol: Polsko - francuski czy francusko - polski ... :wink: TO 'wynalazek' ? :D Evelina, nigdy nie wątpiłem że Ty ..hally ma 'języczek' :roll: ... noooo , :wink: - patrząc na awatar można, chyba, nawet powiedzieć, że jest to 'bardzo' wyrafinowany, i DOSKONALE widoczny ... :wink: :roll: OZOR ... 'szorstki'? :roll: ale jednoczesnie baaardzo stymulujacy :lol: Mylę się ? :roll: :lol: :gent: Quote
Samba Posted September 12, 2004 Posted September 12, 2004 Samba, co do wody w akwarium sa przeciez srodki chemiczne obnizajace poziom azotanow. Sa, ale to jest okropna robota. Mam granulki ze specjamnej zywicy, ktore wyciagaja NO2 i NO3 na zasadzie wylapywania jonow. Potem te granulki trzeba reaktywowac przez kilka dni w roztworze NaCl (czystego, nie jodowanego, w ogole nie mozna takiego kupic!). Na dodatek ja mam w Malawi (500l) bardzo twarda wode i te granulki sa duzo mniej wydajne w tej twardej wodzie. W "Azji" (200l) wode mam bardziej miekka - mieszana z osmotyczna, i jest mniej wody do "oczyszczenia", wiec te granulki jako tako dzialaja. Ale jak mowilam, to jest mocno upierdliwe. W "SA" (112l) nie bawie sie w usuwanie wcale, bo mam jedna rybke malutka, dziewiec ampularii i duzo roslin - rosliny wyjadaja azotany. Najwiekszym problemem jest to Malawi - duzy baniak, twarda woda i zero roslin... Quote
argo Posted September 13, 2004 Posted September 13, 2004 Samba Tak czytam i dochodzę do wniosku, że masz prawdziwy problem z uzdatnianiem wody. Tyyyla litrów 'przerobić'. :hmmmm: A nie myślałaś o filtrach zakładanych na instalację ? Miewają, niektóre modele, naprawdę dużą wydajność. I jeszcze jedno. :lol: Chętnie poczytałbym o odporności psiurów na salmonellę. I jej obecności w suchej karmie. Masz jeszcze te artykuły od 'barfowców' ? Albo linki do nich? Będę wdzięczny za udostępnienie tych materiałów. :roll: :D Quote
PIKA Posted September 13, 2004 Posted September 13, 2004 Pika , a jaką jeszcze 'przypadłośc' może złapać psiur ? :lol: No i człek OD 'psiura' :roll: Wścieklizne na ten przykład :roll: Ale czasami bywa odwrotnie. :roll: Pierwej sie wścieka właścciiel, a potem pies :roll: PIKA przekonali mnie barfowcy (podsylajac stosowne artykuly), ze problem salmonelli mozna miedzy bajki wlozyc. Przeprowadzone badania wykazaly, ze w co trzeciej psiej kupie spotkanej na ulicy jest salmonella. :o :o O robalach słyszałam, ale o salmonelli to ni :o Podobno spotyka sie salmonelle w wiekszosci suchych karm... I tez psom nic nie jest. suche karmy produkuje się przy użyciu wysokich temperatur, w których „zarodki” salmonelli giną Poza tym skąd ona miałaby się w tej suchej karmie wziąć? :niewiem: Barfowcy sugerują, ze do produkcji suchej karmy uzywa się zanieczyszczonych produktów ? :o Quote
argo Posted September 13, 2004 Posted September 13, 2004 Pika , a jaką jeszcze 'przypadłośc' może złapać psiur ? :lol: No i człek OD 'psiura' :roll: Wścieklizne na ten przykład :roll: Ale czasami bywa odwrotnie. :roll: Pierwej sie wścieka właścciiel, a potem pies :roll: Ale ja słyszałem, że: 1.Mydło, zwłaszcza 'szare' niszczy zarazki wscieklizny oraz 2."Częste mycie, skraca ż ... :wink: Więc JAK to jest ? :roll: ... z myciem ... i 'zarazkami'? :hmmmm: :wink: Quote
Evelina Posted September 13, 2004 Posted September 13, 2004 Ale ja słyszałem, że:1.Mydło, zwłaszcza 'szare' niszczy zarazki wscieklizny oraz 2."Częste mycie, skraca ż ... :wink: Więc JAK to jest ? :roll: ... z myciem ... i 'zarazkami'? :hmmmm: :wink: Skoro mydlo niszczy zarazki myc nim jedzonko przed spozyciem. :lol: A szczegolnie dobrze wyszorowac wszelka surowizne, az sie spieni, np indycza szyje. :lol: Quote
PIKA Posted September 13, 2004 Posted September 13, 2004 Więc JAK to jest ? :roll: ... z myciem ... i 'zarazkami'? :hmmmm: :wink: Z zarazkami to nie wiem, :niewiem: ale z myciem to jest podobno tak, że :roll: „brud do centymetra jest nieszkodliwy, a powyżej sam odpada „ :roll: :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.