Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Samba']Karaluchy pod poduchy.
Umpapa umpapa umpapapa.

Ty! Pagaj, co Ty jestes taka ostrzegawcza???!
Pawiany wchodzą na ściany.


Wyróżniić się chciałam, no i mam 8) :evilbat: :lol:


CAR, nie bądź taka skromna, wszyscy i tak wiedzą, że maleństwo najpiękniejsze jest! :D

Posted

Pagaj napisał(a):

CAR, nie bądź taka skromna, wszyscy i tak wiedzą, że maleństwo najpiękniejsze jest! :D


No ba ! 8) My to wiemy,tylko Ci sedziowie cos slepi sa i nie wiedza jaki fenomen ich swoja obecnoscia zaszczyca :jumpie:

PS.I wlasnie tez sie zastanawiam co sie stalo z wl.blabladorkow....Chodzby z Thanedem np. :(

Posted

[quote name='wow']witaj aleb mam fotki i bardzo chetnie wyśle tylko nie umiem wkleic :oops: chyba ze na maila pozdrawiam :)
To wyślij mi zdjecia na e-mail: [email protected] , to wstawie je za ciebie :wink:

Wybiera sie "trupa wystawowa"w niedziele 1.V do Lodzi ?

Ja bede na pewno z labradorem Galaxia :)

  • 2 weeks later...
Posted

Witajcie Robaczki jak powiada Sambcia :lol:

Widze, ze laby to rasa juz prawie wymarla :o

Skoroscie sie pochowali sama sobie pogospodarze :roll:
W sam najpierw odrobie zaleglosci :oops:

[quote name='Samba przed wiekami :oops: ']
Daj przepis, daj przepis, daj przepis... No dobra w końcu się zebrałam i Ci ten tego napisze, jak się chlebuś robi. 8)
Mnie jeszcze się nie zdarzyło, żeby nie wyszedł. :lol:

Więc tak, na 1.600 g gotowego chleba potrzeba :
1 kg mąki chlebowej typ 550.
20 g świeżych drożdży.
20 g soli, najlepiej bez jodu i innych dodatków
Woda o temp. ok. 20° C

Do robotka wrzucasz 300 g mąki.
W szklance z ciepłą wodą o poj. 200 ml (ok. 20°C, musztardówki są w sam raz - 200 ml mają) "rozpuszczasz" sobie drożdże.
Gdy masz już zawiesinę wlewasz na mąkę i wyrabiasz.
Kilka minut w zupełności wystarczy.
Teraz możesz to ciasto zostawić na min. 2 godz., ale im dłużej tym lepiej.
Świetna sprawa z tym ciastem bo można je rozrobić rano a przypomnieć sobie o nim dopiero wieczorem i świat się nie zawali, nawet chlebuś lepszy wychodzi. :lol:
Bo ciasto ma w tym czasie fermentować. :lol:

Więc po min. 2-ch godzinach wrzucasz resztę mąki, w szklance z ciepłą wodą (200 ml) rozpuszczasz sól (20 g) i wlewasz do maszyny.
Dolewasz jeszcze jedna, niepełną szklankę ciepłej wody i wyrabiasz.
Gdy ciasto jest już ładne zostawiasz je na 45 min.
Potem formujesz chlebek, majstrujesz dekorek i zostawiasz na ok. 2 godz.
Raz rośnie on wolniej raz szybciej, najlepiej gdy jest już dwa razy większy można go upiec.

Mnie się zdarzyło nie raz, że siedząc na kompie o nim zapomniałam. :oops:
Mam takie okrągłe blaszki do pizzy na których go piekę, gdy sobie o rosnącym chlebusiu przypomniałam wyrósł już poza formę i zwisał smętnie. :roll: :oops:
Wpakowałam go z powrotem na blaszkę, posmarowałam wodą przy użyciu pędzla, posypałam maczkiem i do pieca. :roll:
Wprawdzie formy nie miał wystrzałowej ale w smaku niczego mu nie brakowalo. :lol:
A pokrojony na kromki zupełnie nie dał po sobie poznać jakie miał przejścia.

Z takim chlebowym ciastem można sobie pofantazjować.
Raz owinęłam nim frankfurterki, tak chyba nazywanie małe serdelkowe kiełbasinki.
I jakie fajowskie buły mi wyszły ooo 8)


[quote name='wow']witam wszystkich na forum. jestem włascicielka 11 tygodniowego goldenka chcialismy sie przywitac i poznac troche nowych znajomych. witamy dorota i goldek macho :PWitaj i pokazuj się czesciej na forum. :D

[quote name='Shiva'][quote name='Evelina'][quote name='Shiva']Exkize mła, :lol: że się wtrącę, Excuse moi ? :o
Fais comme chez Toi :wink:
Tu derrange personne. Bienvenue :wink:
EVELINA, napisałam "excuse moi" niejako fonetycznie, bo myślałam że będzie śmieszniej. Tak samo gdy piszę plizz, ofkurse itd. Niektórych to śmieszy. :-? Bidulko Ty moja, absolutnie nie o to mi szło :lol:
Zdziwiłam się, że przepraszasz, za wtrącanie się do rozmowy, jakby ktokolwiek zabraniał Ci pisać :wink:

Dlatego ciąg dalszy mojej wypowiedzi to :
Czuj się jak u siebie, nikomu nie przeszkadzasz, Witamy :D

Samba, jeśli tu wglądniesz łypnij okiem na tłumaczenie 8)

[quote name='Shiva']EVELINA,
A tak przy okazji, w związku z tym, że jesteś w tej chwili jedyną osobą, którą znam :wink: i która mieszka we Francji powiedź mi, jak to jest z tymi Francuzami?
Czy według ciebie są bardziej laiccy, czy bardziej lewaccy? Czy może laiccy bo lewaccy?Jednoznacznie trudno jest odpowiedzieć. :hmmmm:
Jedno jest pewne, że zagorzałymi, praktykującymi katolikami to oni nie są.
W zasadzie są bardzo laiccy, ale ta laickość wyrosła jednak z katolicyzmu.

Obecnie kościoły przeżywają nieodwracalny już chyba kryzys.
Sytuacja pogarsza się już od wielu lat.
Są parafie nie posiadające księdza. Wielu z nich odprawia niedzielne msze przemieszczając się dzięki uprzejmości parafian od jednego kościoła do drugiego.
Ksiądz we Francji to naprawdę sługa kościoła, żyje skromnie, wspomagany wolontariatem parafian.
W zasadzie ludzie w kościele organizują się sami. Ksiądz jest tylko przewodnikiem.
I powiem szczerze, że taka formuła kościoła bardzo mi odpowiada.
Do pierwszej komunii dzieciaki przychodzą w zwykłych, codziennych ubraniach.
Nikomu nawet do głowy nie przyjdzie stroić je tak jak w Polsce.

Jest jeszcze coś ciekawego, że Ci którzy spotykają się w kościele na mszy, nawiązują niepisaną sympatię do siebie.
Pamiętam, że po pierwszych mszach naraz przybyło ludzi, którzy mnie życzliwie rozpoznawali na ulicy.

W Paryżu jest Kościół Polski. W nim atmosfera jest już inna. Jakaś taka obca mimo, że gromadzi przecież rodaków. :roll:

A tak wogóle to, SAMBA :angel: :angel: :angel: gratuluję stania na czterech łapach :lol:

Posted

Slina mi pociekla od tych buleczek, ze az narobilam dzisiaj pasztecikow! I z mieskiem i z pieczarkami. Na zdjeciu nie zdarzylam uwiecznic 8)
Chlebus zmajstruje zaraz po powrocie z majowego weekendu, koniecznie, koniecznie. Zasadzilam dzisiaj jalowiec. Pare lat temu urodzilam syna, jeszcze wybuduje igloo i zostane prawdziwym mezczyzna! :o
Evelinko czemu az na czterech? Czyzbym byla az tak pijana, ze nie pamietalam jakiejs wedrowki na czworakach...? :o
Jeny, jeny, a ja juz sie boje, bo w najblizszy piatek (znaczy sie za tydzien) bedziemy ciachac Sambe... Na wszelki wypadek juz zapuszczam paznokcie...

Posted

[quote name='Samba']Slina mi pociekla od tych buleczek, ze az narobilam dzisiaj pasztecikow! I z mieskiem i z pieczarkami. Na zdjeciu nie zdarzylam uwiecznic 8) Nastepnym razem nie popelnij takiej gafy :evil:

[quote name='Samba']Chlebus zmajstruje zaraz po powrocie z majowego weekendu, koniecznie, koniecznie. Jak zwykle zapomnialam dodac, ze chlebus trzeba upiec w piecu 40min 240 ° :oops:
A i wkladac go do goracego oczywiscie.

[quote name='Samba']Zasadzilam dzisiaj jalowiec. Pare lat temu urodzilam syna, jeszcze wybuduje igloo i zostane prawdziwym mezczyzna! :o Znaczy sie ze jaja juz masz, czy rosna ? :oops:

[quote name='Samba']Evelinko czemu az na czterech? Czyzbym byla az tak pijana, ze nie pamietalam jakiejs wedrowki na czworakach...? :o Mialam wrazenie ze czekalas na czwarta dogomaniacka lapke, ale wychodzi, ze na piata noge u stolu :oops:

[quote name='Samba']Jeny, jeny, a ja juz sie boje, bo w najblizszy piatek (znaczy sie za tydzien) bedziemy ciachac Sambe... Na wszelki wypadek juz zapuszczam paznokcie...To sie daje przezyc, choc latwo nie jest. :oops:
Spreze sie w piatek i bede slac pozytywne fluidy :roll:

[quote name='PIKA']
Ale smaczne bułyyy
Kiedy Wy znajdujecie czas na robienie takich rzeczy? :niewiem:Nie wiem :oops: , ale potem sie zastanawiam czemu nie mam go na inne rzeczy ? :evil:

Posted

[quote name='Evelina'][quote name='Samba']Slina mi pociekla od tych buleczek, ze az narobilam dzisiaj pasztecikow! I z mieskiem i z pieczarkami. Na zdjeciu nie zdarzylam uwiecznic 8) Nastepnym razem nie popelnij takiej gafy :evil:

Taaaa... jest!

[quote name='Evelina']
[quote name='Samba']Chlebus zmajstruje zaraz po powrocie z majowego weekendu, koniecznie, koniecznie. Jak zwykle zapomnialam dodac, ze chlebus trzeba upiec w piecu 40min 240 ° :oops:
A i wkladac go do goracego oczywiscie.

To w takiej temperaturce, jak ciasto kruche, albo francuskie? Dobrze wiedziec, bo ja placek drozdzowy pieke w 175° C.

[quote name='Evelina']
[quote name='Samba']Zasadzilam dzisiaj jalowiec. Pare lat temu urodzilam syna, jeszcze wybuduje igloo i zostane prawdziwym mezczyzna! :o Znaczy sie ze jaja juz masz, czy rosna ? :oops:

Z tym bedzie klopot. Ale zasadzilam drzewo, syna mom, to tera tylko dom wybudowac i juz! Chociaz, jak sie teraz zastanawiam, to jednak nie spelniam wymogow. Brak orzeszkow to jeszcze male piwo, gorzej, ze ja umiem zaprogramowac video...

[quote name='Evelina']
[quote name='Samba']Evelinko czemu az na czterech? Czyzbym byla az tak pijana, ze nie pamietalam jakiejs wedrowki na czworakach...? :o Mialam wrazenie ze czekalas na czwarta dogomaniacka lapke, ale wychodzi, ze na piata noge u stolu :oops:

Zgadza sie, teraz czekam na piata noge od stolu :lol: :lol: :lol: :lol:

[quote name='Evelina']
[quote name='Samba']Jeny, jeny, a ja juz sie boje, bo w najblizszy piatek (znaczy sie za tydzien) bedziemy ciachac Sambe... Na wszelki wypadek juz zapuszczam paznokcie...To sie daje przezyc, choc latwo nie jest. :oops:
Spreze sie w piatek i bede slac pozytywne fluidy :roll:

Koniecznie! I cos czuje, ze lekarz to najpierw mnie bedzie musial napasc jakimis proszeczkami na lelum polelum, a dopiero potem wezmie sie za Sambe... Czy Wy wiecie, ze to bedzie sterylka z premedykacja!!!??!?!

[quote name='PIKA']
Ale smaczne bułyyy
Byłyyy...

[quote name='PIKA']

[b]Kiedy Wy znajdujecie czas na robienie takich rzeczy?

Kiedy takie pichcenie uspokaja... Pomijajac te cudne aromaty, ktore sie rozsiewaja w domciu... Mniammmmm...

Posted

Evelina napisał(a):
Nie wiem :oops: , ale potem sie zastanawiam czemu nie mam go na inne rzeczy ? :evil:

Aaaa to dlatego ja mam czas na ine rzeczy bo go na pichcenie nie marnuje :lol:

Samba napisał(a):
gorzej, ze ja umiem zaprogramowac video...


Eeeetam to nie stanowi
Ja umiem zaprogramowac video i zrobić wiele innych mechanicznych rzeczy, czego mój TZ nie kuma zupełnie :D


Samba napisał(a):
Czy Wy wiecie, ze to bedzie sterylka z premedykacja!!!??!?!

Że z premedykacją to normalne, gorzej jakby by z premedytacją była :lol:


Samba napisał(a):
Kiedy takie pichcenie uspokaja...

:o no, szczególnie jak Ci coś nie wyjdzie, wtedy to się dopiero wkurwić mozna :evil:

Posted

PIKA napisał(a):

Samba napisał(a):
gorzej, ze ja umiem zaprogramowac video...


Eeeetam to nie stanowi
Ja umiem zaprogramowac video i zrobić wiele innych mechanicznych rzeczy, czego mój TZ nie kuma zupełnie :D


No wlasnie na tym widz/wic polega, ze baby umiom take rzeczy a facety ni. Wobec powyzszego nawet jakbym byla baba z jajami, to bym nie mogla zostac facetem.


PIKA napisał(a):

Samba napisał(a):
Kiedy takie pichcenie uspokaja...

:o no, szczególnie jak Ci coś nie wyjdzie, wtedy to się dopiero *******ć mozna :evil:

Slowo wytrych i po sprawie :lol:
Swoja droga wiecie czego najbardziej bal sie Hitchkok?

Posted

kayla napisał(a):
Wiemy.

Ja tam nie uprawiam kultu jedzenia i dzieki temu mam calkiem inne fobie :-)


A kto wcinal moje paszteciki???
Tez byly drozdzowe...

Posted

Samba napisał(a):
kayla napisał(a):
Wiemy.

Ja tam nie uprawiam kultu jedzenia i dzieki temu mam calkiem inne fobie :-)


A kto wcinal moje paszteciki???
Tez byly drozdzowe...


Nie mowie, ze nie doceniam dobrego jedzenia. Ale jak nie ma, to moze byc chleb z maslem :-) A fobia Hitchcocka jest dla mnie baaaardzo egzotyczna (martwic sie ze jedzenie bedzie nieudane? jakie jedzenie? :-D )

PS. Wrzucilam wreszcie ten banner na strone - a propos Twojej sygnaturki.
Ale nic wiecej nie dodawalam, nie mam sil na porzadna aktualizacje...

Posted

PIKA, Ty mnie o kult pichcenia nie posadzaj :lol:
Mnie tylko mizenia sie nie przypala :oops:

Osobiscie kultywuje jedynie obraz zony co to czasem cos dajacego sie zjesc ugotuje i natychmiast trzaskam fotki, zeby miec w razie czego dowody, ze jednak czasem cos mi sie uda :lol:

Samba, wrzucaj przepis na te paszteciki, bo cieplo u nas i okna mozna w razie czego szeroko otworzyc, by zastosowac ekspresowa ewakuacje dymu :lol:.

Posted

A propos paszteciki. Czy ktos probowal robic ciasteczka watrobkowe dla psow?

3 jajka i 1/3 szklanki oleju miksujemy w mikserze z nozami. dorzucamy 1 zabek czosnku i pol kilo watrobki i dalej miksujemy.
Dodajemy 2 szklanki maki (i juz nie miksujemy, bo za geste, chyba ze ktos ma specjalistyczny sprzet) i wylewamy na blache. 20-30 minut w 220 stopniach i gotowe. Bardzo poprawia sluch u psow (a Samba twierdzi, ze u kotow tez)

Posted

kayla napisał(a):
A propos paszteciki. Czy ktos probowal robic ciasteczka watrobkowe dla psow?

3 jajka i 1/3 szklanki oleju miksujemy w mikserze z nozami. dorzucamy 1 zabek czosnku i pol kilo watrobki i dalej miksujemy.
Dodajemy 2 szklanki maki (i juz nie miksujemy, bo za geste, chyba ze ktos ma specjalistyczny sprzet) i wylewamy na blache. 20-30 minut w 220 stopniach i gotowe. Bardzo poprawia sluch u psow (a Samba twierdzi, ze u kotow tez)
Kiedys sie pewnie bede musiala zebrac i sprobowac zrobic. 8)
Jak mi wyjda i pies zje, co nie jest takie oczywiscte, to sie malzowinek (jak powiada Samba :lol: )pewnie wscieknie, ze zarcie dla psa to mi wychodzi :wink:

A tak na marginesie, moj francuski piesek, jak mu zaofiaruje szyjke indycza to sie na mnie popatrzy jak na stuknieta.
Jak mu kupilam sliczna cieleca kostke ze szpiczkiem to nawet nie polizala.
Nawet sie pokusilam i wydlubalam ten szpiczek coby z zarelkiem zjadla.
Wszystko zjadla a szpiczek zostal :-?
Jak jej dalam watrobek z obrzydzeniem odeszla od miski :o

Zastanawiam sie czy ja mam psa ? :o

Posted

[quote name='Evelina']
Nawet sie pokusilam i wydlubalam ten szpiczek coby z zarelkiem zjadla.
Wszystko zjadla a szpiczek zostal :-?
Jak jej dalam watrobek z obrzydzeniem odeszla od miski :o

Zastanawiam sie czy ja mam psa ? :o

:o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o
Przeczytalam to Sambie i do tej pory turla sie ze smiechu... Masz z cala pewnoscia Francuskiego Pieska po prostu. Jednakze ryzykuje teze, ze Ciasteczka Watrobkowe Kayli zasmakuja i jej. Najlepiej upiecz, wysylajac uprzednio malzowinka w delegacje... :wink: Albo jakos cichcem, a potem powiedz, ze kupilas, albo co... No sama nie wiem. Moze Thally zje tak szybko, ze nikt nie zauwazy, ze "w ogole byly jakies ciasteczka??!?"
Albo zrob za jednym zamachem i ciasteczka i paszteciki!

Paszteciki:
ciasto drozdzowe + farsz.
Ciasto drozdzowe:
(ja to robie w Moim_Ukochanym_Garnku_Do_Robienia_Ciasta_Drozdzowego o pojemnosci chyba 4l na oko, ale sprobuje przejsc na jakies miary i wagi)
szklanke mleka ze szczypta soli (taka sporawa, no powiedzmy pol plaskiej lyzeczki od herbaty) podgrzewam do "mocno cieple" i odstawiam na bok. Potem biore Drugi_Mniejszy_Garnuszek_Do_Robienia_Rozczynu i kolejna szklanke mleka podgrzewam do temperatury "mocno cieple" (to sie ocenia lapa, zeby bylo cieple, ale nie parzace, takie prawie parzace, mysle, ze z 50°C), dodaje czubata lyzke stolowa cukru i make pszenna, tak, aby mialo konsystencje kwasnej smietany. Jak to rozciapciam, to do tego dodaje 5dkg surowych drozdzy piekarskich i wciapciuje do tej papulajdy, rozmazujac jednorodnie. Maly_Garnek wedruje do piecyka, gdzie mam wlaczony termowentylator na 50°C i tam przez najblizsze kilka minut rosnie (szybkosc rosniecia czesto zalezy od tych drozdzy, ale mysle, ze nie przekracza 10 minut). W tym czasie dwa surowe jajka wsadzam do szklanki (w skorupkach) i zalewam goraca woda z kranu. Jajka trzymam w lodowce, woec je ocieplam, zeby byly "nie zimne". Do Duzego_Garnka sypie na oko 1/4 kg maki pszennej. Gdy rozczyn urosnie (trzeba uwazac, zeby juz urosl, ale jeszcze nie zdarzyl opasc) wlewam go do Duzego_Garnka, dodajac do tego 1 jajko i 1 zoltko (z tych w szklance). Rozrabiam caloksztalt takim ubijakiem do rozgniatania ziemniakow na "pure" 8) , dodajac tyle maki, aby ciasto bylo "dosc twarde" (to ma miec taka konsystencje, ze ciezko sie tym ubijakiem do ziemniakow wyrabia), w sumie do tej ilosci powinno pojsc do kilograma maki nawet. Moze lekko przesadzilam z tym kilogramem, bo mleko zawsze wlewam na oko, ale zeby to ciasto na prawde bylo gniotowate. Ciasto razem z ubijakiem laduje w piecu w tych 50°C nadal. W tym czasie w Brudnym_Malym_Garnku_Po_Rozczynie rozpuszczam 1/5 kostki masla (mam na mysli taka kostke/oselke po 300g masla) i odstawiam na bok, zeby przestyglo. Gdy ciasto w Duzym_Garnku wyrosnie do obrzeza, wyjmuje je z pieca i miacham ubijakiem (opada), dodajac jednoczesnie ostygniete maslo z Malego_Garnka (teraz Maly_Garnek mozna juz umyc 8) ). To maslo po kilku/kilkunastu majtnieciach ubijakiem powinno sie ladnie wchlonac do ciasta. Takie ponownie wyrobione znowu wkladam do pieca do termoobiegu na 50°C i znowu sobie rosnie do brzegu garnka. Gdy wyrosnie, wyjmuje je, uklepuje ponownie ubijakiem i albo robie dwa spody do pizzy, albo paszteciki. Z podobnego ciasta robie slodkie rzeczy, typu makowce, placek z owocami i inne, tyle, ze zamiast soli do mleka w Duzym_Garnku, dodaje cukier (pewnie okolo szklanki, moze niecala szklanke, to tez zalezy z czym to coasto bedzie). Do placka uzywam ciasta troszeczke mniej gestego (mniej maki). Acha, do spodow na pizze dodaje jeszcze przyprawy (do samego ciasta): papryke w proszku, cebulke, pieprz, oregano (lubczyk?). Wracam do pasztecikow:
Farsz, zwykle robie go, zanim zabiore sie do ciasta, albo w trakcie ciasta, gdy to rosnie. Do takiej porcji ciasta biore 1.5 kg pieczarek surowych, scieram je na tarce z grubymi oczkami (mozna kroic w kostke, ale na tarce z korbka idzie znacznie szybciej) i smaze na masle, tylko z sola. Wysmazam porzadnie, zeby nie bylo wody w pieczarkach i to sobie stygnie. Jak ostyknie, badz prawie ostygnie, to robie paszteciki:
http://www.fuw.edu.pl/~pytel/paszteciki.gif
Na blasze ukladam je podwojna warstwa ciasta do gory, a pojedyncza do dolu (gdyby gorna warstwa ciasta byla za cienka, to by pekla przy pieczeniu), smaruje pedzelkiem roztrzepanym jajkiem i pieke okolo 20 min w 175°C (wkladam do goracego piekarnika). I juz :D

Posted

Samba, zes sobie wymyslila :evil:
Zadnego odstepu miedzy liniami, jednym tchem musialam czytac :lol:
Az powietrza mi zabraklo :lol:

Wiec tak, co do ciasteczek watrobkowych to sprobuje.
Pewnie jak jej nie beda smakowaly to pasztecikiem watrobkowym je posmaruje i niby zapomne zostawiajac przy krawedzi stolu w kuchni, napewno znikna. :lol:

Moj malzowinek zerknal przez ramie co czytam, jak zobaczyl sklad farszu to kazal mi Cie wysciskac i masz przypilnowac abym sie do nich przymierzyla :lol:
On ci zapamietaly jarosz jest, wiec sama rozumiesz, ze na ciasteczka watrobkowe sie nie rzuci 8)

Posted

Evelina napisał(a):

Moj malzowinek zerknal przez ramie co czytam, jak zobaczyl sklad farszu to kazal mi Cie wysciskac i masz przypilnowac abym sie do nich przymierzyla :lol:
On ci zapamietaly jarosz jest, wiec sama rozumiesz, ze na ciasteczka watrobkowe sie nie rzuci 8)

Bede Ci przypominac :lol:
To co, juz upieklas?

Posted

Podoba mi sie ta instrukcja w gifie, nawet ja zalapalam (co nie znaczy, ze bede robic - bede sie madrzyc obserwujac jak Ty je robisz)
:-D

Posted

Samba napisał(a):
Evelina napisał(a):

Moj malzowinek zerknal przez ramie co czytam, jak zobaczyl sklad farszu to kazal mi Cie wysciskac i masz przypilnowac abym sie do nich przymierzyla :lol:
On ci zapamietaly jarosz jest, wiec sama rozumiesz, ze na ciasteczka watrobkowe sie nie rzuci 8)

Bede Ci przypominac :lol:
To co, juz upieklas?
Dzis nie upieke, bo u nas swieto. :-?
Francuzi Wniebowstapienie sobie swietuja :wink: , mimo,
ze 90 % narodu nie ma pojecia co to za okazja :lol:

A gifek, jest pierwsza klasa :lol: :lol: :lol:
Zawsze powtarzam, ze pismo obrazkowe sprawdza sie w kazdej sytuacji. :lol:

Posted

[quote name='Samba']Eve dzisiaj Ci odpuszczam :D ale czy jutro upieczesz paszteciki...?Dzis zrobie rozpiske Twojego przepisu. A jutro pewnie sie za nie wezme.
Paszteciki bede robic moim Ukochanym_Robotkiem_Do_Wszytkiego_Kenwoodkiem.
Ramie mnie boli od machania rakietka, wiec trzepak czy tluczek do ugniatania ciasta odpadaja :roll:

A propos, z jajami z lodowki, robie tak samo. Wrzucam je do goracej wody. 8)

Zastanawiam sie tylko, po kiego diabla sypiesz cukru do ciasta gdy nadzienie bedzie slone ? :o
Pewnie, zeby drozdze mialy co jesc. 8) W chlebie cukru nie ma a drozdze rosna jak na drozdzach. :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...