Weronika Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Coś w tym jest :mam dwa koty i tylko jedną sukę , myśleć,myśleć.....(a gdyby tak czekoladową labke??) Quote
Samba Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 [quote name='Weronika']Coś w tym jest :mam dwa koty i tylko jedną sukę , myśleć,myśleć.....(a gdyby tak czekoladową labke??) Weronika przepchnij ten projekt u Swoich, a ja Cie podam moim za przyklad! :D (musze ich, kuna, jakos umotywowac, nie?) Quote
Weronika Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Moi nie mają nic do gadania ,ja tu sterem i żeglarzem,ino okazja niech się trafi.Ma być do pary ,dwoje rodziców,dwoje dzieci,dwa kastraty,ino such jak ten palec-jedna.Tak być nie może. :evil: Quote
Samba Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Weronika napisał(a):Tak być nie może. :evil: Zdecydowanie! Quote
00000 Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 A ty gdzie Sambe kajakiem bedziesz straszyć, co???? :evil: A wogóle jakie kajaki????? Z psem??? Gadaj zaraz!!! :evilbat: Quote
Samba Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Pagaj napisał(a):A ty gdzie Sambe kajakiem bedziesz straszyć, co???? :evil: A wogóle jakie kajaki????? Z psem??? Gadaj zaraz!!! :evilbat: Juz gadam, juz. Jedziemy w sierpniu do gospodarstwa agroturystycznego, niedaleko Czarnej Hanczy... Sama rozumiesz... Nie bedzie to tygodniowy splyw, ale kajaki na jeden dzien to ja zamierzam wziac i poplywac rzeczka :lol: :lol: :lol: Quote
00000 Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 No.... jeden dzień spoko. Biedna Samba, mam nadzieje, że sprawi jej to frajdę :D Pagaj pływać nie lubi - boi się panicznie pływać i iść do wody tam, gdzie kończy mu się grunt pod łapkami..... Panikarz. Do żeglarstwa też podchodzi ze zrezygnowaniem - zdecydowanie nie lubi przechyłów. Wogóle nie lubi, gdy podłoga mu się rusza pod łapkami... Taki to już cielak.... :roll: Quote
Samba Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Pagaj napisał(a): Taki to już cielak.... :roll: Coz... Moj cielak tez jakby nie labek. Jak musi, to do wody wejdzie, ale trzeba ja ponamawiac. Niby po wodolazach sa te laby. HA HA HA. Quote
Bila Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Ależ wy szczęściary jesteście. Bilbo to wodny idiota :-? Potrafi się nawet w kałuży wykąpać. Na ten przykład, dzis na porannym spacerku, cokolwiek zmarzłam :evil: , a to głupie jajka poszło moczyć. Wychowawczo jest to też dla mnie sytuacja patowa :evil: , bo mała cholera jest nieodwoływaln, jeśli chodzi o ciecze. Najgorzej, że po komendzie ”do mnie”, względnie każdej innej, Bilbadło najpierw leci do wody, w tempie ekspresowym zażywa kąpieli, po czym w szalonym galopie wraca i jeszcze go musze nagrodzić, bo wrócił. Cfffaniaczek Quote
Samba Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Bila napisał(a): w szalonym galopie wraca i jeszcze go musze nagrodzić, bo wrócił. Cfffaniaczek Acha... Skad ja to znam :-? Quote
Weronika Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Dobrze że weszłyście na temat wodny , bo ja mam pytanko .Jak oduczyć cwaniaka nie wlażenia na plecy podczas pływania ?, bo tym sposobem moje suczydła chciało mnie utopić.Obie byłyśmy już na dnie ,a ja do tego miałam całe plecy podrapane.Miło jest się kąpać ale może jest jakaś metoda na pasażera.? Quote
Samba Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Weronika napisał(a):Dobrze że weszłyście na temat wodny , bo ja mam pytanko .Jak oduczyć cwaniaka nie wlażenia na plecy podczas pływania ?, bo tym sposobem moje suczydła chciało mnie utopić.Obie byłyśmy już na dnie ,a ja do tego miałam całe plecy podrapane.Miło jest się kąpać ale może jest jakaś metoda na pasażera.? Rrannyy... Moze plywaj grzbietowym...? :D Albo przynajmniej szybciej niz ona... Ja w tym roku wyprobuje na wakacjach i zobacze, czy Sambisko nie bedzie robilo takiego samego numeru... Quote
Weronika Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 To radze-weź butle tlenową bo :bardzo ciężko odbić się ze dna: a i opić się można. :lol: :evil: Quote
Samba Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Weronika napisał(a):To radze-weź butle tlenową bo :bardzo ciężko odbić się ze dna: a i opić się można. :lol: :evil: Ale przeciez lab w wodzie jest lzejszy chyba... :o :lol: Quote
Weronika Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Jak ci wlezie na plecy w środowisku wodnym to dopiero zobaczysz jaki on jest leciutki.Idziesz pod wode jak kamień,a nad tobą twój kochany piesiu krąży i cie szuka ,coby znowu wleźć ci na łeb,a gruntu brak. :cry: Quote
Samba Posted June 8, 2005 Posted June 8, 2005 Weronika napisał(a):Jak ci wlezie na plecy w środowisku wodnym to dopiero zobaczysz jaki on jest leciutki.Idziesz pod wode jak kamień,a nad tobą twój kochany piesiu krąży i cie szuka ,coby znowu wleźć ci na łeb,a gruntu brak. :cry: Ach, och, ech, zainwestuje w rekawki!!! Quote
00000 Posted June 8, 2005 Posted June 8, 2005 Samba napisał(a):Ach, och, ech, zainwestuje w rekawki!!! Dla Samby? 8) :lol: Quote
Weronika Posted June 8, 2005 Posted June 8, 2005 Strasznie śmieszne..Ale czy ktoś mi powie jak oduczyć piesa - topienia swojej pani.?? :evil: Quote
K.Maciaszek Posted June 8, 2005 Posted June 8, 2005 na plytkiej wodzie ? Naprawde chyba zaczelabym od kladzenia sie w plytkiej wodzie, gdzie pies mnie nie utopi , aby pokazac mu, ze w wodzie moja postawa ciala sie zmienia. Ze "reszta mnie" tez jest, tylko niekoniecznie widoczna dla psiura :-) Bo przeciez pies to chyba nas w wodzie tylko widzi tak..."sama glowa a gdzie moja pani ????????????!!!!!!!!!!" :D :D :D :D Acha... mnei moj pies nie topi, bo ja nie plywam, ale wiem o tym, ze psy chetnie "pomagaja" nam utrzymac pion - wlazac na ludzi poprostu. Quote
Weronika Posted June 8, 2005 Posted June 8, 2005 Tak to jest pomysł, w sobote zaczynam trening ,bez względu na pogodę.Dam znać jak nam idzie. Quote
K.Maciaszek Posted June 8, 2005 Posted June 8, 2005 Weronika napisał(a): w sobote zaczynam trening ,bez względu na pogodę. :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D no to ja nie biore odpowiedzialnosci za Twoje zapalenie pluc :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D moze jednak lepiej ...poczekaj az sie ociepli :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Quote
Weronika Posted June 8, 2005 Posted June 8, 2005 Jak się ociepli,może być za późno.My dużo w wodzie przebywamy, jak będzie zimno to sucz na basen wezme,a co??? :wink: Quote
Arga Posted June 13, 2005 Posted June 13, 2005 Wy tu o wodzie, basenach, tak wesoło, a ja mam prawie łzy w oczach. Moja Argunia ma coś ze skórą :( Wygląda to strasznie a 3 tygodniowa kuracja na antybiotykach i innych swiństwach nic nie pomaga :( Mój wet chyba sam nie wie co jej jest ;( Moze uda mi się dzisiaj wybrać do doktora Fabisza w Chorzowie :( Quote
Samba Posted June 13, 2005 Posted June 13, 2005 Arga napisał(a): Moja Argunia ma coś ze skórą :( A jak to wyglada? Czy to sa jakies papractwa plackowate? Moze to uczulenie? Quote
Arga Posted June 13, 2005 Posted June 13, 2005 Wygląda to jak sącząca się ropna plama na której robią się okropne strupy, a jak strup zejdzie to znowy ropna wydzielina. Ale pojechałam jednak do kliniki w Chorzowie. Wreszcie usłyszałam cos na ten temat. Podobno to ropniak. Dostałam ścisłe zalecenia co do diety Argi- cóż alergia pokarmowa. Skończyło się podjadanie, do wyleczenia zero wchodzenia do wody, zabiegi będziemy przeprowadzac dopiero po wyleczeniu. ( czyli zobaczymy czy uda nam się przeprowadzic sterylizację) Mam teraz wygolonego goldena ;) Wygląda jakby tu i tam wpadła pod kosiarkę ;) Cóż będziemy leczyć i sciśle przestrzegać diety- kurczak, królik, jegnięcina i ryż ( Arga nie jest na suchym). A ja mam ją wziąść nad morze- już się boje ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.