BasiaD Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 Florida jak zwykle jesteś na 6+!! Może do Łukasza dzwonił?? KArmelek robi się coraz ładniejszy! Trzymam mocno kciuki za domek dla niego! Quote
Panca Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 kurcze..przez ta modyfikacje serwera pare razy probowalam pisac i wciaz byly problemy:-(ale udalo sie i co za niespodzianka:cool3:mam nadzieje ze ten pan sie odezwie :evil_lol:ja wciaz mam te leki dla Karmelka wiec jesli beda potrzebne to jakos moze w koncu ktos je odbierze z Wawy a jesli nie to przekaze na kolejna bide: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77086&page=55 poczytajcie bo to tez jest bardzo smutna historia - mam nadzieje ze w obu przypadkach zakonczona happy endem Quote
jestem_wredna Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 Oby wszystko się dobrze skończyło. Trzymam kciuki! Ktoś licytuje karmelkowy kubek! :multi: Quote
jestem_wredna Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Florida, daj mi znać kiedy zwycięzca aukcji wpłaci pieniążki na konto. Wtedy wyślę kubek. Quote
Panca Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 no niestety znow nie dostalam odpowiedzi na to co mam zrobic z tymi lekami?????:angryy:po za tym nie ma ani slowa o potencjalnym zainteresowanym - czyzby sie wycofal?:shake: Quote
jestem_wredna Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Czy nasz przystojniak ma w końcu ubranko? Na dworze coraz zimniej :( Quote
florida_blue Posted December 3, 2007 Author Posted December 3, 2007 Karmelkowi konczy się tymczas... chyba wraca do schroniska.... Quote
Bonsai Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Witam, czy wolontariusze z Częstochowy mogliby się wypowiedzieć na temat organizacji schroniska prowadzonego przez TOZ? Moja prośba spowodowana jest sytuacją naszej placówki, na której działcze TOZ po prostu zarabiają. Interesuje mnie czy w Waszym schronisku organizacja ta działa podobnie? Czy zauważacie jakieś nieprwidłowości, czy to tylko my mamy takie pecha? Proszę bardzo o wypowiedź w tym wątku: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9023989#post9023989 Quote
Panca Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 kurcze....nikt go nie chce???a co sie stalo z zainteresowanym panem?jak Karmel zachowuje sie wobec innych psow?nadal agresor?czy potrzebuje te leki ode mnie czy mam je wyslac Grzybkowi?Florida daj znac plis Quote
florida_blue Posted December 6, 2007 Author Posted December 6, 2007 wg domku tymczasowego Karmel teraz olewa. Wszystko. I wszystkich. Biega sobie luzem na spacerek, pilnuje sie. Nie zwraca uwagi na ujadające za płotem psy, nawet nie zatrzymuje sie na chwilę. oddaje się węszeniu i SPACERKOWI i nic go nie jest w stanie odciągnąć od tego. Lubi myzianki i jest łagodny.... Ale jest jedno ALE i poinformowałam o nim zainteresowanego pana - i zrezygnowal... karmel idzie blisko ale nie da sie zapiąc na smycz.... lapie zębami za reke jesli nie ma ochoty czegoś zrobić.... jego opiekun zapina go sposobem i wszystko jest ok.... ale czy nowy własciciel na to pójdzie??? paskudzie by sie przydało podstawowe szkolenie... Quote
Panca Posted December 7, 2007 Posted December 7, 2007 no i co teraz bedzie?????on nam tak wypieknial na tymczasie i dopiero bedzie mial traume jak wroci do boksu...:shake: Quote
florida_blue Posted December 8, 2007 Author Posted December 8, 2007 Karmelek dzisiaj przyjechał... siedzi na kwarantannie, wystawia nos przez kraty... niestety, nie znalazł domku... Jego opiekun tymczasowy nie miał się nim mozliwosci zajmowac, próbowalismy... Karmel wazy teraz 22,5 kg, wiec juz całkiem w normie, jest szczupły, ale nic nie sterczy. To chyba duzy sukces, bo z tego co wiem chorym na wątrobe wcale nie jest łatwo osiagnąć normalną wagę... Z jednej strony zastanam sie czy dobrze zrobilismy - biorąc go na tymczas i mając swiadomosc, ze bedzie musiał wrócić jesli nie znajdzie domu... z drugiej - on by nie przezył w schronisku, napewno nie wróciłby do formy, praktycznie 3 miesiace sie nim opiekowałysmy w schronisku i poprawa była znikoma - teraz po 2 miesiacach wygląda zupełnie normalnie. Przykro... strasznie przykro...:placz::placz::placz: on tam został taki biedny i nie rozumie ze to było tylko na jakis czas - pewnie mysli, ze znów został porzucony...:placz::placz::placz::placz: Quote
florida_blue Posted December 8, 2007 Author Posted December 8, 2007 karmelek na porannym spacerze... Quote
Panca Posted December 8, 2007 Posted December 8, 2007 o nieeeeeeeeeee:placz:co za potworna trauma...biedne psisko....dla jego psychiki to dramat....no tak DT z finalem w schronisku jest na pewno kontrowersyjna metoda ale gdyby nie trafil do DT to jak sama wspomnialas pewnie by nie przezyl.Musimy sie dogomaniacy zebrac wspolnie i szukac mu domku>Karmelku wytrzymaj!jestes taki sliczny Quote
florida_blue Posted December 8, 2007 Author Posted December 8, 2007 wiem, że jego opiekunowi było bardzo cieżko go oddać.... wszystkim nam jest strasznie przykro.... Karmelek jest łagodny, do ludzi, dzieci, nie zaczyna juz z innymi psami. Nie powinien mieszkać z kotem - strasznie cięty... Nowi własciciele muszą sobie zdawac sprawe z tego, że jest upartym typkiem :diabloti: i potrafi zaprotestować jesli cos mu sie nie spodoba - a zwykle nie podoba mu sie zapinanie na smycz. Można go zapiąć sposobem. Krzywdy nie zrobi, po prostu łapie za rece - ale lekko - to sprawdzone.... Niestety to był własnie powód dla którego tamten pan zrezygnował. Poza tym lubi węszyć, jest takim indywidualistą i żyje w swoim świecie. Widać, że go nie rozpieszczano w życiu... Quote
lizka121 Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Karmelek, mogłeś siedzieć już w swym domu-2 razy:mad:, najchętniej skopałabym ci d...ę :shake:.No i za co cię tak lubimy? Co? Tak mi przykro, że ciągle ma domku. Florida, wierzę, że nie zostawicie go bez wyczerpania wszystkich szans. Ja na obecną chwilę mogę tylko zadeklarować 20zł miesięcznie, choć to kropla... Quote
florida_blue Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 Karmel - sxukmy domu - juz drugi raz w schronisku i nie wie dlaczego ??????????? Quote
Panca Posted December 9, 2007 Posted December 9, 2007 Florida, a moze raz jeszcze porozmawialbys z Panem co sie zniechecil ze nasz diabelek nie lubi byc na smyczy?skoro jest sposob na jego przypiecie ?wiem ze ludzie sie boja problemow ale moze dobre serce zwyciezy?mam strasznego dola ze on znow w schronie:placz: Quote
florida_blue Posted December 9, 2007 Author Posted December 9, 2007 niestety straciłam do niego numer... był na komórce, wysyłałam do niego smsa, ale pozniej mi te numery znikają :angryy: tak mi przykro, ze musił tam zostać, na razie ma osobny boks bo ma kwarantanne, jeszcze taki "specjalny boks" - tam gdzie wsadzają psy po zabiegach -kiedyś wywalczyłysmy taki zeby był posterylkowy, jest nowa buda z kołderką - bo niby miejsca nie było na sunie po zabiegach - teraz miejsce sie znalazlo - psiaki mieszkają w budynku - biegają sobie luzem pod nogami :loveu: strasznie bedzie za 2 tyg jak sie kwarantanna skonczy - i trafi do ogólnego boksu :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: to chyba najstraszniejsze jest jak pies trafia do schroniska KOLEJNY raz !!!!!!!!!! Karmel juz TRZECI raz : najpierw z interwencji, pozniej miał szanse na dom i jeszcze tego samego wieczora wrócił , teraz po 2 miesiacach... Quote
Magda 007 Posted December 10, 2007 Posted December 10, 2007 A może by Karmelowi jakies szkolenie zorganizować?W Gliwicach Jacek Gałuszka prowadzi program Lira-szkoli psy z tamtejszego schroniska,tym samym zwiększając ich szansę na adopcje.Podaję adres jego strony internetowej: www.wesolalapka.pl .Gdyby zechciał sie podjąć szkolenia Karmela?Można by się zastanowić jak to zorganizować.(i czy w ogóle da się to zrobić)Może czytają ten wątek jacyś dogomaniacy z Gliwic? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.