Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 99
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wielkie dzieki :)

Relacja z DT
"Mala w nocy jest raczej grzeczna, pierwsza czesc nocy spala pod moim lozkiem, pozniej sie rozbudzila, zdarza jej sie podgryzac meble to sie budzilam zeby zajac ja gryzieniem zabawki, a nie mebli. Przed 5 jak sie przebudzilam zaczela troszke szczekac zeby sie z nia bawic. Lubi maltretowac moje kapcie. W nocy zdarzylo jej sie chyba 4 siku i 2 kupy, wiec tez nie ma tragedii. Lubi sie bawic swoim pluszakiem...wzielam tez rolke po papierze i do srodka troche karmy, po czym to zagielam zeby nie wypadlo za szybko- to tez lubi
Generalnie jest pelna energii, ale jak sie zmeczy to spi jak zabita...no i to maly odkurzacz, wiec trzeba uwazac zeby jej nie przekarmic."



Czyli zachowuje sie jak normalny, zdrowy szczeniak bez traumy :) To super!

Posted

Mała jest świetna. Szkoda, że nie mam możliwości adopocji w tej chwili :(
[video=youtube_share;8cF3m0zX2hk]http://youtu.be/8cF3m0zX2hk[/video]

Posted

Mocno trzymam kciuki, żeby maleńka znalazła DS jak najszybciej.

Ostatnie, czego mi teraz trzeba to szczeniak na tymczasie, ale awaryjnie pomogę, gdybyście stanęły pod ścianą.
Mieszkam jednak pod Warszawą. Oboje z mężem pracujemy - nie ma nas w domu blisko 10 godzin. Nasze psy przy dobrej pogodzie zostają w ogrodzie (mają do dyspozycji zadaszony taras, gdzie mają kanapę, fotele i posłania). Maluch musiałby zostawać w domu... Dlatego niechętnie tymczasujemy szczeniaki i tylko w sytuacjach naprawdę awaryjnych. W niedzielę jadę w okolice Kielc, jakby co ;)

Ze wspólnotą mieszkaniową bym uważała... Zawsze "pozytywnie zakręcony" przegra z bezmyślnym betonem, a osoba mająca kilka zwierząt w domu przegra z porządnicką pańcią, co to tu doniesie, tam wypaple... A nasze prawo, sądy? Dziewczyna, która zgarnęła z pobocza drogi psa i go przygarnęła, właśnie dostała wyrok sądu, że ma zapłacić mandat w wysokości 280 zł, bo sąsiadowi przeszkadza, że obok jego domu przechodzi z psem bez smyczy... Gdyby go głodziła i maltretowała z pewnością żadnej kary by na nią nie było, a tak?...:angryy:

Posted

podesłałam małą komuś kto rozgląda się za szczylem ale! nie znam domu, trzeba go będzie sprawdzić i z tego co słyszałam zależy im na kudłaczu, który będzie mógł mieszkać w kojcu. czy mała na taką się zapowiada?

Posted

Klementynkaa napisał(a):
podesłałam małą komuś kto rozgląda się za szczylem ale! nie znam domu, trzeba go będzie sprawdzić i z tego co słyszałam zależy im na kudłaczu, który będzie mógł mieszkać w kojcu. czy mała na taką się zapowiada?

Nie. Nie wydaje psów mieszkajacych w domu do kojca. Mała docelowo w/g weta będzie ważyc około 15 kg, więc będzie to średniaczek. Trochę większy od mojej Zirki. A Zirka to nieduży psiak którego bez problemów wezmę na rece.

Posted

[quote name='Pysia']Nie. Nie wydaje psów mieszkajacych w domu do kojca. Mała docelowo w/g weta będzie ważyc około 15 kg, więc będzie to średniaczek. Trochę większy od mojej Zirki. A Zirka to nieduży psiak którego bez problemów wezmę na rece.I to mi się podoba - stanowcze nie.
Powariowali ludzie z tymi kojcami, niech się sami zamkną do kojca.

Posted

Są psy które lubią mieszkać na dworze i w domu się źle czują. Rozumiem też że ludzie maja kojce na podwórkach bo nie zawszev psy lubią gości i dla ich bezpieczeństwa trzeba je na trochę zamknąć. Np jak jadą do pracy czy jak nawet wyjeżdżają autem. Ale nie rozumiem mieszkania cały czas w kojcu.
Ja nigdy nie wyadoptowałam nawet na podwórko bo pod opieką miałam domowe psy. Malutka Kini została przywiązana do drzewa przez jakiegoś debila i należy jej się dobre życie wśród ludzi a nie w samotności na podwórku!

Posted

Gdybym miała kojec, sama musiałabym tam zamieszkać. Pies jest po to, żeby go mieć "pod ręką" ;) Co za radość mieć psa i nie móc go w każdej chwili pogłaskać, przytulić, zobaczyć co robi?... Jeszcze rozumiem, że bylibyśmy Australią, gdzie przez większość roku spędza się czas na dworze... ale u nas? Po 10 godzinach pracy wracam do domu, mówię "cześć piesku" i zamykam się w ciepłym domu, a pies zostaje na dworze? W życiu!!!!
Fakt faktem, że ja nawet bez moich maluchów w łóżku zasnąć nie mogę, ale to już inna bajka ;)

Bierzecie w ogóle moją propozycję pod uwagę, bo nie wiem jak mam się "organizować" ;)

Posted

bardzo łatwo oceniacie cioteczki, łatwo, srogo i niesprawiedliwie ale już przywykłam do tego, że na dogo jeśli nie śpisz z psem w łóżku i nie całujesz go pod ogon to "siedź cicho i nie pyskuj".
dla mnie wystarczający jest argument merytoryczny np, że sunia jest przyzwyczajona do warunków domowych, że jest mała, że nie ma podszerstka itp... dokładnie tak jak jedna z Was napisała, są psy, które świetnie czują się mieszkając w domu a są psy, które lepiej czują się w kojcu czy też w wykopanej przez siebie jamie pod krzakiem. podstawą jest dopasować warunki do psa a psa do warunków ;)
niemziennie jestem tu i trzymam kciukole za maleńką.

Posted

Kojec to jest taka "trochę bardziej humanitarna" odmiana łańcucha. Pies ma możliwość poruszania się po niewielkim terenie a na uwięzi trzyma go nie łańcuch tylko ogrodzenie kojca.
A to gdzie pies śpi to już całkiem inna sprawa. Powinien spać tam, gdzie są najlepsze dla niego warunki.
Klementynkaa, nie gniewaj się na nas, bo już będzie strach cokolwiek na dogo napisać!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...