Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 99
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jestem z zaproszenia, mogłabym dac dt, z tym że u mnie jest ten problem ze pies nie moze szczekac ani wyć jak mnie nie ma bo sąsiedzi od razu dzwonia na policje, mam taka stara babcie sasiadke i ona uwaza ze sie znęcam bo trzymam zwierzęta w bloku i się męczą a niestety ma kilka osób które ja poieraja i sie pukaja po głowach ze jestem wariatką i męcze koty w bloku a biedne psy sa kilka godzin dziennie same(ok.6-7h) i tez cierpia:shake:

Posted

Śliczny maluszek, dt potrzebny na już.

ana666 napisał(a):
jestem z zaproszenia, mogłabym dac dt, z tym że u mnie jest ten problem ze pies nie moze szczekac ani wyć jak mnie nie ma bo sąsiedzi od razu dzwonia na policje, mam taka stara babcie sasiadke i ona uwaza ze sie znęcam bo trzymam zwierzęta w bloku i się męczą a niestety ma kilka osób które ja poieraja i sie pukaja po głowach ze jestem wariatką i męcze koty w bloku a biedne psy sa kilka godzin dziennie same(ok.6-7h) i tez cierpia:shake:
Zaproponuj babci, żeby jednego kotka albo pieska brała do siebie na kilka godzin, żeby się sam nie męczył i nie tęsknił.

Posted

nie ona woli stać pod drzwiami mieszkania i pukać do drzwi i gadać do nich co właśnie nakręca te zwierzaki:angryy: ale ona uważa ze w ten sposób dotrzymuje im towarzystwa w tej niedoli jaką ja serwuje tym biedakom. ona nie weźmie bo by nie skrzywdziła ich tak jak ja a przecież u niej tez się będą męczyć bo tez blok! jezu tak nienawidzę tej baby, może to zabrzmi strasznie ale ciesze się tylko że jest stara to może niedługo umrze.

Posted

Jestem. Wróciłam właśnie z pracy.

Malizna na ta chwilę ma DT do piątku, soboty do południa góra. To nam daje ponad dobę więcej na działanie. Trzeba tez dzieciątko do weta zabrać, zaszczepić i odrobaczyć. Funduszy brak.

Na fb są nowe zdjęcia smarkuli. Nie wiem czy da je sie tutaj wstawic.

A jaka mała jest? York na bank z niej nie będzie. Myślę że cos w rodzaju mojej Zdziry. Czyli docelowo 12 kg. Ale tego nie wie nikt ;) Golden z niej nie będzie bo zabiedzona nie jest a może wazyć 2-3 kg max. Nie mam pojecia ile. Do weta trzeba z nią i tyle.
Jest śliczna, puchata i przylepna. Oczywiscie to maleństwo więc jak zostanie sama to płakusiać będzie- jak każdy malec. W DT jak wychodzą do WC i zostaje sama to chwileczkę płakusia ale za chwilkę sie uspokaja. Czyli normalny szczeniak.
Nie wiemy też w jakim jest wieku. I znowu wet konieczny. Ja myślę że 6-8 tyg., ale ja specem od szczylków nie jestem ;)

Posted

ana666 napisał(a):
jestem z zaproszenia, mogłabym dac dt, z tym że u mnie jest ten problem ze pies nie moze szczekac ani wyć jak mnie nie ma bo sąsiedzi od razu dzwonia na policje, mam taka stara babcie sasiadke i ona uwaza ze sie znęcam bo trzymam zwierzęta w bloku i się męczą a niestety ma kilka osób które ja poieraja i sie pukaja po głowach ze jestem wariatką i męcze koty w bloku a biedne psy sa kilka godzin dziennie same(ok.6-7h) i tez cierpia:shake:

No to nieźle.. uff sąsiedzi stuknięci. Ale pocieszę Cię, że nie ma żadnego przepisu, który by mógł mieć zastosowanie przeciwko Tobie. Jeśli nie ma wycia po 22 w nocy, mogą sobie dzwonić na policję albo skargi pisać..
Ja raz miałam taką koszmarną sąsiadkę, nie radziła sobie z małym dzieckiem i uważała, że jest takie nerwowe przez moje psy. Wezwałam wtedy dzielnicowego, żeby zobaczył, jak u mnie psy są spokojne i odpowiedziałam babonowi ostrym pismem do zarządu wspólnoty mieszkaniowej, gdzie mi usiłowała problemy robić.
Tak więc się nie martw :)

Ja dt dać nie mogę, ale będę pytać o domek dla szczeniaczka. Gdyby były fajne zdjęcia i jakiś plakacik do wydrukowania w zwykłym formacie a4, to wydrukuję i powieszę jutro w zaprzyjaźnionym gabinecie wet.

Posted

Dzięki :)

Na fotkach dzieciatko ma jeszcze resztki sznurka którym była przywiazana....
Taki to "dobry los" chciał jej zgotować "człowiek"...

Posted

AgaG napisał(a):
No to nieźle.. uff sąsiedzi stuknięci. Ale pocieszę Cię, że nie ma żadnego przepisu, który by mógł mieć zastosowanie przeciwko Tobie. Jeśli nie ma wycia po 22 w nocy, mogą sobie dzwonić na policję albo skargi pisać..
Ja raz miałam taką koszmarną sąsiadkę, nie radziła sobie z małym dzieckiem i uważała, że jest takie nerwowe przez moje psy. Wezwałam wtedy dzielnicowego, żeby zobaczył, jak u mnie psy są spokojne i odwpiedziałam babonowi ostrym pismem do zarządu wspólnoty mieszkaniowej, gdzie mi usiłowała problemy robić.
Tak więc się nie martw :)

Ja dt dać nie mogę, ale będę pytać o domek dla szczeniaczka. Gdyby były fajne zdjęcia i jakiś plakacik do wydrukowania w zwykłym formacie a4, to wydrukuję i powieszę jutro w zaprzyjaźnionym gabinecie wet.


właśnie nie wiem jak to jest, bo w regulaminie wspólnoty mamy wyraźny zapis ze można trzymać zwierzęta ale tak żeby nie przeszkadzały innym mieszkańcom,do tego inny punkt- jeżeli mieszkaniec uporczywie przeszkadza innym to mogą wystąpić do sadu o odebranie mi mieszkania,tzn sad wyda nakaz sprzedaży, i tak sąsiadka zajęła się zbieraniem dowodów do sądu w postaci wizyt policji, już administrator u mnie był, miałam wtedy dwa koty(na szczęście tylko dwa) i stwierdził ze to za dużo!!!
żebym miała pewność ze sunia chwile popiszczy i zaśnie, zależy tez jakie to piszczenie, bo jak malutka to raczej niezbyt donośne wiec moze babcia by nie słyszała:roll: tylko jak ona podchodzi i puka do drzwi to sunia dopiero by sie nauczyła piszczeć bo by chciała do niej iść:(
nie wiem, moze będzie dobrze, co Wy sądzicie?
Poznań-sosnowiec to kawał drogi ale jakby na prawdę nikt bliżej nie znalazł dla niej kącika to niech do mnie przyjedzie. Tylko potraktujcie to jako taki awaryjny dt jak juz na prawdę nie będzie wyjścia

Posted

ana666 napisał(a):
tylko jak ona podchodzi i puka do drzwi to sunia dopiero by sie nauczyła piszczeć bo by chciała do niej iść:(

a takie pukanie nie podpada pod jakieś drażnienie psów i nie można nic z tym zrobi? co za kobieta...

Mala jest śliczna, na pewno szybciorem znajdzie dom!

Posted

Tfu tfu aby nie zapeszyć!
Musi znaleźć szybko bo inaczej nie mamy jej gdzie umieścić :( Jest bardzo i to bardzo awaryjie w DT! I ma czas do piątku/soboty. Potem jak na ta chwilę schron ;(

Mam takie myśli ze jakbym tego drania dorwała co ją zostawił przywiązaną to bym długo z paki nie wylazła po tym spotkaniu!

Posted (edited)

ana666 napisał(a):
właśnie nie wiem jak to jest, bo w regulaminie wspólnoty mamy wyraźny zapis ze można trzymać zwierzęta ale tak żeby nie przeszkadzały innym mieszkańcom,do tego inny punkt- jeżeli mieszkaniec uporczywie przeszkadza innym to mogą wystąpić do sadu o odebranie mi mieszkania,tzn sad wyda nakaz sprzedaży, i tak sąsiadka zajęła się zbieraniem dowodów do sądu w postaci wizyt policji, już administrator u mnie był, miałam wtedy dwa koty(na szczęście tylko dwa) i stwierdził ze to za dużo!!!
żebym miała pewność ze sunia chwile popiszczy i zaśnie, zależy tez jakie to piszczenie, bo jak malutka to raczej niezbyt donośne wiec moze babcia by nie słyszała:roll: tylko jak ona podchodzi i puka do drzwi to sunia dopiero by sie nauczyła piszczeć bo by chciała do niej iść:(
nie wiem, moze będzie dobrze, co Wy sądzicie?
Poznań-sosnowiec to kawał drogi ale jakby na prawdę nikt bliżej nie znalazł dla niej kącika to niech do mnie przyjedzie. Tylko potraktujcie to jako taki awaryjny dt jak juz na prawdę nie będzie wyjścia


ana666, aby zrealizował się tak czarny scenariusz, o którym piszesz, to Wspólnota musiałby podjąć uchwałę głosem większości mieszkańców i na podstawie faktyczych dowodów. Tu Cię uspokoję, że z takich sankcji Wspólnoty korzystają bardzo rzadko i z pewnością Twój przypadek tu nie należy :).

Sądy odnośnie uchwał wspólnoty nie podchodzą automatycznie, sprawdzane jest to, czy taka uchwała Wspólnoty nie zapadła pochopnie. Ktoś musi faktycznie uporczywie, długo i bez dobrej woli naruszać mir domowy, by spotkać się z wyrokiem, o którego groźbie piszesz.
Jeśli więc problem stwarza jedna sąsiadka, to w ogóle bym się nie przejmowała na Twoim miejscu, natomiast radziłabym Ci postąpić tak, jak ja kiedyś: wezwać dzielnicowego do swojego mieszkania, złożyć ustną skargę na sąsiadkę, że bezpostawnie Cię niepokoi i drażni Twoje zwierzęta dobijaniem się. W zależności od tego, czego będziesz oczekiwać, dzielnicowy albo tylko sporządzi notatkę na ten temat, albo uda się na rozmowę z tą sąsiadką.
Ja mam zawsze cztery psy w domu, a po wyprowadzeniu się sąsiadki z mojego piętra, mam też obecnie święty spokój z sąsiadami.

aha, co do uwagi administratora, że dwa koty to za dużo, to może sobie tak uważać :) jego problem. W przepisach nie ma żadnej wyznaczonej liczby zwierząt, którą można mieć, czy takiej, która jest liczbą "za dużą". Przepisy dotyczą uciążliwości. A niby jak dwa zadbane koty, czy choćby cztery koty (bo nie wiem, ile ich masz:) ) miałyby być uciążliwe. Przyjmując za pewne, że sprzątasz ich kuwety :) nie mogą być one uciążliwe dla nikogo z sąsiadów.

Edited by AgaG
Posted

Gdyby mała do soboty nie znalazła DS to będziemy prosic o finansowe wsparcie :( Na szczęście tylko na papu, szczepienia i odrobaczenia. Tfu tfu!
Na razie nie ma takiej potrzeby ;)

Posted

Zrobiłam tak na szybko ogłoszenia małej. Wrzuciłam na fb. Kurcze, nie mogę się połapać na tym fb. Ktoś coś pisze,jakies tabelki wyskakują .Latam jak sroka za ogonem :) Wole tu pisać. Nie mam czasu narazie ,wkleje linki do ogłoszeń pózniej. Chyba,ze da sie skopiować z fb tutaj?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...