ewa1411 Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 witam państwa:) otóż koksiu właśnie leży mi przy nogach i gryzie piłeczkę tenisową - poprzednie dwie otrzymane w prezencie na nową drogę zostały wczoraj jeszcze unicestwione. około godziny 1szej koksiu się obudził gdy już chciałam włazić do wanny więc na wszelki wypadek wyskoczyliśmy na chwilkę na dwór na siku - na dworze spotkał jeża :) jeż powiem szczerze zastygł w bezruchu na przed i po tym jak zobaczył koksa...koks by pewnie podszedł bliżej, mega zainteresowanie, ale na stanowczo wypowiedziane swoje imie odwrócił się bez jakiegos wielkiego żalu ( było przed nim jeszzce kilka drzew, krzaków i bram do obsikania :p ) i poszedł w keirunku domu. nad ranem tomek wrócił z pokera i zabrał go też na krótkie siku....a teraz znowu przerwałam żeby koksia wygłaskać :oops:...ma piekną miłą w dotyku sierśc i ciagle łapie nowe odgłosy. aha - gdy zamknęłam za sobą drzwi sypialni nie było jeków pisków itd a jak rano wyszłam z sypialni zostałam radośnie przywitana:) przy okazji koks towarzyszył mi w porannej toalecie....w wybieraniu skarpetek itd :) nie odstępuje na krok...ale teraz na szczęście już łazi po mieszknaiu i kładzie się gdzie mu wygodnie. szkoda że nikt nie wymyślił jeszcze łatwego mechanizmu czyszczenia łap po spacerze .... :loveu:...za jakiś czas będę koksia czesać na dworzu, ale czekam na słońce bo jakoś znowu sie zachmurzyło....pozdrawiamy Quote
ewa1411 Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 aaaaa....no i ma za sobą piękny poranny spacerek z pańcią....w słoneczku, trawce....z zyliardem drzewek słupów słupków barierek śmietników ławek bram żywopłotów...tak wszystko pięknie oznaczone :)...zabawa z piłeczką tenisowa wyrażnie mu się podoba..no i ciężej ją zmasakrować...koks jest przesłodki :) Quote
brazowa1 Posted May 17, 2009 Author Posted May 17, 2009 pierwsza noc za nim! Zdarzylo mu sie nasikac w domu? wspaniale,ze Wam nie utrudnia spania.Ciekawe,gdzie w nocy spal?Dla Koksa musza byc mocne zabawki :p Generalnie po jedzeniu pies nie powinien szalec-niektore sa podatne na skret żołądka.Oczywiscie nie uwazam,aby Koks byl jednym z nich,bo w schronisku nikt nie pilnowal,aby nie biagal po jedzeniu.Ale na wszelki wypadek-warto uważac i przez dwie godziny dać mu przetrawic. milego dnia z nowym domownikiem! Quote
Betbet Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 jaki on jest...naturalny w tym domu, piekny, jakby tam był od zawsze! łaaaaa cudownie czytać takie wieści! oby, oby tak dalej Quote
ewa1411 Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 kochani...piłeczkowy szał trwa... po sjeście ofkors, w kapciach pańci i głaskaniu głaskaniu głaskaniu :) spał na kanapie....nie nasikał nic a nic :) tomek mówi, że żeby nie było tak słodko powinnam ujawnić, że koks puszcza bardzo śmiercionośnie smrodliwe bonczury :diabloti: Quote
brazowa1 Posted May 17, 2009 Author Posted May 17, 2009 jak wypusci wszystkie gazy po schroniskowym jedzeniu,moze byc lepiej,a jezeli nie-inna karme trzeba poszukac,ewentualnie probowac gotowanego (o ile pańcia lubi) za nienasikanie,daje mu medal czysciocha. Quote
ewa1411 Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 ja daje mu medal śpiocha...śpi wymęczon emocjami poranka....jteż bym pospała..tomek pewnie już śpi :) ...ale robota czeka ...a koksiu śpi sobie spokojnie Quote
ewa1411 Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 nie, daję mu jednak medal śmierdzącego bączura....siedzi ze mną w pokoju i mnie gazuje :) to juz 4ty albo 5ty !!!!!! :) Quote
Betbet Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 daj mu szanse się odbonczurzyć po schronie...no a jak nie to faktycznie inna dietka bo będziecie chodzić zieloni;P Quote
akucha Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 Ojaaaa, jak się cieszę, że Koksior w domu!!!! :multi: :multi: :multi: Zawsze wzrusza mnie, gdy okazuje się, ze one po tylu schroniskowych latach pamietają dom. Jaki to musi być fantastyczny widok: Koks rozwalony na kanapie. A na fretkę się nabrałam!!! Myślałam, że on żywą tak łapą przycisnął :oops: żywą i zapasioną zdrowo :evil_lol: Ewa, co to jest 5 bączków? :megagrin: Ja mam 2 bulwy, one mają chyba motorykę na gaz, bo bonczurzą non stop. Da się wyżyć. Co robicie? Quote
szuwar Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 Koksiu! Słońce Ty moje! Dumna jestem z Ciebie i tyle! Quote
brazowa1 Posted May 17, 2009 Author Posted May 17, 2009 po schroniskowym zarciu,ma prawo bonczurzyc dlugo. Jak Wam minal pierwszy dzien??? Quote
ewa1411 Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 bosz....pisze właśnie z kolejnego bączura którym jestem spowita.....:cool3: spoko..damy radę no dzień extra...piłeczka, generalnie piłeczka, spacerki...piłeczka....koks jest mądrzejszy niż wszyscy przypuszczaliśmy, wystarczy raz mu powiedzieć, że nie wolno i się słucha....drzwi od sypialni czasem pryzpadkiem są otwarte - nie wchodzi.....nie boi się odkurzacza....nieeeee...kolejny bączur!!!!!!!!!!!idę po szalik...hy hy hy...my się z tomkiem chichramy a koks na te nasze obśmiewanie wydaje jakieś dziwne dźwięki coś w stylu " no co ??!:loveu:".... wracając do tematu - nie boi się odkurzacza - stał blisko za mną i patrzył czy profesjonalnie zassysam brudex....sierści gubi niewiele - widać większość wyczesała i zmyła z niego nieoceniona Brązowa ( jeszcze raz tenkju!)...co jeszcze....acha...tomek ma teorię dlaczego koks jest taki niesamowity i idealny..otóż to wszystko wygląda tak z perspektywy koksiowej : u poprzednich ludzi broiłem, dlatego mnie oddali...a ja sobie przez te 4lata obiecywałem ( a więc miałem dużo czasu na konstruktywne refleksje ), że gdy pojawi się kolejna szansa, to nie mogę dać plamy....NASZYM ZDANIEM OBIEKTYWNIE KOKS TO NAJGRZECZNIEJSZY PIES POD SŁOŃCEM ( PRZYNAJMNIEJ NA RAZIE ) :diabloti: dziś w nagrodę za dobre sprawowanie zabraliśmy go na krótką przejażdżkę nad morze, bo mamy blisko....bardzo się podobało - niestety nie mogę wrzucić fot bo mam ograniczony limit.... acha - kupy piękne zdrowe śmierdzące nie zaczepia psów ZERO AGRESJI nie możemy się na koksa napatrzeć, jak drzemie zwinięty w kłębuszek, więgielek taki piękny...ach Quote
ewa1411 Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 tomek dziś zauważył słusznie : koskiu już nie jest z sopotu... teraz jest .... KOKS Z OKSYWIAAA....:) hy hy hy Quote
ewa1411 Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 wygłaskam :) Ponka jak pracujesz gdzieś w okolicach działek przed babimi dołami czy komandorskiego wzgórza, to możemy cię z koksem odwiedzić bo my bardzo blisko mieszkamy:) Quote
ponka1 Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 Koks z Oksywia :multi:, może go kiedyś spotkam na spacerku, ja tam pracuję. Quote
brazowa1 Posted May 17, 2009 Author Posted May 17, 2009 jak zaczna sie klopoty,to bedzie znak,ze Koksiu juz odtajal i czuje sie zadomowiony oraz pewny siebie. Alez sie ciesze,ze mial prawdziwy spacer-po tylu latach!!!! wyglaskaj go od nas prosze. Quote
ewa1411 Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 wysłałam ci brązowa zdjęcia ze spacerku - możesz udostep...boże jaki bąk!!!!!!koks z bąka aż się przebudził i wyszedł z pokoju - wieśniara...:)co to? wodór czy co???? Quote
Betbet Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 nie myslalam, że tak mnie kiedyś ucieszą wieści o zdrowych, śmierdzących, psich kupach:) zagladam tu dzis co jakiś czas:) Quote
ewtos Posted May 17, 2009 Posted May 17, 2009 ewa1411 napisał(a):wysłałam ci brązowa zdjęcia ze spacerku - możesz udostep...boże jaki bąk!!!!!!koks z bąka aż się przebudził i wyszedł z pokoju - wieśniara...:)co to? wodór czy co???? A może dać mu RUMEN TABS pomogą uporządkować florę bakteryjną żołądka . Tabletki można kupić u wet-a lub w zoologicznym sklepie i nawet przez pierwsze dni podwoić dawkę.Sposób dawkowania jest na opakowaniu.Cena 100 tabletek około 10 zł. A z drugiej strony ciekawe jakbyśmy my się zachowywały po przeprowadzce z ziemlanki do pałacu , jedząc pierwszy raz w życiu kawior z francuskim szampanem:lol:. Gratuluje decyzji:loveu:, pozdrawiam serdecznie , ściskam Koksa. Będzie dobrze, do luksusu też trzeba przywyknąć. P.S to coś o co pytasz to siarkowodór. Quote
szuwar Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 brazowa1 napisał(a):Jednego żeśmy nie przewidzieli-ze jest fretka Melcia,na poczatku bylo ostro,ale potem Melcia sie rozruszala i na koniec nawet leżeli blisko siebie na podłodze. Przyznam szczerze, że jak przeczytałam ten opis to po raz pierwszy zwątpiłam w mądrość Brązowej. Aż się we mnie zagotowało, ze wpuściła Koksa do nowego domu i od razu pozwoliła na zapoznanie z fretką. I to na wolności!!!! Dobrze, że czytałam z opóźnieniem, bo bym chyba nie wytrzymała... Quote
brazowa1 Posted May 18, 2009 Author Posted May 18, 2009 Oj tam zaraz -nie wytrzymalabym :) niech sie zwierzatka zaprzyjaznia,co w tym złego :cool1: Melcia mnie zauroczyla ,bardzo realistycznie wygladala.Koks mial to samo wrazenie. Ewa,ide z psem i wklejam fotki-sa PRZEPIEKNE,jego pierwszy dlugi spacer od lat. Jak Wasz dzien? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.