Bonsai Posted October 13, 2007 Author Posted October 13, 2007 Dziś dzwoniła do mnie Kasia. Wytłumaczyła brak odpowiedzi na e-maila niesfornym internetem i ... sprawa jest oczywiście dalej aktualna! Koszty transportu są chętni pokryć, ale najważniejsze teraz wyciągnąć psiaka! Myślmy, myślmy intensywnie. Quote
Reno2001 Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Kurczę, na razie nie kroi się mojemu TZ trasa na Lublin :shake:. W przyszłym tygodniu jedzie do Białegostoku a to nie bardzo ten kierunek...:-(. Quote
Marta.. Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Jutro wybieram się do schroniska (ostatnio jak wyciągałam Ringo kierownik pytał się kiedy,się pojawie) rozejrze się czy psiak jest jeszcze w schronisku, podpytam kierownika czy che go wydać do adopcji itp, może coś pobajeruje zobaczymy jak będzie. Jeśli coś będę wiedziała dam znać. Quote
quasimodo Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 No to super. Podstawa to móc go wyciągnąć - z transportem pewnie łatwiej... Quote
Reno2001 Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Dowiedz się Marto, dowiedz. Musimy wiedzieć co się dzieje u piesia. Quote
Bonsai Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Nie jestem pewna czy z transportem to będzie tak łatwiej. Nieczęsto ludzie jeżdżą do Zamościa... :shake: Quote
quasimodo Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 No to może trzeba by pozbierać na transport? A nowy domek nie może podjechać po niego? Albo choć z pół drogi? A może dorzucić się trochę? Quote
Bonsai Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Tak, nowy domek powiedział, że w razie potrzeby za transport zapłaci, dopłaci. A jak utworzyłam bazarek na Adagira to zebrałam jakieś 50 zł... :roll: Quote
Bonsai Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Mamy tak: Bazarki: 11 zł emdziolek 9 zł patkant 10 zł poker 23 zł wandul 66 (jeszcze nie wpłacone) Datki: 20 zł Ewusek Czyli aktualnie 50 zł na koncie i powinno dojść wkrótce 23 zł, czyli będzie 73zł. Część z tego pójdzie zapewne na weta. Reszta na transport. Quote
Marta.. Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Hmm.. można pociągiem próbować... Jeśli dałoby się wyciągnąć jakoś psa mógłby zostać u mnie na jeden dzień i jedną noc a od rana ruszyć pociągiem do Lublina... Musimy coś wymyślic :roll: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Nie wiem, czy pociąg to taki dobry pomysł - pies może się bardzo zestresować, nie wiadomo, co na to współpasażerowie. Bonsai - nowy dom nie ma samochodu? Jeśli chcą pokryć koszty, my po zbiórce również możemy je pokryć, to jeśli mają samochód, to czy nie mogą sami pojechać? Quote
Bonsai Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Niestety, jest to problem - pan nie ma urlopu, pani jest na urlopie macierzyńskim. Quote
quasimodo Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 No my tez postaralibyśmy się dorzucić. Czyli należałoby się zastanowić ile potrzeba łącznie kasy i kto mógłby za zwrot kosztów go podwieźć. Ewentualnie może jakas trasa podzielona na etapy? No i kwestia podstawowa, czy już można go bez problemów wyrwać z bidula? Quote
patch75 Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 pociagiem smialo mozna psa przewiezc, tylko mu kaganiec zalozyc i wtedy ludzie nic nie beda mogli powiedziec; przewoze psy czasami i nigdy nie mialam problemu-w tym poteznego rotweilera i dobermana, ludzie pozytywnie reauguja i bezpiecznie sie czuja jesli pies ma kaganiec; nie trzeba pytac o zgode pasazerow, przeciez pies ma bilet, opiekuna, ksiazeczke ze szczepieniami Quote
Marta.. Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Patch75 ma racje, psa można przewozić pociągiem śmiało jeśli ma kaganiec i książeczke ze szczepieniami. Oczywiście zawsze jest ryzyko jak pies się będzie zachowywał w pociągu tym bardziej, taki jak Adagir, który swoje "całe" życie był w schronisku. Pociąg jest szybszym rozwiązaniem jeśli psa uda się wyciągnąć. Dzisiaj byłam w schronisku, właśnie niedawno wróciłam. Byłam u Adagira, jest w boksie z 2 innymi dziaduszkami, machał tą swoją kitką i się łasił :loveu:. Niestety nie miałam okazji porozmawiać z kierownikiem bo był tylko przez chwilke, przywiózł jakąś bidulke i pojechał od razu :roll:. Quote
Bonsai Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 Jest szansa na transport do Zamościa, tyle że z Warszawy , i to w sobotę. Ja niestety nie dam rady pojechać w ten weekend do stolicy z psem... :( Kombinujmy, jest mało czasu! Quote
Reno2001 Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Kurczę a my w tę sobotę wieziemy psy do Gorzowa Wlkp. Nie damy rady żadną siłą :placz:. Quote
quasimodo Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Podnosimy psiaka! A jak z wyciągnięciem go ze schronu? Quote
Bonsai Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 Niestety tego mogę się podjąć dopiero, gdy będę w 100% pewna transportu... To jest od siebie bardzo zależśne. :shake: Quote
quasimodo Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Czyli podsumowując: brak na razie osoby skłonnej przewieźć biedaka nawet za zwrotem kosztów (które należałoby uzbierać)? Nowy domek nie może wyjechać po niego nawet jakiejś części trasy? Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Albo chociaż ktoś znajomy przyszłych właścicieli, rodzina? Nie możliwe, że NIKT nie jest w stanie. Trzymam mocno kciuki. Quote
*zaba* Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Nie moge zrozumiec,ze nie mozna zgrac transportu.I nie chodzi mi tutaj o Was dziewczyny,bo wiem,ze stajecie na glowie. Ja w ciagu 2 tyg zorganizowalam wyjazd po psa,pobyt tygodniowy w Polsce i powrot do Danii. Poprostu zalezalo mi na jak najszybszym zabraniu psa ze schronu. Quote
Bonsai Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 Na razie szukam pilnie kogoś, kto dowiezie psa do soboty do Warszawy. Jak już będę pewna, że będzie transport, szukam kogoś , kto psa wyciągnie. Może się uda, może nie. Mam plan co zrobić, więc liczę na tę pierwszą opcję. Wszystko by już było załatwione, piesek byłby w nowym domu, gdyby poprzednim razem kierownik nam go wydał. Wszystko było ustalone: transport do Łodzi, DT w Łodzi, transport do Zamościa, odbiór... A wszystko to na nic, bo kierownik nam psa nie dał... :placz: Ale... myślę, kombinuję, błagam popytajcie znajomych czy nie mają takiej możliwości - oddam pieniądze za transport!!! Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 Ja jestem trochę nie w temacie, jeśli chodzi o wcześniejsze plany odnośnie transportu, ale na jakiej zasadzie kierownik go nie wydał? Brałyście go jako wolontariuszki, czy podstawiłyście osobę, która brała psa na siebie? Jeśli pierwsza opcja, to proponowałabym teraz drugą. Jeśli druga, to z jakiej racji psa nie wydał? Quote
Bonsai Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 Opcja numer dwa, twierdzi, że psa nie ma w schronisku. A jest... :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.