Rodzice Maciusia :) Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 ok, czekamy zatem na info. Ja już znikam teraz, nasza propozycja jest niezmienna i aktualna, będę na wątek zaglądać i sprawdzać jak sprawy stoją. Reno, ile kosztuje taki pokrowiec? Quote
quasimodo Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 My też będziemy zaglądali co jakis czas i też nie wycofamy się z obietnicy pomocy. No Adagirku, teraz powinno się wszystko udać... Szkoda tylko, że w budzie marzniesz, bo juz się zimno robi... Quote
Reno2001 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Rodzice Maciusia :) napisał(a):Reno, ile kosztuje taki pokrowiec? Ok 100zł. Podeślę link do przykładowych pokrowców. Quote
patch75 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 zeby zapobiec wymiotowaniu mozna mu dac tabletke 40 minut przed podroza i nie karmic za duzo przed Quote
quasimodo Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Jeśli można by, to poprosilibyśmy o informację tak do 19.00-20.00, czy mamy szykowac samochód i rezerwować czas na jutro? Jeśli uznacie, że w drodze samochodem mogą być kłopoty, to rzeczywiście dobrze by było go nie karmić, dać jakieś prochy i ewentualnie kaganiec (ale patrząc na zdjęcia i Wasz opis, to raczej słodki emeryt...). Oczywiście nic na siłę, jeśli jutro ma być zonk z wyciąganiem go na hurra, to lepiej odczekać i solidnie się przygotować za parę dni. Widać że transport jest już wstępnie obgadany i dośc elastyczny, trzeba tylko go skoordynować. Pozdrawiamy. kasia i krzysiek Quote
Marta.. Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 No więc, nie wiem jak Ola, ale z mojej strony wygląda to tak. Jeśli miałby być taki plan jaki mieliśmy na dziś , ja jutro pojawie się w schronie i pokaże Adagira itp. Dziś mogłam jechać do łodzi, ale jutro niestety nie mam takie możliwości.:roll: Sądze, że jeśli miałybyśmy zawieźć psiaka pociągiem do łodzi to najlepiej we dwie ( ja i Ola). Może poczekać do za tydzień, ja w piątek najprawdopodobniej będę jechała do Łodzi od rana ( to nie jest jeszcze pewne na 100%) to wtedy zgadałabym sie z Olą i wzięłybyśmy Adagira do tej łodzi tak jak miłobyć dziś. Czyli jeśli miałybyśmy jechać za tydzień w piątek od samego rana , psiaka najlepiej wyciągnąć w czwartek hmmm.. może udałoby mi sie go zatrzymać u siebie na jeden dzień. Quote
quasimodo Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Czyli jutro nie działamy? Faktycznie lepiej by Wam było we dwie... Zróbcie tak, jak uważacie - najważniejsze i najtrudniejsze i tak jest wyjęcie go ze schronu... Później juz jakoś pójdzie... Tak, czy inaczej my czekamy na ostateczną decyzję co do jutra - do 20.00. W razie czego w przyszłym tygodniu odpowiada Wam tylko piątek? Dla nas to trochę nie najszczęśliwszy dzień. No ale nic, będziemy to wszystko dogadywali. Zobaczymy jak Reno i Rodzice Maciusia... Quote
quasimodo Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 A w ogóle, jeżeli to miałoby byc za kilka dni to można to tak zmodyfikować, żeby psina nie jechała pociągiem. Może Reno mogłaby pojechać do Kalisza i odebrać od Was psiaka i podwieźć do Łodzi (chyba zrobiłaby mniej kilometrów niż z łodzi do warszawy i z powrotem), my byśmy podjechali do Łodzi i zawieźli go do Warszawy, a Rodzice Maciusia mogliby go w niedzielę 28.10. zabrać do Zamościa. Tylko wtedy byłaby kwestia zanalezienia DT w W-wie na noc lub 2. No chyba, żeby to zrobić wszystko 28.10 w niedzielę... Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Ale się wszystko pogmatwało :roll: Cóż, znów trzeba przełożyć i znów czekać... ale bądźmy dobrej myśli, ważne, że znalazły się osoby chętne do pomocy! Quote
Rodzice Maciusia :) Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Żeby wam ułatwić sprawę, bo potrzebujecie jak najwięcej konkretów to ja wolna będę ze studiów około 15.00. Więc najlepiej byłoby spotkać się nam z Adagirkiem po tej godzinie. Reno dzięki za link. Z tą tabletką 40 min przed jazdą to świetny pomysł i najprawdopodobniej jeśli przewóz dojdzie do skutku to Adagiś będzi musiał mieć go podanego. Quote
Reno2001 Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 quasimodo napisał(a):A w ogóle, jeżeli to miałoby byc za kilka dni to można to tak zmodyfikować, żeby psina nie jechała pociągiem. Może Reno mogłaby pojechać do Kalisza i odebrać od Was psiaka i podwieźć do Łodzi (chyba zrobiłaby mniej kilometrów niż z łodzi do warszawy i z powrotem), my byśmy podjechali do Łodzi i zawieźli go do Warszawy, a Rodzice Maciusia mogliby go w niedzielę 28.10. zabrać do Zamościa. Tylko wtedy byłaby kwestia zanalezienia DT w W-wie na noc lub 2. No chyba, żeby to zrobić wszystko 28.10 w niedzielę... Na weekendzie w przyszłym tyg to ja juz elastyczna będę, bo na razie żadnego transportu nie przewiduję. Mnie też byłoby łatwiej jechać np. w sobotę(moge jechać do Kalisza lub Wawy), bo wtedy mam do dyspozycji cały park firmowych aut. W tygodniu to niestety różnie wygląda, patrz dziś :roll:. No i kwestia DT w Wawie..:razz: Quote
quasimodo Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 No to w sumie dla psiny najlepiej by było pewnie zgrać wszystko w niedzielę bez żadnego nocowania w W-wie - "z rączki do rączki"... i nocowanko już w nowym domku. Jedyny minus, że pewnie ruch duży będzie i korki, bo to tuż przed 1 listopada i się psina wymorduje... Quote
Bonsai Posted October 19, 2007 Author Posted October 19, 2007 Przperaszam za moja nieobecność, nie miałam dostępu do internetu, a i pieniędzy na telefonie też nie. Jutrzejszy transport nie mógłby wypalić - ci Państwo jadą do Zamościa już o godz. 9 - nie byłoby szans dotrzeć na czas... Transport za tydzień może się okazać całkiem prawdopodobny - wyciągnęlibyśmy zwierzaka już w ciągu tygodnia (DT w Kaliszu nie będzie problemem) , potem jeśli będzie DT w W-wie, to wcześniej transport do stolicy, jesli nie - w niedzielę "z rączki do rączki". Transporter nie wchodzi niestety w grę, to byłby za duży koszty niestety. Jak trafi do DT wcześniej, będzie porządnie wykąpany,a i zdążymy sprawdzić jego predyspozycje do podróży. Psiak jest bardzo spokojny, nie powinien stwarzać problemu, a już na pewno gryźć nie będzie. :cool3: Quote
Rodzice Maciusia :) Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 świetnie zatem. To wyciągajcie staruszka, i w niedzielę rusza do domku! :multi::multi: Quote
quasimodo Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 No i fajnie. Tym razem trzeba wszystko zrobic na spokojnie i z zapasem oraz wariantem rezerwowym dla każdego etapu. Super byłoby go wyciągnąc z zapasem 1-2 dni jeśli jest możliwość przechowania go u Was (wtedy może dałoby się i mytko i bez jedzenia w dniu podrózy i jakiś awiomarinek). Pewnie dla niego byłoby najlepiej pojechać jednego dnia od startu do samej mety - czyli w niedzielę. Jeśli wszystkim to odpowiada, plan podróży mógłby byc np. taki Reno - Kalisz-Łodź quasimodo - Łódź-Warszawa Rodzice Maciusia - Warszawa-Zamość Biorąc pod uwagę, że samochody się psują należałoby mieć plan awaryjny. Jeśli psuje się auto Reno, to Dziewczyny z Kalisza może mogłyby podwieźć psinę pociągiem do Łodzi, a z Łodzi dalej wg planu zasadniczego. Jeśli psuje się samochód quasimodo to też Dziewczyny do Łodzi, a z Łodzi do W-wy Reno. Jeśli psuje się samochód Rodziców Maciusia to potrzebny jest koniecznie tymczas noclegowy w W-wie (my niestety nie możemy go nawet wpuścić do domu :-() pewnie na 1-2 noce do czzasu naprawy auta Rodziców Maciusia (my wtedy jakos staralibyśmy się też go podwieźć kawałek w Ich stronę). Co o tym myślicie? Teraz jest czas żeby wszystko ustalić na 100% z wyprzedzeniem... Trzeba by za wczasu zaklepać mozliwość (na wszelki wypadek) noclegu w DT W-wie - nie wiemy czy mozliwy jest ten co był przewidziany na wczorajszy transport (my niestety nie mamy możliwości ulokowania go u żadnego znajomego). Pozdrawiamy kasia i krzysiek Quote
Rodzice Maciusia :) Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 hmmm... tfu tfu, nasze auto się raczej nie zepsuje, mąż go używa w pracy i jest w idealnym stanie, bo jakby mu w trasie stanął to byłaby katastrofa, także na 99 % nic nie będzie... :cool3: Ja proponuję zatem żeby nie przewidywać zepsucia naszego auta, myślmy pozytywnie! Zresztą my wyjeżdżamy już w sobotę, jakoś rano do Wawy więc jakby się coś miało zepsuć to już w sobotę będę wiedzieć. Ale niestety, Adagirka przechować nigdzie nie mogłabym, bo nocujemy u rodziny, która nie pozwoli go przechować, mowy nie ma :-( (zresztą mieszkają w bloku, a tam ciasno jak ...) Quote
Bonsai Posted October 20, 2007 Author Posted October 20, 2007 Ok, plan piękny - będziemy działać! :) To trzecie podejście , a jak wiadomo - do trzech razy sztuka. :cool3: A jak się nie uda, to i tak będę próbowała - aż do skutku! To ile muszę uzbierać na transport? Quote
Reno2001 Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Już sie odliczam. Ja jestem oczywiście za planem, obojętnie w jakiej wersji. Wczoraj wieźliśmy naszym samochodem 5 psów z Łodzi do Gorzowa Wlkp. Jeśli ktoś jest ciekaw tego przedsięzięcia, zapraszam na wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=81991 Teraz przewóz Adagira to priorytet. Dlatego tnę koszty i za przewóz psa z Kalisza do Łodzi lub Łodzi do Wawy (zalzeżnie jaka opcja wypali) liczę 50 zł. Prośba tylko kochane, kaliskie dziewczyny o wstępne określenie czy nastawiamy sie na weekend czy dni w tygodniu. Quote
Marta.. Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Żeby pomóc wyciągnąć psiaka mogę pojawić się w schronie w każdy dzień, o każdej porze do piątku. Nie planuje sobie nic na te dni żebym była"dostępna" o każdej godzinie. :lol: Quote
quasimodo Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Reno, a czy przy założeniu, że wszystko będzie OK i Ty pojedziesz do Kalisza i przywizeisz psinę do Łodzi, moglibyśmy się umówić na spotkanie parę kilometrów za Łodzią w stronę Rawy - tak żebyśmy nie odbierali go w samym mieście (nie znamy go i byśmy sie tam plątali) tylko na jakims parkingu z trawniczkiem przy drodze, zeby sobie rozprostował kostki, posiusał, popił i pospacerował? Chyba najlepsza by była niedziela, ze względów, o których pisaliśmy wyżej (bez noclegów po drodze). Quote
quasimodo Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Marta.. napisał(a):Żeby pomóc wyciągnąć psiaka mogę pojawić się w schronie w każdy dzień, o każdej porze do piątku. Nie planuje sobie nic na te dni żebym była"dostępna" o każdej godzinie. :lol: A możecie wyciągnąć go np. w piątek i przenocować do niedzieli? Quote
Rodzice Maciusia :) Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Mój mąż i ja uzgodniliśmy że za przewóz Adagira nie bierzemy nic, dowieziemy go z Wawy do Zamościa bo chcemy mu pomóc i tyle. Jedyne o co prosimy jeszcze raz to to żeby do maksimum poznać umiejętności "żygaczkowe" Adagirka, choć i tak folią i prześcieradłem przykryjemy, chyba że ktoś z przewożących Adaga wcześniej miałby jakieś stare prześcieradło albo coś, to chętnie skorzystalibyśmy. Acha, i jeśli trzebaby jakąś tabletkę mu podać to fajno byłoby żeby ktoś ją od razu z Adagiem dołączył... :oops: No musimy już wstępnie ustalić gdzie w Wawie byśmy się spotkali i chciałabym wiedzieć czy w Zamościu nie trzeba dużo krążyć, więc jeśli rodzice Adagira mieszkają na wsi gdzieś za Zamościem to dobrze byłoby żeby do Zamościa jednak przyjechali (bo to będzie już ciemno i żeby nie krążyć). Acha, my mamy ten transporterek, jak tylko będzie chwila zasu to wymierzymy go i zobaczymy czy nie zmieścibły się Adagiros. Potem dam znać.. Quote
Reno2001 Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 quasimodo napisał(a):Reno, a czy przy założeniu, że wszystko będzie OK i Ty pojedziesz do Kalisza i przywizeisz psinę do Łodzi, moglibyśmy się umówić na spotkanie parę kilometrów za Łodzią w stronę Rawy - tak żebyśmy nie odbierali go w samym mieście (nie znamy go i byśmy sie tam plątali) tylko na jakims parkingu z trawniczkiem przy drodze, zeby sobie rozprostował kostki, posiusał, popił i pospacerował? Chyba najlepsza by była niedziela, ze względów, o których pisaliśmy wyżej (bez noclegów po drodze). Spokojnie moge dowieźć psa poza Łódź. Nie ma problemów. Ja niestety poproszę choć o częściowe dołożenie sie do paliwa. Miałam ostatnio kilka transportów i nie za wszystkie mam zwrot kosztów, więc...:roll:. Ja tez jestem nieśmiało za niedzielą :oops:. Mogę nawet wyjechać po niego do Kalisza wcześnie rano, co by go odbrać nawet o 7.00. Quote
Bonsai Posted October 21, 2007 Author Posted October 21, 2007 Ok, to zaraz będę tworzyć bazarki. :cool3: quasimodo - a dla Ciebie ile za transport? Wyciagniemy psa w ciągu tygodnia, żeby nie było niespodzianek. Mam nadzieję, że tym razem wszystko się powiedzie. Quote
*zaba* Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 To trzymamy kciuki,musi sie wreszcie udac. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.