quasimodo Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Podnosimy - wygląda na to, że sprawa jest bardzo pilna, a piesek nie ma wiele czasu. No i domek jest dla niego!!! Quote
quasimodo Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Może poinformować o niezgodności z prawem takiego postepowania i postraszyć kontrolą/organem założycielskim/TOZem/innym złem albo przemówić do rozsądku dobrem psa. Dlaczego właściwie nie chce go wydać? Quote
Bonsai Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 Właśnie chodzi o to, że cały kaliski TOZ jest zamieszany w sprawę. Tym organem nic nie załatwimy. Ogólnie sprawa schroniska jest ostatnio głośna w lokalnej prasie, a i u Prezydenta szykuje się spotkanie... Wracając do Adagira... Właśnie tym sposobem miał zostać wyciągnnięty. Jest załatwione dosłownie wszystko, nie ma tylko jednego - psa, bo ten jest w sidłach kierownika. Będę próbować, w końcu musi się udać, ale do czasu transportu - trudno powiedzieć... Sprawa generalnie jest trudna, bo kierownik myśli, że wszystko mu wolno, ale... zobaczymy. Quote
quasimodo Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Niedobrze cholera. Szkoda gdyby transport przepadł a pewnie domek tez w końcu może się rozmyślić. Nie ma czym postraszyc tego kierowniczka (CBA, mafia, ABW)? Quote
Bonsai Posted October 8, 2007 Author Posted October 8, 2007 Mam nadzieję, że jeszcze wszystko się powiedzie... Trzymajcie kciuki, to dla Adagira szansa, na którą czekał 10 lat.... Quote
quasimodo Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Trzymamy bardzo mocno. Szkoda że inaczej pomóc nie możemy... Quote
quasimodo Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Podnosimy psiaka! Do czwartku już niewiele zostało... Quote
patch75 Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 da sie cos zrobic??jak przebijecie ten cholerny mur, zeby go stamtad zabrac? mam nadzieje, ze maicie jakis plan;) Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 A chociaż jakiś płatny transport? Trzeba by wtedy zebrać pieniądze i znaleźć jakiegoś Dogomaniaka z Kalisza z samochodem i kawałkiem wolnego czasu. Olu, TZ nie pojechałby, jeśli pokryłoby się koszty paliwa? Quote
Marta.. Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Ja będe próbowała wyciągnąć psiaka ze schroniska na siebie jeśli tylko dostane cynk, że jest transport. Adagir może też zostać u mnie jeden dzień i jedną noc, bo na dłużej jest problem [mam konfliktowego huskiego , który nie toleruje innych psów "u siebie" , będę musiała go gdzieś "przytrzymać" na ten czas ] :roll:. No i jeśli będzie potrzebny transport kalisz-łódź popytam wśród znajomych czy byłaby taka możliwość żebym zabrała się z psiakiem... Kurcze trzeba coś zrobić :-( Quote
quasimodo Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Chyba najważniejsze i najtrudniejsze - z tego co widać - to go zabrac ze schronu, prawda? Quote
Marta.. Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 no wcześniej był to najważniejszy problem, ja się pisze na wyciągnięcie go, będę próbowała, jednak teraz chyba problem to transport :roll::-( Jak nie jedno to drugie.. ciężka sprawa... :( Quote
quasimodo Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Chyba jakiś transport miał być dziś możliwy, o ile dobrze pamiętamy z wątku? Na ten juz jest za późno? Quote
Marta.. Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Wczoraj już było wszystko ustalone, Ola dała mi znać, koło 14 miałam wyciągnąć Adagira, miał zostać u mnie jakiś czas, ale jakieś problemy się pojawiły, nie miał jak dojechać do Łodzi czy coś takiego... Niestety nie wiem wiecej, Ola nie ma internetu z tego co mi mówiła... Czekam na odp od niej. Zobaczymy jak to będzie... Tak jak mówiłam ma kto psa wyciągnąć i ma gdzie psiak przenocować jedną noc, teraz tylko transport... :roll: Quote
Bonsai Posted October 11, 2007 Author Posted October 11, 2007 Wszystko się pokomplikowało ... :( Pierwszy plan pt. wyciagamy psa w weekend, w niedziele jedziemy do Łodzi zostawiamy na tymczas do czwartku u Aska7, a potem transport do Zamościa z ha_dwa_o, jak juz wiecie, nie wypalił. Chciałam spróbowac wyciągnąć go w tygodniu i pytałam ha_dwa_o, czy dałoby radę podjechać po psa do kalisza, a potem do Zamościa. Niestet, to by za długo trwalo, nie daliby rady... Nawet za zwrotem kosztów paliwa. Probowalam skombinowac kogos, kto zawiózłby Adagira do Łodzi lub choć do połowy tej trasy. Nie udalo sie, wszyscy w pracy. A moj TZ Justynko, to jest w Warszawie. :p Teraz czekam na odpowiedź Państwa, u których miał być psiak. Nie wiem czy nie zrezygnowali, bo przeciez jak wygląda sytuacja, kazdy widzi... :( Jesli sa gotowi nadal wziąć psa, będę dziac. A inaczej... To ja nie wiem... :placz: Quote
quasimodo Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 No oby się tylko nie rozmyślili... Ale jeśli mają dobre serce, to tylko bardziej im powinno zależeć... Quote
patch75 Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 nie moga sie rozmyslic, przeciez wy tu na glowie stajecie aby im zycie ulatwic i tego psa przywiezc, dzieki wam nie musieliby jechac sami Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Co do TZta to chodziło mi o weekendy, of course. Wiadomo coś nowego w sprawie Adagira? Przyszli właściciele się nie rozmyślili? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.