Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hm... no więc, Brazowa, z wielkim zażenowaniem muszę Ci przyznać rację - Dino przytył :oops: Cała rodzina, która zjechała na święta, stwierdziła to jednogłośnie :roll: Nie ma się co czarować. Wetka nas pochwaliła, ale ostatnie "widzenie" było ze dwa miesiące wcześniej i chyba od tego czasu trochę ciałka narosło... No cóż, zaczynamy z tym walkę :mad:
Na razie chodzimy po lesie z aparatem, żeby sfotografować pumę, ale ponieważ model nieuchwytny, w braku laku fotografowany jest Dino. I teraz, uwaga, będzie lawina, tylko dla wytrzymałych:









Posted

czyli nie wytrzymaliscie i mimo pum poszliscie do lasu :diabloti:
zawsze z duża przyjemnościa patrze na dinowy kolor.W ogole jest szczesciarz,bo ledow co siwy na pysku-moja o polowe mlodsza od niego suka ma wyrazna siwizne i czuje,ze w wieku 7miu lat,zaczna jej siwiec brwi.

Posted

szuwar napisał(a):
Zula, czyściłaś mu, czy on takie od początku miał?

Dino miał cuuudny kamień nazębny - był już wyznaczony termin do czyszczenia. Ale moje psisko wzięło sprawy w swoje ręce, przepraszam, łapy - pośrutowało prawie wszystkie patyki w okolicznych lasach i pozbyło się w ten sposób kamienia :evil_lol:. Teraz śrutuje żwacze. Wczoraj jeden wbił mu się w poprzek podniebienia i Dino zaczął się dławić i okrutnie ślinić. I nie dał się tknąć :shake:. W końcu wsadziłam mu łapę w pyszczydło i udało się wyrwać zaklinowany żwacz. Łapa cała, ale Dinkowi polało się trochę krewki :placz:. Już jest dobrze, pychol w porządku.

Posted

z moim poprzednim psem,non-stop mialam wyjmowanie zaklinowanych w podniebieniu patykow,ktore przegryzał.Pierwsze wyjmowanie faktycznie bylo dla mnie stresujace i dla psa,ale potem,sam przychodzil po pomoc.

Posted

nie chcę nic mówić, ale Dino powinien wziąć nauki u Pepera
wpier...a patyki całe życie, kosi je, przegryza, pluje nimi, ściąga korę, prostuje i tworzy wzory
i nigdy nie dał się nimi zablokować
kwestia techniki :)

Posted

Peper to perfekcjonista :lol:. Na wszelki wypadek jednak częściej zamiast patyków używamy piłeczki.

brazowa1 napisał(a):
Akuszko,no Ty wiesz,co jest naparwde stresujace...jak sobie przypomne,BRRRRRRRRRRRRR

Podziwiam Was za to, że mimo tych stresów nie poddajecie się. Wystarczy wejść na parę wątków na dogo, a żyć się odechciewa :-(.

Posted

No i się zaczęło :angryy::angryy::angryy: - odpust w parafii - co najmniej miesiąc detonacji :angryy:
Dino ma trzęsawkę, nie wie, gdzie się schować :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...