Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)


  • Mikroszraby pinczerowate . Wiek 6-7 tyg, waga mniejszego 400 gr (ważone razem z robalami),waga drugiego 500. Znalezione w worku na wiosce, nie sposób było pieski wielkości młodej świnki morskiej odwozić do schroniska, więc wylądowały na bardzo awaryjnym DT.

    Przebywaja w Sopocie,wydamy tylko do rozważnej adopcji, małe dzieci niechętnie widziane-pieski są zbyt delikatne dla dziecięcych rączek, łatwo je uszkodzić.
    Charakter iście pinczerowaty, to-to mniejsze gania dorosłe psy ;)

    Miejsce pobytu-Sopot. Tel 513133521 Dzownic do skutku,poniewaz koleżanka w pracy ma kiepski zasięg albo zwyczajnie nie może odebrać telefonu.









    na zdjęciach wyglądaja na większe niż w rzeczywistości. Sa porażająco mikroskopijne. Siedzą większość czasu w klatce,bo zbyt ryzykowne jest pozostawienie ich samych swobodnie w mieszkaniu,gdzie sa inne psy i koty. Odrobaczone, widzał je wet, jeszcze są przed szczepieniem.

    Może macie kogoś sprawdzonego, pewnego, kto szuka mikroszraba?

    Sa słodziutkie i gdy wyrzuciły z siebie ogromniaste glizdy,to nawet można je całować. Mieszczą się na dłoni. Oczywiście nie będa całe życie takie malutkie ,powinny przeciez rozwiją sie i rosnąć, ale pozostaną psami małymi lub miniaturowymi. Będą z nich takie wyłupiastookie stworki na pajęczych nóziach, zapewne szczekliwe i pewne siebie.




Edited by brazowa1
  • Replies 55
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Nutusia']No jasny gwizdek, a ja akurat sanatorium dostałam... :([/QUOTE]

Natusia, toż wrócisz z tego sanatorium:lol:
a malizny przepięknościowe, ech, jak by się taką chciało mieć!!!!!

Posted

No wiem, że wrócę - przynajmniej tak planuję ;) Ale przez ten czas zero tymczasów... I tak dwie zostawiam w domu z "zachwyconym tym faktem TZem" ;) Do tego 4 nasze plus kotka, jedna kocia tymczasowiczka i niepełnosprawny jeż - cholerka, naprawdę mam wyrzuty sumienia... :)

Posted

Dziewczyny,muszęWam napisać,bo dzis przez ten niecały kilogram psów dostałam zawału...

Ten mikroskopijny maluszek został dzis porwany pod nieobecność opiekunki,a za sprawą łatwowiernej sąsiadki. Na szczęście udało mi się go odzyskać, dobrze, że Sopot jest mały.

Posted

Tak,Nutusiu. Pieskami opiekowała się starsza pani sąsiadka,na czas,gdy DT było w pracy. Przyszła inna sąsiadka,cwaniara-pijaczka,nakłamała starszej opiekunce, że wszystko ustalone z DT (wcześniej DT na prośbe o adopcję spuścił ja na drzewo), i ma zabrac psa dla swojej cioci...Potem latałam i szukałam cioci....bo miałam tylko bardzo ogólne dane,co do miejsca zamieszkania. Ciocia okazała sie przyzwoitą osobą,ale wiekową i z wyraźną ulgą oddała mi pieska,zwłaszcza,gdy sie dowiedziała,że nie bedzie całe zycie taki mały.Troszke nakłamałam, że wyrośnie na 10 kilo i takie tam,bo bardzo chciałam załatwić sprawę po dobroci,bez wzywania policji.

Maluszki od wczoraj wieczorem w swoich własnych domach :)

Posted

Oby,bo jedna panna zapłakana dzwoniła dzisiaj,że jej chłopak sie nie zgadza. Normalnie takim debilkom bym przywaliła.Wybaczcie dosadność,ale autentycznie i z ochota bym to zrobiła. Koleżanka,która z nimi rozmawiała wypytała o wszystko,ale do głowy jej nie przyszło,że ma pytac o oczywistości.

Posted

Niestety z doświadczenia wiem, że trafia się naprawdę cała gromada dziwnych ludzi chcących adoptować zwierzaka...
Wszystkiego najwspanialszego tym kruszynkom życzę, zasługują na to.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...