Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 203
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zdjęcia "po"

" class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt="">

nie wiem czemu takie małe te zdjęcia; eksperymentuję z nowym hostingiem zdjęć ponieważ zablokowali mi w pracy image shack :(

czarek wygląda i czuje się dobrze; spał grzecznie w przedpokoju, nie zdejmuje sobie kołnierza; zostawiłam go w domu, ale koło ósmej przyjdzie sąsiadka i zabierze go do siebie na cały dzień; będzie miała na niego oko, a moje psy odzyskają możliwość wychodzenia na dwór, bo teraz są zamknięte w pokoju - trochę się boję zostawiać ich razem, czarek jest większy od każdego z nich i w razie nie daj boże konfliktu, może byc nieprzyjemnie...
czarosław zjadł z apetytem śniadanko (karmiłam go z ręki bo z kołnierzem jeszcze sie nie oswoił i nie trafia do miski ;)

za operację i kołnierz zapłaciliśmy 130,00 zł; niestety w ferworze walki nie wzięłam żadnego pokwitowania, a to nie lecznica w warszawie, gdzie dostajesz z automatu wydruk z komputera z zaleceniami i opisem zabiegu; w sobotę jedziemy na antybiotyk, to poproszę o jakies zaświadczenie z pieczątką;
zresztą, gdyby ktos chciał sprawdzic, to zabieg był przeprowadzony w lecznicy dra mirosława kado w łąjskach pod legionowem;

edit:
odkryłam, że jak się kliknie na zdjęcie to ono sie powiększa :)

Posted

czarek w piątek wieczorem rozwalił kołnierz :(
zresztą okazało się, że ten co kupiliśmy i tak jest za krótki i jak sie drań zorientował, że sięgnie to juz było pozamiatane; nie dało sie go upilnować; tż wziął drugi - stary - dosztukował mu dookoła co dało nam dodatkowo 5 cm; wystarczyło, ale było ciężkie (praktycznie dwa kołnierze na raz) więc w sobotę z samego rana pojechaliśmy na zastrzyk i po kołnierz; razem wyszło 25 zł; poprosiłam dra o jakies zaświadczenie o wpłacie i dał mi paragon na wszystko, z zabiegiem kastracji włącznie, więc zamieszczam skan paragonu na 155,00 zł w pierwszym poście;
ten kołnierz tez juz pękł, ale tz posklejał - może wytrzyma jeszcze pare dni, zwłaszcza, że na dwór i spacery czarek wychodzi juz bez zabezpieczenia, bo bardziej jest zajęty wąchaniem wszystkiego niz lizaniem;

Posted

byliśmy wczoraj na zastrzyku i jak wyszliśmy z lecznicy to czarek sam wskoczył do samochodu :)
byłam z niego taka dumna, że go wyściskałam;
zapłaciłam 15 złotych, ale niech to idzie z moich zaskórniaków;

od cioci BORYSboxer przyszło 15,00 złotych - dziękujemy z całego serca :loveu::loveu::loveu:

Posted

o rany kochana - strasznie ci dziękuję za to, zwłaszcza, że u nas sprawy się bardzo pokomplikowały i zdaje się, że czarek ma bardzo mało czasu; prawdopodobnie tylko do końca tygodnia...
do tego dziś rano strasznie skotłował kota na oczach mojego tż'a, więc nawet nie mogłam naściemniać, że się złapał z którymś z psów...
a dobry stosunek do kota był podstawowym warunkiem tymczasowego przebywania czarka u nas; do tej pory wszystko było ok, nie wiem co się nagle stało; tż nie chce nawet słuchać, nasz kot to dla niego święte zwierzę;
powiem wam, że mam w domu przegwizdane...
nie wiem, czy coś sie stało murce, bo uciekła z domu przez klapkę i nie wróciła przed naszym wyjazdem do pracy; trochę sie boję bo wyglądało to naprawdę poważnie;
nie wiem co teraz będzie, gdzie wsadzic czarka...
do końca tygodnia sa moi rodzice więc jeszcze pół biedy, ale co dalej...?

Posted

:-(:-( o matuniu ....Czaruniu .....ciociu nie mogę pomoc nijak ...zostałam bez grosza :shake: nic nie popłacone , bazrki zalegle tez nie popłacone , zdrowie upada znow .....ciociuniu ale jak się dzwigne trochę , to finansowo pomoge ile będę mogla ... ech zycie .... trzeba wiec jakiegoś dt bez kocinkow:glaszcze:sciskam za Czarusia i za kotunie:glaszcze:

Posted

ciocia ewa - pieniądze tu w niczym niestety nie pomogą, ale oczywiście bardzo dizeuję za te słowa :kiss_2:
długów czarek raczej nie ma, bo z bazarku będzie parę złotych, ciocia BORYSboxer wpłaciła 15 złotych i opłaciła bazarek ogłoszeniowy;
wątpię czy w tydzień cos się znajdzie...
na hotel sie nie porwę; ani mnie nie stać, ani was - taka prawda...
teraz jak on sie pokazał z takiej strony to naprzwdę się boję o moje inne psy; wszystkie z wyjątkiem vegi są od niego mniejsze...
do tej pory było ok, ale z kotem tez było ok; naprawde nie wiem co się stało do cholery....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...