Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 203
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

przypominam, że mam trzy suki; tylko do jednej mu buzują?
jadę dziś z iką do weta; po pierwsze kupię spray neutralizujący zapachy, a po drugie pokażę ją i zapytam czy wszystko w porządku; niestety zdarza się, że suki są źle wysterylizowane i wtedy wielki szczęściem jest jeśli uda się "dociąć" wszystko po pierwszym konowale... :cool3:
obawiam sie też, że tego nie można sprawdzić inaczej niż tylko otwierając psa ponownie...

Posted

Ale też masz samca, też by się dziwnie zachowywał, gdyby Ika miała cieczkę. Nie wiedziałam, ze można spartolić sterylkę :roll:, ręce opadają ....

Posted

tak, mam samca, czyli frodzia, ale ona jest jest wykastrowany od lat sześciu więc jego organizm juz się zdołał oczyścić z hormonów; zajmuje to zazwyczaj około sześciu miesięcy, więc czarek wykastrowany tydzień temu właściwie cały czas ma jajka wg. jego mózgu przynajmniej; pomijam, że frodzio jest już w podeszłym wieku, a czarek wręcz przeciwnie...
no, w każdym razie mam stracha przed powrotem do domu...
no i jak podniosłam ikę, żeby się jej przyjrzeć jakby od tyłu, to zobaczyłam jakby kropelkę ropy czy czegoś białawego, no i ona sie liże bez przerwy; czarkowi szczęka lata, szczypie ją w tyłek, ika sie drze na całą wieś, ja juz nie wyrabiam :mdleje:

Posted

niestety podczas wczorajszej wizyty potwierdziły się moje najgorsze obawy - ika jest źle wysterylizowana i ma cieczkę; kupiliśmy spray, ale on średnio działa, bo czarek jest juz taki nabuzowany, że czołgiem by go było trudno powstrzymać; ika śpi z nami w sypialni, bo inaczej nie miałaby chwili spokoju;
szczęśliwie czas na oczyszczenie organizmu z hormonów jest krótszy niż wcześniej pisałam; dwa miesiące wystarczy; wprawdzie do całkowitego przemetabolizowania testosteronu faktycznie potrzeba około 6 miesięcy, ale po dwóch pies juz sie wyraźnie wycisza;

Posted

[quote name='BORYSboxer']O masz ci los...przez nieudolnosc weta biedactwo bedzie kolejny raz sterylizowane?[/QUOTE]
powiem ci, że sprawa wygląda znacznie gorzej - może byc tak, że na usg nie będzie widać co tam jest zostawione i nie będzie sensu reoperować bo i tak nie usunie się pozostawionego kawałka jajnika...
tak więc paradoksalnie trzeba mieć nadzieję, że pozostałosc jest na tyle duża, że uda sie ją zlokalizować i wyciąć...
bardzo się boję o ikusię, bo w przypadku tfu tfu odpukać guzów listw mlecznej, które są hormonozależne, nie będzie można jej pomóc...
właśnie między innymi po to robi się sterylizację, żeby nie było zastrzyku hormonów, któe mogą stymulowac powstawanie guzów gruczołów mlekowych...

Posted

[quote name='inka33']
Kiedy usg...?[/QUOTE]
z powodu zamieszkiwania w lesie, najbliżej mamy do kliniki na bemowie, a tam pierwszy wolny termin popołudniowy jest dopiero 28 października...

Posted

[quote name='kakadu']z powodu zamieszkiwania w lesie, najbliżej mamy do kliniki na bemowie, a tam pierwszy wolny termin popołudniowy jest dopiero 28 października...[/QUOTE]

Kurczaki faktycznie termin odległy. Moja wetka uważa, że on najlepiej czyta usg. Warto poczekać, niż iść do innego.

Posted (edited)

właśnie dlatego postanowiłam poczekać; podobno nie ma pośpiechu, jeśli ten jajnik jest widoczny, to będzie można go znaleźć i za trzy tygodnie;
a czarek robi się coraz słodszy, liże po twarzy jak się schylić, po rękach jak wyciągnąć rękę w jego stronę; nauczył się już, że każdy dostaje jeść w swoim czasie i nie dobiera sie do misek innych psów jak daję im stawiam w porze posiłków;
będzie z niego bardzo dobry przyjaciel, tylko trzeba poświęcic mu trochę uwagi i pouczyć; jest mądry, wszystko w mig chwyta;

Edited by kakadu
Posted

ciocia, ale my już praktycznie uzbieraliśmy na dług kastracyjny bo z bazarku sie uzbierało, więc nie musisz nic wpłacać :)
ale dziekuję za chęc pomocy :loveu:

Posted

dziś w nocy czarek dał nam popalić; najpierw płakał za chowaną u nas w sypialni iką, a potem dołączył do szczekających na zewnątrz psów; cos się musiało naprawde dziać, może znowu dziki podeszły pod domy, bo szaleństwo było na każdym podwórku; przy okazji okazało się, że czarek zupełnie swobodnie pokonuje klapkę dla kotów bo wylecial z domu i szczekał pod oknem; musiałam wstać i go zawołac z powrotem; potem szczeknął jeszcze w domu, ale dal za wygraną bo zamknęłam drzwi do przedpokoju i odcięłam mu droge na zewnątrz ;)
jest straszliwie zakochany w ice, nawet jak leży u siebie na posłaniu to gapi sie w nia jak w obrazek - żal patrzec co ta chemia potrafi zrobić z wszelkim stworzeniem (z nami włącznie)
jakie to szczęście, że czarek jedzie w sobotę do nowego domku...........

Posted

[quote name='kakadu']
jakie to szczęście, że czarek jedzie w sobotę do nowego domku...........[/QUOTE]

Na koniec taka informacja !!!! Napisz coś więcej Cioteczko hmmm :cool3:.

Posted

to taki żarcik był i mały test czy ciotki czytają co ja tu wypacam z siebie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

ale prawda jest taka, że z ogłoszeń kupionych przez ciocie borysboxer:loveu: zadzwonił pan z warszawy i myślę, że to będzie bardzo dobry domek :)
umówiłam się ze znajomą, która ma ogromne doświadczenie i przede wszystkim intuicję, że pojedziemy w sobotę przed południem z czarkiem na jelonki; jesteśmy zaproszone na kawę i żeby zobaczyc jak czarek będzie mieszkał; poznamy obu nowych panów czarka oraz ich pieska, który będzie towarzyszem do zabawy; w domu nie ma dzieci, panowie pracują niedaleko od miejsca zamieszkania, rozmawiało mi sie z nimi naprawdę rewelacyjnie :)
podpiszemy oczywiście umowę adopcyjną no i będziemy czekac na dobre wieści z nowego domku;

oczywiście wszystko sie może nie udać (tfu tfu odpukać), tak czasem bywa, no ale bądźmy dobrej myśli i trzymajmy kciuki;
mam nadzieję, że czarek dogada się z rezydentem; na wszelki wypadek wstanę rano i zgonię go porządnie, żeby był zmęczony i nie fikał w nowym otoczeniu; on ma dobry charakter więc może będzie dobrze; mimo to kciuki bardzo wskazane...

Posted

Normalnie 3razy przeczytalam co napisalaś...:loveu: a już myślalam, ze te ogloszenia to jakas porażka...no ale cieszyć na 100% to my się bedziemy po sobotnich oględzinach...Kakadu mam nadzieję, ze przemaglujecie domek wzdłuż i wszerz tak zeby Czaruś już nigdy nie był bezdomny...

Posted

[quote name='edek']Muszę się zastanowić...... ładnie to tak wprowadzać niezapowiedziane testy :nerwy:. Kciuki moooocno zaciśnięte :thumbs:[/QUOTE]
myślałam, że sie obrazisz, że nie zdążysz poznać czarusia ;)

[quote name='BORYSboxer']Normalnie 3razy przeczytalam co napisalaś...:loveu: a już myślalam, ze te ogloszenia to jakas porażka...no ale cieszyć na 100% to my się bedziemy po sobotnich oględzinach...Kakadu mam nadzieję, ze przemaglujecie domek wzdłuż i wszerz tak zeby Czaruś już nigdy nie był bezdomny...[/QUOTE]
czasem porażka, a czasem jak w tym przypadku - nie :)
jeszcze sie dopytam w sobotę gdzie konkretnie czarka dojrzeli bo to ważne;

maglowanie będzie, ale ja sie bedę grzecznie przysłuchwiać, bo doświadczenie przy magdzie mam żadne; może się przy okazji czegoś nauczę ;)

Posted

[quote name='kakadu']myślałam, że sie obrazisz, że nie zdążysz poznać czarusia ;)
[/QUOTE]

Za co ja miałbym się obrażać ;), najważniejsze jest dobro psiaka. I tak będzie kilka ogonów do wygłaskania :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...