Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 936
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cioteczki, dziękuje za ten łańcuszek mizianek i przytulanek dla Maksika;)
w środę wszystko przekażę, a w wekend dam znać co u psiaka, bo będe próbować się z Panią skontaktować i ją złapać między odwiedzinami wnuków:)

Posted

i ja też się przyłączam do miziania- niestety nie dam rady 22go pojechać do tej pani.
Mam ogromną nadzieję że uszy wyleczone, że to nie było nic poważnego.
Jesli tak jest, ze u tej wspanialej Pani Oskarek wyzdrowial - to sie zastanawiam dlaczego u Amadorki od 3 miesięcy nie dalo sie wyleczyc uszu ;-)
Moj wilczur ma nawrót zapalenia, bierze obecnie Surolan, bardzo skuteczny lek. .

Posted

cioteczki, przepraszam, że dopiero teraz piszę.
dzwoniłam do pani, u Oskarka wszystko dobrze:) w środę pójdę na wizytę PA, szkoda, że Doda nie dasz rady ze mną, ale w sumie jak też tylko na pare minut pewnie wpadnę tam :(
Pani nadal Oskarkiem zachwycona, mówi, że wszystko dobrze, piesek bardzo greczny, oczywiście na wizytę serdecznie mnie zaporosiła. Nie ma z pieskiem żadnych kłopotów, jak chce wyjśc na spacer to sygnalizuje podchodząc do drzwi, jest bardzo grzeczny:)
Jak pojadę zobaczę te uszka, nic się nie martwcie i oczywiście przywiozę zdjęcia:)

Posted

szkoda że mało takich domków :-(
ok, czekamy na zdjecia. niestety nie dam rady pojechać, ale może kiedyś sie uda znow spotkac (mam cicha nadzieje, ze Pancia wypatrzy jeszcze jakas bide z dogo:evil_lol:)

Posted

kiyoshi napisał(a):
cioteczki, przepraszam, że dopiero teraz piszę.
dzwoniłam do pani, u Oskarka wszystko dobrze:) w środę pójdę na wizytę PA, szkoda, że Doda nie dasz rady ze mną, ale w sumie jak też tylko na pare minut pewnie wpadnę tam :(
Pani nadal Oskarkiem zachwycona, mówi, że wszystko dobrze, piesek bardzo greczny, oczywiście na wizytę serdecznie mnie zaporosiła. Nie ma z pieskiem żadnych kłopotów, jak chce wyjśc na spacer to sygnalizuje podchodząc do drzwi, jest bardzo grzeczny:)
Jak pojadę zobaczę te uszka, nic się nie martwcie i oczywiście przywiozę zdjęcia:)


kiyoshi, on to Tobie zawdzięcza :loveu:

Posted

cioteczko kochane...myślę, że szczęście oskarka vel. Maksika jest naszym wspólnym 'dziełem'...gdybyśmy nie działały w grupie nic by się nie udało...

cioteczki, nie czekajcie jutro na wieści z wizyty..dotrę tam na peno, ale zdjęcia wrzucę może w czwartek, ale najpiewniej dopiero w piątek, więc proszę o cierpliwość;)

Posted

cioteczki kochane...wczoraj odbyła się wizyta PA u naszego czarnulka.

Pani z całą zwierzęcą rozdiną wyprowadziła się już z Katowic i mieszka teraz (znów) w centrum Sosnowca w kamienicy, a za sąsiadów ma pół swojej rodziny;). Mieszkanko bardzo duże, cieplutko a co najważniejsze na parterze i w dodatku przy takim jakby zamkniętym placyku, ograniczonym od ulic resztą kamienic. Pani mówi, że takie rozwiązanie jest idealne, bo - przyznała mi wczoraj- że w tamtym mieszkaniu miała spory kłopot by oduczyć go załatwiania się, a teraz wystarczy że pies podejdzie pod drzwi to sekunda i już są na podwórku:)

Oskarek jest CUDOWNY!! przytlił się do mnie i całą wizytę patrzył mi w oczy a ja go głaskałam:) ma piękną sierść, bardzo grubą i lśniącą..i zrobił mu się lekki brzuszek:D
Pani mówi, że Oskar je trzy razy dziennie coś gotowanego i do tego suchą:) ślicznie wygląda.
Obejrzałam dokładnie uszka i nie zauważyłam absolutnie niczego niepokojącego- nie śmierdzą, nie ma żadnej wydzieliny, nie ma nawet brudu żadnego- normalne, czyste uszy. Pies ani nie potrząsał głową, ani nie robił niczego innego podejrzanego, dlatego uważam, że uszy są zdrowe.

Poza tym- Pani rzeczywiście bardzo sympatyczna. Bardzo lubi rozmawiać o zwierzętach:) mówiła, że nie ma z psiakiem problemów, że na spacerach pięknie chodzi na smyczy, tylko jest nieco wystraszony i nadal bardzo boi się większych psów i tez bardzo nie chętnie wychodzi na spacer gdzieś daleko od domu, wtedy ciągnie Panią by wracać. Najlepiej czuje się na placu. Pani mówiła, że jak wybiegnie, załatwi się to od razu chce do domu wracać...nie jest typem podróżnika.
Wszyystko wydaje się naprawdę w porządku. Oskarek nie wyglądał ani na głodnego (to na 1000%) ani na nerwowego (raczej bardzo zrelaksowany, szczęśliwy pies). Myślę, że ma wspaniałę warunki. Śpi oczywiście z Panią i z Perełką w łóżku...

Nie wiem co jeszcze mogę napisać...może tylko tyle, że sama nie mogę przestać myśleć o tych pięknych oskarkowych oczkach...tak się wczoraj we mnie wpatrywał, z taką jakąś wdzięcznością...sama nie wiem jak to nazwać....

zrobiłam zdjęcia, ale niestety telefonem:( jakoś pozostawia wieeeele do życzenia...ale to jest Oskar vel. Maksik:)



tutaj ze swoją zabawką


a tutaj stanowisko z pokarmem



Pani już zaprosiła mnie na kolejną wizytę:) haha
[img]


ps. cioteczki- jutro zrobimy porządek z kasą Oskarkową;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...