Mysza2 Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 Ja nie gorsza to się też przyłączam do przyłączanego przyłączania:) Quote
ania75 Posted January 15, 2014 Posted January 15, 2014 toż to prawdziwy pociąg miziania powstał :multi: Quote
kiyoshi Posted January 16, 2014 Author Posted January 16, 2014 cioteczki, dziękuje za ten łańcuszek mizianek i przytulanek dla Maksika;) w środę wszystko przekażę, a w wekend dam znać co u psiaka, bo będe próbować się z Panią skontaktować i ją złapać między odwiedzinami wnuków:) Quote
Panna Marple Posted January 16, 2014 Posted January 16, 2014 To ja będę wagonem doczepianym:lol: Quote
cancer43 Posted January 16, 2014 Posted January 16, 2014 Panna Marple napisał(a):To ja będę wagonem doczepianym:lol: za A ja zaraz tobą Quote
Doda_ Posted January 17, 2014 Posted January 17, 2014 i ja też się przyłączam do miziania- niestety nie dam rady 22go pojechać do tej pani. Mam ogromną nadzieję że uszy wyleczone, że to nie było nic poważnego. Jesli tak jest, ze u tej wspanialej Pani Oskarek wyzdrowial - to sie zastanawiam dlaczego u Amadorki od 3 miesięcy nie dalo sie wyleczyc uszu ;-) Moj wilczur ma nawrót zapalenia, bierze obecnie Surolan, bardzo skuteczny lek. . Quote
Panna Marple Posted January 17, 2014 Posted January 17, 2014 Kamila Proc napisał(a):brawo! to sie robi megapociag To będzie Pendolino:lol: Quote
Doda_ Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 bardzo prosimy chociaz o 5 zl deklaracji dla Vigo - sobowtóra Oskarka . . ma tylko 85 zl stalej ;( wyciagniety z mordowni . .. http://www.dogomania.pl/forum/threads/249970-VIGO-potrzebne-deklaracje-psiak-z-mordowni-w-ma%C5%82opolsce-! Quote
kiyoshi Posted January 20, 2014 Author Posted January 20, 2014 cioteczki, przepraszam, że dopiero teraz piszę. dzwoniłam do pani, u Oskarka wszystko dobrze:) w środę pójdę na wizytę PA, szkoda, że Doda nie dasz rady ze mną, ale w sumie jak też tylko na pare minut pewnie wpadnę tam :( Pani nadal Oskarkiem zachwycona, mówi, że wszystko dobrze, piesek bardzo greczny, oczywiście na wizytę serdecznie mnie zaporosiła. Nie ma z pieskiem żadnych kłopotów, jak chce wyjśc na spacer to sygnalizuje podchodząc do drzwi, jest bardzo grzeczny:) Jak pojadę zobaczę te uszka, nic się nie martwcie i oczywiście przywiozę zdjęcia:) Quote
Marycha35 Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Huraaaaaaaaaaa, tak się cieszę:):):) Udało się smokowi, ufffff:):):):):) Quote
Doda_ Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 szkoda że mało takich domków :-( ok, czekamy na zdjecia. niestety nie dam rady pojechać, ale może kiedyś sie uda znow spotkac (mam cicha nadzieje, ze Pancia wypatrzy jeszcze jakas bide z dogo:evil_lol:) Quote
Bonsai Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Miłe wieści. :) Dziękuję Ci kiyoshi za pomoc Oskarowi, wiele dla niego zrobiłaś. :) I zajrzyj chociaż czasem do tych naszych "G"owych psiaków. :) Quote
rutta Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 kiyoshi napisał(a):cioteczki, przepraszam, że dopiero teraz piszę. dzwoniłam do pani, u Oskarka wszystko dobrze:) w środę pójdę na wizytę PA, szkoda, że Doda nie dasz rady ze mną, ale w sumie jak też tylko na pare minut pewnie wpadnę tam :( Pani nadal Oskarkiem zachwycona, mówi, że wszystko dobrze, piesek bardzo greczny, oczywiście na wizytę serdecznie mnie zaporosiła. Nie ma z pieskiem żadnych kłopotów, jak chce wyjśc na spacer to sygnalizuje podchodząc do drzwi, jest bardzo grzeczny:) Jak pojadę zobaczę te uszka, nic się nie martwcie i oczywiście przywiozę zdjęcia:) kiyoshi, on to Tobie zawdzięcza :loveu: Quote
kiyoshi Posted January 21, 2014 Author Posted January 21, 2014 cioteczko kochane...myślę, że szczęście oskarka vel. Maksika jest naszym wspólnym 'dziełem'...gdybyśmy nie działały w grupie nic by się nie udało... cioteczki, nie czekajcie jutro na wieści z wizyty..dotrę tam na peno, ale zdjęcia wrzucę może w czwartek, ale najpiewniej dopiero w piątek, więc proszę o cierpliwość;) Quote
Nadziejka Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 będziemy :iloveyou:mnóstwo pozdrowien slemy Quote
Poker Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Czekam zatem tylko na dobre wieści o Oskarku/Maksie Quote
rutta Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Najpierw był pociąg miziających a teraz ogonek oczekujących na wieści :) Quote
Doda_ Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 postaram się cierpliwie czekać . . .chyba że nie wytrzymam i ponękam kiyoshi smsami :P Quote
Bonsai Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Doda_ napisał(a):postaram się cierpliwie czekać . . .chyba że nie wytrzymam i ponękam kiyoshi smsami :P nękaj w naszym imieniu ;) Quote
kiyoshi Posted January 23, 2014 Author Posted January 23, 2014 cioteczki kochane...wczoraj odbyła się wizyta PA u naszego czarnulka. Pani z całą zwierzęcą rozdiną wyprowadziła się już z Katowic i mieszka teraz (znów) w centrum Sosnowca w kamienicy, a za sąsiadów ma pół swojej rodziny;). Mieszkanko bardzo duże, cieplutko a co najważniejsze na parterze i w dodatku przy takim jakby zamkniętym placyku, ograniczonym od ulic resztą kamienic. Pani mówi, że takie rozwiązanie jest idealne, bo - przyznała mi wczoraj- że w tamtym mieszkaniu miała spory kłopot by oduczyć go załatwiania się, a teraz wystarczy że pies podejdzie pod drzwi to sekunda i już są na podwórku:) Oskarek jest CUDOWNY!! przytlił się do mnie i całą wizytę patrzył mi w oczy a ja go głaskałam:) ma piękną sierść, bardzo grubą i lśniącą..i zrobił mu się lekki brzuszek:D Pani mówi, że Oskar je trzy razy dziennie coś gotowanego i do tego suchą:) ślicznie wygląda. Obejrzałam dokładnie uszka i nie zauważyłam absolutnie niczego niepokojącego- nie śmierdzą, nie ma żadnej wydzieliny, nie ma nawet brudu żadnego- normalne, czyste uszy. Pies ani nie potrząsał głową, ani nie robił niczego innego podejrzanego, dlatego uważam, że uszy są zdrowe. Poza tym- Pani rzeczywiście bardzo sympatyczna. Bardzo lubi rozmawiać o zwierzętach:) mówiła, że nie ma z psiakiem problemów, że na spacerach pięknie chodzi na smyczy, tylko jest nieco wystraszony i nadal bardzo boi się większych psów i tez bardzo nie chętnie wychodzi na spacer gdzieś daleko od domu, wtedy ciągnie Panią by wracać. Najlepiej czuje się na placu. Pani mówiła, że jak wybiegnie, załatwi się to od razu chce do domu wracać...nie jest typem podróżnika. Wszyystko wydaje się naprawdę w porządku. Oskarek nie wyglądał ani na głodnego (to na 1000%) ani na nerwowego (raczej bardzo zrelaksowany, szczęśliwy pies). Myślę, że ma wspaniałę warunki. Śpi oczywiście z Panią i z Perełką w łóżku... Nie wiem co jeszcze mogę napisać...może tylko tyle, że sama nie mogę przestać myśleć o tych pięknych oskarkowych oczkach...tak się wczoraj we mnie wpatrywał, z taką jakąś wdzięcznością...sama nie wiem jak to nazwać.... zrobiłam zdjęcia, ale niestety telefonem:( jakoś pozostawia wieeeele do życzenia...ale to jest Oskar vel. Maksik:) tutaj ze swoją zabawką a tutaj stanowisko z pokarmem Pani już zaprosiła mnie na kolejną wizytę:) haha [img] ps. cioteczki- jutro zrobimy porządek z kasą Oskarkową;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.