Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na Dniach Psa kupiłam Bazylemu piłkę. Pokochał ją od razu. Ale nie aż tak, żeby za nią biegać, o nie! To nie w jego stylu ;). On uwielbia ją miętolić i podgryzać ;). Ale piłka ma jeden feler - uwielbia się nabijać na kieł :evil_lol:. Na ogół wtedy pani jest wołana na pomoc :evil_lol:, ale nie zawsze... I jest tak:









czyli próbujący zasnąć Bazyliszek, że ścierpniętym pycholem :eviltong:.

Posted

Witajcie :loveu:
nadrobiłas swieże wiesci i zdjecia
zarowno Bazyl rozpakowywacz
jak i Bazyl z niebieskim bomblem mnie powalił całkowicie :evil_lol:;)

Fajnego masz Maciaszku psa przynajmnie z nim masz śmiesznie :eviltong:

Posted

[quote name='ewatr']Fajnego masz Maciaszku psa przynajmnie z nim masz śmiesznie :eviltong:Oj, i to jak! Czasami ubaw jest po pachy :lol:. Nie znam takiego drugiego psa... :loveu: :loveu: :loveu:

Pewnego dnia odwróciłam Ci ja się od komputera i zobaczyłam...



I to nie była chwilowa, kilkusekundowa poza :evil_lol:.

Posted

Fotosik wreszcie łaskawie zadziałał, pora więc na fotki spacerowo-leśne :).

Pierwsze chwile po spuszczeniu ze smyczy:



Była taka radość, że Bazyliszek nie zawsze mieścił się w kadrze :evil_lol:



Spacer uznany za rozpoczęty i w drogę!



Przerwa na analizę jakiegoś bardzo ważnego zapachu...



...sprawdzenie co dzieje się za nami



C.D.N.

Posted

Druga część fotek spacerowych!

Niestety nie udało mi się uchwycić momentu, gdy białas chcąc zanurzyć w wodzie tylko końcówkę języka, zapadł się po szyję :evil_lol: :evil_lol:, ale oto moment wyskoczenia ze złowieszczego bajorka:



Potem suszenie w słoneczku.



I w dalszą drogę:



Co jakiś czas kontrola czy wszystko w porządku "na bokach".



Czasami małe oddalenie, ale z jednoczesnym sprawdzeniem czy za nim idziemy :lol:

Posted

I w dalszą drogę.





Z 10 minut spędziliśmy przy paśniku. Przecież to takie ciekawe miejsce... Tyle zapachów... Trzeba było wszystko sprawdzić i obwąchać.
Z przodu...



I z tyłu

Posted

Szarik, też uwielbiam spacery po lesie, ale niestety nie zdarzają nam się często...

Rufusowa, czy zechciałabyś mi łaskawie wyjaśnić cóż wspólnego ma Bazyl z jeleniami albinosami, poza kolorem :evil_lol: :eviltong:?

A wracając do spaceru...
Po półtorej godziny dotarliśmy nad śliczne jeziorko, nad którym nie było prawie nikogo. Rozłożyliśmy koc, z którego widok był taki:



Panowie poszli zbierać drzewo na małe ognisko.



Ale zanim udało nam się je rozpalić pojawił się pies...
Samiec...
Psy poszły na smycze...
Ale to był szczeniak półroczny, więc Bazyl dostał kaganiec na pychol (na wszelki wypadek) i się zaczęło...





"Przyczajka" w krzaczkach :evil_lol:

Posted

Jak wiecie Bazyli nie bardzo lubi biegać i wariować, więc szybko się znudził kolegą:





Ale kolega, który z kolei biegać uwielbia, nie dawał za wygraną.



W końcu TZ zlitował się na białasem i zdjął mu kaganiec. Zabawa rozgorzała na nowo, bo Bazyl wreszcie miał czym łapać kolegę ;).





C.D.N.

Posted

[quote name='maggie1971']Ale sie Bazyliszek wymęczył, a właściwie to kolega go wymęczył:evil_lol:O tak, białas już po 5 minutach miał dość :evil_lol:. Ale dzielnie stawiał opór dalej... na leżąco :eviltong:.

Hihi miałam ostatnio okazję poznać Bazylka:eviltong:, fajny z niego psiak:diabloti:
Nie zaprzeczę ;), a dodam tylko, że maggie miała okazję poznać również ukochaną kanapę Bazylkową :evil_lol:.

Posted

Zmęczone psy postanowiły się nieco ochłodzić i po jakimś czasie zabawy przeniosły się rejony wodne.





Białas postanowił sprawić nam ogromną radość i zadbać o to, żebyśmy mieli co robić z jego sierścią :evil_lol:.



http://pl.youtube.com/watch?v=zQCjO6GCxko

http://pl.youtube.com/watch?v=MAJvzjFFsf8


A na koniec mała prywata...
Nasza była tymczasowiczka Ziutka musi znaleźć JAK NAJSZYBCIEJ nowy dom. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=102525
Proszę o pomoc !!!!

Posted

[quote name='maciaszek']Rufusowa, czy zechciałabyś mi łaskawie wyjaśnić cóż wspólnego ma Bazyl z jeleniami albinosami, poza kolorem :evil_lol: :eviltong:?

:hmmmm: no chyba tylko to, ze duzy i w lesie :diabloti:

Posted

Spaceru ciąg dalszy :).

Bazyl już totalnie olewa kolegę ;).



A potem było małe ognisko, pieczenie kiełbasek, śliniący się pies, którego - dla Waszego dobra - nie uwieczniłam w tym stanie :) i sesja z panią.

Pani wrzuca patyczki do ogniska, białas obrażony, bo liczył na więcej kiełbasy :evil_lol:.





Po dłuższej chwili zdecydował się wstać...



... i pójść sprawdzić czy za plecami pani nie ukrył się jakiś kawałek smakowitego mięcha.

Posted

Sytuacja zrobiła się skomplikowana i trzeba było odbyć poważną rozmowę ;)!



po której Bazyli zrozumiał, że kiełbasy już nie ma i nie będzie, i że zamiast marudzić trzeba pomóc pani w łamaniu patyków do ogniska :).



A potem uważnie obserwować czy pani wrzuca je tam, gdzie trzeba i... czy czasem jednak nie znajdzie się jakiś zapomniany kawałek kiełbasy :evil_lol:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...