rwpb Posted July 13, 2008 Posted July 13, 2008 Taka reorganizacja chyba się nikomu nie podoba. Ciekawe gdzie nas przeniosą? Quote
rufusowa Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 no to skoro energia pobudzona, to i wena przybędzie :cool3: Quote
maciaszek Posted July 15, 2008 Author Posted July 15, 2008 Wena na pisanie to może i by była, ale chyba na inne tematy niż Bazyli, czyli nici z waszego czytania, bo tu jest białasowy blog :eviltong:. A historyjki do Bazylowych zdjęć ciężko wymyślać, bo na 90% fotek ten bałwan (nomen omen ;)) śpi. No chyba, że zacznę o tym, co mu się śni :evil_lol:. Nasz kolega DOGOMANIAK W POTRZEBIE: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=116337 Quote
zyraffa Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 maciaszek napisał(a):No chyba, że zacznę o tym, co mu się śni :evil_lol:. I to jest myśl :PROXY5: Czekamy... :evillaug: Quote
rufusowa Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 no właśnie...ciekawe jesteśmy co też sie Bazylkowi śni :diabloti: a na insze teksty to zakładaj bloga i pisz :cool3: Quote
maciaszek Posted July 16, 2008 Author Posted July 16, 2008 Hmmm... Muszę to przemyśleć. Zastanowić się czy podołam ;). Dziś na pewno Bazylemu śnił się horror. Tak wnoszę po jękach, jakie z siebie wydawał. To na pewno była jakaś krwawa historia z kotem roli głównej (echa wczorajszego spotkania z głupim małym kotkiem, który zamiast zmykać, szedł sobie prosto do Bazyla, który na szczęście miał kaganiec, bo inaczej nie byłoby już kotka...). Nie mogłam białasa dobudzić. Sama jeszcze w głębokim śnie, szarpałam tym wielkim cielskiem i szarpałam, aż wreszcie począł łapać kontakt z rzeczywistością. I stało się to, co zawsze dzieje się w takich momentach - zaczął warczeć. Pewnie w jego, niknącym już, śnie szarpał go straszny, wielki kot-morderca z ociekającymi krwią zębami :evil_lol:. Kiedy się odezwałam ("Hej, to ja!"), nastąpił całkowity powrót do rzeczywistości, warczenie i sen poszło w siną dal, a pies przeciągnął się, po czym, dobitnym mruknięciem, wyraził WIELKIE niezadowolenie z faktu, iż przerwałam mu spanie. Odwrócił się na drugi bok i za minutę już chrapał ;). Quote
Rybka_39 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Oo jaka fajna analiza:cool3:...ciekawe co byś wywnioskowała z Korkinsonowego snu:evil_lol::evil_lol: Quote
furciaczek Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
rufusowa Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: nie moge...ale Ty masz ubaw po pachy z tym Bazyleuszem :evil_lol: ale...czy on na prawdę byłby w stanie zjeść kotka? :-( Quote
maciaszek Posted July 17, 2008 Author Posted July 17, 2008 rufusowa napisał(a):ale...czy on na prawdę byłby w stanie zjeść kotka? :-(Oj, niestety byłby :(. Wiemy coś na ten temat :shake::(. Taka rasa. Polowanie na koty ma we krwi. Quote
rufusowa Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 współczuje...nie mozesz miec koteckow :-( Hera z kolei goni ptaki a najbardziej kaczki wiec wiem o co chodzi z tym instynktownym zachowaniem :roll: Quote
maciaszek Posted July 18, 2008 Author Posted July 18, 2008 Wczorajszego wieczora, jak zawsze, gdy jestem w pracy, TZ z Bazylem wyszli mnie "odebrać". Pogoda zbyt piękna nie była. Padało. Tak trochę, trochę..., a nawet bardzo trochę! Białas bardzo dzielnie zniósł mokre niedogodności, powiedziałabym, że nawet był zadowolony ze spaceru :). Po powrocie do domu został poddany "obróbce", czyli dość dokładnie i mocno wytarty. Ale i tak wciąż był mokry, więc MUSIAŁ coś z tym zrobić! Najpierw wykonał radosną rundkę po domu, potem wytarzał się na wykładzinie w pokoju, a następnie udał się na łóżko (nie swoje bynajmniej ;) ) i grzecznie się położył. Po chwili przewalił się na drugi bok i łypnął na mnie zaczepnie, spode łba. Już wiedziałam co się święci... No i zaczęło się! DALSZE WYCIERANIE i szaleństwo ;). Quote
maciaszek Posted July 18, 2008 Author Posted July 18, 2008 A ponieważ w pewnym momencie usłyszał, że TZ coś robi W KUCHNI!, to nastąpił szybki zwrot akcji. I do końca (czyli przez jakieś 4 sekundy, zanim nie zszedł i nie poszedł do kuchni, bo a nuż coś spadnie...:evil_lol:) był spokojnym, grzecznym psem. Quote
rwpb Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Tak to już jest jak się piesa wytrze niedokładnie. Biedny musi sam dokończyć wycieranie. :lol: Quote
zyraffa Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 To ja tu o takiej porze zaglądam a tu takie marne opowiadanko??:evil_lol: :diabloti: Ty to masz ubaw z tym Bazyliszkiem nie ma co... PS. Czyżbyś zmieniła tapetę na modny kolor w tym sezonie :razz: ? Quote
rufusowa Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 :evil_lol: jakbym widziała Here z tym tarzaniem :evil_lol: Całuski dla Bazyliszka :loveu: wymiętoś ode mnie fafle na brodzie :loveu: Quote
maciaszek Posted July 21, 2008 Author Posted July 21, 2008 zyraffa napisał(a):To ja tu o takiej porze zaglądam a tu takie marne opowiadanko??:evil_lol: :diabloti:Ech, wena sobie poszła... zyraffa napisał(a): PS. Czyżbyś zmieniła tapetę na modny kolor w tym sezonie :razz: ?Nie, to nie tapeta, tylko bardzo fajna roleta materiałowa, którą sprytnie zamontował na ścianie TZ, a która zakrywa zmaltretowaną przez giry Bazyla tapetę, a do tego jeszcze bardzo fajnie wygląda :). rufusowa napisał(a):Całuski dla Bazyliszka :loveu: wymiętoś ode mnie fafle na brodzie :loveu:Całuski przekażę ja, a o wymiętoszenie fafli poproszę TZta, to jego działka :evil_lol:. A u nas dziś pada deszcz i jest sennie. Bazyliszek tylko zmienia pozy i wzdycha nad swoim ciężkim życiem ;). Quote
maggie1971 Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 maciaszek napisał(a):Ech, wena sobie poszła... Nie, to nie tapeta, tylko bardzo fajna roleta materiałowa, którą sprytnie zamontował na ścianie TZ, a która zakrywa zmaltretowaną przez giry Bazyla tapetę, a do tego jeszcze bardzo fajnie wygląda :). Całuski przekażę ja, a o wymiętoszenie fafli poproszę TZta, to jego działka :evil_lol:. A u nas dziś pada deszcz i jest sennie. Bazyliszek tylko zmienia pozy i wzdycha nad swoim ciężkim życiem ;). Biedactwo ten to ma ciężkie życie:evil_lol: Quote
rufusowa Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 giry i wzdychanie mnie rozwaliło :evil_lol: moze być TZ byleby wymietosic :loveu: Quote
rwpb Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 Jak pada, to może włącz mu telewizor? Ten filmik z komentarzem był super! Quote
maciaszek Posted July 21, 2008 Author Posted July 21, 2008 Oj, to ciężka sprawa z tym telewizorem. Mało jest programów, które są w stanie Bazyla wciągnąć, bardzo mało. Czasem rzuci okiem na jakąś reklamę, czasem pośledzi żywszą akcję w filmie, czasem obszczeka czarny charakter, a czasem zajrzy za telewizor czy zwierz, który przeszedł właśnie z prawej strony ekranu na lewą, nie wyjdzie czasem tyłem :evil_lol:, ale żeby tak oglądnąć cały program, jak wtedy, to marzenie ściętej głowy. Oj trudno zadowolić i zabawić Bazyliszka, trudno :roll:. Quote
rufusowa Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale to jest słodziak :evil_lol: a deszczu nie lubi? Quote
maciaszek Posted July 22, 2008 Author Posted July 22, 2008 rufusowa napisał(a):a deszczu nie lubi?Dopóki nie leje naprawdę porządnie, to deszcz nieszczególnie mu przeszkadza, tym bardziej, że zawsze ma nadzieję, że spacer będzie miał finał pod ukochanym Spodkiem :evil_lol: (gdzie nawet porządna ulewa mu nie straszna). Ale jeśli leje porządnie, a trasa spacerowa omija Spodek, to siku, koo i do domu (pod murami i daszkami :evil_lol:). Quote
zyraffa Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 No patrzcie jaki wygodny :cool3: Nasza poprzedna suczka jak usłyszała już na klatce, że pada deszcz to był w tył zwrot. Ale jak się nad nią trzymało parasolkę to z boku klatki szybko sii i do domu. O! taka dama...:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.