Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 156
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mija tydzień od adopcji, i dostałam taki e-mail: :)

Wieczór dobry,

Pepper coraz mądrzejszy, coraz grzeczniejszy. Powoli oduczamy go gryzienia po rękach i piętach, czasem się denerwuje i na swój sposób irytuje, ale efekt nauki jest oszałamiający i tylko od czasu do czasu zdarzy mu się teraz podryźć, ale po powiedzeniu „nie” liże i momentalnie przestaje podryzać, więć myślę, że może tydzień i się oduczy, zresztą wyładowuje to gryzienie na kościach od czasu do czasu. Pepper staje się grzecznym i ułożonym psem i zna już komendę „siad” i uczy się kolejnych. Wczoraj padł jak mucha, bo wyszalał się z psiakami w parku, na smyczy niestety, ale latałem sam za nim, wymaltretował jedną taką małą suczkę jack`a russela i z takimi czarnuchami biegał i ogólni się wybiegał fest …no i ja się wybiegałem razem z nim i też padłem jak mucha. Spi teraz przy sofie w pokoju, Renata wykrorzystała ten fakt i go wyczesała, on myślał, że jest głaskany a to szczotka niestety ;) Zaklimatyzował się u nas, przyzwyczaił i on do nas i my do niego, szczeka jak ktoś dzwoni i skacze jak opętany jak to jestem ja, czy Renata, czasem wygląda przez balkon i jak Renata idzie i powie z daleka „Pepper, Pepperek” a on szaleju dostaje i już leci do drzwi a jak słyszy domofon to już w ogóle szaleje. Nie oddamy go nikomu, pokochaliśmy psinkę bardzo …a to dopiero tydzień kiedy jest u nas.

  • 6 months later...
Posted

Jestem w stałym kontakcie z DS, ale nie wszystko relacjonuję, za to teraz Wam to jakoś wynagrodzę ;)





I wycinki maili od DS Pepera:

wczorajszy

Coraz mądrzejszy, usłuchany zazwyczaj, karny jak wie, że coś zrobi nie tak. W domu nic jeszcze nie zniszczył, wie, że to są jego zabawki i nimi może się bawić i nic ruszać więcej nie może. Dalej ma to swoje psie adhd - on musi się wybiegać, wtedy jest taki spokojny, zrównoważony jak nie Pepper, więc staramy się raz w tygodniu bynajmniej zabierać go na taki dłuższy spacer i puszczamy go wolno – zazwyczaj do Kań jedziemy, bo tam spore łąki, tylko kleszczy sporo, więc raz w miesiącu dostaje te krople na grzet. Nie ucieka daleko, pilnuje się, co chwila spogląda, szuka nas, przybiega i biega jak szalony kręcąc te swoje kółka a później ledwo, ledwo po schodach i pada, spi kilka godzin a następnego dnia jakby na kacu – nic mu się nie chce, nawet spacer to dla niego bardziej pro-forma aniżeli przyjemność. Teraz w weekend w sobotę na grillu u przyjaciół byliśmy, sporo osób, więc ubawił się, bo dzieci sporo i w piłkę grały a ten myślał, że z nim się bawią i latał szaleńczo z nimi, dodatkowo dwa jeszcze inne spy były to miał kompanów. Niedziela z kolei na działce byliśmy i to prawie cały dzień (to właśnie to zdjęcie z działki przesłałem) – już mniej siły miał, jednak biegał dalej, aportował. Dzisiaj śpi od rana, chrapie hehe.


styczniowy
Od pierwszych huków i wystrzałów przedsylwestrowych ignorowaliśmy jego gwałtowne reakcje na nie, zachowywaliśmy się normalnie, to znaczy nie głaskaliśmy itp., żeby nie myślał, że dobrze robi, że szczekanie na wystrzały jest czymś za co może być nagrodzony poprzez głaskanie i przytulanie i dobrze wyszło. Finalnie już w sylwestra uznał chyba, że wystrzały są normą i sam zaczął je ignorować. Wiadomo uszy nastawiał, był lekko zaniepokojony, ale idealnie zniósł ten wieczór. Tak, to fakt, sierść błyszcząca mu się zrobiła. Mądry psiak z niego. Jeszcze ma swoje psie ADHD, wszędzie go cały czas pełno, ale tak, to gdzie my, to i on. Ja siedzę coś robie na komputerze, to on będzie tak chodził, tak dreptał, że zauważę go i powiem „no wskakuj, hop” i zrobię mu trochę dosłownie miejsca, a on pyk i już za mną i się wierci i tak się wciśnie, że się zawsze położy, zajmując przy tym minimum miejsca ;) W kontakcie z dziećmi idealnie – jest delikatny i zna umiar, zresztą sama wiesz, że Pepper to zero agresji i tak zostało. Rano na spacer, to on nas wyprowadza, później już ma nauczone, że micha suchego a później śpi sobie ….aaaa no i jeszcze czasem zabawa, bo jak full przyjemności z rana, to full. Jak Renata ma na 7:00 i wstaje po 6:00, to u niego kiepsko, czasem chce pokonać 3-4m od miejsca gdzie przespał noc, ale po drodze ze 2 razy padnie, bo tak biedak zaspany jest. Ziewa wtedy, regeneruje się chwile, rozbudza i idzie dalej. Taki to ten Pepper cały. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...