Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 378
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zaraz wrzucę Sabe na strone adopcyjną owczarków. Niestety nie dorzuce się pieniężnie do jej utrzymania, bo sam od 3 tyg. jeżdze codziennie do weta a przez ostatnie 3 dni na same kroplówki wydałem ponad 400zł :p Chyba niedługo zamieszkamy pod mostem.

Posted

SabaOnka już się troszeczkę wyciszyła, nie jest tak podenerwowana. W przyszłym tygodniu umawiamy zabieg sterylizacji. Wtedy będę prosić o Allegro i inne portale ogłoszeniowe; apetycik mamy, uszki już trochę lepsze.

Posted

Zabieg umóiony na środę rano. Byli Państwo oglądać Sabonkę, mają się kontaktować. Bardzo mili, sympatyczni. Zobaczymy. Byłby to domek z ogrodem, Sabonka śpi w domku i lata po ogródku, dla niej idealne rowaiązanie, nei bardzo nadaje sie do bloku. Ael decyzja dopiero w tę sobotę.

Posted

kiedy widzę kolejną bidulę - serce mi się ściska...
ale kiedy pojawia się dzięki wam nowy domek - jest mi troszkę lepiej...
trzymam kciuki za nowy domek !

Posted

Dzwnił lekarz. Sabaonka po zabiegu. Oprócz sterylizacji musiała miec wycięte dwa guzki przy sutkach. Były niewielkie, na szczęście. Mam nadzieję, że sie szczęśliwie wybudzi i bedzie wszytsko OK.
W piątek musze zapłacić za zabieg. Jeszcze nie pytałam ile, ale patrząc na wagę (ponad 40 kg) i dodatkowe cięcia; będzie jakieś 300 zł minimum. Poprzednią wizytę+ badanie krwii + stronghold ( łącznie 110 zł) zapłaciłam.

Posted

Sabonka po zabiegu czuje sie OK. Brzuszek ładnie wygląda. Dostaje rutynowo antybiotyk + przeciwbólowe. Zjadła już ładnie kolację i dzisiaj sniadanie. Czekamy na sobotę i decyzję ewentualnego domku.

Posted

Domek tak, ale my jeszcze nie. Musze pojechać i zobaczyć, bo nie całkiem tak jest jak bylo mówione na początku.

Odkryłam, że Sabonka uwielbia jabłuszka. Jak kroiłam Pajusiowi to oan tak patrzyłą, i patrzyła; myślę no to damy i zobaczymy...i Sabonka pożera jabłuszka, delikatnie przytrzymując je łapką. CUDO kochane.
Brzuszki się goją OK; tylko jeden szew po guzku troszunie rozlizałam, paskudnica jedna.

  • 2 weeks later...
Posted

No ten domek nie wypalił. Niby ludzie bardzo, bardzo sympatyczni, ale Sabonka miała być na budowie domu, którą kończą, ale czy w tym roku skończą????? Byłam, oglądałam raczej wątpię. Zapłakała by sie na smierć, gdyby tam zostawała sama na całę dni. Niby codziennie tam przyeżdżają, vo sa robotnicy. Ale jak nie będzie, albo jak babcia, któa pilnuje robotnikó zachoruje? Ten psiak nie nadaje sie na stróża w samotności. Ona musi byc z człowiekiem.
Był jeden fajny telefon, ale z Warszawy. Zobaczymy.

  • 2 weeks later...
Posted

Przede wszystkim dziękuję Poker i Dziuni za wpłaty. Mogłam doskładac na zabieg. Sabonka czuje się dobrze. Jets radosna. Czyściutka. Ładnie je. Uwielbia jabłak i czereśnie (troszeczkę). Mam nadzijeę, ze w końcu jakiś domek o nią będzie pytał. Superowy domek!!!

  • 3 weeks later...
  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

No niestety, propozycje domków dla Saby, któe mieliśmy, to kojec, bądź buda, bez wejścia do domku. Najgorsze jest to, że ludzie nauczyli się oszukiwać, i na początku rozmowy jest, że oczywiście pies ma wejście do domku, może spać w domu i do dyspozycji ogród; ale jak dochodzi do sprawy odwiezienia psa, czyli, że my ZAWSZE odwozimy do domku, bo chcemy zobaczyć jakie warunki faktycznie są, to od razu jest wycofywanie rakiem; czyli pięknie mówią, a na placu kojec i tam ma pies wylądować. Smutne to.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...