Jump to content
Dogomania

***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***


Majkowska
 Share

Recommended Posts

 

Majka fotek dużo bo to świadczy o dłuuuugich spacerach :p

 
Wieeem, tylko najpierw muszę posprzątać łazienkę ;)

Nie no serio, to mi się trochę nazbierało ale jakoś nie ciągnie mnie do obrabiania.

Wczoraj byliśmy też na spacerze z Frankiem i też coś cyknęłam.
Pojechałam chyba cioci po ambicji, że Frank taki chorowity bo go z nami wyprawiła, a ja zaklinając że będzie szybko wzięłam go o 19.20 a oddałam ...21.40.
Ale było super.
Wald miał wprawdzie nie iśc , bo z tż oblazł pół miasta, ale i tak poszedł, więc nieustannie towarzyszyło mi poczucie że mamy o 3 psy za dużo.
Nie mogę przekonać tżta do brania gwizdka więc spacer wygląda tak że mówię mu "odwołaj psa bo leci w krzaki" i za chwilę jest " Majka, wołaj go bo poleciał w krzaki, zagwizdaj!!".
A ja wczoraj chciałam skupić się na Franku, bo obiecałam ciotce że nie przeziębię go, a to jest ciężkie do zrealizowania kiedy on charczy i podnieca się jak debil...
Na początku zrzygał mi doszczętnie spodnie i ogólnie cała byłam w charach, bo zrobiłam nierozsądnie i wyjęłam zabawkę , chcąc go na niej skupić.
Potem trochę się wyciszył i już nawet było ok.
Muszę powiedzieć że Frank zmienił się po tych naszych kilku spacerach : na początku był jak wór bez żadnej reakcji, gnał do przodu na chama i porozumienie z nim było ciężkie. Teraz już jest inny , patrzy na mnie, słucha co mówię, nawet siada jak mu każę :D Z psami też jest inaczej, przedtem leciał na oślep i jedyne co potrafił to gwałcić a teraz już widzę u niego komunikację. Wczoraj było dośc duże stado i bardzo dobrze, bo Frank się pobawił trochę - strasznie lubi naszego boksera i wszelkie przepychanki z nim. Jak to nazwałam : uprawiają "walki molosów" :D
A i z Waldkiem trochę poskakał, bo Wald za wszelką cenę chciał być z nami a nie z tżtem i już nawet mógł się bawić tą cholerną piłką byleby się liczyć bardziej.
No i muszę powiedzieć że chłopaki faktycznie są ze sobą związani i są mini-stadem. Widzę że jakby coś się między psami podziało to będą działać razem i pójdą za sobą w ogień. Wczoraj najpierw bokser coś potyrpał zbyt Frankiem i kiedy ten nie mógł sobie poradzić z zapasami to Wald nakrył Franka ciałem i oddzielił od niego boksera bardzo poważnie patrząc mu w oczy, ale ze spokojem takim "już dość, odpuśc mu". Za to Franek skoczył w obronie Waldka jak coś tam poszło z labkiem.
A potem była współpraca w gonieniu za dupskiem suki i jak Wald umie " odejdź" i inne podobne, tak już Franka trzeba było złapać i odholować. Za to zostałam złapana za rękę zębami, ale jak Frank zobaczył że nic mu to nie dało ,i może gryźć a ja nie odpuszczę, to puścił i zgupiał. Nawet potem próbował się wkupić w łaski jakby zrozumiał że jednak warto.
No i znów złapał mi smycz i nie mogłam jej uwolnić, ale zeszliśmy do zaledwie kilku minut dyskusji o tym komu ta smycz się przyda bardziej. Zmądrzał, jest fajny. Teraz modlę się żeby nie był przeziębiony...

A jutro wyjeżdzamy na wieś.
I zobaczę mojego geniusza najdroższego <3
I kotary, z którymi Wald ma do odrobienia lekcje z niegonienia kotów.
Niestety przez to że podskakujemy na działkę dać tabletkę czarnuchowi to Wald strasznie się wkręcił w polowanie na kotki.
A dzisiaj czarnych nie przyszedł, co gorsze odkryłam że ktoś jeszcze go dokarmia, więc wcale nie musi mieć ochoty zjadać żarcia z lekarstwem.



Aha, miałam nie pisać... o kurcze... dobra ostatni raz :D
Link to comment
Share on other sites

&amp;nbsp;

Ja mam czas pisać a wy macie czas czytać to wszystko wraz z moimi twórczościami na innych wątkach i obrabiać jeszcze galerie na wiekszosci dogo więc tak jakby 1:1 ;)

Nie zamierzam się tłumaczyć nikomu z gospodarowania własnym czasem,bo i tak podejrzewam że większość nie wie jaką zmianą jest pojawienie się dziecka w życiu - i wyraźnie o tym świadczy co piszecie.
I to nie tylko zmiana dla nas ale też dla psa. I pies niestety musi zaakceptować to że jest czas dla niego a jest czas kiedy się nie będzie biegało i amen.
Wald jest młodym żywiołowym psem i ma mnóstwo energii i zdaję sobie sprawę z tego ile potrzebuje ruchu. A to że sprawia problemy to chyba norma,choć dziwi mnie to przebudzenie wiosenne dogomanii,bo jesteśmy już trochę poza tym. I to prawda,umiem się przyznawać do błędów i akceptuje że są trochę może je wyolbrzymiając,ale daje do myślenia że jak zapytam całkiem serio to aż piszczy od ciszy.

No nic,pozdrawiam zmoim biednym wyjącym z rozpaczy psem. I trzęsącym się ze stresu widząc w moim ręku komórkę z dostępem do dogomanii.

&amp;nbsp;

Uwierz, że nie czytam tego, co piszesz (albo inaczej, żeby się nikt nie czepił - czytam rzadko), co nie znaczy, że nie widzę jakie i ile postów produkujesz. Nie wiem do końca jakie masz problemy z psem, właśnie dlatego, że Cię nie czytuję, ale kiedy narzekasz na brak czasu i widzę ilość i długość postów to tak samo z siebie się nasuwa ;) W ogóle mało udzielam się na dogo, więc ten przytyk trochę nietrafny.
Nie wiem jak to jest, gdy pojawia sie dziecko, ale to nie o to chodzi. Chodzi o to, że człowiek musi się nauczyć gospodarować własnym czasem i jeśli życie dokłada nam obowiązków musimy zrezygnować z pewnych przyjemności. Ja niecały rok temu wzięłam sobie szczyla, pracuję od poniedziałku do piątku od 9:00 do 17:00, do tego +/- 50 minut na dojazd w jedną stronę. Zanim wzięłam szczeniaka wracałam do domu i miałam jakieś 25 min. na zjedzenie obiadu, przebranie się i wyprowadzenie na siku starszego psa. Później wychodziłam na dodatkowe zajęcia i wracałam przed 21:00. Wtedy należało posprzątać mieszkanie, ugotować obiad na następny dzień i inne takie. Biorąc szczeniaka stwierdziłam, że z czegoś muszę zrezygnować, bo szczyl wymaga trochę więcej czasu, niż pies dorosły. I zamiast narzekać, że nie mam czasu, pies jest sfrustrowany i roznosi mi chatę, to zwyczajnie zrezygnowałam na jakiś czas z zajęć dodatkowych.

Także serio zupełnie mi wisi jak spędzasz czas, ale no nie lubię jak ktoś narzeka, a nie próbuje zmienić sytuacji. Może jestem spaczona przez taką jedną osóbkę z mojego życia prywatnego, która wiecznie nie ma na nic czasu pracując od 7:00 do 15:00 i nie mając innych zajęć dodatkowych ani dzieci, której głównym zajęciem po pracy jest spanie i czytanie gazet. A no i narzekanie na brak czasu na cokolwiek :D

No i sorry, to że pies sprawa problemu, to nie jest norma - to znaczy, że coś robisz źle.
Link to comment
Share on other sites

&amp;nbsp;&amp;nbsp;

Uwierz, że nie czytam tego, co piszesz (albo inaczej, żeby się nikt nie czepił - czytam rzadko), co nie znaczy, że nie widzę jakie i ile postów produkujesz. Nie wiem do końca jakie masz problemy z psem, właśnie dlatego, że Cię nie czytuję, ale kiedy narzekasz na brak czasu i widzę ilość i długość postów to tak samo z siebie się nasuwa ;) W ogóle mało udzielam się na dogo, więc ten przytyk trochę nietrafny.
Nie wiem jak to jest, gdy pojawia sie dziecko, ale to nie o to chodzi. Chodzi o to, że człowiek musi się nauczyć gospodarować własnym czasem i jeśli życie dokłada nam obowiązków musimy zrezygnować z pewnych przyjemności. Ja niecały rok temu wzięłam sobie szczyla, pracuję od poniedziałku do piątku od 9:00 do 17:00, do tego +/- 50 minut na dojazd w jedną stronę. Zanim wzięłam szczeniaka wracałam do domu i miałam jakieś 25 min. na zjedzenie obiadu, przebranie się i wyprowadzenie na siku starszego psa. Później wychodziłam na dodatkowe zajęcia i wracałam przed 21:00. Wtedy należało posprzątać mieszkanie, ugotować obiad na następny dzień i inne takie. Biorąc szczeniaka stwierdziłam, że z czegoś muszę zrezygnować, bo szczyl wymaga trochę więcej czasu, niż pies dorosły. I zamiast narzekać, że nie mam czasu, pies jest sfrustrowany i roznosi mi chatę, to zwyczajnie zrezygnowałam na jakiś czas z zajęć dodatkowych.

Także serio zupełnie mi wisi jak spędzasz czas, ale no nie lubię jak ktoś narzeka, a nie próbuje zmienić sytuacji. Może jestem spaczona przez taką jedną osóbkę z mojego życia prywatnego, która wiecznie nie ma na nic czasu pracując od 7:00 do 15:00 i nie mając innych zajęć dodatkowych ani dzieci, której głównym zajęciem po pracy jest spanie i czytanie gazet. A no i narzekanie na brak czasu na cokolwiek :D

No i sorry, to że pies sprawa problemu, to nie jest norma - to znaczy, że coś robisz źle.


Prawdę mówiąc myślałam że to mój post marnotrawny a tu proszę - inni też tracą czas na nadprodukcję słow.

Dobra,chwała ci za dobre gospodarzenie czasem,ale właściwie co chcesz mi przekazać,bo nie wiem nadal. Skąd wiesz tak dokładnie jaki mam rozkład tygodnia i ile ztego poświęcam psu?
Pierwszy raz osoba się wypowiada w galerii a tu nagle wie o mnie wszystko... zaskakujące.
Nie wiesz do końca jakie mam problemy z psem ale o nich piszesz w kontekście niepoświęcania mu czasu na bieganie w polu itd?
Ponadto odnoszę głupie wrażenie że jesteś mocno do tyłu ze wszystkim,bo na chwilę obecną problemów zbyt nie ma.
A właściwie - możesz mi napisać o jakie problemy z psem chodzi? Bo może mam jakiś a tego nie widzę...
Link to comment
Share on other sites

Ostatnio śmiech mnie ogarnął, a teraz widzę, że nadal kontynuacja.

Jak przyszło się do czegoś czepić to od razu jak filip z konopi wyskakują gwiazdy dogo. :D

 

Majkowska, a koleżanka wyżej przecież napisała, że nie czyta Twojej galerii.., także info musiał podrzucić jej wróżbita Maciej. ;)

Link to comment
Share on other sites

Prawdę mówiąc myślałam że to mój post marnotrawny a tu proszę - inni też tracą czas na nadprodukcję słow.

Dobra,chwała ci za dobre gospodarzenie czasem,ale właściwie co chcesz mi przekazać,bo nie wiem nadal. Skąd wiesz tak dokładnie jaki mam rozkład tygodnia i ile ztego poświęcam psu?
Pierwszy raz osoba się wypowiada w galerii a tu nagle wie o mnie wszystko... zaskakujące.
Nie wiesz do końca jakie mam problemy z psem ale o nich piszesz w kontekście niepoświęcania mu czasu na bieganie w polu itd?
Ponadto odnoszę głupie wrażenie że jesteś mocno do tyłu ze wszystkim,bo na chwilę obecną problemów zbyt nie ma.
A właściwie - możesz mi napisać o jakie problemy z psem chodzi? Bo może mam jakiś a tego nie widzę...

Gdzieś ostatnio mi się rzuciło, że narzekałaś na brak czasu, więc nasunęło mi się, że sama Twoja galeria świadczy o tym, że dużo czasu poświęcasz na dogo, jakbyś go poświęcała mniej, to mogłabyś ten czas oddać psu. I TYLKO TYLE. Tłumaczę to któryś raz.... Może i tracę czas na nadprodukcję słów tutaj, ale ja nie narzekam, że mi go brakuje ;) Gdybyś Ty nie narzekała, to bym się słowem nie odezwała. Bardzo możliwe, że jestem do tyłu, bo jak już pisałam - rzadko bywam na dogo, a tutaj trafiłam ostatnio przez przypadek. 

 

Ostatnio śmiech mnie ogarnął, a teraz widzę, że nadal kontynuacja.

Jak przyszło się do czegoś czepić to od razu jak filip z konopi wyskakują gwiazdy dogo. :D

 

Majkowska, a koleżanka wyżej przecież napisała, że nie czyta Twojej galerii.., także info musiał podrzucić jej wróżbita Maciej. ;)

Właśnie dla takich jak Ty, co to nie posiedli umiejętności czytania, dopisałam w nawiasie "albo inaczej, żeby się nikt nie czepił - czytam rzadko. "

 

EOT w temacie

Link to comment
Share on other sites

podbije by nie zgubila :d

Przemyślę to.

Ale jeszcze nie zapłaciłam za 'sznureczek'.
Inna sprawa że odnalazłam sleedy,więc nie muszę kupować nowych,więc mam ekstra kasę :p

A ja już wyciągnęłam stare skórzane szele 'treningowe' i planowałam je postawić na nogi bo są.cholernie twarde i sztywne mimo kilku 'olejeń'. Niektórzy je już widzieli z zachwytem,ale wstawię fotę jak dosiądę kompa, bo mam jeszcze inne ciekawe foty -ogoliłam kota,wygląda szałowo. I Walda trochę też jest ale jeszcze się nie rozkręciłam ;)
Link to comment
Share on other sites

ja rozumiem że dla wszystkich to jedt ok, że ktoś narzeka na brak czasu dla psa ale pisze masę postów o ponadprzecietnej długości, zawsze się zastanawiam widząc takie długie posty skąd ludzie mają na to czas...no ale cóż.

Jeśli mogę poprosić - zacytuj mi post gdzie napisałam coś o tym okrutnym przewlekłym braku czasu dla psa gdzie on nie biega faktycznie tygodniami...
Link to comment
Share on other sites

ja rozumiem że dla wszystkich to jedt ok, że ktoś narzeka na brak czasu dla psa ale pisze masę postów o ponadprzecietnej długości, zawsze się zastanawiam widząc takie długie posty skąd ludzie mają na to czas...no ale cóż.


Nikt z tu obecnych nie powiedział, że jest to ok czy też nie ok.
Poprostu cała reszta nie wtyka nosa w czyjeś życie. Mnie osobiście (bez urazy, Majkowska) to czy Majkowska ma z Waldkiem problemy, czy też nie, średnio interesuje w sensie takim, że bywając w Jej galerii umiem z postów wywnioskować, że pomimo jakichś tam problemów Wald jest zadbanym i szczęśliwym psem i ogólnie rzecz biorąc ma zapewnione potrzeby jeśli o rasę chodzi.
Ale z kolei żeby to stwierdzić, trzebaby poświęcić więcej czasu na śledzenie galerii, a nie wybierać z postów akurat to, do czego można się przyczepić.
Link to comment
Share on other sites

Właśnie dla takich jak Ty, co to nie posiedli umiejętności czytania, dopisałam w nawiasie "albo inaczej, żeby się nikt nie czepił - czytam rzadko. "

 

Właśnie jakbyś czytała ze zrozumieniem nie musiałabyś wypisywać tutaj takich głupot.

 

Nikt z tu obecnych nie powiedział, że jest to ok czy też nie ok.
Poprostu cała reszta nie wtyka nosa w czyjeś życie. Mnie osobiście (bez urazy, Majkowska) to czy Majkowska ma z Waldkiem problemy, czy też nie, średnio interesuje w sensie takim, że bywając w Jej galerii umiem z postów wywnioskować, że pomimo jakichś tam problemów Wald jest zadbanym i szczęśliwym psem i ogólnie rzecz biorąc ma zapewnione potrzeby jeśli o rasę chodzi.
Ale z kolei żeby to stwierdzić, trzebaby poświęcić więcej czasu na śledzenie galerii, a nie wybierać z postów akurat to, do czego można się przyczepić.

 

Dokładnie.

Koniec tematu.

Link to comment
Share on other sites

 

 

 

Dokładnie.

Koniec tematu.

To moge już te fotki ? :D

 

 

Dzisiaj nam się takie coś porobiło...

2015-04-21_16.57.39.jpg

 

2015-04-21_16.57.28.jpg

 

2015-04-21_16.57.13.jpg

 

Nie ma to jak dzicze kupsko na dobry początek dnia...

Podpadły mi mocno - nie dość że wszystko przeorane, strach wieczorem wyjść na spacer bo to to biega wszędzie , to jeszcze zanieczyszcza mi pointera.

Dobra, pointer sam się zanieczyścił, za co został ukarany kąpielą, bo już zbyt duzo sie mu tego nazbierało na sierści.

Namawiałam go żeby wykąpał się w rzece, ale w górach śnieg jeszcze więc wcale wodanie jest przyjemna i jakoś nie chciał...

 

2015-04-21_16.59.00.jpg

 

2015-04-21_16.58.49.jpg

Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj pogoda dopisała, bo wczoraj było zimno i wicher jak fix.

Młoda nie odpuszcza zabawy na polu, cały dzień gonimy gdzieś,bo ciągle są nowe pomysły, a to huśtawka , a to idziemy lasem do sąsiada na ulicę obok oglądać kury i gęsi, albo w piachnicy, i wszędzie jest wołany Alduch, więc jest podwójny armagedon.
 

 

2015-04-21_16.56.17.jpg

 

2015-04-21_16.56.29.jpg

 

2015-04-21_16.56.38.jpg

 

 

2015-04-21_17.00.19.jpg

 

2015-04-21_17.00.30.jpg

Link to comment
Share on other sites

Alduch jest chudy jak szkapa.

Wczoraj już sąsiadka znów interwniowała żeby mu dać jeść, szczególnie że jej pożarł słoninę, którą powiesiła na naszej siatce :D

 

2015-04-21_17.01.59.jpg

 

Za to barylak wygląda bardzo obficie....

Wczoraj miała randkę z maszynką i przyjęła zupełnie nowy image ;)

2015-04-21_17.02.09.jpg

 

2015-04-21_17.02.38.jpg

 

2015-04-21_17.02.18.jpg

 

2015-04-21_17.02.28.jpg

Link to comment
Share on other sites

A gdzie foty ogolonej??

 

Nie zrobiłam jeszcze ( mam tylko taką ogoloną do połowy) i nie wiem czy się kompromitować.

Jak to powiedziała moja mama : " no wiesz  co,myślałam że nad tym {strzyżeniem} jakoś panujesz" :D

Ale ważne że kot pozbył się obsikiwanej sierści, dredów i kleszczy - a tych było w cholerę i mimo że ją głaska się bardzo często to nikt nie wyczuł, jednego najechałam maszynką i trochę mi mina zrzedła jak zobaczyłam bryzgającą krew, bo myslałam że chwyciłam ostrzem skórę...

Teraz pielęgnacja kici będzie znacznie łatwiejsza.

Wyczesałam też to małe złowrogie trymerkiem i bardziej czułam się jakbym walczyła z dzikim zwierzem niż maltertowała małego bezbronnego kotka.

Za to Amy uradowana , spokojna, aż miło, a burczenie maszynki nad uchem przyjęła wręcz jako pieszczotę...

Link to comment
Share on other sites

Guest TyŚka

O matulu, jaki on brudny. :D By mi się nie zachciał jasny pies, pozwól że sobie zapiszę parę fotek Waldusia :D.

Twój zaniedbany Wald obrośniety tłuszczem przecież jest :p On Ci faktycznie ciągle tak chudnie? Na jakiej karmie ostatecznie się zatrzymaliście?

Barylak... hehehe, faktycznie.

Link to comment
Share on other sites

Teraz ciągle je royala i nie zmieniam,próbowałam dosypywać mu coś,np energetycznej,ale kiepsko trawi.
Z jego figurą nie jest tak źle,mnie nie przeszkadza tylko głupio tak przed ludźmi czasem. Nie każdy rozróżnia że pies chudy bo biega i ma mięśnie i kondycję,a Wald nie pomaga,skuli si3,zegnie wpół kręgosłup i wygląda jak chart trzymany w piwnicy...
Ostatnio zaczepił nas pod blokiem facet że piękny pies i stwierdzająco zapytał 'macie go ze schroniska?'. Zaskoczyłam go że nie,to nie jest bida schroniskowa tylko hodowlany champion :p

Link to comment
Share on other sites

Jak ja Ci zazdroszczę takich widoków, miejsca i tej wody, ahhh ;)

 

Właśnie u nas też jest ten problem, że trawa strasznie farbuje... pies się raz glebnie w trawę i całe łapska zielone :lol:

 

 

A co do wcześniejszej wymiany zdań, to podziwiam Cię za lekkość pióra. Ja jak utykam więcej niż 3-4 zdania to już się cieszę. Warto zauważyć, że tych postów nie dajesz codziennie, no ale jak ktoś chce to zawsze coś znajdzie :P

Mam wrażenie, ze pewne osoby wbiły tu, coby podwyższyć swoją samoocenę, jak to dla psa się poświęcają. Nie czytając Twoich postów, wyciągają takie a nie inne wnioski.

Link to comment
Share on other sites

Jak ja Ci zazdroszczę takich widoków, miejsca i tej wody, ahhh ;)

Właśnie u nas też jest ten problem, że trawa strasznie farbuje... pies się raz glebnie w trawę i całe łapska zielone :lol

Sama sobie zazdroszczę. Wyznam potajemnie że myślałam wielokrotnie o przeprowadzce tutaj,ale to odłożone w czasie,bo jednak miasto ma więcej możliwości niż taka wioska. Aleee...może kiedyś ;)

Wiesz,żeby to była trawa...
Znaczy jest. Przetrawiona.
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...