Dea Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 Mam dom tymczasowy!!!! Wieczorem ją zawiozę, mam nadzieję, że się do wieczora nie rozmyślą, ale to bardzo dobra osoba, mama mojej przyjaciółki. Co prawda w bloku, ale rozmawiałam przed chwilą z wetem - Sarenka jest grzeczna i nauczona czystości:loveu: Po południu jadę na zakupy: sucha karma, witaminy, smycz, obroża, kaganiec (takie wymogi na spacerach niestety), miski, zabawki. Trzymajcie kciuki! Quote
martasuwałki Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Dea napisał(a):Mam dom tymczasowy!!!! Wieczorem ją zawiozę, mam nadzieję, że się do wieczora nie rozmyślą, ale to bardzo dobra osoba, mama mojej przyjaciółki. Co prawda w bloku, ale rozmawiałam przed chwilą z wetem - Sarenka jest grzeczna i nauczona czystości:loveu: Po południu jadę na zakupy: sucha karma, witaminy, smycz, obroża, kaganiec (takie wymogi na spacerach niestety), miski, zabawki. Trzymajcie kciuki! :cool2: :cool2: :cool2: :cool2: :cool2: :cool2: :cool2: Quote
JO Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Trzymamy trzymamy. Napisz prosze jakie bedziesz miala koszty itd. A ja mam pomysl. Do normalnych datkow na Sarenke mozna jeszcze moze dolozyc pieniazki za sprzedane , moze i w nam domu niepotrzebne np. psie rzeczy. Idea pewnie nie jest nowa, ale moze warto ja powtorzyc. To ja moze zaczynam. Mam do sprzedania 4 ampulki Expot, srodka na kleszcze i pchly firmy essex tierarznei, kupuione u weterynarza w Niemczech. Niestety moj pies jest alergikiem i nie moge jej tego dawac, ale wiem, ze niektorzy wlasciciele ten srodek uzywaja chetnie. Ampulki sa wazne do 7/2009, jest mozliwosc wyslania ich z Polski (po prostu podam komus, zeby je wyslal z Polski). Cale pieniadze za sprzedaz sa dla Sarenki i maja byc przekazane na konto Dei, ktora sie opiekuje i tym zajmuje. Cena powiedzmy za 4 ampulki 50 zloty. Kto reflektuje? Quote
dusje Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Hurrra:multi: Dea teraz to juz mozna,:knajpa: , no prawie:lol: Nasza Sarenka otrzymala szanse i musi znalezc domek. Czekamy na kolejne wiesci. pajuniu, nie mam pojecia czy to zarejestrowane, jest u nas taka stronka ze wszystkim do oddania za darmo. Ba, nawet tzw stacaravany czyli domki bez kolek - do wziecia. Jesli bedziesz zainteresowana, podam ci namiary. Z reguly wszystko oferowane jest w dobrym stanie.:lol: Quote
Holandia Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 A jak bedzie w 100% domek tymczasowy ja osobie opiekujacej sie sarenka oferuje roznej marki karmy,ciasteczka, uszy itp a nadto moge sponsorowac utrzymanie jej miesieczne ale to musi byc kupowane przez Dea Quote
Cez Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 ale super wiesci :lol: moge rowniez wspomoc dom tymczasowy finansowo, jezeli zajdzie taka potrzeba. ale sie ciesze, ze mala juz poza schroniskiem :lol: Quote
Dea Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 Dziewczyny jesteście WSPANIAŁE! Ja tu tylko na momencik, bo zaraz wyjeżdzam, i wracam dopiero wieczorem, po całej akcji, po czym będzie relacja oczywiście. Na razie nie zadzwonił domek, że się rozmyślił, więc chyba wszystko ok. Dzwoniłam jeszcze raz do weta, jest nią ZACHWYCONY:loveu: Mówił, że rzadko zdarza im się tak fantastyczny, grzeczny pies, zero kłopotów, po prostu anioł:lol: Jest już wykąpana, śmierdzi nieco tym preparatem, ale trudno, będą musieli się przyzwyczaić:evil_lol: O kosztach na razie nie mówię, bo ta pani przez telefon prosiła tylko o zapewnienie jej wyżywienia, wszystkich "akcesoriów" itp, więc możliwe, że w ogóle nie weźmie pieniędzy. Zobaczymy... Ja będę Sarenkę dowozić raz w tygodniu na kąpiele i zastrzyk, bo oni nie mają samochodu, a to dość daleko, mimo, że też w Cieszynie. Leczenie potrwa około 4 tygodni. To tyle na razie. Quote
dusje Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Serce sie raduje a nadzieja rosnie:multi: Majka, slow brakuje,jestes niesamowita:loveu: Szykuj ochraniacze bo bede calowac:evil_lol: Pania ktora przygarnie Sarenke wspomozemy tak zeby sarenka codziennie miche swiezego rosolku z kurka dostawala, bo wierzcie mi na slowo ze dwa moje zaglodzone psy wyprowadzilam na prosta wlasnie tym rosolkiem i nie znam zadnego ogona, ktory by nie uwielbial. he he a jak slicznie pachnie im mordka po takim przysmaku Quote
Holandia Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Dea/Kasia/ mozesz mi napisac na prive swoj gg lyb zarejestruj sie na skype lub napisz mi na e-mail [email protected] mam pare pytan do Ciebie Czy pieniadze z banku juz odebralas? Quote
pajunia Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Cudownie, juz widze Sarenke na jakies pieknej kanapce lub w lozku pod kolderka. :lol: Quote
dusje Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Hop hop Dea:lol: jak sprawy? czekamy w napieciu i spac nie mozemy:lol: Ale brak wiesci to dobre wiesci...czyz nie? Quote
Dea Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 Taki cały dłuuuuugi elaborat wysmarowałam co do dzisiejszych przeżyć, i mnie z dogo wyrzuciła, i starciłam wszystko:angryy: To teraz jeszcze raz, tylko w częściach. Tak więc mała już szczęśliwa i bezpieczna grzeje dupkę w domu tymczasowym. Weterynarz nie mógł sie jej na chwalić jaka mądra, grzeczna, ułożona, i cierpliwa. Mówił, że tak jakby wiedziała, że się chce jej pomóc - kąpiel bez problemów, zaglądanie do uszu - proszę bardzo, obciananie paznokci - piszczę, ale trudno, niech obcinają, taka z niej odważna dziewczyna:loveu: Quote
Dea Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 Do samochodu wskoczyła na zwykłe "hop" i w drogę. Oczywiście wszystko po drodze jest ciekawe, a to co za oknem, a to co mój TZ z kierownicą robi, i biegi można by spróbować pozmieniać, a jakże:evil_lol: Po wyjściu z samochodu to samo - wszysko najciekawsze, poza siku oczywiście. Na czwarte piętro z lekkimi oporami, ale weszła, co prawda dopiero jak ją TZ poprosił, no ale widać, że dziewczyna ma słabość do mężczyzn:cool3: Pani Jadzia i Darek powiatali nas w drzwiach. Mała weszła pierwsza, starchu było ze trzy minuty, a później...najpierw przegląd w kuchni, bezbłędnie trafiła, później przegląd wszystkich kanap, tapczanów i łóżek, trzeba w końcu wybrać które najwygodniejsze:lol: Quote
dusje Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 No to kamien z serca:lol: Tak czuje ze tymczasowa pani Sarenki jest nia zachwycona, inaczej przeciez nie moglaby tam pozostac. Taka grzeczna sliczna dziewczynka podbija nie tylko nasze serca:multi: Zyczymy Sarence wszystkiego najlepszego i niech jej udane wyjscie ze schroniska bedzie pierwszym krokiem po lepsze zycie Quote
Dea Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 Na chłopakach wyegzekwowane drapanko po brzuchu. Pani Jadzia w celu przekupstwa sięgnęła do lodówki po kawałek kiełbasy - mała momentalnie zapamiętała, gdzie lodówka, i przy każdej okazji spoglądała na nią wymownie:evil_lol: U weterynarza prawie w ogóle nie jadła, za to w DT wsunęła całą michę suchej karmy. Ona bardzo lgnie do ludzi, mimo swojej przeszłości ma duże zaufanie, i po prostu w 5 minut poczuła się jak u siebie w domu. Poza tym to bardzo fajni i dobrzy ludzie, więc będzie tam miała wspaniale. Prześlę Darkowi link do naszego wątku, może poza poczytaniem jej historii sam się do nas odezwie i opowie o pierwszych dniach Sarenki na tymczasie.. Quote
dusje Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 A swoja droga, sadzac po opisie Dei Sarenka nalezala do kogos na 100% tylko dlaczego tem ktos pozwolil jej odejsc:shake: Quote
Dea Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 Poprosiłam też, aby wybrali dla niej imię, bo Sarenka to takie "robocze", a skoro ma tam być miesiąc czy troszkę dłużej, to niech zostaną chrzestnymi, przecież nie może być taka bezimienna...:lol: Jesteśmy umówieni, że Pani Jadzia i Darek pojadą ze mną do weta w przyszłym tygodniu, żeby wiedzieli gdzie, co i jak, gdybym ja nie mogła. Teraz to już musi być tylko lepiej. Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że jest bezpieczna:laola: Quote
Dea Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 dusje napisał(a):A swoja droga, sadzac po opisie Dei Sarenka nalezala do kogos na 100% tylko dlaczego tem ktos pozwolil jej odejsc:shake: Masz rację w 100% ona na pewno była domowa, inaczej nie czuła by się tak swobodnie. Quote
dusje Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 A my Dea cieszymy sie z toba:multi: Po takich wielkich niewiadomych co do DT Sarenki nalezy ci sie solidnie przespana i spokojna noc. Dobranoc dea, dobranoc Sarenko i jej nowi tymczasowi opiekunowie:loveu: Quote
Dea Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 No, ja dzisiaj spokojnie mogę iść spać:multi: Quote
Jakaranda Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 dusje napisał(a):A swoja droga, sadzac po opisie Dei Sarenka nalezala do kogos na 100% tylko dlaczego tem ktos pozwolil jej odejsc:shake: Bo pinczer nie jest psem dla każdego. Wiem, bo mam. Mam nadzieję, że trafi do kogoś kto zna tę rasę i potrafi z nią postępować. Cieszę się bardzo, że została wyciągnięta ze schronu. Schron nie jest miejscem dla żadnego psa, a dla takich wrażliwych to prosta droga za TM. Quote
pajunia Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Bo pinczer nie jest psem dla każdego Oj, cos wiem na ten temat. I do tej pory nie rozumiem, jaki diabel mnie podkusil, ze wzielam kiedys na tymczas Pinezke z Ostrody:evil_lol: Pyskate to, jak wszystkie moje psiaki razem, odwazne jak rotweiler, strasznie charakterna a przytulas niesamowity. No i ma wieczny tymczas, bo oddac juz diablicy nie potrafilam. Sorry za offa i ciesze sie za Syrenke, i dalej szukamy domku. Quote
martasuwałki Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Nareszcie bezpieczna! Tak się cieszę!!! Quote
JO Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 A lajnie!!!!!!:multi: A my dalej zbieramy pieniazki na karmei odzywki dla malej. Dea zrobila duzo zakupow, trzebe tez regularnie placic za leczenie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.