Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czy ona jest w zamkniętym pomieszczeniu? w nocy jest zimno,a jej nic nie grzeje,same kosteczki :shake: Oby sie nie przeziębiła. Takie pieseczki potrzebują ciepełka.

  • Replies 605
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Na kwarantannie już nie jest, jest w kojcu z wejściem do "budynku" z kilkoma suczkami. Oczywiście trzeba myśleć o sterylizacji, ale dopiero jak będzie potencjalny dom albo DT, bo w schronie robią taki zabieg taniej na życzenie, ale wtedy nie ma jej gdzie trzymać po... Oni wiozą psiaka do weta, w schronisku nie ma warunków. Teraz kastrujemy malamuta, i wet zgodził się go przechować do czwartku do przyjazdu nowych właścicieli. Oni przelali kasę na zabieg. Tak to u nas wygląda:-( DT na razie byłby świetnym wyjściem, ale coraz trudniej i o to...

Posted

Na zdjęciu mniej więcej widać, jest tak do kolana plus minus (jak ktoś ma 170 cm wzrostu). Co do kotów, nie mam pojęcia, w schronie nie ma kotów, jest jeden dziki, który tam mieszka. Chyba nawet chodził po łące jak robiliśmy zdjęcie, i nie reagowała na niego za bardzo.

Posted

Za radą Jakaranda z dogomanii dałam ogłoszenie do Gazety Wyborczej, a ona zadeklarowała, że zrobi ogłoszenia i rozwiesi w Katowicach:lol: Dzięki Jakaranda!

Posted

Cez bez pewności, że to dobry dom nie wydam Sarenki za nic w świecie! Jak to będzie gdzieś dalej to poproszę cioteczki o pomoc:loveu:

Posted

Jak już zostałam wywołana do tablicy to zgłoszę swoje uwagi. Pinczeromania jest bardzo małym forum i ta drogą domu dla Sarenki się nie znajdzie. Suczka wygląda na rasową pinczerkę średnią i dobrze byłoby sprawdzić czy ma tatuaż, bo tę rasę rzadko rozmnaża się bez papierów. To nie jest modna rasa. Zmiany na ciele Sarenki wyglądają niestety na jakąś chorobę skórną. Musiałby zobaczyć to weterynarz. Osoba, która by się zdecydowała zaopiekować suczką musi wiedzieć co ją czeka i świadomie się zdecydować czy stać ją na leczenie Sarenki, bo może ono być długie i kosztowne. Suczka może pochodzić również z Czech. Ogłoszenie zrobię jutro, bo dziś już padam na nos.

Posted

[quote name='Jakaranda']Jak już zostałam wywołana do tablicy to zgłoszę swoje uwagi. Pinczeromania jest bardzo małym forum i ta drogą domu dla Sarenki się nie znajdzie. Suczka wygląda na rasową pinczerkę średnią i dobrze byłoby sprawdzić czy ma tatuaż, bo tę rasę rzadko rozmnaża się bez papierów. To nie jest modna rasa. Zmiany na ciele Sarenki wyglądają niestety na jakąś chorobę skórną. Musiałby zobaczyć to weterynarz. Osoba, która by się zdecydowała zaopiekować suczką musi wiedzieć co ją czeka i świadomie się zdecydować czy stać ją na leczenie Sarenki, bo może ono być długie i kosztowne. Suczka może pochodzić również z Czech. Ogłoszenie zrobię jutro, bo dziś już padam na nos.

Kurcze! 2 tyg. temu przegladalam allegro! Ktoś wystawił kilka pinczerów, ale weszłam w aukcje tylko 2 (miniaturek) które niestety były chore na jakas chorobe skorna, z zdjec nie da sie ocenic czy grzybica czy nozyca czy co innego.. wiec byc moze te dwie sprawy maja cos z soba wspolnego... :roll: chcialam juz wtyedy pisac do uzytkownika dlaczego sprzedaje chore psy, ale sie jakos powstrzymałam..

Posted

:hmmmm: ja się nie znam specjalnie na chorobach skórnych, ale nużyca to nie jest na pewno, bo gdyby tak było, już byłaby za TM. Niestety dla weta w tym schronie nużyca = uśpienie:-( Ale zrobię tak - jak już mi się uda wyrwać do schronu (planuję jutro po południu) to zrobię jej parę zdjęć ze zbliżeniem tych blizn, i uszu. Tak żebyście dobrze widziały jak to wygląda.

Posted

Chciałabym wiedzieć więcej - odnośnie szczepień itp. Jeżeli znalazł by się chętny to czy może (czy ma siły i czy była szczepiona) wyjechać np. do Niemiec? Czy zniesie taka podróż. Znajoma "Pinczeromaniaczka" może tam nagłośnić sprawę, ale na pewno będzie to pierwsze pytanie.

Posted

Byłam wczoraj w schronie, zrobiłam jej trochę zbliżeń tych uszu i boku, jeżeli dogo mnie nie wykończy (5 minut otwiera się strona po czy mnie wywala z zalogowania) to zaraz powklejam. Ona jest tak delikatna i krucha, że człowiek się boi ją obrócić:-( Ciasteczek nie chciała, ale była zainteresowana wszystkim dookoła. Tatuażu nie ma. Co do szczepień upewnię się jeszcze, bo o ile pamiętam na wściekliznę były wszystkie szczepione niedawno, co do reszty nie wiem. Może nie jest w pełni sił, ale też nie słania się na nogach. Ja jednak przez podejmowaniem decyzji czy miałaby jechać dalej, np. do Niemiec poprosiłabym o konsultację weta, bo nie czuję się kompetentna do wyrażania opinii. Wszystko oczywiście wykonalne, tylko dajcie sygnał, że trzeba za tym pochodzić. Podaję mój mail na wypadek gdyby dogo przestało w ogóle działać: [email protected]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...