PaulinaT Posted May 9, 2007 Author Posted May 9, 2007 Cieszymy się? Cieszymy! Pikuś ma dom :multi: Ma dwie Panie, bardzo miłe i spokojne dziewczyny, które będą go kochać, o niego dbać i rozpieszczać. Co prawda zostawiłam dzisiaj Pikusia baaardzo przestraszonego i niepewnego co się dzieje - ale jestem pewna, że już za kilka oswoi się z nową sytuacją i że będzie szczęśliwy!!! Quote
GoniaP Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 PaulinaT napisał(a):Cieszymy się? Cieszymy! Pikuś ma dom :multi: Ma dwie Panie, bardzo miłe i spokojne dziewczyny, które będą go kochać, o niego dbać i rozpieszczać. Co prawda zostawiłam dzisiaj Pikusia baaardzo przestraszonego i niepewnego co się dzieje - ale jestem pewna, że już za kilka oswoi się z nową sytuacją i że będzie szczęśliwy!!! :multi::multi::multi:\ Łomatko, jakżesz Tyś tego dokonała???:crazyeye::crazyeye::crazyeye::loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi: Quote
PaulinaT Posted May 9, 2007 Author Posted May 9, 2007 Hihiiiii :evil_lol: Cuda się zdarzają. Czasami. Przeczytałam poprzedniego mojego posta raz jeszcze i stwierdzam że nie przedstawia absolutnie uczuć jakie mną targają. Więc dorzucę teraz kilka o: :sweetCyb::sweetCyb::bigcool::bigcool::bigcool::bigcool::cunao::laola::bigcool::bigcool::bigcool: Quote
PaulinaT Posted May 9, 2007 Author Posted May 9, 2007 Docelowy! :multi: Ostateczny! :multi: Zbieg okoliczności był niesamowity - gdyż z Paniami Pikusia umówiłam się w dniu, w którym mały miał trafić do DT. DT przeszedł w stan standby i czekał... no ale przedadopcyjna wizyta wypadła nadwyraz pomyślnie :loveu: Quote
supergoga Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Domek docelowy - i potwierdzam zdanie Pauliny. Dziewczyny wydaja się odpowiedzialne, spokojne, stonowane i cierpliwe. Paulina wszystko o Pikusiu wyłozyła. To jest dla niego najlepszy dom pod słońcem. Quote
PaulinaT Posted May 9, 2007 Author Posted May 9, 2007 Pikuś zachował się dokładnie tak, jak sądziłam: położył się w kąciku przy drzwiach skulony i przestraszony i powarkiwał gdy się do niego mówiło czy patrzyło chociaz na niego. Na szczęście jego Panie wykazały pełne zrozumienie i tylko biedaczka żałowały... Ech, ciekawe jak sobie radzą teraz...? Quote
PaulinaT Posted May 9, 2007 Author Posted May 9, 2007 A zatem - Pikuś ma dom ale Tabs ciągle czeka. Tabs zdrowieje - powoli ale idzie ku dobremu. Skóra znacznie się poprawiła: nie łuszczy się już, nie jest zaczerwieniona i powoli urosło na niej kilka nowych włosków :cool3: Przydałaby się kontrola u weta tylko nie dam rady w tym tygodniu go zabrać... dopiero w przyszłym. Quote
basiaap Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Pozwolę sobie przyłączyć się do okrzyków radości:multi: :multi: :multi: :loveu: :loveu: Szybko poszło:) Cudownie że są ludzie gotowi zmierzyć się z problemem gotowi coś tam poświęcić bardzo się cieszę Quote
PaulinaT Posted May 10, 2007 Author Posted May 10, 2007 To prawda - dziewczyny które Pikusia zaadoptowały to niezwykłe osoby, wzięły psa w potrzebie i problematycznego. Mam nadzieję, że i Tabsikowi się uda! Quote
Hala Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 To cudowne wieści.... oby im sie tam dobrze ułozyło.......... :multi: Quote
PaulinaT Posted May 10, 2007 Author Posted May 10, 2007 Hala - na razie domek ma tylko (aż?) jeden z piesków. Drugi ciągle szuka.... Quote
basiaap Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Paulina, jak będziesz mieć wieści z nowego domu Pikusia, dawaj tu:razz: A Tabsik... skoro tak dobrze idzie leczenie, to on za chwilę będzie wyleczony pewnie. A wtedy będzie juz po prostu młodym, zdrowym, bezproblemowym kudłaczkiem:) Wielbicieli kudłaczków dużo. Bedzie ok. Z tej dwójki to bardziej o Pikusia miałam obawy... Quote
PaulinaT Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 Hihii - nie poznaję koleżanki, tyle optymizmu :eviltong: Czekam na wieści z Pikusiu... nie będę ukrywała, że martwię się jak układają się jego relacje z nowymi właścicielkami. Quote
basiaap Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 PaulinaT napisał(a):Hihii - nie poznaję koleżanki, tyle optymizmu :eviltong: chwilowa pomroczność jasna:diabloti: Quote
PaulinaT Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 basiaap napisał(a):chwilowa pomroczność jasna:diabloti: tak trzymaj! pozytywne myślenie przyciąga pozytywne zdarzenia :razz: mam nadzieję, ze szybko będzie można udowodnić tą tezę na przykładzie Tabsa! Quote
kinga Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 ja po wątku sie tylko ślizgałam, ale w myślach dopingowałam bardzo ;) kudłaty znajdzie dom :lol: , z pewnością szybko i wtedy co? - żeby Paulina sie nie nudziła i nie wyszła z wprawy, zarzucę ja koszalinskimi psami w potrzebie :p Quote
PaulinaT Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 Kinga - cieszę się ze wierzysz we mnie ;) Quote
PaulinaT Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 No to hop. O Pikusia było też kilka innych zapytań, był też dom tymczasowy chętny. Tabs niestety ciągle nikomu nie wpadł w oko... Mam nadzieję, ze się to zmieni! Quote
PaulinaT Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 Tabs pięknieje - kto to zauważy? Doceni? :shake: Quote
PaulinaT Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 Są są są - wieści z pikusiowego domu :multi::multi::multi: ja normalnie beczę ze wzruszenia - ale co, wkleję ten mail, powzruszajcie się też :cool3: Wszystko dobrze. Nie ma powodu do zmartwień. Pikuś ma się dobrze. Nawet bardzo dobrze. Rzeczywiście początkowo warczał, a w nocy popiskiwał, ale już tego samego wieczoru powoli domagał się pieszczot. Sam J szturchając dłoń łebkiem. Teraz już w zasadzie nie warczy. Jesteśmy w szoku, że tak szybko się zmienia. Naprawdę. Coraz ufniej patrzy. Swobodnie lata po mieszkaniu, a jego ulubionym miejscem jest balkon. Wystawia pyszczek przez szczebelki, wącha i obserwuje ruch na chodniku. Śmieszny psiak. Z wieczornych ,długich spacerów wraca uśmiechnięty i bardzo ożywiony. Śpi spokojnie odwiedzając nasze łóżka. Dziś spał z Dorotą, rano mi poasystował zanim nie wstałam do pracy ( tak było mi błogo, że zaspałam ;-)) Gdy jest sam w domu jest spokojny. Żadnych szkód nie było. Siusiania w mieszkaniu też nie. Jak widzisz wszystko zmierza ku dobremu. Mamy na niego sposób. Nie przytłaczamy go swoją uwagą i miłością. Wtedy sam przychodzi, żeby go pogłaskać i podrapać za uszkiem. Odpukać – przyzwyczaja się. Na spacerach ciągnie rzeczywiście, ale wszystko w swoim czasie. Nauczy się chodzić grzeczniej. Quote
basiaap Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 No nawet takiej zatwardziałej pesymistce jak ja po przeczytaniu czegoś takiego wraca wiara w ludzi:multi: Co za spokojnych, rozsądnych ludzi zdobył sobie Pikuś! Takie adopcje to chyba marzenie nas wszystkich tu obecnych - bo widać, że tym dziewczynom chodzi o dobro psa, a nie zaspokojenie własnych potrzeb, wizji, ambicji czy czego tam jeszcze. Cieszę się bardzo i mam nadzieję, że Pikusiowa metamorfoza będzie z dnia na dzień coraz bardziej obiecująca:) Gratulacje, Paulino - całe szczęście, że zajęłaś się tymi psami. Quote
PaulinaT Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 No jak mogłam się nie zająć? Nie dało się. Tak się cieszę że Pikulinowi poszczęściło się i to jak! Oby teraz podobny dom znalazł się dla Tabsa... Quote
PaulinaT Posted May 12, 2007 Author Posted May 12, 2007 Z Tabsem jest lepiej - i szuka domu piękny szorstki kudłaczek! Quote
swan Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 HEJ, Tabsiu jest śliczny, jak będziesz tam, to jakby mu się udało więcej fotek zrobić i wrzucić do pierwszego i ostatniego postu, to by było dobrze! a dom dla Pikusia mnie rozbroił sama mam dzikuskę u siebie, z którą idzie jak po grudzie. A Pikusiowi pewnie bardzo dobrze zrobiła zmiana miejsca i ludzi, z którymi nie ma złych skojarzeń i może zacząć życie od nowa :loveu: :loveu: :loveu: aż się ciepło na sercu zrobiło, jak wyobraziłam sobie Pikusia pchającego się do łóżek, przecież na tych wcześniejszych zdjęciach on siedział tylko schowany po kątach i odwrócony do ludzi plecami :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.