Poker Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 MOżna chyba zrobić zapis na umowie adopcyjnej mówiący o tym ,że w razie zgłoszenia się właściciela w ciągu 2 tygodni, sunia wraca do niego. Quote
M&S Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Poker napisał(a):MOżna chyba zrobić zapis na umowie adopcyjnej mówiący o tym ,że w razie zgłoszenia się właściciela w ciągu 2 tygodni, sunia wraca do niego. Zapisać pewnie można, ale to nie jest w porządku w stosunku do osoby, która chce ją adoptować. Tak mnie się wydaje. (nie wiem, czy zdecydowałabym sie na adopcję z takim zastrzeżeniem w umowie...). Quote
wilczy zew Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 a w porządku jest wobec właściciela,któremu mogła się zgubić Quote
M&S Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 wilczy zew napisał(a):a w porządku jest wobec właściciela,któremu mogła się zgubić Też nie, a zatem należy poczekać, może włascicel jej szuka. Quote
__Lara Posted January 6, 2013 Author Posted January 6, 2013 [quote name='M&S']Też nie, a zatem należy poczekać, może włascicel jej szuka. Tutaj właśnie dochodzi jeszcze ta kwarantanna, a Pani powiedziała, że nie chce jej brać, a potem komuś oddawać, w czym ją rozumiem. Rozmawiałam z Mysią_ o tym wydaniu jej bez sterylki, ale niestety nie ma na to zgody :/ wiecie jacy są ludzie, obiecują coś, podpisują, a robią swoje, do tego sunia jest naprawdę bardzo ładna i istnieje ryzyko... też bym chciała wyrwać już ją stamtąd tylko nie wiem jak :( Co gorsza, w schronie jest jeszcze jedna kudłaczka, mniejsza, yorkowata - widziałam ją dzisiaj - cała przemoczona i w filcu :placz::placz::placz: założę jej chyba wątek :( tutaj jest: http://www.psitulmnie.pl/galeria.php?pid=3344&statusid=1&animaltype=0&virtual=0&senior=0 Quote
Poker Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Panią rozumiem . Niemniej jednak dla mnie jest najważniejsze jest to co jest najlepsze dla psa. Ona wymaga szybkiej pomocy. Jak dzieci idą do adopcji tymczasowej , bo matka biologiczna może się rozmyślić w ciągu 6 tygodni od porodu , to pies też może iść do takiej warunkowej adopcji. Quote
farmerka63 Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Laro - Piszczałkę już wrzuciłam na sznaucery... Quote
malawaszka Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 Piszczałka od jakiegoś czasu jest juz na www i na fb ale taki zarośnięty nie wzbudza zainteresowania, jak mnie to strasznie denerwuje :( Quote
paula_t Posted January 6, 2013 Posted January 6, 2013 I po jednej stronie są za i przeciw i po drugiej, jednak prawda jest taka, że to psiak powinien być na pierwszym miejscu. Na ten moment jest osoba chętna na jego adopcję, a co będzie jeśli za 2,3 tygodnie ta osoba się rozmyśli? Nie zawsze musi to oznaczać, że była nieodpowiedzialna, bo może akurat w międzyczasie wypatrzeć innego psiaka, który potrzebuje natychmiastowej pomocy, a wtedy może się okazać, że sunia będzie jeszcze długo szukała nowego domku i w konsekwencji spędzi w schronisku sporo czasu (odpukać!!). Quote
M&S Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 Poker napisał(a):Panią rozumiem . Niemniej jednak dla mnie jest najważniejsze jest to co jest najlepsze dla psa. Ona wymaga szybkiej pomocy. Jak dzieci idą do adopcji tymczasowej , bo matka biologiczna może się rozmyślić w ciągu 6 tygodni od porodu , to pies też może iść do takiej warunkowej adopcji. Nie jest to właściwe porównanie.... Quote
M&S Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 paula_t napisał(a):I po jednej stronie są za i przeciw i po drugiej, jednak prawda jest taka, że to psiak powinien być na pierwszym miejscu. Na ten moment jest osoba chętna na jego adopcję, a co będzie jeśli za 2,3 tygodnie ta osoba się rozmyśli? Nie zawsze musi to oznaczać, że była nieodpowiedzialna, bo może akurat w międzyczasie wypatrzeć innego psiaka, który potrzebuje natychmiastowej pomocy, a wtedy może się okazać, że sunia będzie jeszcze długo szukała nowego domku i w konsekwencji spędzi w schronisku sporo czasu (odpukać!!). Jeżeli jest rzeczywiście chętna osoba na adopcję, a schronisko chce wydać po sterylce, to moim zdaniem Pani ta może poczekać, chodzi o dobro psa, czyż nie? Quote
__Lara Posted January 7, 2013 Author Posted January 7, 2013 M&S napisał(a):Jeżeli jest rzeczywiście chętna osoba na adopcję, a schronisko chce wydać po sterylce, to moim zdaniem Pani ta może poczekać, chodzi o dobro psa, czyż nie? Będę dziś z Panią rozmawiać (wczoraj nie dałam rady) i wybadam sytuację. Żal mi strasznie suni, gdyby nie ta cholerna cieczka to byłaby ciachnięta i od razu poszła do domu... Quote
__Lara Posted January 7, 2013 Author Posted January 7, 2013 [quote name='farmerka63']Laro - Piszczałkę już wrzuciłam na sznaucery... Dzięki wielkie! Tutaj jest wątek: http://www.dogomania.pl/forum/threads/238231-Marzn%C4%85ce-kud%C5%82ate-male%C5%84stwo-w-schronie-z-cechami-yorka-pom%C3%B3%C5%BCcie Quote
paula_t Posted January 7, 2013 Posted January 7, 2013 M&S napisał(a):Jeżeli jest rzeczywiście chętna osoba na adopcję, a schronisko chce wydać po sterylce, to moim zdaniem Pani ta może poczekać, chodzi o dobro psa, czyż nie? M&S ja bym strasznie chciała, żeby tak to się potoczyło. No cóż, czas pokaże...Czekamy na wynik rozmowy. Quote
__Lara Posted January 8, 2013 Author Posted January 8, 2013 M&S napisał(a):Trzymam za pozytywny wynik rozmowy. Wynik rozmowy jest pozytywny - Pani jest bardzo odpowiedzialna i rozsądna. I robi wszystko żeby sunię wyciągnąć już ze schronu, dwoi się i troi, ja też, trzymajcie kciuki. Quote
paula_t Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 Cudownie! Jestem pozytywnie zaskoczona!:) Trzymamy mocno, mocno kciuki, żeby udało się jak najszybciej wyciągnąć sunię ze schroniska! Quote
M&S Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 __Lara napisał(a):Wynik rozmowy jest pozytywny - Pani jest bardzo odpowiedzialna i rozsądna. I robi wszystko żeby sunię wyciągnąć już ze schronu, dwoi się i troi, ja też, trzymajcie kciuki. Jak fajnie:multi::multi: Trzymam z całych sił. Quote
danyww Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 Też trzymam kciuki za tę (tą?) ślicznotkę! :kciuki: Quote
__Lara Posted January 8, 2013 Author Posted January 8, 2013 Dziwne, bo dzwoniła do mnie babka, że zaginęła jej taka sunia w dniu 31.12. Potem powiedziała mi, że to było 01.01. rano. Z jej opisu wynika, że miała inną obrożę i nie miała medalika, o którym kobieta mówiła. Do tego mówię jej, że była wychudzona, a ona, że ta jej była przy sobie. Dziwne to dla mnie, no bo jak można własnego psa nie umieć rozpoznać? I chyba jakby sunia zaginęła tego samego dnia, w którym ją znalazłam to nie byłaby taka chuda? Dam znać MYsi_ żeby ją wybadali, bo ma jutro przyjechać do schronu. No i dziwne, że pokonałaby odległość z Rudy Śląskiej-Nowy Bytom do Zabrza-Mikulczyc tak szybko. I te poranione łapy, które miała od samego początku - coś mi się tu nie podoba. W ogóle tyle dni psa nie ma i nagle się skapła, wcześniej ni podjechała do schroniska zeby sprawdzić czy jest jej pies? Nie wiem co o tym myśleć... Quote
wilczy zew Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 chuda może być po chorobie,może być niejadkiem Quote
M&S Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 Dobrze byłoby, żeby te odwiedziny ktoś pilotował. Quote
malagos Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 no właśnie, na widok właściciela sunia powinna oszaleć z radości....... Quote
wilczy zew Posted January 8, 2013 Posted January 8, 2013 malagos napisał(a):no właśnie, na widok właściciela sunia powinna oszaleć z radości....... moim zdaniem psie zachowanie jest najważniejsze Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.