elisse Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Amy nie tylko piękna ale też wyjątkowo mądra! Ona chodzi przy nodze swojej tymczasowej opiekunki! Jest niesamowicie w nią wpatrzona,ja mogłam ją pogłaskać,podotykać,nawet po brzuchu,ale Amy miała minę - "no skoro Ci tak zależy....." Opiekunka zabiera ją ze sobą do pracy,człowiek wchodzi do firmy i nie ma pojęcia,że za biurkiem na posłanku leży pies,wyłania się zawołana.Po firmie,wewnątrz i na zewnątrz można z nią bez smyczy chodzić ,tak się pilnuje :) Myślę żeby ją teraz ogłaszać z imieniem pisanym w formie "Emi" bo może społeczeństwo nie potrafi po "angielskiemu" czytać ;) Quote
M&S Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Posągowa piękność https://lh5.googleusercontent.com/-IxAS6D8sjlE/UQuPH3pEXWI/AAAAAAAACos/nacR3DWmf3Y/s640/Amy+(5).JPG Quote
1izabelka1 Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 dużo szczęścia i miłości w nowym domku dla dziewczynki :) Quote
eliza_sk Posted February 3, 2013 Author Posted February 3, 2013 Miejmy nadzieję, że dogada się z Lilą i Waciem - państwo przyjeżdżają z Gliwic w pełnym składzie. Quote
AMIGA Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Amy wygląda na niektórych zdjęciach jak mamusia Merlina :-) Pięęęękna jest. To ile jeszcze tych posągów zostało do adopcji? Quote
eliza_sk Posted February 3, 2013 Author Posted February 3, 2013 AMIGA napisał(a):Amy wygląda na niektórych zdjęciach jak mamusia Merlina :-) Pięęęękna jest. To ile jeszcze tych posągów zostało do adopcji? Jesli Nawojka się dogada, to w domach będzie 12, dla trzynastej też już coś jest, do adopcji zostanie jedynie 15 ... :) Quote
AMIGA Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 [quote name='eliza_sk']Jesli Nawojka się dogada, to w domach będzie 12, dla trzynastej też już coś jest, do adopcji zostanie jedynie 15 ... :) No to Nawojka "nie być głupia" JEDYNIE 15 - toż to zaledwie półmetek (no prawie). Ale dobrze jest, oby tak dalej :-) Quote
Eden Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Niespodzianka, odwiedziłam Nutkę i bardzo mi przykro ale poza krótkim przywitaniem olała mnie :evily: i bardzo dobrze bo ma juz swój dom i kochającą rodzinkę, wazniejsza była dla Nutki Kofi. Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Eden Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Walka o zabawkę :evily: Uploaded with ImageShack.us Quote
1izabelka1 Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 niedziela dla dziewczyn na pewno nie była nudna :) super że się tak mogły wyszaleć Quote
eliza_sk Posted February 3, 2013 Author Posted February 3, 2013 Siostry :) ? Nawojka wraz z Lilą, Waciem i swoimi ludźmi właśnie w drodze do Gliwic. Quote
Eden Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Witały się jakby znały sie od lat :-) Powodzenia Nawojka :-) Quote
daria_ldz Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Hej wszystkim, kilka wieści po sobotniej wizycie u psików. Baletka, Denzelek , Lady, Biszkopt i Bonuska mają się świetnie. Lady i Bonuska miały swój pierwszy spacer po lesie (poszłyśmy z nimi i jeszcze wziełyśmy małego kundelka). Lady dała sobie założyć obrożę i ładnie chodzi na smyczy, Bonuska też bez problemu. Dopiero w lesie zobaczyłam jaki ogromny instynkt siedzi w tych psach bo spotkałyśmy 3 sarny. Nasze charty wyczuły je już z 5 minut wcześniej zanim je zobaczyłyśmy i dziwnie zaczęły się zachowywać, wyciągały główki do góry, usiłowały iść w głąb lasu. Jak sarny było ok 100 m od nas to charciki roznosiło. Dobrze że na smyczkach były choć i tak usiłowały polecieć za zwierzyną. A biedny kundelek nawet nie zauważył jak sarny mu przed nosem stały. Druga rzecz - była Pani krawcowa od medora i pomierzyła psiaki, poszyje im kubraki na miarę. Ten mocny co otatnio kupiłam musiał być zdjęty bo materiał wierzchni był dosyć twardy i obcierał nogi Bonusce. Niestety zbyt mocne ubranko aby psina je nosiła 24 h na dobę. No i rzecz najważniejsza nasza Pati. Jest bardzo potrzebny dla niej dom tymczasowy. Wszystkie inne charciole mają się superowo a Patkę złapała coś jak depresja. Jest bardzo smutna, osowiała i chudnie w oczach. To już chwilę trwa. Lubi jak się ja głaszcze i tuli ale już nieśmiało przebija się przez inne psy. Zmiana jest duża i nie ma poprawy. Jak ją miałam na transporcie to była całkiem duża sunia- największa z tych czterech co wiozłam. Mimo cudownych warunków medorkowych sunia nie odnajduje się i staje się coraz bardziej wycofana (w przeciwieństwie do biszkopta, który rozrabia jak pijany zając i stara się być królem psiej grupy i jedzenia szczególnie cudzego). Dodatkowo rozłąka z Denzelem jej nie posłużyła (choć była konieczna). Pati powinna jak najszybciej iść na domowy tymczas (lub dom stały choć chwilowo cięzko z takim). Czy ktoś ma jakiś pomysł na DT? Quote
Eden Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 Kurcze nie za wesoło z Pati, jak ją widziałam w Medorze to chwilkę z nami pobyła a póxniej sie wycofała w kąt. Szkoda dziewczyny, popytam na charcim, dziewczyna musi iść do DT. Quote
eliza_sk Posted February 3, 2013 Author Posted February 3, 2013 Cholerka niedobrze. Biedna Pati, no niestety mimo wersalu jest tam jedną z wielu, nie każdy lubi się dzielić i dobrze zniesie takie warunki :( Quote
eliza_sk Posted February 4, 2013 Author Posted February 4, 2013 Wczoraj Monia ogłosiła Baletkę. Quote
daria_ldz Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 eliza_sk napisał(a):Wczoraj Monia ogłosiła Baletkę. superowo dziękujemy Moni :) Quote
1izabelka1 Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 to jednak na to wyszło że jednak faktycznie Pati potrzebowała domku ,wydawało się jednak że to Morelka jest zrezygnowana z życia szkoda że jak byłyśmy na miejscu Panie nie przedstawiły sytuacji dokładnie ,kurcze to mi siedzi teraz dziewczyna w głowie ale cóż no ręce mam związane dopóki Morelka nie znajdzie domku 6 pies nie wchodzi w rachubę na dzień dzisiejszy.Zły był przekaz ,mowa była że Morelka tam nie przeszkadza i lepiej jak by Pati poszła do DT ale konkretnie dlaczego nie było powiedziane .Na dzień dzisiejszy wydaje się że Morelka nie jest zrezygnowana z życia po prostu ma taki charakter jest pewna siebie śpi do góry kołami i absolutnie się niczym nie stresuje ale teraz to już po ptokach Quote
eliza_sk Posted February 4, 2013 Author Posted February 4, 2013 Nie wiem czy na tamten dzień już były sygnały, że coś się dzieje źle. Quote
1izabelka1 Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 możliwe że były bo chcieli żeby to Pati poszła tylko nie zostało to konkretnie przekazane albo ja to na opak zrozumiałam ,no nie ma co, teraz trzeba pomyśleć co tu zrobić z panną siedzi mi ta sunia teraz na sercu bo pamiętam jak weszłyśmy ona pierwsza do mnie podeszła przywitała się ze mną dała buzi i poszła się położyć praktycznie przeleżała całą naszą wizytę w tym kąciku już wtedy powinnam przemyśleć eh .Daria a na jakiś spacerek ją braliście ? Quote
daria_ldz Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 Izabelka to nie tak - przekaz był dobry i panie Ci wszystko dobrze powiedziały :). Morelka odżyła bardzo u Ciebie jak i Sarcia za co wielkie buziaki. Morelka wtedy była bardzo wrażliwa i potrzbowała swojego człowieka. Była zupełnie niekłopotliwa ale na tamten moment to właśnie te dwie sunki miały iść na tymczas. A jak zabierłaś suńki to jeszcze tak z Patką nie było. Jak przyjechała i była z Denezelem to było super - wesoła radosna psina pełna życia i energii. Potem poszła na sterylkę i została już odizolowana od Denzela (a była z nim związana bardzo nawet za bardzo), następnie została w domu z innymi psiakami i tak jest do teraz. Zaczeła być smutna, dużo leży sama, schudła, wycofała się. Wiesz, że opieka jest super (sama tam jestem wolontariuszem w weekendy jak tylko mogę). Nie wiem czy to nie ta rozłąka z Denzelowatym tak ją zmieniła, a może to że jest już długo bez domu - tego nie wiem. Chciałbym ją widzieć tak zadowoloną jak jest Kofi, Merlinek Morelka czy Sarcia - myśle że na typowym tymczasie domowym będzie miała taką możliwość. A wiesz biszkopt się zupełnie inaczej zaaklimatyzował - on też jest nie do poznania ale w drugą stronę. Z psa który był mało ufny do człowieka zrobił się pies wiszący na człowieku i ustawiający inne zwierzaki. I on sobie świetnie radzi i jest w pełni szczęśliwy i to po nim widać :). Co do spacerku to wychodzi na teren ale chodzić jej się nie chce za bardzo tak mi powiedzili w sobotę i widziałam że się snuje po wybiegu. Poza teren do lasu nie brałam jej. Pierwszy raz poszły Lady i Bonuska do lasu. Ale za to mocno ją wyprzytulałam. A biszkopt paskuda jak starałam się trochę czasu jej poświęcić to ciągle przyłazi i aż zębami zaczepia żeby to jego głaskać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.