brazowa1 Posted May 5, 2007 Author Posted May 5, 2007 Wredne słonko ,mysle,ze nie jest tak dramatycznie,zeby Pepe musial nosic pieluchy.Po prostu trzeba kontrolowac,kiedy zrobi koope i ewentualnie go wytrzec,no niestety.Bo inaczej wytrze sie sam. Ale oczywiscie-sucha,dobra karma tez moze załatwic wiele spraw. Pepe jest bardzo lubianym pieskiem i prawdziwym pieszczoszkiem pan z biura schroniskowego.Kazdy wie o jego mizernych szansach na adopcje i one jakos staraja sie mu osłodzic marny,schroniskowy,szczeniecy los. Problem w tym,ze teraz jest ciepło i fajnie,a co bedzie potem? Quote
olenka_f Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 Kasie bez takich prosze, zobacz ile beznadziejnych przypadków znalazło domy i co są szczęśliwe kochane a ich właściciele mają równego jobla na ich punkcie:razz: Quote
akucha Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 Kasiu, Rudzia ma :lol: Dla mnie Pepe nie jest beznadziejnym przypadkiem. Wytrzeć poopsko to nic strasznego. Przeciez psy załatwiają się o mniej więcej stałych godzinach, on dorosnie i też tak będzie. Psa można wielu rzeczy nauczyć. Potrzeba mu doświadczonych ludzi. Mało takich... wiąkszość już zapsiona. Pokochać Pepe trzeba i do domu zabrać... Quote
wredne_słonko Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 Pies który jest nauczony czystości koopke robi na dworzu, wiec właściciel wie kiedy ;) wytrzeć psiaka zaraz po to żaden problem. My też wycieramy nasze :cool1: A nawet jak się czasem zdarzy jakaś wpadka.. Cóż miłość wszystko wybaczy ;) Pozatym brazowa mowila, ze Pepe dostaje jakieś leki, a nóż widelec się uda ;) a nawet jak się nie uda to może się znacznie poprawi :) Quote
Kasia25 Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 ja to wszystko, niby wiem, tylko czasem tak się już człowiekowi wydaje, że wszystkie dobre domy już zapsione............... Quote
wredne_słonko Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 Tak jest Kasiu. Dogo nas nauczyło, że niektóre psiaki muszą poczekać na swoją szansę. Niestety czasem to trwa bardzo długo :shake: Ale musimy wierzyć, że się uda :) Quote
wredne_słonko Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Cioteczko Brazowa co u Pepisia? A tak wogle to co za dziecko macie tam zaraz przy biurze na przeciwko Pepisia? Takie jakieś biedne :shake: Quote
brazowa1 Posted May 7, 2007 Author Posted May 7, 2007 Dziecko jest na obserwacji...wyglada zle,ma powazne problemy neurologiczne,niefajnie to wyglada. Quote
dariaopole Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 Pepiczku przypomnij o sobie na pierwszej stronie !! Quote
dariaopole Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 srajda :) trafione w dziesiątkę ale pewnie Pepiczek nie byłby zadowolony :evil_lol: Quote
Gosiapk Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Czy ktos ostatnio odwiedzał Pepiczka? Jak z jego leczeniem? Quote
dariaopole Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Ciesze sie że Pepcio jest inaczej traktowany i ze ma "chody" nasz chłopaczek !! Quote
Gosiapk Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Gabryjella napisał(a):Brązowa sprawuje opieke nad Pepe Lecz Ty wyręczyć ją możesz człowiecze Nie zrażaj się tyłkiem z*****m Z Twoją pomocą problem będzie pokonanym :oops: :oops: :oops: :oops: :oops: :lol: Dobre! Quote
olenka_f Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 mi moja pani wet powiedziała że w sopockim schronie pracują ludzie i to jest to szczeście, Pepe tam napewno ma dobrze ale w domku by było lepiej Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.