Jump to content
Dogomania

Groźne psy - wchodzisz na własne ryzyko - czyli boxer Medor & senior Dinuś;))


Recommended Posts

  • Replies 11.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Medorowa

    3199

  • Alicja

    1267

  • e.v.a

    1082

  • agbar

    520

Top Posters In This Topic

Posted

Madzia czyzbys zdala na prawko ???Zeby sie cos dowiedziec musze przekopywac ten blog :/ Jakie cudne foteczki wstawilas #loveuCzy to prawda,ze chcesz oddac koteczka?#geting angryDlaczego?? Widze,ze Medek juz go (ja?) polubil...A mama pozwolila oddawac,ha?

Posted

Jutro wszystkim poodpisuję, bo ***** pech mnie ostatnio nie opuszcza...
Koteczek juz w nowym domku...
Medor pogryzł się z owczarkiem - moja wina, puściłam bydlaka - ma ucho do szycia - cały czas leci mu krew a Ci zajebani weci nie odbierają, bo mają wszystko w dupie.
Na dodatek ***** koleś od ONka powiedział, że zapłacę za szycie jego psa - ok, rozumiem - i że zgłosi sparwę na policję.
Jestem wkurwiona i idę popełnić seppuku

Posted

Biedna Madzia :buzi: nie smakusiaj sie

biedny Medzio moze nie jest tak zle z tym uchem !
a od ona przejdzie mu zobaczysz a jak nie to ja mu :mad::mad::mad:
ale za szycie hm musisz zaplacic niestety

Posted

madzia i medor napisał(a):
Jutro wszystkim poodpisuję, bo ***** pech mnie ostatnio nie opuszcza...
Koteczek juz w nowym domku...
Medor pogryzł się z owczarkiem - moja wina, puściłam bydlaka - ma ucho do szycia - cały czas leci mu krew a Ci zajebani weci nie odbierają, bo mają wszystko w dupie.
Na dodatek ***** koleś od ONka powiedział, że zapłacę za szycie jego psa - ok, rozumiem - i że zgłosi sparwę na policję.
Jestem wkurwiona i idę popełnić seppuku

Oj, współczuwam :glaszcze: Jak ucho Medzia? Dostałaś się do weta?
A owczarek był na smyczy? Jakie są u Was przepisy na ten temat? Rozumiem, że może chcieć zwrotu kasy za weta, ale po co ta policja :angryy:

Posted

[quote name='madzia i medor']Jutro wszystkim poodpisuję, bo ***** pech mnie ostatnio nie opuszcza...
Koteczek juz w nowym domku...
Medor pogryzł się z owczarkiem - moja wina, puściłam bydlaka - ma ucho do szycia - cały czas leci mu krew a Ci zajebani weci nie odbierają, bo mają wszystko w dupie.
Na dodatek ***** koleś od ONka powiedział, że zapłacę za szycie jego psa - ok, rozumiem - i że zgłosi sparwę na policję.
Jestem wkurwiona i idę popełnić seppuku

no to qrwa pięknie.... opisz całą sytuacje jak było?? może da sie coś wymyśleć jako bajer na policji... bo inaczej Ci dosolą....
co 666 głów to nie jedna...


[quote name='paula_z'] Rozumiem, że może chcieć zwrotu kasy za weta, ale po co ta policja :angryy:
żeby Pan był górą...... żeby pokazać że jest WIELKI, żeby udowodnić że są psy GROŹNE niechodzące na smyczy.... żeby udupić Magde...

miałam taką sytuacje... kolesia pies zaatakował Klocka i sie ścięły- więcej harczenia niż gryzienia... ale koleś dupek wsadził łape między pyski i któryś go machnął... centralnie w żyłę.. krew sie lała (PSOM ZUPEŁNIE NIC) pojechał na pogotowie do szycia... a tam MUSZĄ zgłosić pogryzienie...
a że on miał psa z "listy" a nigdzie nie miał zgłoszonego- nawet podatku nie płacił... :angryy: w obronie własnej dupy powiedział że przyszedł do nas do domu :angryy: i Klocek go ugryzł :angryy: QWA! tyle że on nie rościł pretensji i obyło sie bez sądów, odszkodowań....- Klocek "był" na obserwacji po czym wet przesłał opinie do sanepidu że pies łagodny, bez objawów wścieklizny......:loveu::loveu:

ale na policji jesteśmy notowani za psa agresora...
z tym że kiedyś zawezwali nas panowie policjanci od psów, żeby pooglądać nasz okaz... pojechaliśmy... ich psy toczyły piane z pyska na widok Klocka, a on gupecek zaprzyjaźnił sie z panami policajdami i aportował patyczek aż.. padli... skakał przez przeszkody i elegancko przeszedł test na odgłos strzałów....
od tej pory mamy luz- panowie powiedzieli że jak dla nich klocek może biegać luzem po mieście :evil_lol::evil_lol::evil_lol: i uczyć inne psy zachowania :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
ino straż wiejska :shake::shake::shake:

Posted

teqquila napisał(a):
Biedna Madzia :buzi: nie smakusiaj sie

biedny Medzio moze nie jest tak zle z tym uchem !
a od ona przejdzie mu zobaczysz a jak nie to ja mu :mad::mad::mad:
ale za szycie hm musisz zaplacic niestety

Poczekamy, przyjdzie, to przyjdzie, nie przyjdzie, to nie przyjdzie:roll: Trudno, moja wina, mogę ponieść koszty leczenia, chodzi mi o to, żeby nie zgłaszał tego na policję:angryy: Zobaczymy, może powiedział tak w przypływie nerwów:roll: Kiedyś już Medor rzucił się na jego psa... więc jeżeli teraz narobi mi koło dupy, to mnie to wcale nie zdziwi...
evaxon napisał(a):
madzia jestesmy z toba:shake:

Dzięki:roll::loveu:
paula_z napisał(a):
Oj, współczuwam :glaszcze: Jak ucho Medzia? Dostałaś się do weta?
A owczarek był na smyczy? Jakie są u Was przepisy na ten temat? Rozumiem, że może chcieć zwrotu kasy za weta, ale po co ta policja :angryy:

Do weta właśnie zaraz wychodzimy... Ucho dziś wygląda, hmm,.... nie jest źle, nie jest dobrze. Nie jest to jakaś olbrzymia rana, ale jest w takim miejscu, że na pewno będzie ,,paprać" i rozłazić, a nie wiem, czy dziś da się jeszcze zszyć:roll::roll:
Iza i Fidel napisał(a):
Magda,cholera jasna ZAPOMNIALAS O MNIE ???!!! Dlaczego nie zadzwonilas,ze potrzebujesz z Medziem do weta??!!Pojechalybysmy do Legnicy.Napisz koniecznie co z Medorem !!A czyj to ONek byl?

Wszystko już wiesz;);)
Vectra napisał(a):
Madzia trzym się skarbie ... nie daj się tylko ..

Nie dam, trza być twardym nie "mientkim";):diabloti:Mam nauczke... nie pierwszą zresztą:roll:;)
Rybka_39 napisał(a):
Witam! Madziu trzymaj się:calus:

Hej:loveu:

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:diabloti:o masz ...ale jazda...
Madzik napisz co i jak ....no i jak wyglądała cała sytuacja....
Co z Medorkiem...??

Zaraz wybieramy się do weta, jak rócę, wszystko napiszę:roll:
[quote name='clockwork']
1no to qrwa pięknie.... opisz całą sytuacje jak było?? może da sie coś wymyśleć jako bajer na policji... bo inaczej Ci dosolą....
co 666 głów to nie jedna...



2żeby Pan był górą...... żeby pokazać że jest WIELKI, żeby udowodnić że są psy GROŹNE niechodzące na smyczy.... żeby udupić Magde...

3miałam taką sytuacje... kolesia pies zaatakował Klocka i sie ścięły- więcej harczenia niż gryzienia... ale koleś dupek wsadził łape między pyski i któryś go machnął... centralnie w żyłę.. krew sie lała (PSOM ZUPEŁNIE NIC) pojechał na pogotowie do szycia... a tam MUSZĄ zgłosić pogryzienie...
a że on miał psa z "listy" a nigdzie nie miał zgłoszonego- nawet podatku nie płacił... :angryy: w obronie własnej dupy powiedział że przyszedł do nas do domu :angryy: i Klocek go ugryzł :angryy: QWA! tyle że on nie rościł pretensji i obyło sie bez sądów, odszkodowań....- Klocek "był" na obserwacji po czym wet przesłał opinie do sanepidu że pies łagodny, bez objawów wścieklizny......:loveu::loveu:

ale na policji jesteśmy notowani za psa agresora...
z tym że kiedyś zawezwali nas panowie policjanci od psów, żeby pooglądać nasz okaz... pojechaliśmy... ich psy toczyły piane z pyska na widok Klocka, a on gupecek zaprzyjaźnił sie z panami policajdami i aportował patyczek aż.. padli... skakał przez przeszkody i elegancko przeszedł test na odgłos strzałów....
od tej pory mamy luz- panowie powiedzieli że jak dla nich klocek może biegać luzem po mieście :evil_lol: i uczyć inne psy zachowania :evil_lol:
ino straż wiejska :shake::shake:

1. Koleś miał psa na smyczy - bez kagańca, mój nie miał ani kagańca, ani smyczy:oops: U nas jest obowiązek noszenia jednego i drugiego, ale mało kto to praktykuje. Nawet nie zauważyłam skąd, gdzie i kiedy się pojawili, bo akurat odpalałam sobie papieroska i skupiłam się nad tym, żeby wiatr mi ognia nie zgasił:mdleje::evil_lol::evil_lol::evil_lol: :oops::oops:Trudno, liczę na to, że powiedział to w przypływie złości... Jak już wspomniałam, mieliśmy już z nimi do czynienia, a raczej oni z nami:hmmmm: Wtedy wszystko skończyło "dobrze", jeżeli można tak powiedzieć:roll:
3 Wow:crazyeye:No to nieźle Was urządził:evil_lol: Buhahahhaaa, wyobrażam sobie Twoją minę, gdy usłyszałaś, że Twój pies ugryzł człowieka w Twoim domu:evil_lol::evil_lol:Dobrze, że Klocuś odwścieklizowany:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

4No to Chlorek pokazał klasę:cool1::diabloti: Chyba się ONkom łyso zrobiło:evil_lol:
Straż wiejska - popieram - niczym wrzód na dupie ...

Posted

dealer napisał(a):
oz kurna Madzialena trzymam lapki....napisz co i jak z Medorkiem

Będzie dobrze;););) Ja już się chyba przyzwyczaiłam do tego, że zawse coś się dzieje:roll:

Posted

madzia i medor napisał(a):
Zaraz wybieramy się do weta, jak rócę, wszystko napiszę:roll:

1. Koleś miał psa na smyczy - bez kagańca, mój nie miał ani kagańca, ani smyczy:oops: U nas jest obowiązek noszenia jednego i drugiego, ale mało kto to praktykuje. Nawet nie zauważyłam skąd, gdzie i kiedy się pojawili, bo akurat odpalałam sobie papieroska i skupiłam się nad tym, żeby wiatr mi ognia nie zgasił:mdleje::evil_lol::evil_lol::evil_lol: :oops::oops:Trudno, liczę na to, że powiedział to w przypływie złości... Jak już wspomniałam, mieliśmy już z nimi do czynienia, a raczej oni z nami:hmmmm: Wtedy wszystko skończyło "dobrze", jeżeli można tak powiedzieć:roll:
3 Wow:crazyeye:No to nieźle Was urządził:evil_lol: Buhahahhaaa, wyobrażam sobie Twoją minę, gdy usłyszałaś, że Twój pies ugryzł człowieka w Twoim domu:evil_lol::evil_lol:Dobrze, że Klocuś odwścieklizowany:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

4No to Chlorek pokazał klasę:cool1::diabloti: Chyba się ONkom łyso zrobiło:evil_lol:
Straż wiejska - popieram - niczym wrzód na dupie ...



  1. no to lipa.. trudno będzie znaleźć wytłumaczenie w razie zgłoszenia na gliny- OBY NIE!
  2. ..........:roll:
  3. no...prawie ja go zaatakowałam... dzis juz zapomnialam o tym- qmplujemy sie .... :cool1: ale był nie fer i wie o tym...
  4. łyso im sie zrobiło jak grzywaczom chinskim.
Policajdy pytali ile chcemy za psa- bo nadawałby sie dla nich (wtedy- bo miał jakieś 3-4 lata był szczupły, zwinny... itp) a Pawcio powiedział: POLICJI NIE STAĆ NA NASZEGO PSA :diabloti:

straż wiejska... na bezrobocie dziadów.. nieroby pieprzone... ciągle z nimi wojne prowadzimy- choć powiem że od spotkania z gliniarzami jakoś i SM dała nam spokój... już sie nie czepiaja o brak kagańca...
a u nas jest przepis WSZYSTKIE PSY MAJĄ CHODZIĆ NA SMYCZY, PSY AGRESYWNE DODATKOWO W NAMORDNIKU... więc ja sie kłóciłam że mój nie musi kagańca bo nie jest agresywny :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:razz:no top mam nadzieje że pan da się przekonać i nie pójdzie z tym na Policje :diabloti:
Liczę na to, że nie:roll:Jestem chyba taka spokojna z tego względu, że wydaje mi się, że jak raz mi podarował, to i drugi raz podaruje:roll: A poza tym już by chyba był u mnie - wie gdzie mieszkam, można powiedzieć, że prawie po sąsiedzku:razz:



Wróciliśmy od weterynarza - będzie żył:multi::multi::multi::evil_lol:
Nie szyliśmy, mamy tylko przemywać ranę spirytusem salicylowym:p

Posted

[quote name='clockwork']


  1. no to lipa.. trudno będzie znaleźć wytłumaczenie w razie zgłoszenia na gliny- OBY NIE!
  2. ..........:roll:
  3. no...prawie ja go zaatakowałam... dzis juz zapomnialam o tym- qmplujemy sie .... :cool1: ale był nie fer i wie o tym...
  4. łyso im sie zrobiło jak grzywaczom chinskim.
.......................
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Policajdy pytali ile chcemy za psa- bo nadawałby sie dla nich (wtedy- bo miał jakieś 3-4 lata był szczupły, zwinny... itp) a Pawcio powiedział: POLICJI NIE STAĆ NA NASZEGO PSA :diabloti:
Buhahahaaaa:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Dobre:ylsuper:Jak zaaregowali:cool3::diabloti:
straż wiejska... na bezrobocie dziadów.. nieroby pieprzone... ciągle z nimi wojne prowadzimy- choć powiem że od spotkania z gliniarzami jakoś i SM dała nam spokój... już sie nie czepiaja o brak kagańca...
a u nas jest przepis WSZYSTKIE PSY MAJĄ CHODZIĆ NA SMYCZY, PSY AGRESYWNE DODATKOWO W NAMORDNIKU... więc ja sie kłóciłam że mój nie musi kagańca bo nie jest agresywny :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
O straży wiejskiej nawet nie wspominam, bo dla mnie to "coś" zupełnie nie potrzebnego... nieroby czepiają się o każde gówno i mają się nie wiadomo za co:angryy: Na mojej ulicy mieszka strażniczka - spoko babka;) - ale kiedyś miałam starcie z jej mężem, który zwrócił mi uwagę o kaganiec, podczas gdy jego pies latał luzem do o koła nas i obszczekiwał zajadle Medka:angryy:
Powiedziałam mu wtedy, co myślę:angryy::angryy:
Chloruś ma za ładnego pyska, by mu go zasłaniać;);)

Posted

[quote name='madzia i medor']Liczę na to, że nie:roll:Jestem chyba taka spokojna z tego względu, że wydaje mi się, że jak raz mi podarował, to i drugi raz podaruje:roll: A poza tym już by chyba był u mnie - wie gdzie mieszkam, można powiedzieć, że prawie po sąsiedzku:razz:



Wróciliśmy od weterynarza - będzie żył:multi::multi::multi::evil_lol:
Nie szyliśmy, mamy tylko przemywać ranę spirytusem salicylowym:p

fffffffffffffffff... ała... spirolem :crazyeye: nie maja weci lepszych środkow???
biedny medorek biedny :shake:

P.S.
tym spirolem to od zewnątrz czy od wewnątrz?? :cool3:

Posted

[quote name='clockwork']fffffffffffffffff... ała... spirolem :crazyeye: nie maja weci lepszych środkow???
biedny medorek biedny :shake:

P.S.
tym spirolem to od zewnątrz czy od wewnątrz?? :cool3:

Tacy u mnie są weci:cool1::cool1:
Od wewnątrz i od zewnątrz:diabloti::diabloti:Chyba:hmmmm:
Medor ma ucho rozerwane na (prawie) koniuszku:roll:Jest to mała rana, może dwa cm:hmmmm:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...