Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Z takim mozołem szyta konstrukcja wytrzymała. do rana, po pierwszym spacerze jakoś przodzik się podarł. I to nie wina psa, nie, tylko ta piżamka była bardzo zleżała i się rozeszła.
Teraz Mila chodzi nago albo zakładamy bluzeczkę - nogi w rękawki, przód zebrany koło szyi na dwie agrafki.
A kot?
To ten nasz znaleziony, jak szmatka wyglądał, w lutym. Pojechał do ds do mojej siostry i z nią przyjechał na święta. Persiczka jest Agi. Oba wrócą dopiero za tydzień do Warszawy.

Posted

To lepszy pomysł, niz szyte kubraczki :)
Milusia dziś dostała betamox, bo coś nie ma apetytu i rano zwymiotowała. Ranka jest sucha, psikamy aluspreyem.

Posted

malagos napisał(a):
To lepszy pomysł, niz szyte kubraczki :)
Milusia dziś dostała betamox, bo coś nie ma apetytu i rano zwymiotowała. Ranka jest sucha, psikamy aluspreyem.
Na Sylwestra błyscąco , jak znalazł..

Posted

Przy szwie ma mały krwiak, który oczywiscie musi lizać! Kolejna koszulka w robocie, z krótkimi rękawkami, by nie wsadzała ryja w dziurę pod koszulkową pachą.
A poza tym jest bardzo kochana, trzyma się nogi, rozdaje buziaczki i jest naj naj.

Posted

Nutusia napisał(a):
Tak jest - oby gorzej nie było ;)
Spokojnego, miłego wieczoru w dobrym towarzystwie życzymy :)


Dziękujemy i wzajemnie, dobrego nastroju i towarzystwa!
My powitamy Nowy Rok na drodze wiejskiej przed naszym domem, lokalnym skrzyżowaniu w naszej wsi - wypijemy szampana w towarzystwie sąsiadów, każdy przynosi butelkę i kieliszek i jest fajnie.
Taka nowa świecka tradycja, którą zapoczątkował Tomek jako sołtys i już 3 rok się sprawdza;)

Posted

Ja też się dziwię, tyle maiła dla nas czasu, a teraz tak mało........ bu.......... Dziecko ma przeciez duze, roczne, to i roboty mniej.....

Posted

Ziutka napisał(a):
Jestem...jestem:) małe problemy z brzuszkiem mamy ale staramy sie nie dawać, dlatego mnie tu tak mało, ale obiecuje poprawe :)


Jesteśmy z Tobą wirtualnie, trzymamy kciuki za brzuszek bobaska, inaczej nie możemy pomóc.........
Śnilo mi się dziś, ze mam na ręku takie małe dziecko, i to chyba okazało się moje.......

Posted

malagos napisał(a):
Jesteśmy z Tobą wirtualnie, trzymamy kciuki za brzuszek bobaska, inaczej nie możemy pomóc.........
Śnilo mi się dziś, ze mam na ręku takie małe dziecko, i to chyba okazało się moje.......


A ja myślałam, że to tylko w Ameryce jest możliwe - człowiek dowiaduje się, że jest w ciąży dopiero na porodówce:)
a tu proszę... u nas można się zorientować jeszcze później:eviltong:

Posted

Ty Ryjonku sobie tak nie dowcipkuj, bo... sama wiesz, że czasem nie ma żartów :diabloti:

Milunia chodzi już bez kubraczków i innych szmatek na agrafki, szew ładny, po krwiaczku ani śladu. Zadomowiła się w łóżku i często nas odwiedza, a ze po świętach jakaś grypka mnie dopadła i polegiwałam pod kocem, wierny pies obok cały czas...... I ratlerek, i kota, i Borys (kot), i Dalia w nogach. Czułam się jak matka Teresa z Kalkuty otoczona tą biedą, bojącą się wystrzałów, huków, a przy mnie tak bezpieczna i śpiaca spokojnie. Jak tylko udawałam sie w kierunku sypialni, stado biegło przodem i zajmował co lepsze pozycje. Dobrze, ze łoże szerokie, małżeńskie. Kocham te diablaki :multi:

Posted

U nas było podobnie, tyle że to Małż się rozłożył. I psiury korzystały z łóżka w pokoju gościnnym, a ja miałam taaaaaakie luzy, że aż piżamę musiałam cieplejszą włożyć, co by nie zmarznąć ;)
My mamy fajnego sołtysa, ale Wy chyba jednak macie... fajniejszego :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...