Agnieszka(Visenna) Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Guzkami nie ma się co martwić, jak się nie powiększają.. A że Tośka ma dobrze, tego nie neguje.Kurcze, powiem Ci ze bylam strasznie zdesperowana kiedy przyszliscie po psa, chcialam za wszelka cene Wam jakiegos mowiac brzydko "wcisnac".. a jak juz mieliscie wychodzic to z ta Toska to byl taki akt deperacji juz chyba hehe :evil_lol: W zyciu wtedy sie nie spodziewalam, ze sprawy sie tak potocza, ze bedzie kontakt i potwierdzenie jej szczescia w formie zdjec itp... to taka radosc, miod na moje serce.. odbieram ta adopcje jako personalny sukces :evil_lol: Quote
MagYa^^ Posted April 7, 2007 Author Posted April 7, 2007 ...ja ten dzien pamietam jakby to bylo wczoraj.. i jak ryczalam kilka dni przed wizyta w schronie i to, ze nie bylo juz upatrzonej suni.. te chwile kiedy pokazywalas nam Milke.. (tak mi jej skoda bylo :( ) i ta nasza przyszla bide.. ;) zajele sobie miejsce w sercu TZa:cool3: ..a wszystko pamietam zaczelo sie od checi adoptowania Haszka, ale okazal sie zadziorą.. balam sie o mojego staruszka Władka. Ale tak mialo byc! TO przeznaczenie :) Quote
Agnieszka(Visenna) Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 No, ale Milka tez juz ma swoj wlasny, pelen milosci domek(chociaz szczerze mowiac juz przestalam wierzyc, ze to kiedykolwiek nastapi). Ciesze sie, ze wszystko potoczylo sie tak, jak sie potoczylo.. i mam nadzieje,ze jeszcze kiedys bedzie mi dane pomoc Wam przy wyborze psiaka.. chociaz do Ciebie te zwierzaki z ulicy ciagna jak do miodu, wiec chyba ciezko bedzie :eviltong: Powodzenia. Quote
Korenia Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 MagYa^^ napisał(a): Taki szalony ciepek z niego-ostatnio szedl, potknol sie i wpadl do rzeczki:evil_lol: Dobry chłopak! Uśmiałam się jak to przeczytałam :eviltong: Wymiziaj całą trójkę od nas :) Quote
Negri Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 hyhy jak miło się czyta o bidach, które już takimi bidami nie są i caaałe szczęście:cool3::loveu::loveu::loveu: Quote
MagYa^^ Posted April 8, 2007 Author Posted April 8, 2007 Dzisiaj pani T. miala sesje zdjeciowa pt. "Jak to sie lezy w ramionach pana" :razz: A tymczasem podnosze Misie, dzisiaj Jagoda bedzie u psinki, chyba ze da znac, ze nie da rady, to ja pojade. Quote
Tootiki Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Podnoszę Misię!!! MagYa^^ napisał(a):..no nic to, ze zdjeciamy sie nie udalo. Zapomnialam aparatu to raz a dwa, ze psina byla na ucieczce, bo byli nowi Panstwo. Bardzo wpozadku ludzie. MagYa, czy Ty z nimi rozmawiałaś???? :crazyeye: To może, skoro są w porządku, niech Misię wezmą :cool3: Quote
Jagoda Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 no byłam u Misi, byłam, jedzonka jej nawiozłam, ale dziś gorzej było, tak jak w piątek podeszła do mnie na 2 m (no , oczywiście rzucałam jej żarcie i byłam nieruchoma jak słup soli) to dziś siedziała za płotem i dopiero jak się wycofałam do wejścia na posesję, to poszła jeść. Przykro mi się zrobiło. No, ale cóż, przestraszona jest , bo noi ludzie chyba już się całkiem wprowadzili. Aha, więc już mamy skarpetkę dla Miśki, ok, to super. Quote
MagYa^^ Posted April 9, 2007 Author Posted April 9, 2007 Tootiki napisał(a):A czy dziś któraś z cioć u Misi będzie? Tootiki, tak oczywiscie :) Nie zostawimy malej bez miski swierzego jedzonka! Ja zaraz jade. Quote
MagYa^^ Posted April 9, 2007 Author Posted April 9, 2007 Dzisiaj ganialam Miske za plotem. Pchala sie na ulice :| ...ruchliwa ulice.. byla tak zdezorientowana, ze myslalam, ze wpadnie pod jakies auto! Byli rowniez nowi panstwo. Ona sie ich boi.. chociaz ludzie nic jej nie robia. Nawet miske czasami od domu kawalek stawiaja, zeby sobie spokojnie zjadla.. Ale cholercia nie da rady.. ona sie tak boi :( Chociaz do mnie juz podbiega, ale tak na 1-1,5 metra.. Siada i piszczy.. Quote
Guest aneta_w Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Biedna, biedna psinka! :placz: Wystraszona jak moja Saba sprzed trzech miesięcy :placz: :placz: Hop do góry! Quote
Tootiki Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Misiu, Misiu, żebyś Ty już wreszcie była bezpieczna! :-( Quote
Jagoda Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Pojechałam dziś rano Misi. I jestem zaniepokojona.Miśka nie zjadła tego co wczoraj jej nałozyła MagYa, to nie jest normalne.Znaczy może pół z tej dużej podstawki wciągnęła. Nie nakładałam jej wobec tego jedzenia, zostawiłam za budą, tylko zmieniłam jej wodę na świeżą i nasypałam kulek do drugiej miski. Zajadę do niej wracając z pracy i sprawdzę czy zjadła. Strasznie się drapie. Poprostu koszmarnie. Quote
Tootiki Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Jagoda napisał(a):Pojechałam dziś rano Misi. I jestem zaniepokojona.Miśka nie zjadła tego co wczoraj jej nałozyła MagYa, to nie jest normalne.Znaczy może pół z tej dużej podstawki wciągnęła. Nie nakładałam jej wobec tego jedzenia, zostawiłam za budą, tylko zmieniłam jej wodę na świeżą i nasypałam kulek do drugiej miski. Zajadę do niej wracając z pracy i sprawdzę czy zjadła. Strasznie się drapie. Poprostu koszmarnie. :shake: :shake: :shake: :shake: Co tu robić? Trzeba coś w końcu postanowić... Quote
Jagoda Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Cioteczki, bardzo prosimy i przypominamy się z Mag, że załozona jest skarpeta dla Miśki. Każdy grosik mile widziany. Numer konta: 78213000042001038801430001 VWBank ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA Z DOPISKIEM: Misia z Kamieńca Wrocławskiego Quote
Magdina Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 hallo cioteczki dopiero odczytałam onfo o tej psinie!jak moge pomoc?? Quote
Negri Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 A ja mam pytanie jaki mamy plan?? Bo do Mossi może iść po leczeniu skóry.. więc co z tym leczeniem?? jak mamy zamiar to rozegrac? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.