MagYa^^ Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Ta sunia to kupka nieszczęść. Do niedawna miała „pana”, piątkę swoich dzieci.. Dzisiaj nie ma już nic, nawet miski wody. W okropnych warunkach odchowała swoje szczeniaki, oddając im ostatnie kęsy tego, czym była karmiona (a niewiele tego było – jakieś resztki ze stołu). Historia tego psa została przedstawiona nam, jakoby to pewna kobieta wyprowadzając się do miasta pozostawiła przy domu szczenna suke, która przygarnął owy „pan” sąsiad. Dzisiaj wiemy już, jaka jest prawda. Historie swojego losu opowiedział sam pies. Cala sprawa wyszła na jaw pod koniec lutego. -Tragedia! Człowiek, który przygarną psy do końca marca musi opuścić swój dom. Zaczęło się szukanie domków dla 5 szczeniaków. Namówiłam znajomych, aby wzięli szczeniaka z Kamieńca. Zgodzili się. Pojawiliśmy się tam i okazało się, ze te psy są skrajnie wycieńczone, z zaawansowanym stadium świerzbowca i Bóg wie, z jakimi jeszcze choróbskami. Drugi pies poszedł do sołtysa sąsiedniej wsi. Psy zostały zabrane przez ludzi do azylu, w którym miały dojść do siebie. Niestety dwójki szczeniaków nie udało się uratować, odeszły z wycieńczenia L Zaś suka zrobiła podkop i wydostała się.. Przemierzając ok. 30 km. wróciła do „pana”.. Czy prawdziwą była historia psa przygarniętego?? Czy pies wróciłby do obcego człowieka..?? Suka pokazała, jaka jest prawda.. Wróciła do swojego domu, do miejsca, w którym spotkało ją tyle złego.. Człowiek wyrzekł się psa. Z dniem 24.03 wyprowadził się z domu pozostawiając przy nim wiernego przyjaciela.. Tego samego dnia pojechałam pod ten dom.. Suka wyczekiwała.. nie mnie.. a swojego „pana”.. Pozostawiona bez miski wody.. Nakarmiłam ją, ze śmieci, które pozostawił „pan” wygrzebałam podstawki po kwiatach, w których dostała wody i dużą puszkę psiej karmy. Nie wiem ile dni nie jadła…. Ale widok był przerażający.. Nowi właściciele domu nie wiedzą o psie. Prawdopodobnie będą chcieli się jej pozbyć.. Jedyny ratunek w NAS w ludziach dobrej woli.. Sukna boi się, w ogóle nie jest agresywna, ze spuszczonym łbem ze chciwością w oczach z drżącą nieśmiałością podchodzi spogląda na miski, nie wierząc, ze to co się w nich znajduje jest dla niej. Pochłania wszystko w ekspresowym tempie.. Ratujmy ją.. Za kilka dni może być za późno.. tak wyglądały maleństwa. Numer konta: 78213000042001038801430001 VWBank ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA Z DOPISKIEM: Misia z Kamieńca Wrocławskiego ---------------------------------------------------- W tej chwili (21-04-07) panienka jest na 2 tyg. leczeniu. A wiec potrzebuje wsparcia aby pokryc koszty leczenia i karmy. ---------------------------------------------------- Od początku maja Misia jest w domku tymczasowym u przyszłych lekarzy weterynarii, we Wrocławiu. Z uzbieranych pieniążków pokrywamy koszty jedzenia i ewentualnego leczenia. ---------------------------------------------------- 27 czerwca 2007 - sterylizacja Misi - PILNIE SZUKAMY TRANSPORTU Z AKADEMI ROLNICZEJ do domku tymczasowego. Zabieg planowany na 11:00-12:00 ---------------------------------------------------- 06 listopad 2007 - MISIA JEST JUZ W NOWYM DOMKU POD WROCLAWIEM! Dziekujemy W S Z Y S T K I M za pomoc, wsparcie, bazarki, wplacane pieniazki na Misie. Jestescie cudowni i tacy zostancie! :loveu: Quote
agusiazet Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Kurczę, skąd się bierze tylu beznadziejnych ludzi? Może hotelik? Może Allegro i inne ogłoszenia? nie wiem sama. POMOCY!!! Quote
MagYa^^ Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 Hotelik odpada. Tego psa trzeba uczyc, ze czlowiek to nie samo zlo. I funduszy brak :( Dodam, ze pies ma na imie Misia. Buda ze zdjecia jest jej osobista, wiec pies ma w czym mieszkac i ma co ze soba zabrac w razie znalezienia domku, ktory jest NAPRAWDE POTRZEBNY NA JUZ! Nie zagwarantuje, ze jak pojade jutro ja karmic to ona dalej tam bedzie...:-( Quote
nata od jadzi Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Porzucona,wierna do końca sunia poszukuje kogoś,kto przygarnie ją na dobre i złe! Nie ma domu, nie ma jedzenia,nie ma pana! Pomóżmy jej! Quote
Beata J. Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 MagYA a może spróbować szukać DT - przynajmniej na razie. Jeszcze parę dni temu do DT w okolicach Katowic miała jechać Sara z tego wątku http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=4370767#post4370767 Nie wiem czy sprawa byłaby aktualna, ale warto sprawdzić. Spróbuję zwołać dziewczyny z tamtego wątku. Tymczas miał być płatny, ale nie rujnujący finansowo. Dobrze by było gdyby Agnieszka(Visenna) się tu wypowiedziała Quote
MagYa^^ Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 Beata J. napisał(a):MagYA a może spróbować szukać DT - przynajmniej na razie. Jeszcze parę dni temu do DT w okolicach Katowic miała jechać Sara z tego wątku http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=4370767#post4370767 Nie wiem czy sprawa byłaby aktualna, ale warto sprawdzić. Spróbuję zwołać dziewczyny z tamtego wątku. Tymczas miał być płatny, ale nie rujnujący finansowo. Dobrze by było gdyby Agnieszka(Visenna) się tu wypowiedziała Beatko dziekuje. Liczy sie kazde wsparcie. Tymczas jaknajbardziej, ale musi miec w nim kontakt z czlowiekiem i byc pilnowana. Jak pisalam suńka zrobila podkop w poprzednim azylu i ponad 30 km. biegla do swojego "pana". Quote
Agnieszka(Visenna) Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 [CENTER]Myślę, że tymczas jest jak najbardziej aktualny.Jeśli chcecie, mogę podać numer telefonu do osoby go ofiarującej. [/CENTER] Quote
MagYa^^ Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 Aga a czy ta osoba ma maila??? Moze daloby sie jakos skontaktowac przez niego. Poniewaz byloby duzo pytac. Pies naprawde potrzebuje kontaktu na tyle aby zapomnial o czlowieku, ktory ja wychowal. Tak aby nie chciala do niego wracac. Quote
agusiazet Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 A za ile ten płatny tymczas, bo po pierwszym zawsze mogę 50 zł dołozyć? Quote
Beata J. Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Dziewczyny, może to dla niej szansa.... Agnieszko dzięki za odzew W przypadku Sary miała to być kwota 360zł za miesiąc co dawało 12zł za dobę. Musiałybysmy się sprężyć, poogłaszać i ostro szukać domku. Parę bazarków wystawić na Misię.... Quote
MagYa^^ Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 Super byloby uzyskac kontakt do osoby oferujacej tymczas. Nalezaloby jednak jeszcze doliczyc koszty leczenia.. No wlasnie a czy ta osoba w ogole zaopiekuje sie świerzbowcem? Mysle, ze suce najpotrzebniejszy jest kontakt z czlowiekiem. Ona nikomu nie ufa.. tylko temu facetowi, ktory tak ja pozostawil :( ... Ona tyle kilometrow przemierzyla przez lasy i wioski byle do niego.. O losie... Quote
Negri Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Jedyne co mogę to dołożyć się do hoteliku:placz: Kurcze jak ja bym chciała mieć własne mieszkanie.... a tak to lipa:-( Rodzice się nigdy nie zgodzą dotego mój brat i pies.... tylko wsparcie finansowe mi zostaje:-( Quote
justynavege Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 wrzucilam link do watku na uciechowski w miare mozliwosci postaramy sie pomoc bazarkowo ale jak wiecie zbyt wiele nie mozemy :shake: Quote
MagYa^^ Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 justynavege napisał(a):wrzucilam link do watku na uciechowski w miare mozliwosci postaramy sie pomoc bazarkowo ale jak wiecie zbyt wiele nie mozemy :shake: Super dziekuje. Jakiekolwiek wplaty beda potrzebne w razie tego platnego tymczasu. Ale dopoki sunia jest tam gdzie jest, to nie jest pewnym, to ze jutro tez tam ja zastane.. Dzisiaj zauwazylam, ze pies wychodzi na dosyc ruchliwa ulice.. :shake: Quote
Tootiki Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Boże, podnoszę! Jak już będzie wiadomo, czy sunia wciąż tam jest, postaram się wyskrobać coś jeszcze na tymczas dla niej, ale wiele to tego nie będzie... :roll: Quote
justynavege Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 MagYa^^ napisał(a):Super dziekuje. Jakiekolwiek wplaty beda potrzebne w razie tego platnego tymczasu. Ale dopoki sunia jest tam gdzie jest, to nie jest pewnym, to ze jutro tez tam ja zastane.. Dzisiaj zauwazylam, ze pies wychodzi na dosyc ruchliwa ulice.. :shake: kurcze to niebezpieczne................ moze szybko podliczyc jakie sa mozliwosci finansowe i chocby na troszke ja do hoteliku................ macie jakis niedrogi hotelik?? http://www.hotelkubus.com/menu.php ja znam tylko ten ale nie jest tani........... Quote
MagYa^^ Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 Tootiki napisał(a):Boże, podnoszę! Jak już będzie wiadomo, czy sunia wciąż tam jest, postaram się wyskrobać coś jeszcze na tymczas dla niej, ale wiele to tego nie będzie... :roll: Od wczoraj jezdze i ja dokarmiam, ale lada moment moga wprowadzic sie nowi ludzie i wtedy pies out.. Quote
Tootiki Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Ale rozumiem, że ten płatny tymczas od Agnieszki jest możliwy, tak? Na leczenie przecież też można się jakoś zrzucić, no nie wiem, skądś się wytrzaśnie! Tylko pozostaje kwestia znalezienia jej tam jutro :roll: Quote
justynavege Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 a nowi wlasciciele domu nie chca stroza ? psiego.......... Quote
Beata J. Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 też się zastanawiałam nad tym czy ona nie mogłaby zostać przy tym domu, choćby do znalezienia nowego kochającego domku Quote
Tootiki Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Tylko nie wiadomo kiedy ktoś tam zjedzie, bo rozumiem, że nikt tam jeszcze nie mieszka... No i co to za ludzie będą, trzeba by z nimi pogadać i wybadać kto zacz... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.