asiak Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 super wieści, że Misia bedzie pod opieką :loveu: Misiu kochana przełam strach.....podejdź do cioteczek..... Quote
Jagoda Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 witam koffane Cioteczki, byłam u Misi dziś rano, nałozyłam jej żarełka pełną tacę. Wczoraj wieczorem zmarła moja babcia i nie wiem poprostu jak teraz będe z dyspozycyjnością czasową, a za nic nie chiałabym zostawić Magyi samej z problemem Misi. Misia dziś była dość spokojna, tzn, już wychodzi spokojnie z budy, przeciąga się i idzie sobie na trawnik, czekac aż nałożę jedzenie. Wytrzepałam jej kołderkę i wygodnie ułozyłam w budzie, bo ją skołtuniła strasznie. Starałam się podejść bliżej, pod pozorem zbierania czegoś z trawnika, nie patrząc na nią ale to oczywiście zaraz spowodowało jej wycofanie się. strasznie się drapie i gryzie i myślę, ze ten stan się pogłębia. Jeśli Mossi się zgodzi ją zabrać, to zdaje mi się, ze trzeba poprosić dr Tosia żeby przyjechał i ją zobaczył, nie wiem jakąś obławę zrobić czy co i ją złapać na kilka sekund na zastrzyk. A kto jest biegły w zakładaniu akcji na allegro i kto może założyć skarpetę dla Miśki, bo jak rozumiem pózniej na allegro podaje się nr konta AFN i skarpetka dla Misi? Tak pytam, bo do tej pory tylko wpłacałam ale nigdy nic nie zakładałam. Quote
Tootiki Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Jagoda napisał(a):Misia dziś była dość spokojna, tzn, już wychodzi spokojnie z budy, przeciąga się i idzie sobie na trawnik, czekac aż nałożę jedzenie. Biedulka, już jako tako przywykła do tej sytuacji, a tu przecież czekają ją kolejne stresy i zmiany.. :shake: Tym nowym mieszkańcom życzę żeby też kiedyś zostali wygnani z własnego domu, tak jak Misia :angryy: Może wtedy zrozumieliby co właśnie robią :angryy: Quote
Monia70 Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Jagoda. Przyjmij szczere wyrazy współczucia z powodu śmierci babci.Szczególnie teraz ,gdy jest taki przedświąteczny czas :-( :-( :-( :-( :-( :-( Quote
carolinascotties Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Jagoda- proszę- przyjmij wyrazy współczucia z powodu odejścia Babci... :-( Quote
Jagoda Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 dziekuję bardzo, naprawdę. Mam jeszcze taki problem, ze kilka dni temu zauważyłam w mojej wiosce psa na "posesji" (to za dużo powiedziane) który jest przywiązany do drzewa i umiejscowiony na stercie cegieł (niby pilnuje). Jest to spory piesek typu ONek.Wygląda na młodego i wczesniej tam go nie widziałam. Obserwuję go kilka dni i obawiam się , ze on tam jest tak przywiązany, ze musi na tych cegłach siedzieć bo jak zeskoczy to się udusi lub powiesi. Napisałam do Dziuby, może Straż dla Zwierząt mogłabym prosić o pomoc, jak sądzicie? żeby to skontrolować, bo tam żadnego zadaszenia nie ma. :-( Boję się sama tam łazić, bo juz miałam wczesniej nieprzyjemności jak przywiozłam nową budę dla psa sąsiada, bo jego pies to miał coś w rodzaju wigwamu rozpadającego się:-( . Quote
diana79 Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Straż musi zareagowac na coś takiego :angryy: Quote
carolinascotties Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Koniecznie straż- i jakby nei reagowali to podaj nam telefony -zbombardujemy ich zgloszeniami! Quote
Jagoda Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 dostałam info od Dziuby z SOZ-u:loveu: , wróci w nocy dopiero (znowu gdzies wiezie pociągiem pieska adopcyjnego, koffana jest:cool1: ) i da mi znać co i jak w sprawie tego piesia. Quote
Tootiki Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Straż dla Zwierząt a i Straż Miejska też powinna interweniować jakby co, zawsze grzeczniutko przyjeżdżają jak zgłaszam martwego zwierzaka leżącego przy drodze, więc w tym wypadku powinni chyba tym bardziej... (Jagoda, bardzo Ci współczuję - przepraszam, nie doczytałam...) Quote
Jagoda Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 dziękuję Tootiki, myślę, że SOZ pomoże. Chodzi o jakieś upomnienie. Gdyby przyjechały ze dwie osoby to by wredny chłop może się wystraszył. Quote
MagYa^^ Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 Jagoda :( szczere kondolencje.. nawet kiedy się czeka na śmierć, to i tak nigdy sie nie jest gotowym.. Jagoda, nie wiem czy dasz rade dzisiaj byc u Miski wieczorem. Ja podjade.. Ale i tak pewnie Cie nie ma, bo trudno teraz o wolna spokojna chwile.. Zaraz napisze sms.. Kupilam dzis paczke parowek dla Miski.. Quote
justynavege Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 codziennie obserwuje watek Misi dziewczyny jestescie Wspaniale :)) biedny pies przywiazany pzry ceglach................. ludzie juz coraz mniej serca maja chyba :shake: Quote
solito Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Dziewczyny, dobrze, że tam jesteście! Czuwajcie nad tymi biednymi pieskami!:loveu: Quote
MagYa^^ Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 ..czekamy na decyzje mosii, bo sunke lada dzien trzeba bedzie zabierac :( i nie wiemy gdzie :( Quote
Beata J. Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 czy są jakieś nowe wieści? Ja oczywiście też wspomogę wpłatą Misię Quote
Negri Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Ja też jakieś aukcję mogę założyć<nie mam pojęcia jak ale na wątku Kropy mi dziewczyny tłumaczyły to spróbuję> A co do straży warto napisać to pomogą a jak nie to dajcie mi namiary na miejsce gdzie pies jest i postaram sie coś załatwić:p Quote
MagYa^^ Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 Zaraz jade nakarmic małą. Pozno.. ale moze podglodniala i podejdzie do parowki ;) ... Jesli ktoras potrafi zalozyc skarpete na AF to prosze, bo ja ciemna masa w tej dziedzinie. Tytul np. NIECHCIANA ONka Z KAMIENCA WROCLAWSKIEGO Mosii, prosimy.. podejmij decyzje, bo jesli nie TY.. to nie wiem :( ..ale usimy szukac dalej. Quote
beamicha Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 MagYa^^ napisał(a):Zaraz jade nakarmic małą. Pozno.. ale moze podglodniala i podejdzie do parowki ;) ... Jesli ktoras potrafi zalozyc skarpete na AF to prosze, bo ja ciemna masa w tej dziedzinie. Tytul np. NIECHCIANA ONka Z KAMIENCA WROCLAWSKIEGO Mosii, prosimy.. podejmij decyzje, bo jesli nie TY.. to nie wiem :( ..ale usimy szukac dalej. słuchajcie decyzja Mosii podleczyć świrzb w jakiejś klinice i przyjmie ją na hotel. Quote
MagYa^^ Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 no to latwe nie bedzie ;( Miska podeszla do mnie na odleglosc 1m. nie mniej.. cholera! jak ona sie boi! :( juz mnie zaczyna ta sytuacja irytowac.. do palanta ktory sie nad psem pastwil glodzac go podchodzi, a do nas nie .. nie mam sily :( Jesli nas nowi panstwo nie wygonia z psem, lub jej sami nie wywioza to po weekendzie sprobuje namowic Jagode na to by podac psu jakies srodki oduzajace i wtedy albo zlapac i dac zastrzyk przeciwko swierzbowcowi, albo ... albo .. k*&^% nie wiem . Chyba pomysly mi sie skonczyly :( Quote
Negri Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Słuchajce a nie ma jakijś lecznisu gdzir mogą leczyć i trzymać psa??? Tylko cholera koszty..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.