paula_t Posted February 14, 2013 Posted February 14, 2013 Ciotki, zajrzyjcie do olkuskiej bidy. Jego towarzysza niestety już nie ma, zapadł się pod ziemię... :( http://www.dogomania.pl/forum/threads/238678-Potrzebny-pilnie-DT%21%21%21%21Podobny-do-jamnika-kr%C3%B3tko%C5%82apek-w-Olkuszu I udostępniajcie proszę fb, potrzeba więcej ludzi, bo inaczej nic z tego nie będzie: https://www.facebook.com/events/338854222899639/ Quote
Mysza2 Posted February 14, 2013 Posted February 14, 2013 Ani pół telefonu o Biszkopcika. Ale jakby mieli się odzywać tacy debile jak piszą do mnie o Bongo to może i lepiej Quote
AgusiaP Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 Mysza2 napisał(a):Ani pół telefonu o Biszkopcika. Ale jakby mieli się odzywać tacy debile jak piszą do mnie o Bongo to może i lepiej Pewnie, że lepiej :) Quote
paula_t Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 Mysza2 napisał(a):Ani pół telefonu o Biszkopcika. Ale jakby mieli się odzywać tacy debile jak piszą do mnie o Bongo to może i lepiej Kompletnie tego nie rozumiem, przecież z niego takiego cudo:loveu: Quote
Mysza2 Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 A ja zaproszę na bazarek dla Zosi http://www.dogomania.pl/forum/threads/239816-Wielkanocne-ozdoby-ksi%C4%85%C5%BCki-bi%C5%BCu-ciuszki-dla-Zosi-do-24-02-2013-godz-22-00 Biszkopcik to mi wybaczy:) Quote
Mysza2 Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 piescofajnyjest napisał(a):a ja juz bylam na bazarku:) a ja bardzo dziękuję:):) Jutro z biszkopcikiem znowu idziemy na wspólny spacer:) Quote
Mysza2 Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Miałam fajny telefon o Biszkopcika. Pani z Tychów, mieszka sama, w styczniu odeszła jej sunia. Jesteśmy umówione o 14 w niedzielę w Sosnowcu, bo Pani chce Biszkopcika zobaczyć. Quote
__Lara Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Mysza2 napisał(a):Miałam fajny telefon o Biszkopcika. Pani z Tychów, mieszka sama, w styczniu odeszła jej sunia. Jesteśmy umówione o 14 w niedzielę w Sosnowcu, bo Pani chce Biszkopcika zobaczyć. O, cudownie, to zaciskam kciukasy :D :D :D Quote
paula_t Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Panna Marple napisał(a):Kochany Biskłit:lol: Hahahaha :D Mysza2 napisał(a):Miałam fajny telefon o Biszkopcika. Pani z Tychów, mieszka sama, w styczniu odeszła jej sunia. Jesteśmy umówione o 14 w niedzielę w Sosnowcu, bo Pani chce Biszkopcika zobaczyć. A widzisz, jednak coś ruszyło, w nim nie sposób się nie zakochać:loveu: Trzymamy kciuki! Quote
Marycha35 Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Oooo i ja kciukaczę, domek do prześwietlenia do 4 pokolenia;) Biszkopciku, musi być tylko lepiej:) Quote
Mysza2 Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Napiszę tylko tyle że na taki telefon i na takiego człowieka się czeka:) Pani Oli opowiedziałyśmy wszystko i o guzkach i o operacji i o tym że jeden z tych guzków nie był dobrotliwy. Pani Ola niedawno straciła swojego psiaczka, rak kości. Zanim Pani Ola przyjechała, Zosia zadecydowała że Biszkopt zostaje u niej. Po rozmowie z Panią Olą poprosiła o 3 dni do namysłu bo serce swoje a rozsądek swoje, a Pani Ola to człowiek na którego się czeka dla naszych psiaków. Pani Ola to rozumie, tym bardziej że widziała tą więź Biszkopcika z Zosią, bo to jego patrzenie na nią zwala z nóg uwierzcie mi. Zosi nawet nie chodzi o to że to ona się przywiązała, tylko o to że on wreszcie znalazł u niej przystań i poczucie bezpieczeństwa a ona mu to wszystko zburzy. Normalne to my wszystkie nie jesteśmy stwierdziłyśmy wracając z Agusią. Zamiast skakać do góry to my mamy problem. Quote
Marycha35 Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 (edited) Dziewczynki błagam, niechaj on zostanie u Zosi!!! A Pani Oli, cudnej osobie, na bank coś wybierzemy;)(Mycho, Pimpulo w moim banerku jest w DT, blisko Was;), grzeczny, spokojny, do pokochania tylko). Biszkopcik już zaufał, zakochał się, żal mu serce łamać... A swoją drogą to popieram o nienormalności;) Ja już się dawno zdiagnozowałam;) Edited February 17, 2013 by Marycha35 Quote
Gabi79 Posted February 17, 2013 Author Posted February 17, 2013 To wspaniale, że taka cudowna osoba p. Oli. Jestem tego samego zdania, co Marycha35, ale teraz p. Zosia musi zadecydować. Tak, czy siak niedługo pewnie będę mogła zmienić tytuł. Dzisiaj dowiedziałam się o kotku, który ma coś z oczkiem, będę jutro lub we wtorek próbowała go złapać. Jak mi się uda dam cynk, tzn. założę wątek Quote
Marycha35 Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Ja dla odmiany popieram Gabi, to Zosia decyduje:) I trzymam kciuki za odłowienie kociaka! Quote
Gabi79 Posted February 17, 2013 Author Posted February 17, 2013 Marycha35 napisał(a):Ja dla odmiany popieram Gabi, to Zosia decyduje:) I trzymam kciuki za odłowienie kociaka! Dzięki za trzymanie kciuków, nie będzie łatwo, bo kot jest dziki. Co ja z nim zrobię i skąd wytrzasnę na weta tego nie wiem:-( Quote
Marycha35 Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Jak się uda zakładaj wątas, pomożemy w czym się da ;) Quote
Gabi79 Posted February 17, 2013 Author Posted February 17, 2013 Marycha35 napisał(a):Jak się uda zakładaj wątas, pomożemy w czym się da ;) Z góry wielkie dzięki, oby tylko dał się złapać, cholernie się stresuję Quote
Mysza2 Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Dzięki kochane za dobre słowa i obecność:) Zosi zostawiamy decyzję oczywiście. Quote
Marycha35 Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Jak to dzikusek możesz mieć wesoło! Ale może się uda:) Fajnie, że chcesz mu pomóc. U moich rodziców w bloku mieszka koło piwnicy, ma tam miseczki, kocyk swój i piłeczki do zabawy jeden taki dzikus Boluś, tygrysek dachowiec. Nie zechciał w mieszkaniu u rodziców być, za to w bloku i owszem. Wychodzi kiedy chce, jeść dostaje, byłam z nim u weta, jest zdrowy, regularnie odrobaczany i odpchlony na wszelaki zaś. Teraz już nawet łaskawie pozwala mi się głaskac i mruczkuje wtedy cudnie:) Był dzikuskiem, teraz już łagodnieje. Jest nadzieja z takimi tygrysami bengalskimi;) Quote
andegawenka Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Ja sobie nie wyobrażam dogo bez Biszkopta:shake: Quote
Gabi79 Posted February 17, 2013 Author Posted February 17, 2013 Marycha35 napisał(a):Jak to dzikusek możesz mieć wesoło! Ale może się uda:) Fajnie, że chcesz mu pomóc. U moich rodziców w bloku mieszka koło piwnicy, ma tam miseczki, kocyk swój i piłeczki do zabawy jeden taki dzikus Boluś, tygrysek dachowiec. Nie zechciał w mieszkaniu u rodziców być, za to w bloku i owszem. Wychodzi kiedy chce, jeść dostaje, byłam z nim u weta, jest zdrowy, regularnie odrobaczany i odpchlony na wszelaki zaś. Teraz już nawet łaskawie pozwala mi się głaskac i mruczkuje wtedy cudnie:) Był dzikuskiem, teraz już łagodnieje. Jest nadzieja z takimi tygrysami bengalskimi;) Ten dzikusek też jest na osiedlu, gdzie mieszkają moi rodzice Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.