Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

baaardzo zabawne baaardzo :eviltong:


a ja słyszałam, podczas owych konsultacji, jak Zaszek wydaje warkoty rozkoszy podczas miziania :evil_lol: prześmieszny jest i wydaje mi się, że to nie jest warczenie tylko właśnie takie rozkoszne mruczenie :D

  • 2 weeks later...
Posted

Przepraszam, przepraszam... Malawaszko - ja naprawdę ni mom pretenchów , że ten gupi telefon milczy. W końcu zgłosiłam się na ochotnika do akcji ratunkowej hrabicza ,mając świadomość, że tymczasy czasem mogą trwać a trwać. Zasiu nie jest młodą, słodką i żywiołową samiczką - no to se siedzi, no nie ? ;)

Nie mam czasu na nowe foty - praca moja bardzo zajmująca jest, niestety lub stety. Ale za to Wam posprawozdawam pisemnie :

Zasiu pomału czyni postępy socjalizacyjne . Proces przebiega powoli, ale nawet Farmer zauważa, że Zasiu nie bulgocze już tak podczas drapanka . Mało tego - podstawia coraz chętniej łepek , a nawet UWAGA - ZACZEPIA ŁAPĄ ! Co jest ewenementem w wypadku Zacharego, bo on w ogóle jakby nie znał pojęcia [B]pieszczota[/B] . No cóż...skoro omal nie stracił życia po pieszczocie ostrym narzędziem , to co się dziwić :(

Dzisiaj wciągnęłam draba na kolana osobiste me - oczywiście obrzucił mnie stekiem wyzwisk w trakcie wciągania, ale zachęcony głaskami, mizianiem i drapaniem posiedział kilka chwil. Wcześniej - [B]absolutnie niemożliwe[/B] - natychmiast się był ewakuował lżąc i przeklinając na czym świat stoi.

Wreszcie sypia na posłaniach - rozmaitych, bo u nas to dobro ogólne.

I to są plusy, które mnie osobiście bardzo cieszą.

Apetyt mu nadal dopisuje . Niestety w kwestii oznaczania terenu tu i ówdzie bez zmian. I 10 spacerów dziennie nie pomaga. Uwziął się na te schody...i umywalkową nogę... i żeliwny stolik i szlus. Mogę się zaścierać na amen. Taki zaraz mały.

Jak nastaną jakieś sprzyjające warunki atmosferyczne, to Wam nakręcę filmik - żebyście zobaczyły, jak Zasiu sobie chyżo pomyka - i to kolejny wielki plus, biorąc pod uwagę apatycznego brudaska, którego musiałam nieść na rękach do pociągu , bo nie był w stanie pokonać jednego schodka .

Posted

[quote name='farmerka63']
Dzisiaj wciągnęłam draba na kolana osobiste me - oczywiście obrzucił mnie stekiem wyzwisk w trakcie wciągania, ale zachęcony głaskami, mizianiem i drapaniem posiedział kilka chwil. Wcześniej - [B]absolutnie niemożliwe[/B] - natychmiast się był ewakuował lżąc i przeklinając na czym świat stoi.
[/QUOTE]

aaaaa on na pewno jest z tej samej rodziny co Furia :D ona na kolana się pcha, ale jak ją dźwigam to też mi ubliża :D potem jeszcze chwilę jak siedzi na kolanach, ale za chwilkę się kładzie i leży już spokojnie cała zadowolona :lol: gorzej bo Jarek wtedy nie może sięzbliżyć do mnie :shake:

[quote name='zerduszko']Może cos poprzestawiałaś :eviltong:[/QUOTE]

w telefonie???? no może może bo mam nowy jakiś i on jest chyba mądrzejszy ode mnie :D

Posted

Ale czym ? Traktowałam je już podchlorynem, szarym mydłem, octem - zero efektu :(

Zero - w sensie - Zasiu wraca z uporem maniaka . Całe szczęście nie jest to takie dotkliwe olfaktorycznie jak w przypadku np kocurów . Po prostu trzeba być czujnym i trzymać ścierę w pogotowiu ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...