Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:multi::loveu::Cool!::Cool!::Cool!::bye::modla:cudnie cuuuudnie , maluteczek juz bezpieczny dzieki wam :klacz::iloveyou::iloveyou::iloveyou:
piekna akcja

Posted

Tadaaaaaaam

Już w samochodzie, jak włożyłysmy go do klatki, to podobnie jak ten czarny znieruchomiał ze strachu





a tutaj już z mamusią i częścią rodzeństwa
Jakość zdjęć fatalna przepraszam, ale tylko z komórki, a one są jak żywe srebro, stale się ruszają i wszystko nieostre






Posted

Maruda666 napisał(a):
Na pewno zadziałał urok osobisty :):)

Urok osobisty Agusi podziałał na strażnika, by był zupełnie nowy, pierwszy raz słyszał o psach i o nas:):). Na szczęście wjechałyśmy.
Agunia ma taką szczcerość i niewinność w oczach że nie mógł się oprzeć.
Obecność mamusi bardzo pomogła, ale nie na tyle żeby podszedł i do nas, to zupełny dzikus.
Na początku nie ujawnił się , obchodziłyśmy z mamusią wszystkie możliwe kąty , krzaki , betony, zakamarki i nic.
Pierwszy pomysł był taki że przywiązałyśmy Miśkę na podwójnej smyczy jednej przypiętej do szelek, drugiej do obroży, ale zaczęła je przegryzać jak się oddaliłysmy.
Najśmieszniejsze jest to że wcale nie na wolnośc się wybierała tylko za nami. Ta sunia jest super, pies ideał.
Więc usiadłyśmy na skraju drogi w dość dużej odległości od tych betonowych płyt, z mamusią i za jakiś czas białas pojawił się na płytach.
To wszystko długo trwało, ale w końcu zaczął się zbliżać do nas (do mamusi) coraz bardziej, potem podszedł na długość smyczy (długa była) i się przywitali:)
Cieszył się bardzo ale najmniejsze nasze zbliżenie i dawał nogę.
Żeby nie zanudzać, w końcu usnął w słoneczku pod skrajem tych płyt.
Agusia bezgłośnie na paluszkach się zblizyła, na kolanach podczołgała i chwyciła, wlożyłyśmy zbója do klatki, zamknęłyśmy i rzuciłyśmy się sobie na szyję:):)
Gdyby nie taka pogoda jak dzisiaj nic by znowu nie wyszło.
Jesteśmy wykończone ale przeszczęśliwe:):)
Agunia :loveu::loveu::loveu:

Posted

Maruda666 napisał(a):
Ale maluch musiał się cieszyć, że odzyskał rodzinę :):)

Bardzo się cieszył, chuda pupina aż mu się trzęsła, dawał Miśce buziaki, skakał na nią:)
Bardziej on był zainteresowany nią niż ona

Posted

Niesamowita opowiesc z happy endem:loveu:
WIELKIE GRATULACJE !!! Jestescie wspaniałe.:loveu:
I tak nawiasem mowiac to macie teraz nowy fach w ręku.:lol: Łapaczki psów.:lol:

Posted

Fajnie na wesoło Mysza opowiadasz o tej całej akcji,ale domyślamy się ile przy tym było wysiłku ,nerwów,niepewności...,ale najważniejsze -na koniec- OGROM RADOŚCI!! :):)Ściskamy Was dziewczyny mocno i koniecznie pomyślcie teraz o odpoczynku:)chyba ,że macie jeszcze jutro kolejny dzień urlopu ;):)

Posted

No to teraz czekamy, az sie pieski zsocjalizuja :) Pan z huty, ktorego poznalyscie (moj przyszly tesc:P) mowil, ze ktos byl zainteresowany szczeniakiem. Jak przyjdzie pora, zeby wydac pieski to dajcie znac.

Sa juz jacys ludzie zainteresowani?:)

I jak z finansami. Duzo jeszcze potrzeba pieniedzy?

Posted

bela51 napisał(a):
I tak nawiasem mowiac to macie teraz nowy fach w ręku.:lol: Łapaczki psów.:lol:

na chleb i wodę nie zarobiłybyśmy:)

Ada-Vebby napisał(a):
Ściskamy Was dziewczyny mocno i koniecznie pomyślcie teraz o odpoczynku:)chyba ,że macie jeszcze jutro kolejny dzień urlopu ;):)

Niestety Wandziu:) Mamy tyły i w pracy i w domu, widzę że Agunia nawet na dogo nie weszła:). Musi pewnie odpracować w domu ten tydzień. Ja miałam to szczęście że TZ był na wyjeździe do dzisiaj i o niczym nie wie :evil_lol:

gabriela2020 napisał(a):
No to teraz czekamy, az sie pieski zsocjalizuja :) Pan z huty, ktorego poznalyscie (moj przyszly tesc:P) mowil, ze ktos byl zainteresowany szczeniakiem. Jak przyjdzie pora, zeby wydac pieski to dajcie znac. Sa juz jacys ludzie zainteresowani?:)
I jak z finansami. Duzo jeszcze potrzeba pieniedzy?

Pozdrów teścia, był dla nas bardzo miły:) Było kilka telefonów ale niestety trzeba uczciwie mówić jak jest, szczeniaczki są dzikie. Pospieszyłyśmy się z ogłoszeniami.
Z finansami kiepsko, wszystko mnożone przez 5, odpchlenie, odrobaczenie, szczepienia, sterylka mamusi (będziemy pisać do sterylkowej skarbonki)
na razie zapłąciłyśmy 300 zł na 1 miesiąc tymczasowania dla wszyhstkich (pani liczy nam od 15-go) i 100 zł na odpchlenie i odrobaczenie (nie wiem ile za to jeszcze wyjdzie na 5 psów)

andegawenka napisał(a):
Mały czy mała, bo ja fb napisałam że to dziewucha:razz:

Dziewucha Ninuś:):):) sama sprawdzałam

Posted

GRATULUJĘ DZIEWCZYNY, ŚWIETNA ROBOTA!!!!!:multi: Jesteście cudowne, Wasza wytrwałość i determinacja opłaciły się i wreszcie przyniosły skutek:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
A Twoją historię Mysza świetnie się czyta:D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...