Beatkaa Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 Kamień z serca !!! Hura hura hura !!! :multi::multi::multi::multi: Udało się:cunao::cunao::cunao: Kocham Was cioteczki !! :loveu::loveu: Quote
kolejna kobietka Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 juhu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :Cool!::Cool!::Cool!: :loveu: Quote
Dancik Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 HIP, HIP, HURAAAAAAAA !!! Kobity jesteście niesamowite. Szacun :) Quote
Nadziejka Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 :multi::loveu::Cool!::Cool!::Cool!::bye::modla:cudnie cuuuudnie , maluteczek juz bezpieczny dzieki wam :klacz::iloveyou::iloveyou::iloveyou: piekna akcja Quote
gabriela2020 Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 A jak sie Wam udalo zlapac pieska? Sposob na mamusie zadzialal czy jakis inny? Quote
Maruda666 Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 Na pewno zadziałał urok osobisty :):) Quote
Ada-Vebby Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 Cioteczki teraz pewnie dopiero odreagowują,odsypiając tą kilkudniową pomyślną akcję ;)a może inaczej odreagowują....;):):) Quote
Mysza2 Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 Tadaaaaaaam Już w samochodzie, jak włożyłysmy go do klatki, to podobnie jak ten czarny znieruchomiał ze strachu a tutaj już z mamusią i częścią rodzeństwa Jakość zdjęć fatalna przepraszam, ale tylko z komórki, a one są jak żywe srebro, stale się ruszają i wszystko nieostre Quote
Mysza2 Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 reszty nawet nie wstawiam bo są jeszcze gorsze Quote
Mysza2 Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 Maruda666 napisał(a):Na pewno zadziałał urok osobisty :):) Urok osobisty Agusi podziałał na strażnika, by był zupełnie nowy, pierwszy raz słyszał o psach i o nas:):). Na szczęście wjechałyśmy. Agunia ma taką szczcerość i niewinność w oczach że nie mógł się oprzeć. Obecność mamusi bardzo pomogła, ale nie na tyle żeby podszedł i do nas, to zupełny dzikus. Na początku nie ujawnił się , obchodziłyśmy z mamusią wszystkie możliwe kąty , krzaki , betony, zakamarki i nic. Pierwszy pomysł był taki że przywiązałyśmy Miśkę na podwójnej smyczy jednej przypiętej do szelek, drugiej do obroży, ale zaczęła je przegryzać jak się oddaliłysmy. Najśmieszniejsze jest to że wcale nie na wolnośc się wybierała tylko za nami. Ta sunia jest super, pies ideał. Więc usiadłyśmy na skraju drogi w dość dużej odległości od tych betonowych płyt, z mamusią i za jakiś czas białas pojawił się na płytach. To wszystko długo trwało, ale w końcu zaczął się zbliżać do nas (do mamusi) coraz bardziej, potem podszedł na długość smyczy (długa była) i się przywitali:) Cieszył się bardzo ale najmniejsze nasze zbliżenie i dawał nogę. Żeby nie zanudzać, w końcu usnął w słoneczku pod skrajem tych płyt. Agusia bezgłośnie na paluszkach się zblizyła, na kolanach podczołgała i chwyciła, wlożyłyśmy zbója do klatki, zamknęłyśmy i rzuciłyśmy się sobie na szyję:):) Gdyby nie taka pogoda jak dzisiaj nic by znowu nie wyszło. Jesteśmy wykończone ale przeszczęśliwe:):) Agunia :loveu::loveu::loveu: Quote
Maruda666 Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 Ale maluch musiał się cieszyć, że odzyskał rodzinę :):) Quote
Mysza2 Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 Maruda666 napisał(a):Ale maluch musiał się cieszyć, że odzyskał rodzinę :):) Bardzo się cieszył, chuda pupina aż mu się trzęsła, dawał Miśce buziaki, skakał na nią:) Bardziej on był zainteresowany nią niż ona Quote
bela51 Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 Niesamowita opowiesc z happy endem:loveu: WIELKIE GRATULACJE !!! Jestescie wspaniałe.:loveu: I tak nawiasem mowiac to macie teraz nowy fach w ręku.:lol: Łapaczki psów.:lol: Quote
Ada-Vebby Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 Fajnie na wesoło Mysza opowiadasz o tej całej akcji,ale domyślamy się ile przy tym było wysiłku ,nerwów,niepewności...,ale najważniejsze -na koniec- OGROM RADOŚCI!! :):)Ściskamy Was dziewczyny mocno i koniecznie pomyślcie teraz o odpoczynku:)chyba ,że macie jeszcze jutro kolejny dzień urlopu ;):) Quote
gabriela2020 Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 No to teraz czekamy, az sie pieski zsocjalizuja :) Pan z huty, ktorego poznalyscie (moj przyszly tesc:P) mowil, ze ktos byl zainteresowany szczeniakiem. Jak przyjdzie pora, zeby wydac pieski to dajcie znac. Sa juz jacys ludzie zainteresowani?:) I jak z finansami. Duzo jeszcze potrzeba pieniedzy? Quote
Dancik Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 He, he... akcja mrożąca krew w żyłach :) Dałyście radę ! Mały już bezpieczny :) Zuch dziewczynki ! Cieszę się razem z Wami :) Quote
Panna Marple Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 Dziewczyny medal za serducho i cierpliwość Quote
Lolalola Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 az mi sie chce plakac z wzruszenia jak sobie mysle,jak bardzo maluch musial sie cieszyc jak zobaczyl mamusie:) JESTESCIE MOIMI IDOLKAMI:)hurraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!:);) Quote
andegawenka Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 Mały czy mała, bo ja fb napisałam że to dziewucha:razz: Quote
ewu Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 Najlepsza wiadomość dzisiejszego dnia:) Jak się cieszą maluszki ,że są razem:) Quote
Lolalola Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 andegawenka napisał(a):Mały czy mała, bo ja fb napisałam że to dziewucha:razz: malutka,waleczna lwiczka to jest;) Quote
andegawenka Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 Lolalola napisał(a):malutka,waleczna lwiczka to jest;) To z płcią też zmyliła cwaniura;) Quote
Mysza2 Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 bela51 napisał(a):I tak nawiasem mowiac to macie teraz nowy fach w ręku.:lol: Łapaczki psów.:lol: na chleb i wodę nie zarobiłybyśmy:) Ada-Vebby napisał(a):Ściskamy Was dziewczyny mocno i koniecznie pomyślcie teraz o odpoczynku:)chyba ,że macie jeszcze jutro kolejny dzień urlopu ;):) Niestety Wandziu:) Mamy tyły i w pracy i w domu, widzę że Agunia nawet na dogo nie weszła:). Musi pewnie odpracować w domu ten tydzień. Ja miałam to szczęście że TZ był na wyjeździe do dzisiaj i o niczym nie wie :evil_lol: gabriela2020 napisał(a):No to teraz czekamy, az sie pieski zsocjalizuja :) Pan z huty, ktorego poznalyscie (moj przyszly tesc:P) mowil, ze ktos byl zainteresowany szczeniakiem. Jak przyjdzie pora, zeby wydac pieski to dajcie znac. Sa juz jacys ludzie zainteresowani?:) I jak z finansami. Duzo jeszcze potrzeba pieniedzy? Pozdrów teścia, był dla nas bardzo miły:) Było kilka telefonów ale niestety trzeba uczciwie mówić jak jest, szczeniaczki są dzikie. Pospieszyłyśmy się z ogłoszeniami. Z finansami kiepsko, wszystko mnożone przez 5, odpchlenie, odrobaczenie, szczepienia, sterylka mamusi (będziemy pisać do sterylkowej skarbonki) na razie zapłąciłyśmy 300 zł na 1 miesiąc tymczasowania dla wszyhstkich (pani liczy nam od 15-go) i 100 zł na odpchlenie i odrobaczenie (nie wiem ile za to jeszcze wyjdzie na 5 psów) andegawenka napisał(a):Mały czy mała, bo ja fb napisałam że to dziewucha:razz: Dziewucha Ninuś:):):) sama sprawdzałam Quote
paula_t Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 GRATULUJĘ DZIEWCZYNY, ŚWIETNA ROBOTA!!!!!:multi: Jesteście cudowne, Wasza wytrwałość i determinacja opłaciły się i wreszcie przyniosły skutek:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: A Twoją historię Mysza świetnie się czyta:D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.