lika1771 Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 Mam juz drugi post na rozliczenia.Sluchajcie mam pytanie co prawda Joszka dopiero drugi dzien u mnie,ale ona od tej pory,ani razu nie zalatwila sie na spacerze wszystkie potrzeby zalatwia w domu....Myslalam,ze podpatrzy u moich psiaczkow,ale nie przychodzi do domu i leje.Joszka wesola po tych zastrzykach i kapieli mniej sie drapie,zrobila nam pobutke o 4 rano...Zaraz jedziemy do weta. Quote
zebrazebra Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 Witam z rana i czekam na wieści od weta :) Quote
mala_czarna Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 [quote name='lika1771']Mam juz drugi post na rozliczenia.Sluchajcie mam pytanie co prawda Joszka dopiero drugi dzien u mnie,ale ona od tej pory,ani razu nie zalatwila sie na spacerze wszystkie potrzeby zalatwia w domu....Myslalam,ze podpatrzy u moich psiaczkow,ale nie przychodzi do domu i leje.Joszka wesola po tych zastrzykach i kapieli mniej sie drapie,zrobila nam pobutke o 4 rano...Zaraz jedziemy do weta.[/QUOTE] Może trzeba zwiększyć częstotliwość spacerków? Wprawdzie to już bardzo dawno było, ale pamietam jak było z moją Wikunią, którą miałam od szczeniaka. lała w domu też dość długo, i w końcu ktoś doradził mi, żeby często wychodzić na dwór i nagradzać za każdym razem jak tylko zrobi siusiu czy kupę. Nie wiem jak to z Joszką było, czy nikt jej tego nie nauczył w domu, a może własnie dlatego jej się pozbył, bo raz, że chora, a dwa, brudziła? Przesłałam 50 zł dla malutkiej. Quote
Nutusia Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 Myślę, że nikt jej nigdy nie uczył czystości. Może warto w domu położyć podkład albo gazety i starać się nauczyć ją sikać w jedno miejsce (oprócz częstych spacerków, rzecz jasna ;)). A jak załapie, "sikalnię" przenosić coraz bliżej drzwi. Powinna się szybciutko nauczyć. Quote
lika1771 Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 Wrocilismy od weta Joszka dostala zastrzyk synulox i lydium (chyba dobrze napisalam ci lekarze...) i szapmon Malaseb musze jej przez 10minut go wcierac.Krosteczki jeszcze bardzo zaognione.Dzisiaj u weta jedna Pani zapytala czy to staruszka,bo taka lysa na glowie.... Quote
mala_czarna Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 Synulox to antybiotyk z tego co pamiętam :) Quote
zakonna Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 [quote name='lika1771']Mam juz drugi post na rozliczenia.Sluchajcie mam pytanie co prawda Joszka dopiero drugi dzien u mnie,ale ona od tej pory,ani razu nie zalatwila sie na spacerze wszystkie potrzeby zalatwia w domu....Myslalam,ze podpatrzy u moich psiaczkow,ale nie przychodzi do domu i leje.Joszka wesola po tych zastrzykach i kapieli mniej sie drapie,zrobila nam pobutke o 4 rano...Zaraz jedziemy do weta.[/QUOTE] wydaje mi się, że jej nikt nie uczył czystości i ona po prostu nie kojarzy bycia na zewnątrz z załatwianiem potrzeb. Może spróbuj tak jak z małym szczeniorem? po każdym jedzeniu, spaniu, zabawie psa pod pachę i na dwór. poza tym chyba nie pozostaje nic innego jak uzbroić się w cierpliwość i chwalić pod niebiosa jak już siknie na dworze Quote
lika1771 Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 Joszka dzis zrobila dwa razy siku,ale byla bez smyczy.Bardzo lubi pieszczoty,ale bycie na raczkach to juz niekoniecznie no i nadal ma brzydki zapaszek okazuje sie,ze to przez nuzyce. Quote
toyota Posted October 2, 2012 Author Posted October 2, 2012 Byłam dzisiaj w schronisku i z tego co udało mi się ustalić, to Joszka nie ma nawet szczepień ze względu na to, że była chora. Podobno trafiła już z nużycą do schronu. Została wywalona z samochodu i jest świadek, który to widział. Może dzwonić do Ciebie liko1771, policja, żeby potwierdzić, że ją adoptowałaś. Toczy się postępowanie przeciwko tej osobie. Poproszono mnie o zdjęcia Joszki dla policji. Quote
kolejna kobietka Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 uuuu masakra!!! biedna sunieczka! :-( cale szczescie, ze jest swiadek i ten podludz dostanie za swoje!!! :mad: Quote
lika1771 Posted October 2, 2012 Posted October 2, 2012 [quote name='toyota']Byłam dzisiaj w schronisku i z tego co udało mi się ustalić, to Joszka nie ma nawet szczepień ze względu na to, że była chora. Podobno trafiła już z nużycą do schronu. Została wywalona z samochodu i jest świadek, który to widział. Może dzwonić do Ciebie liko1771, policja, żeby potwierdzić, że ją adoptowałaś. Toczy się postępowanie przeciwko tej osobie. Poproszono mnie o zdjęcia Joszki dla policji.[/QUOTE]Chora to wyrzucili ..... Quote
Nadziejka Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 Zagladam do slicznotki:iloveyou:Liluniu jetses janiolem Quote
mala_czarna Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 [quote name='lika1771']Joszka dzis zrobila dwa razy siku,ale byla bez smyczy.Bardzo lubi pieszczoty,ale bycie na raczkach to juz niekoniecznie no i nadal ma brzydki zapaszek okazuje sie,ze to przez nuzyce.[/QUOTE] Lilka, w tym miesiącu nie dam już rady podesłac nic oprócz tego 150 zł, które wysłałam :( Pod koniec miesiąca oczywiście na 100% podratuję budżet Joszki!! Quote
lika1771 Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 [quote name='mala_czarna']Lilka, w tym miesiącu nie dam już rady podesłac nic oprócz tego 150 zł, które wysłałam :( Pod koniec miesiąca oczywiście na 100% podratuję budżet Joszki!![/QUOTE]Dziekuje to co dalas to i tak bardzo duzo....Niedlugo idziemy do weta. Quote
lika1771 Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 Wrocilismy od weta jest minimalna poprawa,miejsca lyse juz sa mniej zaognione,na rankach juz sa strupki i najwazniejsze,ze juz sie tak nie drabie i choroba nie postepuje.Akurat jak to pisze to Joszka wali kloca.... Quote
lika1771 Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 Stan konta Joszki: wplywy mala-czarna 150zl wydatki: wet 179zl. Stan konta -29zl Quote
mala_czarna Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 [quote name='lika1771']Wrocilismy od weta jest minimalna poprawa,miejsca lyse juz sa mniej zaognione,na rankach juz sa strupki i najwazniejsze,ze juz sie tak nie drabie i choroba nie postepuje.Akurat jak to pisze to Joszka wali kloca....[/QUOTE] Kurcze, no niedobrze z tym załatwianiem się w domu, ale ja już to przerabiałam, więc jestem dobrej myśli ;) Systematycznie na spacer, albo jak zaczyna się kręcić to małą pod pachę i trzeba grzać na dwór. Przynajmniej dobra wiadomość, że tak już się nie drapie, i że choroba nie postępuje! Quote
Nutusia Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 Nużycę się naprawdę łatwo i szybko leczy. Szkoda, że tak późno było, bo byłoby prawie bezproblemowo i bezkosztowo, a tak... Ale najważniejsze, że idzie ku dobremu. Joszka, ty się naucz czystości, bo domu nie znajdziesz (choć pewnie w Twoim mniemaniu już masz, to po co się starać ;)) Quote
lika1771 Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 [quote name='Nutusia']Nużycę się naprawdę łatwo i szybko leczy. Szkoda, że tak późno było, bo byłoby prawie bezproblemowo i bezkosztowo, a tak... Ale najważniejsze, że idzie ku dobremu. Joszka, ty się naucz czystości, bo domu nie znajdziesz (choć pewnie w Twoim mniemaniu już masz, to po co się starać ;))[/QUOTE]No i jeszcze zarlok z niej straszny,ona nawet tabletke je bez niczego...wszystkim z miski wyjada,a swoja chodzi i oblizuje.Miska jest tak czysta,ze myc nie musze. Quote
Nadziejka Posted October 3, 2012 Posted October 3, 2012 [quote name='lika1771']No i jeszcze zarlok z niej straszny,ona nawet tabletke je bez niczego...wszystkim z miski wyjada,a swoja chodzi i oblizuje.Miska jest tak czysta,ze myc nie musze. :loveu:kochana cudna malenka:iloveyou: Quote
kolejna kobietka Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 dobrze, ze moze sie w koncu najesc do syta! :) Quote
lika1771 Posted October 4, 2012 Posted October 4, 2012 (edited) Ten grubas pogryzl mi moja kape....nie dosc,ze leje bez skrupułów to jeszcze sprzatac nie pozwala.Zaraz do weta. Edited October 4, 2012 by lika1771 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.