toyota Posted November 4, 2012 Author Posted November 4, 2012 Mogę ją zgłosić do Sterylkowej Skarbonki, gdzie jestem stałą deklarowiczką. Potrzebuję tylko dane gabinetu i cenę zabiegu. Sterylkowa Skarpeta zawsze prosi, żeby wynegocjować jak najniższą cenę dla bezdomniaka. W razie jakby kwota jednak była zbyt wygórowana dla Sterylkowej Skarbonki to możemy resztę dołożyć z bazarków (dziękuję basiunia131 :loveu:). Quote
lika1771 Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 Dziekuje cioteczki,ale najpierw Joszka musi byc zdrowa,a to jeszcze potrwa.... Quote
Nadziejka Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 Odwiedzami sciskuniam wszystkie trzy serdunka Liliankowe psiaczkowe:iloveyou: Quote
Nutusia Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 I w sumie powinna jeszcze trochę dorosnąć. Bo ile ona teraz ma? Sterylka przed pierwszą cieczką może być (a nawet ostatnio przeczytałam, że jest wskazana, bo w 100% chroni przed nowotworem sutków, a po pierwszej cieczce owo "bezpieczeństwo" spada do 60, a nawet 40%), ale najbezpieczniej jest przeprowadzić zabieg ok 7-8 miesiąca życia, gdy już się porządnie wszystko wykształci... Quote
lika1771 Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 U nas w miare rzadziej zdarzaja jej sie wpadki z sikaniem najgorzej rano,bo musze sie ubrac i czasami nie zdarze.Pokoje mam pozamykane,bo sika na lozko np.wczoraj kladziemy sie spac Joszka wskoczyla i sie zlala...Nie jest to codziennie trzeba pilnowac.Jemy leki i zdrowiejemy. Quote
lika1771 Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 (edited) Joszka zostala pogryziona przez psa,ma dwie duze ranki i jest bardzo wystraszona...To moja wina przed klatka spuscilam ja ze smyczy,a obok wychodzil wilczur dobrze,ze byl na smyczy...Moja glupota przepraszam,oczywiscie jedziemy do weta.Tak mi przykro przepraszam juz nigdy jej nie spuszcze... Edited November 8, 2012 by lika1771 Quote
mala_czarna Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 O kurcze :( Lika, nie wiem co powiedzieć. A głebokie te rany są? Quote
lika1771 Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 [quote name='mala_czarna']O kurcze :( Lika, nie wiem co powiedzieć. A głebokie te rany są?[/QUOTE]Dosyc dwie takie wieksze i dwie mniejsze.Nawet duzo krwi nie bylo dobrze,ze jest gruba... Quote
mala_czarna Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 No kurcze, przykro mi, ale każdemu mogło się przytrafic. Najwazniejsze, że Joszce nic sie nie stało. Quote
Nutusia Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 To nie Twoja wina, przecież wszyscy spuszczamy czasami psy ze smyczy... A swoją drogą, dorosły pies nie powinien zaatakować szczeniaka!!!!!! Quote
lika1771 Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Joszka zostala w lecznicy bedzie miala szwy...To sie stalo przy klatce Joszka zobaczyla psa i podbiegla,ten wilczur jest bardzo agresywny akurat to moja wina,ale ten pies powinien miec kaganiec wlasciciel ledwo go daje rade utrzymac.Joszka pobiegla w szoku w dluga,bieglam za nia i modlilam sie,zeby w tym szoku nie pobiegla na ulice,albo gdzies w sina dal....Szukalam jej,a idaca do sklepu sasiadka powiedziala,ze Joszka w klatce.Malenstwo polecialo do domu,w miejsce gdzie czuje sie bezpieczna. Quote
kolejna kobietka Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 biedactwo :-( a ty jak musialas sie wystraszyc, ja mialam kilka takich przypadkow, na szczescie tylko jeden skonczyl sie dziabnieciem mojego w nos, ale tutaj byly oba na smyczy, po prostu sie wachaly i moj chyba nie przypasowal temu drugiemu, a raczej drugiej bo to sunia byla i do tego mniejsza, ale zabki pokazala :sad: moj jest zawsze na smyczy, wiec te pozostale przypadki byly ze strony psow/suk spuszczonych ze smyczy przez swoich wlascicieli i nic sie na szczescie nie stalo, ale probowaly, ale co sie nadenerwowalam :shake: Quote
lika1771 Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 [quote name='Nutusia']To nie Twoja wina, przecież wszyscy spuszczamy czasami psy ze smyczy... A swoją drogą, dorosły pies nie powinien zaatakować szczeniaka!!!!!![/QUOTE]Wet tez byl zdziwiony....Juz jej nigdy nie spuszcze,ona taka ufna do wszystkich. Quote
kolejna kobietka Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 [quote name='lika1771']Joszka zostala w lecznicy bedzie miala szwy...To sie stalo przy klatce Joszka zobaczyla psa i podbiegla,[B]ten wilczur jest bardzo agresywny akurat to moja wina,ale ten pies powinien miec kaganiec wlasciciel ledwo go daje rade utrzymac.[/B]Joszka pobiegla w szoku w dluga,bieglam za nia i modlilam sie,zeby w tym szoku nie pobiegla na ulice,albo gdzies w sina dal....Szukalam jej,a idaca do sklepu sasiadka powiedziala,ze Joszka w klatce.Malenstwo polecialo do domu,w miejsce gdzie czuje sie bezpieczna.[/QUOTE] nie wiem jak jest u was, ale u nas jest roporzadzenie, ze wszystkie psy oprocz typu york itd maja byc na smyczy i w kagancu, a jak w praktyce? to wiadomo, ale chociaz mozna takich zglaszac... Quote
lika1771 Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 [quote name='kolejna kobietka']nie wiem jak jest u was, ale u nas jest roporzadzenie, ze wszystkie psy oprocz typu york itd maja byc na smyczy i w kagancu, a jak w praktyce? to wiadomo, ale chociaz mozna takich zglaszac...[/QUOTE]Wiesz gdyby Joszka byla na smyczy to od razu dzwonilabym na straz. Quote
kolejna kobietka Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 ale chodzi o sam fakt zgloszenia tego, ze on sobie ledwie radzi z tym psem, ze boicie sie o swoje zdrowie i waszych psow itd i zeby wyprowadzal go w kagancu Quote
toyota Posted November 8, 2012 Author Posted November 8, 2012 (edited) Strasznie agresywny ten owczar. W końcu to nic złego puścić szczeniaka ze smyczy z dala od ulicy. Biedne maleństwo :(. Edited November 8, 2012 by toyota Quote
basiunia131 Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 (edited) Przykro mi bardzo, biedna Joszunia. Ale Ty się lika1771 nie obwiniaj, ona u Ciebie ma tak dobrze i czuje się bezpieczna. Różne sytuację się zdarzają i każdemu się może taka sytuacja przytrafić, przecież my też swoje psy spuszczamy! W weekend moje dwa psy, które były na smyczy (w drodze do lasu) zaatakowały dwa Husky, które wybiegły z posesji przez otwartą bramę, pies rzucił się na psa, a suka na suczkę. Na szczęście nic się nie stało, bo moje psy okazały się "silniejsze", no ale ja nie rozumiem jak mozna nie zamknąc bramy mając agresywne psy, ludzie są bezmyślni :/ Zreszta ja takich sytuacji miałam więcej, dwa razy zaatakował nas bernardyn i pogryzł mojego "owczarka", aż strach czasami wyjść na spacer z psem :( Także lika, ty się nie obwiniaj, ważne że się nic poważnego nie stało, a Joszce życzę szybkiego powrotu do zdrowia!. Edited November 8, 2012 by basiunia131 Quote
lika1771 Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Dzieki dziewczyny,ale jak sobie przypomne moje biedactwo takie ufne ona chciala sie tylko pobawic.Po 15 tej jade po niunie. Quote
lika1771 Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Joszka juz w domu wet powiedzial,ze jej grubosc uratowala jej zycie...Widzialam tego faceta z wilczurem,powiedzialam kilka slow nic sie nie odezwal tylko sie usmiechal. Quote
Nutusia Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 To i dziwić się nie ma co, że pies też idiota :( Quote
Kryzia Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Biedna Joszka. Dobrze, że to się tak skończyło. Lika, a w którym miejscu ma szwy, okolice gardła ? Quote
lika1771 Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 [quote name='Kryzia']Biedna Joszka. Dobrze, że to się tak skończyło. Lika, a w którym miejscu ma szwy, okolice gardła ?[/QUOTE]Wzial ja w pol ma zszyty prawy bok i na kregoslupie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.