Jump to content
Dogomania
spadzista

PSEUDOHODOWCA i jego grupa wsparcia walczy o swoje prawa przeciwko FUNDACJI AwP

Recommended Posts

Dziwna ta sprawa i dziwę się Fundacji postępowania, które sprawia, że sami sobie strzelają w stopę.
Ale - właścicielka powinna się cieszyć, że psa odzyskała, bo jakbym ja znalazła psa - a do Poznania mam niedaleko ;), to tak łatwo bym nie oddała, jeżeli dopatrzyłabym się NIELECZONYCH chorób.
Inna sprawa, że ja bym sprawdziła chipa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja mam mieszane uczucia. Tzn tak - absolutnie nie popieram rozmnażania psa bez uprawnień i za to pańcia powinna odpowiadać prawnie. Z drugiej strony kastracja psa, który ma chip i tatuaż, nie jest do końca właściwym zachowaniem. Dopiero po jakimś tam okresie kwarantanny, np. po 2 tygodniach pies mógłby być wykastrowany, ale to chyba było zbyt szybko, na łapu capu. Po to są chipy, tatuaże, bazy danych, żeby najpierw szukać właściciela i ewentualnie pociągnąć do odpowiedzialności za nieupilnowanie psa i zaniedbanie go. Wtedy nawet można by próbować psa odebrać, kastrować itd. W tej sytuacji jednak wydaje mi się, ze fundacja zdecydowanie się pospieszyła. No zdarza się, w sumie z jednej strony rozumiem wkurzenie właścicielki i obawiam się, ze może wygrać w sądzie, bo fundacja niestety nieco się zagalopowała. Nie zrozumcie mnie źle, po prostu oceniam z mojego punktu widzenia, a nie próbuję oczerniać fundację.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jeszcze raz czip czipem - automat nie podaje danych. Niedawno znalazłam jednego pieska na ulicy - weszłam do weta zczytać czipa - powiedziałam, że znalazłam - i co - podali cyferki na karteczce - i to wszystko - te cyferki to nie był numer tel do właściciela!

po za tym jak ktoś tu trafnie zauważył - każde schronisko czy fundacja czy ktokolwiek zajmujący się psami - ma prawo cokolwiek zrobić z psem po upływie 2 lat od znalezienia! i cokolwiek robi się wcześniej tak na prawdę jest nielegalne... więc postępując zgodnie z polskim prawem możemy usiąść sobie na ławeczce i poczekać ..... bo co za różnica 1 ,3 czy 14 dni jeżeli prawo mówi o ponad 700....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tylko, że oprócz czipa pies miał tatuaż - a to już powinno zastanowić, szczególnie, że prawdopodobnie w chwili gdy podejmowano decyzję o zabiegu, nie wiedziano, że pies nie ma uprawnień. A gdyby okazał się wybitnym repem zaginionym od tygodni?
No, chyba że wiedziano - wtedy znaczy, że ktoś wziął na klatę ukrócenie pseudo nie myśląc o ewentualnych konsekwencjach prawnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
na tyle co znam akity i akiciarzy to jak by komuś zaginął rep - albo nawet nie rep a po prostu akita i szukałby psa- i chciał go znaleźć - to zaraz fundacja by się o tym dowiedziała, że takowy jest poszukiwany... to chyba oczywiste :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
No dobra, ale może nie wszyscy akiciarze są zainteresowani akurat tą fundacją, nie zna jej 100%. To nie jest argument niestety.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Może i oczywiste, a może psa zgubił zagraniczny turysta. To słaby argument.
Jeśli nie wiedzieli od razu, że pies jest z pseudo, to raczej skłonna byłabym przypuszczać, że tego tatoo nie zauważono przed zabiegiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zakwitło i przesłoniło tatoo ;)
Ciekawa jestem, jak się sprawa potoczy.
Głupio wyszło, bo fundacji taka "prasa" na pewno niepotrzebna.
Chcę wierzyć, że to z dobrej woli - wiadomo - jedna narkoza to oszczędność nie tylko środków, ale przede wszystkim - pacjenta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
może się panienka psem w końcu przy tym całym zamieszaniu zainteresuje - albo odda w lepsze ręce - bo po co jej taki bez jaj...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='natalia.aleksandrov']Dziwna ta sprawa i dziwę się Fundacji postępowania, które sprawia, że sami sobie strzelają w stopę.
Ale -[B] właścicielka powinna się cieszyć, że psa odzyskała[/B], bo jakbym ja znalazła psa - a do Poznania mam niedaleko ;), to tak łatwo bym nie oddała, jeżeli dopatrzyłabym się NIELECZONYCH chorób.
Inna sprawa, że ja bym sprawdziła chipa.[/QUOTE]

I powinna sie cieszyc, że Kazik trafił na AwP bo wiesz co byłoby z psem gdy np. trafił na Fundację Mrunio :) Już pewnie tego samego dnia zostałby odesłany na Niemcy a prezes miałaby w głębokim poważaniu czipy, tatuaże i ustawę o ochronie zwierząt. Albo pies wylądowałby w dobrocinskim pseudo zamkniety w jakiejs piwnicy i tam stałby sie mega maszynką do robienia dzieci i Pańca juz nigdy by nie odnalazła swojego psa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QUOTE]Uważam, że powinien być nakaz kastracji niehodowlańców i tyle, haha, zuo! :-D[/QUOTE]
Bardzo ciekawe, ale raczej niewykonalne. Niby jak byś ten nakaz respektowała? O ile wiem, to uprawnienia można robić przez cały okres życia psa, więc jak niby sprecyzować czy pies jest hodowlany czy nie? Np. mój pies nie mam uprawnień repa, ma 2,5 roku - ale gdyby mi się chciało to mogłabym je zrobić... To jest pies hodowlany czy nie? Nikt mi nie zabroni ani też nie nakaże go rozmnażać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1. jest masa psów bez papierów
2. jest masa psów niehodowlanych z różnych przyczyn
3.po zapłodnieniu niehodowlanej suki tracimy prawa hodowlane teraz i zawsze itd

Share this post


Link to post
Share on other sites
A to jakaś specjalna komisja będzie chodzić po domach i zaglądać psom w uszy, żądać papierów i macać po jajkach żeby sprawdzić który jest hodowlany, z papierami, bez, wnętrem, bez zębów czy ze złamanym ogonem? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
niestety nie....
ale według mnie powinno być tak, że jak masz psa/sukę bez sterylki - nie ważne czy zrzeszony czy nie - to płacisz jakiś mega podatek - bo hipotetycznie zarabiasz albo przyczyniasz się do wzrostu bezdomności - i wolno Ci mieć psa z jajami i nigdy nie kryć - ale płacisz np. 2000zł rocznie. Wtedy każdy by się zastanowił, a urzędnicy mieli by motywacje do kontroli. A kasa z podatku na utrzymanie schronisk i socjalne sterylki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[COLOR=#000000]"...DNIA 9 LIPCA- PONIEDZIAŁEK ok godzin południowych [B]mój piesio jakims cudem otwiera sobie furtke[/B]( możliwe jest że skoczył na nia w celu wystraszenia listonosz) i postanawia wyruszyć sobie na spacer.. Jego celem jest CYTADELA znajdujaca sie 3/5 minut od mojego domu-miejsce naszych spacerów i miejsce które doskonale zna [/COLOR]:smile: ..."

No rzeczywiście cud. Pewnie furtka była zamknięta na kłódkę lub na klucz:razz: I to podobno nie pierwszy raz ten cud się zdarzył. Odpowiedzialny opiekun, jak wie, jakiego ma cudownego psa to zabezpiecza wszystko tak, żeby pies nie biegał samopas. I tutaj wychodzi sens wypowiedzi-Kazik żyje, ALE BEZ JAJEK!!!
Szkoda psa, mam nadzieję, że kobieta nic od Fundacji nie ugra.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to by wtedy się narobiło bezdomnych psów, ewentualnie niejawnych, niezarejestrowanych. Można zrobić tak: psy z hodowli, które są wydawane jako pety, mają mieć ustawowo w umowie, ze po roku zostaną wykastrowane/wysterylizowane. Psy ze schronisk zawsze sterylizowane/kastrowane. Psy rasowe, które na wystawach nie zdobędą odpowiednich not, np. z powodu wad, też mają zostać wysterylizowane.wykastrowane. I tyle, więcej się nie da. A i to jest nierealne biorąc pod uwagę poglądy ludzi, ze jest to okaleczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='spadzista']niestety nie....
ale według mnie powinno być tak, że jak masz psa/sukę bez sterylki - nie ważne czy zrzeszony czy nie - to płacisz jakiś mega podatek - bo hipotetycznie zarabiasz albo przyczyniasz się do wzrostu bezdomności - i wolno Ci mieć psa z jajami i nigdy nie kryć - ale płacisz np. 2000zł rocznie. Wtedy każdy by się zastanowił, a urzędnicy mieli by motywacje do kontroli. A kasa z podatku na utrzymanie schronisk i socjalne sterylki.[/QUOTE]
Ahahaha... Niezła utopia :lol: Jak cały ten chory pomysł.

Się zapytam. W jaki sposób przyczyniam się do bezdomności mając niekastrowanego psa?

Przez ślepą wiarę w "kastrację wszystkiego co niehodowlane" biorą się właśnie sprawy takie jak ta. Gdybyście wykastrowali mojego psa mimo czipu i tatuażu (i jeszcze kazali mi za to płacić) też bym wam wytoczyła proces. Nie każdy uważa, że kastracja jest cudowna i ją pochwala. Dobrze by było przejrzeć na oczy, a nie obrastać w rutyniarstwo.
[QUOTE]
Można zrobić tak: psy z hodowli, które są wydawane jako pety, mają mieć ustawowo w umowie, ze po roku zostaną wykastrowane/wysterylizowane. Psy ze schronisk zawsze sterylizowane/kastrowane. Psy rasowe, które na wystawach nie zdobędą odpowiednich not, np. z powodu wad, też mają zostać wysterylizowane.wykastrowane. [/QUOTE]
A ja się jeszcze raz zapytam kto niby ma egzekwować te umowy? Kto ma sprawdzać czy i jaki pies dostał takie, a takie noty? Hodowcy, ZkwP?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ok
Pan pilnuje swojego psa - ale Pan jest wyjątkowy o czym świadczy to że rocznie do schronisk trafia 100 000 PSÓW!!
w tym kraju kontrola urodzeń jest potrzebna!
nie ma pieniędzy na schroniska - czemu tak siedzieć i patrzeć?
I mój pomysł nie zakłada obowiązkowej kastracji/ sterylizacji- tylko potraktowanie możliwości rozmnażania psa jako luksus dla hobbystów a nie zachciankę czy zarobek.
Tak, żeby właścicieli rozmnażaczy wyeliminować i spopularyzowawszy adopcję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hehe ale wtedy to ja bym na bank zrobiła hodowlankę, ale dalej bym nie rozmnażała... I kto by mi przywalił ten podatek skoro mam repa, co z tego, że nie kryje? Kto by mi to sprawdził? Ja bym mówiła, że czekam na wyjątkową sukę :lol: A może niby hodowcy też powinni płacić ten podatek? :diabloti:

Jestem Panią :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po jakim zdjęciu? :evil_lol:

Ty chyba nie masz za dużego pojęcia jak wygląda i ile się "zarabia" na hodowli :p

Share this post


Link to post
Share on other sites
no to zdjęcie z kopiowanymi uszami :-)
jeżeli ktoś hoduje z miłości do rasy to ponosi takie koszty, że ten podatek nie będzie zauważalny. Jak ktoś hoduje dla zysku to podwyższy cenę szczeniaka ale Ci co rozdają szczeniaki - wciskają za grosze itd jak będą mieli wywalać rok w rok 2000 na podatek to się zatanowią

Share this post


Link to post
Share on other sites
A co ma niby zdjęcie psa do płci właściciela? :eviltong:

[QUOTE]jeżeli ktoś hoduje z miłości do rasy to ponosi takie koszty, że ten podatek nie będzie zauważalny.[/QUOTE]
Ale niby dlatego hodowcy mają płacić jakiś wywindowany podatek? Za karę? Hodowla psów jest czymś złym? :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...