Jump to content
Dogomania

spadzista

Members
  • Content Count

    44
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by spadzista

  1. tak, instytucja "hycla" by się przydała [B]BARDZO [/B]- widzę psa luzem - dzwonię - oni w trybie natychmiastowym przyjeżdżają. Jeżeli pies ucieknie to było by łatwiej właścicielowi znaleźć. Mniejsza by była szansa, że ktoś obcy przygarnie - bo psy szybko lądowały by w schronisku, a wałęsający się pies nie stanowił by zagrożenia dla nikogo, ani dla siebie samego - byłby bezpieczny. Moze schroniska nie są słodkie ale na dobę znacznie bezpieczniejsze niż doba na ulicy... A w dzisiejszych czasach hycle to nie muszą być brutale z "Zakochanego Kundla". myślę, że jesteśmy w stanie znaleźć ludzi z sercem do tej pracy. Tylko kto za to zapłaci:-( i np jeżeli pies byłby kolejny raz wyłapany podlegałby kastracji i tyle. I czy było by to takie złe ? chyba nie.. ani dla psów, ani właścicieli tych i pozostałych. to by też ukróciło zwyczaje "wybiegiwania" psów samopas...
  2. [quote name='Sybel']Zdaje się, że dane można zmienić, jeśli się wie, w jakiej bazie chip jest zarejestrowany. Wchodzisz, wyszukujesz, poprawiasz dane i wsjo. [/QUOTE] nie - nie można - bo tak to by sobie ludzie mogli obcy zmieniać ... jak samemu się rejestruje psa to można łatwo - bo ma się swoje konto hasło itd ale jak wprowadzał jakiś wet to on robił to ze swojego konta. I trzeba przez tego weta albo wysyłać tam papiery. nie jest to niewykonalne :-) ale nie można od tak sobie wejść do bazy i pozmieniać danych obcym psom :-) przynajmniej nie w tej co korzystam :-)
  3. ale mój pies jest wprowadzony tylko ze starymi danymi -żeby je zmienic musze wysyłac jakies dokumenty czy szukac weta który go rejestrował ze swojego konta
  4. Arnika - a mi chodziło o to , żeby subiektywnie ocenić - czy chcemy zniszczenia fundacji przez tych ludzi czy nie
  5. [quote name='Arnika1'][URL]http://www.awp.akita-world.de/index.php?topic=893.0[/URL] odszukalam wątek na forum wskazanym przez spadzistą. Poczytajcie - okazuje się, że straż miejska przekazala psa z danymi wlasciciela, fundacja wiedziala kto jest wlascicielem psa. .[/QUOTE] Sami widzicie jakie bzdury ludzie wypisują - z wypowiedzi wynika, że SM odłowiła psa (obok domu właścicielki-na cytadeli -to wiemy z innych postów) -- sprawdzili jej dane po czym odwieźli do fundacji... wierzycie w to? Ludzie wypisują takie bzdury by fundacji dokopać od tak po prostu by wymyślać sensacje.
  6. tatuaż-- miałam w rękach 4 psy z tatuażem - i tylko 1 był czytelny. Chip sam chip nie wystarczy - musi być jeszcze zarejestrowany w jakiejś chodliwej bazie - nikt nie mówił, że wet tego nie zrobił, że nie sczytał chipa i że np nie znalazł w bazie, z której korzysta psa.... Sam czip to nie wszystko! Każdy wie , że to największa wada czipów- mój był czipowany przez miasto i zarejestrował go wet - i teraz nie mam jak danych zmienić - nowego numeru itd- tzn pewnie jakoś mogę , ale to skomplikowana procedura....
  7. Założyłam ten wątek bo pretensji do kastracji nie wniosła właścicielka - zaczęli to robić ludzie, którzy chcą jak to stwierdzili "zniszczyć" fundację. Dopiero później właścicielka została nakłoniona do jakiś roszczeń i publicznych zażaleń. Założyłam go bo w necie zaczęły grasować wyssane z palca oczerniające artykuły odnośnie tej kastracji-np te wpisane powyżej przez Arnike. W stosunku do takich treści fundacja sama mogłaby zakładać sprawy o kłamliwe oszczerstwa... Chciałam, żeby ludzie się dowiedzieli, że nie był to super rep i nie zrobiła tego konkurencja. i żeby ta fundacja mogła dalej funkcjonować a nie szlajać się po sądach.
  8. Słuchajcie - czy jak by wasz pies uciekł, zaginął - to poruszylibyście niebo i ziemie, żeby go odnaleźć i żeby to więcej się nie powtórzyło. Raz na drodze szybkiego ruchu wyskoczyła mi też biała akita - zadbana - ale, że to było w pobliżu przystanku woodstock pomyślałam, że komuś przyjezdnemu zwiał. zostawienie psa na trasie - nie jest zupełnie w moim stylu. Zabrałam ze sobą. Ledwie dojechałam do domu, a już były telefony z różnych stron Polski, że szukają psa! Gość jak stał po prostu wsiadł do auta i przyjechał. Tu niby było zgłoszenie do SM a jakoś ta właśnie SM odstawiła psa do fundacji. Może nie było w bazie psa - czy nikt z was tego nie wziął pod uwagę? Nie wiem jak było - ale musiały być jakieś powody nie odstawienia przez SM psa do domu - który ponoć był poszukiwany ...
  9. może dla tego, że na widok takiego psa mówisz " o boże pieseczku jaki ku*** doprowadził Cię do takiego stanu " ..........
  10. chyba jedynym błędem fundacji było wyczyszczenie psa zamiast sprawy o odebranie właścicielce....
  11. i dla tego poprosiłam Was wszystkich o emocjonalne wsparcie dla fundacji a nie rozprawki prawne
  12. nie chce mi się gadać bo nikt nie zauważa: 1. prawnie - po 2 latach mija prawo własności do psa - czyli bez różnicy czy kastracja po 1 czy po 30 dniach 2. straż miejska w środku nocy przekazała psa fundacji czyli a/nikt go nie szukał b/do nich należało rozczytanie czipa psa - może po prostu na odwal się powiedzieli, że nie ma w bazie - rzeczywiście w bazie nie było ... 3. że są dwie strony sporu : fundacja, która na codzień pomaga psom i dba i panienka uprawiająca pseudo , niedbająca zupełnie o psa. ------------------------------------------------- nie rozumiem was zupełnie myślałam, że tu są miłośnicy psów! a prawnie - każde schronisko popełnia przestępstwo ! większość adopcji jest nielegalnych
  13. [quote name='Monalisa4']KWARANTANNA (psy – 14 dni, koty – 5 dni . tyle czasu ma właściciel aby odebrać zaginione mu zwierzę. Po tym terminie Fundacja mogła psa kastrować a Schronisko wydać do adopcji.[/QUOTE] wybacz - nie ma takiego przepisu
  14. [quote name='motyleqq']dokładnie! przed każdą kastracją robi się komplet badań, a nie ciacha w ciemno chwilę po złapaniu[/QUOTE] ciekawe - bo ja kastrowałam mojego psa pryatnie w klinice i nikt mi nawet takowych badań nie zasugerował :-(
  15. [quote name='evel']A to nie jest tak, że każdy pies w schronisku, fundacji itd. może zostać wykastrowany dopiero po 14-dniowej kwarantannie? Czy coś się zmieniło?[/QUOTE] nie nie ma nic takiego - w przepisach wewnętrznych schronisk występuje często ten termin - ale nie w przepisach państwowych
  16. jakby ludzie byli bardziej odpowiedzialni to by tak nie było ......... ale niestety nie każdy kontroluje swoje jajka a co dopiero psie :-)
  17. Mój pies jest psem rodowodowym wyciągniętym ze schroniska - hodowczyni została poinformowana o tym, że pies jest w schronisku - czy kiwnęła palcem - oczywiście , że nie - dlatego hodowcy też powinni płacić. Pomijając fakt, że ZKWP jest instytucją prywatną i nie ma powodu aby hodowcy zrzeszeni w tym związku byli inaczej traktowani niż w innych prywatnych związkach hodowców.....
  18. nie chodzi mi o to, że tak powinno być - nie powinno być tyle psów w schroniskach i wydalanych co roku - potraktuj tę opcję jak stan wyjątkowy - oduczenia ludzi rozmnażania wszystkiego i zawsze - bo niestety taka jest tendencja :-( a po za tym to tylko mój osobisty pomysł i puki co obawiam się nikt go nie wdroży.
  19. tak jak płaci się OC - normalna opłata - jak podatek drogowy w paliwie możesz chodzić pieszo i nie płacić możesz jeździć małym małolitrażowym autkiem i płacić trochę możesz jeździć TIRem i mieć konkretne opłaty - bo tir generuje dochód i nikogo nie obchodzi ile ton miesięcznie przewozisz - i czy jeździsz pustym czy pełnym tankujesz litr po tyle samo. czy robisz na tym dobre czy złe interesy... ALE NIE MUSISZ JEŹDZIĆ TIREM BO TIR SŁUŻY DO GENEROWANIA DOCHODU! jeżeli wozisz tylko swoją dupkę to nie musisz smrodzić jak tir i tak niszczyć dróg. proste
  20. no to zdjęcie z kopiowanymi uszami :-) jeżeli ktoś hoduje z miłości do rasy to ponosi takie koszty, że ten podatek nie będzie zauważalny. Jak ktoś hoduje dla zysku to podwyższy cenę szczeniaka ale Ci co rozdają szczeniaki - wciskają za grosze itd jak będą mieli wywalać rok w rok 2000 na podatek to się zatanowią
  21. hodowcy - oczywiście o nich mowa!! i przepraszam - po zdjęciu myślałam ,że Pani jest Panem!
  22. Ok Pan pilnuje swojego psa - ale Pan jest wyjątkowy o czym świadczy to że rocznie do schronisk trafia 100 000 PSÓW!! w tym kraju kontrola urodzeń jest potrzebna! nie ma pieniędzy na schroniska - czemu tak siedzieć i patrzeć? I mój pomysł nie zakłada obowiązkowej kastracji/ sterylizacji- tylko potraktowanie możliwości rozmnażania psa jako luksus dla hobbystów a nie zachciankę czy zarobek. Tak, żeby właścicieli rozmnażaczy wyeliminować i spopularyzowawszy adopcję.
  23. niestety nie.... ale według mnie powinno być tak, że jak masz psa/sukę bez sterylki - nie ważne czy zrzeszony czy nie - to płacisz jakiś mega podatek - bo hipotetycznie zarabiasz albo przyczyniasz się do wzrostu bezdomności - i wolno Ci mieć psa z jajami i nigdy nie kryć - ale płacisz np. 2000zł rocznie. Wtedy każdy by się zastanowił, a urzędnicy mieli by motywacje do kontroli. A kasa z podatku na utrzymanie schronisk i socjalne sterylki.
  24. 1. jest masa psów bez papierów 2. jest masa psów niehodowlanych z różnych przyczyn 3.po zapłodnieniu niehodowlanej suki tracimy prawa hodowlane teraz i zawsze itd
×
×
  • Create New...