Ellig Posted August 23, 2022 Posted August 23, 2022 Dnia 23.08.2022 o 14:41, wiolhelm170 napisał: Szkoda psiaka. Bardzo szkoda, Kulka to taka kochana sunia. wciąż ją ogłaszamy licząc na cud. Quote
Nadziejka Posted August 23, 2022 Posted August 23, 2022 Kuleczko z wszelką modlitwą za ciebie kokana Quote
Ewa Marta Posted August 25, 2022 Author Posted August 25, 2022 W tej trudnej sytuacji pozostałe 30 zł na koncie Kuleczki przekazuję Bonuskowi, naszemu podopiecznemu. Nie mogę uwierzyć, że jej nie ma Bonus,kolejny zamojszczak opuszcza schronisko i wyrusza by pożyć godniej do Kikou. Bardzo prosi o wsparcie na utrzymanie ma tylko 220 zł deklaracji! Potrzebuje 400 zł !! - Psy do adopcji / znalezione - Dogomania Quote
limonka80 Posted August 25, 2022 Posted August 25, 2022 Ale smutne wieści Podczytywałam wątek Kuleczki ... A może gdzieś jest, może ktoś ją przygarnął, to taka poczciwa sunia ... 1 Quote
Ewa Marta Posted August 25, 2022 Author Posted August 25, 2022 Dnia 25.08.2022 o 21:46, limonka80 napisał: Ale smutne wieści Podczytywałam wątek Kuleczki ... A może gdzieś jest, może ktoś ją przygarnął, to taka poczciwa sunia ... Chce wierzyć, że tak się właśnie stało. Bardzo mnie to gniecie w środku, wielki mam żal do Janusza, że mnie nie zawiadomił wcześniej... Quote
Ewa Marta Posted February 25 Author Posted February 25 Dzisiaj pożegnaliśmy ukochaną Peruszkę. Od dłuższego czasu chorowała. Cushing, niewydolność nerek i bardzo chore serduszko. Była cały czas leczona, pod opieką wetów. Niestety kilka ostatnich dni było bardzo żle. Nie była w stanie jeść, wymiotowała, widać było, że leki nie działają. Nie było już możliwości robić kroplówek, bo żyłki pękały, a skóra była jak pergamin. Ostatnie miesiące woziłam ją w wózeczku, bo bardzo chciała być z nami na spacerach, ale siły starczało na kilka minut dreptania. Wózeczek pokochała. Układała się zawinięta w kocyki i obserwowała otoczenie. Czasami jakiś większy pies podchodził się przywitać, bardzo to lubiła. Peruszeńka była chudziutka, skóra i kości mimo, że karmiłam ją kilka razy dziennie. Ostatnie dni jadła tylko suszoną pierś indyka i kaczki. Sama jej suszyłam, żeby nie była za twarda. Ciasteczka, paszteciki, gotowany indyk i gotowane jedzenie ją odrzucały. Rano byliśmy z Jackiem u weta z Peruszką. Zbadali ją i powiedzieli, że nic więcej nie da się zrobić. Oboje wiedzieliśmy, że nie pozwolimy jej się męczyć… Umarła w domu, w moich ramionach, do końca kochana bezgranicznie. Płaczemy po niej bardzo, mam wrażenie, że ktoś wyrwał mi kawał serca. Była cudowna, kochana, dobra, oddana, wierna, troskliwa, dzielna i najgrzeczniejsza. Przeżyła prawie 17 lat… Do zobaczenie najwspanialszą suniu 5 Quote
Alaskan malamutte Posted February 25 Posted February 25 Ewuniu, bardzo mi przykro. Przytulam... 1 Quote
Tola Posted February 25 Posted February 25 Bardzo współczuję, mocno przytulam. Wspominajcie wszystkie wspólne dobre chwile, to chociaż trochę pozwoli złagodzić ból, gorzej jest poradzić sobie z tęsknotą 1 Quote
limonka80 Posted March 1 Posted March 1 Bardzo smutna wiadomość Ale miłość nie znika - Peruszka jest wciąż blisko, jak wszystkie nasze Psie Bratnie Dusze Mocno ściskam 1 Quote
agat21 Posted March 1 Posted March 1 Ewa.. całym sercem z Wami. Trzymajcie się. Płaczę z Tobą. 2 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.