caroolcia Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Miałam telefon w sprawie Bony....Pan z Poznania bardzo zainteresowany jak twierdzi, porozmawialiśmy przez tel i opowiedzialam mu o plusach i minusikach Bony, prawdopodobnie jutro albo pojutrze podjedzie (o ile się nie rozmyślił). Mieszkają w Poznaniu, pracuja jakieś 6 godz, więc Boniek nie zostawałaby długo w domku, ale maja 11 letniego syna. Tłumaczyłam im jak wygląda sprawa ze spacerkami i jeżeli podjedzie to na pewno zabiore go na spacer pokazowy.... Quote
Jagoda1 Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 caroolcia napisał(a):Miałam telefon w sprawie Bony....Pan z Poznania bardzo zainteresowany jak twierdzi, porozmawialiśmy przez tel i opowiedzialam mu o plusach i minusikach Bony, prawdopodobnie jutro albo pojutrze podjedzie (o ile się nie rozmyślił). Mieszkają w Poznaniu, pracuja jakieś 6 godz, więc Boniek nie zostawałaby długo w domku, ale maja 11 letniego syna. Tłumaczyłam im jak wygląda sprawa ze spacerkami i jeżeli podjedzie to na pewno zabiore go na spacer pokazowy.... Bonka, zaprezentuj się jak na bokserkę przystało.... Trzymamy kciukasy!!!! Quote
caroolcia Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Byle tylko człowiek był odpowiedni.... bo cudna bonka zasługuje tylko na najlepsze... Quote
caroolcia Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 wytyczne przeczytane, spróbuje namówić donvitow na towarzystwo, a przede wszystkim zobaczymy czy cie ten pan jeszcze odezwie Quote
Donvitow Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Myślę że wsparcie fachowe by się przydało z uwagi na stosunek emcjonalny Karoliny do psiaka. Ja tam mogę z boku poobserwować/ chętnie/. Quote
MonikaP Posted April 17, 2007 Author Posted April 17, 2007 Donvitow napisał(a):Myślę że wsparcie fachowe by się przydało z uwagi na stosunek emcjonalny Karoliny do psiaka. Ja tam mogę z boku poobserwować/ chętnie/. Kajetanie, niech to pierwsze spotkanie odbędzie się w małym gronie - Karolina i ten pan. I Bona :evil_lol: . Na jednej wizycie się nie może skończyć, zresztą o tym już Karolinie pisałam. Zobaczymy, co powie, jakie będzie miała wrażenia....i będziemy myśleć....i jeśli pan się nie przestraszy, to może go w czasie następnej jego wizyty wpadniemy na chwilkę ;-). A Twoje obserwacje z boku, Kajetanie, będą bardzo, bardzo cenne, więc nie wyobrażam sobie, by miało Cię tam nie być :-). Quote
caroolcia Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 Byle to nie wypadłow czwartek, wtedy vito nie może... No i licze na wasze wpsarcie jeżeli facet okaże się konkretny i nie zrezygnuje. Quote
Jagoda1 Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 Trzymamy kciuki i osiem łapek. Bonusiu, oby to był TEN domek! Quote
MonikaP Posted April 18, 2007 Author Posted April 18, 2007 caroolcia napisał(a):Byle to nie wypadłow czwartek, wtedy vito nie może... No i licze na wasze wpsarcie jeżeli facet okaże się konkretny i nie zrezygnuje. Oczywiście,że będziesz miała wsparcie :-). Na razie, żeby nie odstraszyć go za bardzo i nie osaczać ;-) porozmawiaj z nim twarzą w twarz sama - i zobacz, jakie będzie pierwsze wrażenie. Quote
caroolcia Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 AgusiaTerierka napisał(a):Trzymamy kciuki i osiem łapek. Bonusiu, oby to był TEN domek! Bonia dziękuje za kciuki i 8 łapek ;) Quote
caroolcia Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Pan chyba znalazł innego pieska... może jeszcze zadzowoni dzisiaj, a może wcale... W wekend i poniedziałek bonieczka będzie w 2 gazetach lokalnych...może ktoś bardziej odpowiedni się znajdzie.... Quote
Donvitow Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Nie zadzwonił. Ale karolina specjalnie nie zmartwiła się ??? Quote
MonikaP Posted April 19, 2007 Author Posted April 19, 2007 Donvitow napisał(a):Nie zadzwonił. Ale karolina specjalnie nie zmartwiła się ??? Chyba nie ;-). Zresztą z opisu ten pan wydawał się być taki sobie....znaczy się nie pan osobiście,ale to, co mógł Bonie zapewnić... Quote
caroolcia Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 MonikaP napisał(a):Chyba nie ;-). Zresztą z opisu ten pan wydawał się być taki sobie....znaczy się nie pan osobiście,ale to, co mógł Bonie zapewnić... Tak to pozbycia się labka, nie wyrokowało najlepiej - mi się marzy dla bonki jakiś może nawet starszy Pan, który potrzebuje towarzysza zycia i ma za sobą już doświadczenia z piecholkami..... Quote
MonikaP Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 caroolcia napisał(a):Tak to pozbycia się labka, nie wyrokowało najlepiej - mi się marzy dla bonki jakiś może nawet starszy Pan, który potrzebuje towarzysza zycia i ma za sobą już doświadczenia z piecholkami..... No właśnie... Wczoraj zawiozłam ogłoszenie do King Crossa, do sklepu ZOO, tam przychodzi sporo ludzi.... No i muszę reanimować moją drukarkę , bo jak zwykle gdy jest potrzebna, odmawia współpracy i drukuje z wielkiej łaski:angryy:. Quote
caroolcia Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 tak na rozweselenie foteczki bony z cieplego weekendu (dzisiaj na rozgrzanie) i na leżaczku - przytulanie co wy na to? Quote
MonikaP Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 Ach, ach, jakiego masz ślicznego, nakolankowego, podręcznego malutkiego pieseczka :evil_lol: . Quote
caroolcia Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 koń by się uśmiał! kłębuszek - wieczorkiem robi sie chłodno Quote
caroolcia Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 MonikaP napisał(a):Ach, ach, jakiego masz ślicznego, nakolankowego, podręcznego malutkiego pieseczka :evil_lol: . taaak malutka cziłałka do torebki ;))) Quote
MonikaP Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 [quote name='caroolcia'] kłębuszek - wieczorkiem robi sie chłodno No tak, po prostu malutki, niewinny kłębuszek pieska :loveu: . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.