t_kasiek Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 to juz jutro....jestem przerazona.....na dodatek kicia jest glodna....a ja nie wiem jak jej wytlumaczyc, ze jutro musi byc na czczo.... :( teraz sie polozyla i spi ale bardzo mialczala - a ja non stop chodze po mieszkaniu i szkocham....nie umiem sie uspokoic.... :( Quote
Gemini666 Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Kasiu może weź coś ziołowego na uspokojenie? Ja wiem - trudno tłumaczyć zwierzaczkowi, że musi być na czczo, ale im mniej ty się będziesz denerwować tymbardziej Klara się uspokoi (zwierzęta wyczuwają nerwy właścicieli i same się też denerwują przez to) Quote
wtatara Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 kotka już w lecznicy, około 12 Kasia ma dostac wiadomość. Okropnie to Kasia przeżywa Quote
Gemini666 Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 JA tez trzymam - Kasia głowa do góry Quote
Isabel Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Kasiu, daj znać, bo się niecierpliwimy! Quote
wtatara Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 własnie wróciłam od Kasi. Kasia nie ma czasu na nic. Musi pilnować Klary, bo ta cały czas chodzi. A jej nie wolno skakać, nie wolno wskakiwać.Guzki były tez już na innych sutkach takie maleńkie. będzie jednak dobrze,PRAWDA Quote
t_kasiek Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 kicia juz po operacji....to znaczy o 16 bylam w klinicie, dostala jeszcze kroplowke, potem ubralismy ja w ubranko (bardzo sie jej to nie podobalo) i pojechalismy do domku....teraz spi u mnie na kolankach i jest bardzo spokojna ale wczesniej chodzila caly czas....o ile mozna to nazwac chodzeniem....rana jest duza, a po ogoleniu brzuszka okazalo sie ze sa juz przezuty na inne sutki (zostalo to wszystko wyciete), w domku troszke wymiotowala, ale dzwonilam do p.wet i mowi ze tak bywa po narkozie Jutro na 12 jedziemy na kroplowke...mam nadzieje ze noc minie spokojnie.... dziekuje za 3manie kciukow i prosz o jeszcze..... Quote
Isabel Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Oczywiście, że będzie dobrze! Ma założony kubraczek pooperacyjny, prawda? Żeby tylko nie zechciała go ściągnąć w nocy i wylizać sobie szwy. Ja przy Teosiu (miał szyty brzuszek) mocowałam kubraczek dodatkowo szerokim plastrem. Quote
Gemini666 Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 to trzymam nadal kciuki - dobrze, że jest spokojniej zwierzęta jak najbardziej mogą reagować na narkozę wymiotowaniem (u mnie tak było) co do szwów moje psiaki nie cierpiały tych kubraczków niestety, były jednak zaszyte podwójnie tzn w środku rozpuszczalne na zewnątrz kolejny szew zwykłymi niciami, aby się do rany nie dostały (dodatkowo niestety pilnowanie całą noc i smarowanie balsamem Quote
t_kasiek Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Klarze kubraczek tez sie nie podoba, ale jeszcze nie probuje go zdjac. Noc minela w miare spokojnie, ale malo spalam. Kicia spala z nami w lozeczku - schowala sie pod kolderka i bylo jej super cieplutko :) wstawala kilka razy w nocy no i ja razem z nia. Byla raz zrobic kooop, drugim razem siku (nie trafila do kuwetki tylko obok wiec od razu sprzatalam), potem szla sie napic....no i tak zlecialo do 6 rano. Spala przy mnie jak dziecko, glowka na poduszce, reszta pod kolderka, wtulona we mnie.... :) Teraz zaczyna chyba byc glodna bo chodzi do kuchni i zaglada w puste miski (tzn w miejsce, gdzie staly miski). A w tym momencie przyszla do mnie na kolanka :) Quote
Isabel Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 To świetnie, że wszystko dobrze! Klara teraz może już coś zjeść, dość się nagłodziła, a że szuka miseczek, to znaczy że się dobrze czuje. Quote
t_kasiek Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Klarcia je narazie gotowanego kurczaczka - nie chce jej dawac naraz za duzo, zeby jej nie zaszkodzic, ale widac, ze chce jesc :) co mnie cieszy :) Teraz od godzinki wreszcie polozyla sie spac, a wczesniej chyba z godzinke sie myła !!! przy czym umyła sobie tez swoj kubraczek :D:D:D ....... moja kochana kiciucha :) Quote
Jagoda1 Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 t_kasiek napisał(a):Klarcia je narazie gotowanego kurczaczka - nie chce jej dawac naraz za duzo, zeby jej nie zaszkodzic, ale widac, ze chce jesc :) co mnie cieszy :) Teraz od godzinki wreszcie polozyla sie spac, a wczesniej chyba z godzinke sie myła !!! przy czym umyła sobie tez swoj kubraczek :D:D:D ....... moja kochana kiciucha :) Czyścioszka...:grins: Quote
Isabel Posted December 15, 2007 Posted December 15, 2007 Jak myć, to już wszystko, tylko wtedy można mieć pewność, że się jest naprawdę czystym! Quote
t_kasiek Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 a no pewnie !!! jutro prawdopodonie jedziemy ostatni raz na kroplowke a potem w Wigilie na zdjecie szwow !!! tylko zupelnie sobie tego nie wyobrazam bo ona jest "niebadalska" jak to okreslila pani wet. :D:D:D Quote
Isabel Posted December 16, 2007 Posted December 16, 2007 Jakoś to musi być, Klarcia nie pierwsza taka i nie ostatnia! Quote
wtatara Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 kotka szwy bedzie mieć ściągnięe dopiero po świetach, a tak to odpukac ale dobrze Quote
t_kasiek Posted December 23, 2007 Posted December 23, 2007 poza tym, ze nie wiem czy kubraczek przetrzyma swieta....kiciucha coraz bardziej sie niecierpliwi i targa zabkami kolejne dziurki.....:> Quote
t_kasiek Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 byłam wczoraj u Adki i jak tylko wróce z biblioteki to beda foteczki !!!!!!!!!! ale jaka ona jest cudna !!!! mowie wam :D:D:D PS. a moja kiciucha ma juz kubraczek w strzepach !!!!! Quote
t_kasiek Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 wiec fotki zaraz wrzuce....a tym czasem - Klara ma juz sciagniete szwy i resztki kubraczak tez (poszedl od razu do smieci !!!) Quote
Isabel Posted December 27, 2007 Posted December 27, 2007 Pozwoliła sobie wyjąć szwy czy bardzo się awanturowała? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.