Macia Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 Ta Pani (bo domyślam się, że to ta sama) myśli nad Sara (naszą mastifką). Kora nie dogadałaby się raczej z jej psami. Quote
zerojeden Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 [quote name='Macia']Ta Pani (bo domyślam się, że to ta sama) myśli nad Sara (naszą mastifką). Kora nie dogadałaby się raczej z jej psami.[/QUOTE] Pewnie to ta sama Pani ;) Dzwoniła do mnie wczoraj w sprawie Kory...ale chciała najpierw zrobić wizytę zapoznawczą z obiema laskami aczkolwiek kilometry ogromne a Kora różnie reaguje na psy...a mi się przypomniało że macie taka bidę i że ona do psów fajna jest no i dałam Pani numer do Maci...i teraz trzymam kciuki żeby się udało ;) A właśnie wysłałyście może te środki przeciw pasożytnicze bo nic nie przyszło jeszcze? Quote
Macia Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 Tak, Ania już wysłała więc w każdej chwili może dojść. Nie wiedziałyśmy ile Kora waży, ale tabletek starczy. Jedna na 10 kg. Quote
zerojeden Posted November 15, 2012 Posted November 15, 2012 Hej dzisiaj przyszły środki już zaaplikowałam trochę się krzywiła ale nie było źle ;) Muszę z nią jeszcze podjechać na kontrolę z uszami bo coś znowu trzepać zaczyna zbyt często. Quote
faith35 Posted November 21, 2012 Author Posted November 21, 2012 Może tak nowe zdjęcia Kory? :) Porobiłabym ogłoszenia w weekend... Quote
zerojeden Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 Musicie mi wybaczyć jestem chora od ponad 2 tygodni i oprócz tego co zrobić muszę nie robię nic ponad to bo po prostu nie mam siły ;( Quote
faith35 Posted November 23, 2012 Author Posted November 23, 2012 Może nowy pakiet ogłoszeń wykupić?... Quote
zerojeden Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 (edited) Mam bardzo smutną wiadomość...Kora wczoraj odeszła ;( Wszystko się stało nagle i bardzo niespodziewanie i ogromnie mi smutno z tego powodu dlatego nawet wczoraj nie miałam siły przekazać Wam tych wieści. Nic nie zapowiadało takiego obrotu sprawy Korunia była na oko zdrowa cieszyła się, chodziła na spacer...wczoraj rano poszłyśmy na spacer jak zawsze nosiła swoją zabawkę dostała śniadanie i poszła do siebie. Koło 11 przyjechali znajomi więc poszła się przywitać jak to ona brzuch do góry, gęba uśmiechnięta cała opluta jak to u niej zawsze było. Koło 14 zaczęła dziwnie oddychać a brzuch robił się coraz większy więc zapakowaliśmy ją do auta bo już sama nie mogła wejść i szybko do weta jak ją wnosili do gabinetu to już nie oddychała, serduszko stanęło ale po reanimacji i adrenalinie niby wszystko było ok, wet stwierdził skręt żołądka odbarczył go rurką, nie mógł jej otworzyć w tym stanie bo nie dałaby rady przetrwać narkozy. Dostała tuzin zastrzyków i 2 kroplówki i niby było lepiej spokojnie oddychała wstała przełożyła się na drugą stronę po ok 3h dostała drugiego ataku i tym razem serce nie podjęło już pracy. Dzisiaj rano zrobiliśmy sekcję która wykazała że powodem było zapalenie jelit przez które to wszystko się stało. W jelitach było za dużo gazu i oplotły wpust żołądka powodując skręt. Gdyby nie to pewnie nawet bym nie wiedziała że coś jest nie tak bo ani gorączki nie miała, ani rozwolnienia ani wymiotów. To był k......pech że tak się stało...jestem mega zła i aż nie mogę uwierzyć że w pół dnia można stracić psa. Wet powiedział że na to nałożyło się kilka czynników i to że jest to pies duży więc łatwiej u niej o skręt i wiek i nie najlepszy stan zdrowia ogólny. Jeżeli oczywiście potrzebujecie potwierdzenia to mogę wkleić opis sekcji weterynaryjny. Bardzo mi jest przykro i przepraszam że dopiero dzisiaj o tym pisze ale wczoraj cały wieczór ryczałam. Udziergałam bazarek między innymi dla niej i się już nie przyda, normalnie sorki ale jestem tak wściekła że czlowiek jest bezsilny że muszę to wszystkim powiedzieć http://www.dogomania.pl/forum/thread...ne-miski/page2 http://www.dogomania.pl/forum/thread...ne-miski/page2 Edited November 23, 2012 by Hałabajówka Quote
joaaa Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 Bardzo Wam współczuję... Biedna Kora [*] Quote
zerojeden Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 Szczerze Wam powiem że bardziej w sumie jestem wściekła niż smutna ze mi nie pokazała wcześniej że jest coś nie tak, bo ja już nauczona doświadczeniem jak pies wymiotuje czy ma rozwolnienie od razu robie badania krwi bo już kiedyś miałam taki przypadek że moja sunia 2,5 roku dwa razy zwymiotowała po czym się okazało że ma wielkiego guza na śledzionie i nie wybudziła się po narkozie więc wolę dmuchać na zimne...widać jeszcze mnie życie za mało nauczyło!!!! Quote
andzia69 Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 ze skrętem żolądka niestety żartów nie ma i często kończą si śmiercią zwierzaka:( Bardzo mi przykro:( dobrze, że Korcia przeżyla u ciebie wspaniałe chwile, czula się kochana! Dziękuję!!! Quote
kamilqax95x Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 Biedna Kora. Tam już nie będzie ją nic bolało. :( Miałam kiedyś mieszańca bulteriera przygarniętego z podwórka przez 3 miesiące i też odszedł bo miał zapalenie jelit. Nie pamiętam go, ale z tego co opowiadali mi rodzice to nigdy jeszcze nie widzieli psa który płakał, bo łzy mu leciały strumieniami.. Strasznie się męczył, ale niestety było już za późno, bo ktoś go z domu wyrzucił już z zaawansowaną chorobą.. :( Quote
zerojeden Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 Dziękuję wszystkim za słowa otuchy i Wam dziewczyny że dzięki Wam miałam okazję ją poznać i się zaprzyjaźnić...każdemu życzę tak oddanego i kochanego przyjaciela. Quote
natalia.aleksandrov Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Hałabajówko... Kiedy ją zabieraliśmy z tego okropnego miejsca i zawieźliśmy do Ciebie... Nie mam słów, żeby podziękować Ci za to, co dla niej zrobiłaś. Dzięki Tobie miała cudowne ostatnie chwile życia - i to jest najważniejsze. Dziękujemy Ci bardzo za wszystko! Quote
zerojeden Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 natalia.aleksandrov napisał(a):Hałabajówko... Kiedy ją zabieraliśmy z tego okropnego miejsca i zawieźliśmy do Ciebie... Nie mam słów, żeby podziękować Ci za to, co dla niej zrobiłaś. Dzięki Tobie miała cudowne ostatnie chwile życia - i to jest najważniejsze. Dziękujemy Ci bardzo za wszystko! Szkoda tylko że tak krótko było jej dane zostać... ehh pusto bez niej strasznie :( Quote
faith35 Posted November 25, 2012 Author Posted November 25, 2012 Siedzę i ryczę ... :( Mimo wszystko, cieszę się Hałabajówko, że trafiła właśnie do Ciebie! Po tych wszystkich latach rodzenia szczeniaków, gdzie była traktowana jak przedmiot... U Ciebie odżyła, pokazałaś jej, jaki może być człowiek, że umie kochać, troszczyć się... DZIĘKUJĘ... Quote
cytryna12345 Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 bardzo współczuję :-( taka bezsilność i bezradność, kompletnie powala ;-( ważne, że odmieniłaś życie suni i odchodząc nie była psem zapomnianym przez świat Quote
LILUtosi Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 Moja onka też na to umarła, raz udalo mi się ją odratować właśnie spuszczaniem gazów ale miesiąc później nie było mnie przy niej i u umarła sama w męczaniach. To jest chwila - pies zaczyna lapać powietrze i rozsadza. Do dziś nie mogę sobie tego wybaczyć. Trzymaj się. U nas w schronie jest CC i czeka na szanse. Quote
zerojeden Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Właśnie to jest najgorsze że zaczęła wszystko od nowa i tylko na chwilę...ale dobre i to tak jak mówicie. W sercu zawsze będzie tak to już jest. Quote
Macia Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Przynajmniej ostatnie miesiące miała wspaniałe. Lepsze niż jej całe dotychczasowe życie. Bardzo mi przykro. Na koncie Kory zostało ponad 180 zł. Oczywiście pieniądze te zostaną przelane (dodam też coś od siebie) w ramach spłaty kosztów weterynaryjnych. Hałabajówka jak tylko będziesz wiedzieć jakie to były koszty to proszę daj znać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.