Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 564
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Macia']Ta Pani (bo domyślam się, że to ta sama) myśli nad Sara (naszą mastifką). Kora nie dogadałaby się raczej z jej psami.[/QUOTE]

Pewnie to ta sama Pani ;) Dzwoniła do mnie wczoraj w sprawie Kory...ale chciała najpierw zrobić wizytę zapoznawczą z obiema laskami aczkolwiek kilometry ogromne a Kora różnie reaguje na psy...a mi się przypomniało że macie taka bidę i że ona do psów fajna jest no i dałam Pani numer do Maci...i teraz trzymam kciuki żeby się udało ;)

A właśnie wysłałyście może te środki przeciw pasożytnicze bo nic nie przyszło jeszcze?

Posted

Hej dzisiaj przyszły środki już zaaplikowałam trochę się krzywiła ale nie było źle ;)
Muszę z nią jeszcze podjechać na kontrolę z uszami bo coś znowu trzepać zaczyna zbyt często.

Posted (edited)

Mam bardzo smutną wiadomość...Kora wczoraj odeszła ;(
Wszystko się stało nagle i bardzo niespodziewanie i ogromnie mi smutno z tego powodu dlatego nawet wczoraj nie miałam siły przekazać Wam tych wieści.
Nic nie zapowiadało takiego obrotu sprawy Korunia była na oko zdrowa cieszyła się, chodziła na spacer...wczoraj rano poszłyśmy na spacer jak zawsze nosiła swoją zabawkę dostała śniadanie i poszła do siebie. Koło 11 przyjechali znajomi więc poszła się przywitać jak to ona brzuch do góry, gęba uśmiechnięta cała opluta jak to u niej zawsze było. Koło 14 zaczęła dziwnie oddychać a brzuch robił się coraz większy więc zapakowaliśmy ją do auta bo już sama nie mogła wejść i szybko do weta jak ją wnosili do gabinetu to już nie oddychała, serduszko stanęło ale po reanimacji i adrenalinie niby wszystko było ok, wet stwierdził skręt żołądka odbarczył go rurką, nie mógł jej otworzyć w tym stanie bo nie dałaby rady przetrwać narkozy. Dostała tuzin zastrzyków i 2 kroplówki i niby było lepiej spokojnie oddychała wstała przełożyła się na drugą stronę po ok 3h dostała drugiego ataku i tym razem serce nie podjęło już pracy.
Dzisiaj rano zrobiliśmy sekcję która wykazała że powodem było zapalenie jelit przez które to wszystko się stało. W jelitach było za dużo gazu i oplotły wpust żołądka powodując skręt. Gdyby nie to pewnie nawet bym nie wiedziała że coś jest nie tak bo ani gorączki nie miała, ani rozwolnienia ani wymiotów. To był k......pech że tak się stało...jestem mega zła i aż nie mogę uwierzyć że w pół dnia można stracić psa.
Wet powiedział że na to nałożyło się kilka czynników i to że jest to pies duży więc łatwiej u niej o skręt i wiek i nie najlepszy stan zdrowia ogólny.
Jeżeli oczywiście potrzebujecie potwierdzenia to mogę wkleić opis sekcji weterynaryjny.
Bardzo mi jest przykro i przepraszam że dopiero dzisiaj o tym pisze ale wczoraj cały wieczór ryczałam.

Udziergałam bazarek między innymi dla niej i się już nie przyda, normalnie sorki ale jestem tak wściekła że czlowiek jest bezsilny że muszę to wszystkim powiedzieć
http://www.dogomania.pl/forum/thread...ne-miski/page2
http://www.dogomania.pl/forum/thread...ne-miski/page2

Edited by Hałabajówka
Posted

Szczerze Wam powiem że bardziej w sumie jestem wściekła niż smutna ze mi nie pokazała wcześniej że jest coś nie tak, bo ja już nauczona doświadczeniem jak pies wymiotuje czy ma rozwolnienie od razu robie badania krwi bo już kiedyś miałam taki przypadek że moja sunia 2,5 roku dwa razy zwymiotowała po czym się okazało że ma wielkiego guza na śledzionie i nie wybudziła się po narkozie więc wolę dmuchać na zimne...widać jeszcze mnie życie za mało nauczyło!!!!

Posted

ze skrętem żolądka niestety żartów nie ma i często kończą si śmiercią zwierzaka:(
Bardzo mi przykro:(
dobrze, że Korcia przeżyla u ciebie wspaniałe chwile, czula się kochana! Dziękuję!!!

Posted

Biedna Kora. Tam już nie będzie ją nic bolało. :( Miałam kiedyś mieszańca bulteriera przygarniętego z podwórka przez 3 miesiące i też odszedł bo miał zapalenie jelit. Nie pamiętam go, ale z tego co opowiadali mi rodzice to nigdy jeszcze nie widzieli psa który płakał, bo łzy mu leciały strumieniami.. Strasznie się męczył, ale niestety było już za późno, bo ktoś go z domu wyrzucił już z zaawansowaną chorobą.. :(

Posted

Hałabajówko... Kiedy ją zabieraliśmy z tego okropnego miejsca i zawieźliśmy do Ciebie... Nie mam słów, żeby podziękować Ci za to, co dla niej zrobiłaś. Dzięki Tobie miała cudowne ostatnie chwile życia - i to jest najważniejsze. Dziękujemy Ci bardzo za wszystko!

Posted

natalia.aleksandrov napisał(a):
Hałabajówko... Kiedy ją zabieraliśmy z tego okropnego miejsca i zawieźliśmy do Ciebie... Nie mam słów, żeby podziękować Ci za to, co dla niej zrobiłaś. Dzięki Tobie miała cudowne ostatnie chwile życia - i to jest najważniejsze. Dziękujemy Ci bardzo za wszystko!


Szkoda tylko że tak krótko było jej dane zostać... ehh pusto bez niej strasznie :(

Posted

Siedzę i ryczę ... :( Mimo wszystko, cieszę się Hałabajówko, że trafiła właśnie do Ciebie! Po tych wszystkich latach rodzenia szczeniaków, gdzie była traktowana jak przedmiot... U Ciebie odżyła, pokazałaś jej, jaki może być człowiek, że umie kochać, troszczyć się... DZIĘKUJĘ...

Posted

Moja onka też na to umarła, raz udalo mi się ją odratować właśnie spuszczaniem gazów ale miesiąc później nie było mnie przy niej i u umarła sama w męczaniach. To jest chwila - pies zaczyna lapać powietrze i rozsadza. Do dziś nie mogę sobie tego wybaczyć. Trzymaj się.
U nas w schronie jest CC i czeka na szanse.

Posted

Przynajmniej ostatnie miesiące miała wspaniałe. Lepsze niż jej całe dotychczasowe życie. Bardzo mi przykro.
Na koncie Kory zostało ponad 180 zł. Oczywiście pieniądze te zostaną przelane (dodam też coś od siebie) w ramach spłaty kosztów weterynaryjnych. Hałabajówka jak tylko będziesz wiedzieć jakie to były koszty to proszę daj znać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...